Akcja ratunkowa cz. IIa Beata i Kuba
Tym razem ominęli samo miasteczko pokonując Kanał Niegociński, stare połączenie Kisajna z jeziorem Niegocin, prowadzące przez niewielkie jezioro Tajty. Późnym ...
Tym razem ominęli samo miasteczko pokonując Kanał Niegociński, stare połączenie Kisajna z jeziorem Niegocin, prowadzące przez niewielkie jezioro Tajty. Późnym ...
Był piątek. Tydzień, po ostatnim (no...sobotnim) spotkaniu. Weekend się zaczynał, więc pomyślałam, że czas na jakieś plany! Pierwsze co mi do głowy przyszło to ...
Jest wieczór. Jemy kolację, którą przygotowałeś. Jesteś jakiś cichy, zmieszany. -Co się stało?- Pytam Spojrzałeś na mnie i lekko się uśmiechnąłeś. Znam to, znam ...
Swoboda z jaką Beata pokazywała mi swoje wdzięki cały czas mnie zaskakiwała. Udałem się do łóżka z nadzieją że szybko uda mi się zasnąć. Brak możliwości zrobienia ...
I - trochę inny początek Dawno dawno temu za czasów magii, czarodziejstwa i... Smerfów żył sobie nikczemny czarownik, zwał się Gargamel, Gargi dla przyjaciół. Był on ...
Usiedliśmy w końcu wszyscy przy stole. Po jednej stronie dziadek wraz z nie odstępującą go nawet na moment Zosią, a my z Elą po drugiej. Zerknąłem w stronę siostry i ...
Rok 1990. Jechałem na te wakacje wyładowany pozytywnymi emocjami i energią. W marcu skończyłem osiemnaście lat. Ten fakt dawał dużo większe możliwości i roztaczał ...
Rankiem słońce zaglądnęło do naszego pokoju, oświetlając twarz Dagmary otoczoną wianuszkiem miedziano - brązowych włosów. Poruszyła się lekko i otworzyła oczy ...
Niniejszy artykuł został sfinansowany w ramach Narodowego Programu Walki z Nimfomanią na lata 2021 - 2025. ************ Przeglądając Internet, natrafiłem na artykuł pt ...
Czerwcowy dzień chylił się ku końcowi. Przez okno laboratorium wpadały promienie zachodzącego słońca, tańczyły po meblach, naczyniach, urządzeniach. Marcin od wielu ...
- Nie ma lepszej opcji, niż zakochać się w kilku słowach… - Nie rozumiem – szepnęła, unosząc lekko brwi. - Taka luźna dygresja. O miłości. - Uwielbiam cię ...
- Coś Ci dzisiaj nie idzie – Artur ruszył po piłki walające się za linią kortu. Wygrywał z Adamem kolejne sety bez większego wysiłku. Dawno go tak nie sponiewierał – ...
Weszliśmy do pokoju sypialnego Eli. Zosia nadal była rozstrojona i nieswoja. - To, co? Idziecie do siebie na drugie piętro, czy zostajecie tutaj ze mną? Ela, nieświadomie ...
Odkąd pamiętał, zawsze lubił ogień. Potrafił bez końca wpatrywać się w płomienie pożerające gałęzie czy polana. Najpierw niewielkie, pełgające języki, delikatnie ...
- Janek naprawdę strasznie cię przepraszam, no nie mogłam dotrzeć na 19 – przekonywała przejęta Monika. - Ok. ok. rozumiem, zresztą twoja strata, film był niezły, a ...