Nie do końca nieznajomy cz.2.
Witam, oto druga część opowiadania. Zanim osądzicie przeczytajcie do końca. Miłego czytania:) - Kurwa co jest?- rzucił i podszedł do nieprzytomnej Moniki. Chwilę ...
Witam, oto druga część opowiadania. Zanim osądzicie przeczytajcie do końca. Miłego czytania:) - Kurwa co jest?- rzucił i podszedł do nieprzytomnej Moniki. Chwilę ...
Ósmy dzień miesiąca. Luty. Pogoda nie napawała optymizmem. Było szaro, wietrznie, a z nieba padał ni to śnieg, ni deszcz, ni deszcz ze śniegiem. Idealna pogoda na ...
Z całej czwórki Kajetan był najbardziej wysportowany. Treningi nie sprawiały mu aż tak wielkich trudności, jak pozostałym, a poza tym był częstym bywalcem siłowni ...
Postanowiłam na dłużej zostać w USA. Najprostszą metodą, aby to było legalnie, był fikcyjny ślub. Polecono mi pewnego mężczyznę, delikatnie przestrzegając, że może ...
Podniosłem głowę znad książki i zmarszczyłem brwi. Intuicja wyhodowana przez lata małżeństwa podpowiadała mi, że coś jest nie w porządku. Poszukałem wzrokiem Mileny ...
Wracam do pisania bo bardzo długiej przerwie. Zobaczymy jak to wyjdzie 😉. Bal będzie udany. To było wiadomo już w ciągu godziny od rozpoczęcia wydarzenia. W pałacu ...
Po powrocie do stołu zauważyłyśmy, że cała trójka ma się dość dobrze. Trzeba przyznać, że Martyna z Sabiną zachowały się nadzwyczaj fair wobec Piotrka i dzielnie ...
Stojąc pod prysznicem, Ela starała się myśleć o tym, co przed nią, próbując jednocześnie wyrzucić z głowy wydarzenia sprzed kilku chwil. Czuła ogromne nienasycenie po ...
Filar łoża z baldachimem skrzypiał rytmicznie. Na twarzy Hrabiny malowała się nieopisana wręcz rozkosz. Wydawała z siebie urywane jęki i oddychała szybko. -Oui ...
To stało się nagle i niespodziewanie. Po prostu. Zupełnie jakby rozpędzona ciężarówka grzmotnęła w nas stojących na chodniku. Niektórzy określają to mianem pioruna ...
Podniecony karzeł wytrwale pracował lędźwiami, starając się za każdym razem wbijać jak najgłębiej. Nauczycielce sprawiało to niewysłowioną przyjemność. Stękała ...
Na wczesną kolację pojechali do odległego o 15 km zajazdu. Jedzenie było tam możliwe, położenie przy lesie, z szemrzącą rzeczką obok wprowadzało leniwy niedzielny ...
- Słuchaj, co ci zależy? - namawiała mnie Sylwia po raz kolejny. - No wiem, że to niby nic strasznego, ale mimo wszystko mam jakieś obiekcje z tym związane. - Paulina daj ...
Charakterystyczne dla dworca odgłosy witających się ludzi zwiastowały dotarcie pociągu na miejsce. Poszukiwany cel był łatwy do odnalezienia. Stanowczo wyróżniał się ...
Mój doradca chyba był zadowolony z wyzwolenia jakie we mnie zaszło gdyż od dawna nie odezwał się. Na początku czułam się strasznie opuszczona ale jak to bywa czas ...