Alan S. - cz. II
Alan widząc zaciekawione spojrzenie pięknej dziewczyny, wytrzymał jej wzrok. Ona też nie spuszczała wzroku i przez chwilę patrzyli sobie w oczy. Uśmiechnęła się i ...
Alan widząc zaciekawione spojrzenie pięknej dziewczyny, wytrzymał jej wzrok. Ona też nie spuszczała wzroku i przez chwilę patrzyli sobie w oczy. Uśmiechnęła się i ...
Ósmy dzień miesiąca. Luty. Pogoda nie napawała optymizmem. Było szaro, wietrznie, a z nieba padał ni to śnieg, ni deszcz, ni deszcz ze śniegiem. Idealna pogoda na ...
Lubię noc...samotną noc... Iść na spacer pod jej osłoną. Wiejską drogą z dala od zgiełku, hałasu i ludzi. Pośród rosnącej po bokach kukurydzy.Iść w jej głąb ...
- Ale to nie koniec wieczoru. Teraz niespodzianka! Bilety do teatru. Czas się przygotować! Marta przebrała się. W wieczorowej sukni prezentowała się zjawiskowo. Długa ...
Po wyjeździe nad rzekę mój związek z Anią przeszedł na kolejny, zdecydowanie wyższy poziom. A przynajmniej ja tak czułam. O ile było to możliwe, to jeszcze mocniej ...
Wtorkowy poranek był o dziwo dużo gorszy niż poniedziałkowy. Najprawdopodobniej było to spowodowane tym, że nie byłam tak podniecona i podekscytowana treningiem z ...
Filar łoża z baldachimem skrzypiał rytmicznie. Na twarzy Hrabiny malowała się nieopisana wręcz rozkosz. Wydawała z siebie urywane jęki i oddychała szybko. -Oui ...
Charakterystyczne dla dworca odgłosy witających się ludzi zwiastowały dotarcie pociągu na miejsce. Poszukiwany cel był łatwy do odnalezienia. Stanowczo wyróżniał się ...
Posłusznie przyjęłam go między piersi. Patrzyłam w oczy doktora, był podniecony do granic. Widziałam w jego oczach samczy zew, jakby wołał – muszę cię wydupczyć! Nie ...
Dwaj mężczyźni w niczym nie przypominali pracowników sezonowych. Przywodzili na myśl raczej biznesmenów. Spośród setek Polaków w Holandii wyróżniał ich przede ...
Jest piątek po południu. Dzwonisz do mnie żeby zaprosić mnie do kina. Umawiamy się, że o 19 przyjdziesz po mnie. Mam jeszcze trochę czasu więc starannie przygotowuję się ...
Kończył się pierwszy miesiąc wakacji co oznaczalo, że za parę dni, jak co roku wyjeżdżam do mojego kuzyna, którego nienawidzę. Rok temu, kiedy miałam piętnaście lat ...
Wjeżdżając na teren leśnej posiadłości, moim oczom ukazały się wielkie, kilkusetletnie konary drzew pokryte mchem i czasem historii. Las ewidentnie żył swoim szybkim ...
Na drugi dzień po mojej rozmowie z teściem zadzwonił do babci Reni i zaprosił ją i dziadka Stasia razem z nami na sobotę na imieniny. Kuba w piątek miał jechać na koncert ...
Markiz spojrzał na duże, jędrne piersi nieznajomej. Podszedł bliżej, nieskrępoway obecnością barona. Rzucił kobiecie pełne żaru spojrzenie, po czym ujął w lewą ...