Dosypana mikstura - moja fantazja cz. 10

Dosypana mikstura - moja fantazja cz. 10Wyobrażam sobie że ten bezczelny łajdak, kompletnie nie liczy się ze mną… Chce  tylko ulżyć swojej chuci… swym samczym instynktom… Dlatego zapowiada mi, że dojdzie we mnie! Ależ jestem przerażona! Już oczami wyobraźni widzę siebie, paradującą z brzuszkiem! Co za upokarzająca wizja. Chcę temu zapobiec! Wykrzyczeć: - Co to, to nie! Chyba nie chcesz zrobić mi dziecka?! Chyba nie chcesz, żebym została mamusią?!
Tymczasem ulegam dziwnemu podnieceniu… niebywałemu wpływowi…
Oświadczam: - Zrób tak, jak chcesz… tak, jak to ująłeś – „zlej mi się do pizdy…”, nie przejmuj się tym, że niechybnie „zmajstrujesz mi dzidziusia…”
Czuję, jak zalewa mnie fala ciepłego nasienia… jest wszędzie… na mnie… i… we mnie…

7 807 czyt.
100%53
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 121 słów i 772 znaków.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Historyczka · 15 lipca

    Czy taka scena jest panowie dla was podniecająca? - już oczami wyobraźni widzę siebie, paradującą z brzuszkiem! Co za upokarzająca wizja. Chcę temu zapobiec! Wykrzyczeć: - Co to, to nie! Chyba nie chcesz zrobić mi dziecka?! Chyba nie chcesz, żebym została mamusią?!

  • White

    White · 4 lipca · 273299556

    To podniecające kiedy opisujesz jak się boisz ale ulegasz. Taka nieśmiała, wystraszona i cholernie sexowna. I to słownictwo " moja część niewieścia"

  • Historyczka

    Historyczka · 3 lipca

    Czy Was, Panowie, podnieca fakt, że ten bezczelny łajdak, kompletnie nie liczy się ze mną… Chce  tylko ulżyć swojej chuci… swym samczym instynktom… Dlatego zapowiada mi, że dojdzie we mnie!