Lodowa Anna
Droga z Londynu dluzyla się niemilosiernie. Mialem zaproszenie do rezydencji podmiejskiej, a tymczasem jechalem już dobre trzy godziny. Posiadlosci pana Richardsona wciaz nie ...
Droga z Londynu dluzyla się niemilosiernie. Mialem zaproszenie do rezydencji podmiejskiej, a tymczasem jechalem już dobre trzy godziny. Posiadlosci pana Richardsona wciaz nie ...
Po stosunku poszliśmy pod prysznic myjąc się nawzajem po czym poszliśmy spać. Gdy się obudziłem jej już nie było stwierdziłem że poszła do siebie. Miałem nadzieje że ...
Zdziwiłam się kiedy mój telefon zawibrował. Nie miałam pojęcia, kto może dzwonić do mnie w poniedziałkowe popołudnie, zwłaszcza że miałam wolne. Na wyświetlaczu ...
cz. 2 Moja żona zbliżyła się od mnie od tyłu i zaczęła mnie mocno przytulać. Po chwili wyszeptała mi do ucha. Dobrze się bawiliście nas obserwując? Dobrze robi loda ? ...
Prezent Minęło już parę miesięcy i Magda nigdy nie wróciła już do tego tematu. Zajęcia, praca, a wieczorem obie prawie padały już z nóg. Lecz Anka, jakby intuicyjnie ...
- Janek naprawdę strasznie cię przepraszam, no nie mogłam dotrzeć na 19 – przekonywała przejęta Monika. - Ok. ok. rozumiem, zresztą twoja strata, film był niezły, a ...
Obudziła się we mnie sportowa dusza. Wzięło mnie na bieganie, wiedziałem że za długo nie wytrzymam, ale ubrałem się w dresy i ruszyłem. Biegłem przez miasto zamyślony ...
Pożegnaliśmy się z Sylwią i poszliśmy na obiad ,po obiedzie Ewa poszła pod prysznic i stwierdziła że musi jeszcze ogolić broszkę.Trochę mnie to zdziwiło bo miała ...
Poczułam wilgoć między nogami, kiedy w niedzielę wieczorem uświadomiłam sobie, że za dwa dni spotkam się z Koźmińskim. Obiecałam mu to na poprzednim spotkaniu, ale ...
Wyjazd II –dzień powrotu cd11 Środa…wstałem już po 7.00 obudziłem dzieciaki, zrobiłem standardowo kawę i wszedł do menu porannego papieros. Usiadłem na tarasie nie ...
Boże! Jak ja uwielbiam przychodzić do pracy w minispódniczce! Intensywniej czuję na sobie wzrok młodych, przepełnionych energią uczniaków. Gdy jestem w miniówce, zdarza ...
W poniedziałek dwudziestego czwartego lipca budzik zadzwonił o piątej trzydzieści. Wyrwany z głębokiego snu nie wiedziałem, co się dzieje. Przecież wakacje, nie trzeba ...
Pierwszy cios, który otrzymałem, ogłuszył mnie i upadłem. Ktoś musiał się czaić, gdzieś za zaparkowanym na ulicy samochodem. Mrok ułatwił mu ukrycie się, a coś, czym ...
Mieszkałem wtedy na wsi z rodzicami. 21 letni chłopak z planami na życie w wielkim mieście i milionem idei w głowie, ale bez grama pomysłu jak to wszystko wprowadzić w ...
Takie wyobrażenie chyba mniej ingeruje w Wasze wyobrażenie postaci? ;))) Dwa dni upłynęły, nim wszystko w obozie zaczęło funkcjonować sprawnie. Kaśka przez te dwa dni ...