Z pamietnika Marty - wesele II
No i stało się. Przegrałam sama z sobą – i wybrałam się jednak na to wesele w sukni ze zbyt skąpym dekoltem. Trochę się tego wstydziłam – że tak będę świecić ...
No i stało się. Przegrałam sama z sobą – i wybrałam się jednak na to wesele w sukni ze zbyt skąpym dekoltem. Trochę się tego wstydziłam – że tak będę świecić ...
- Patrz uważnie jak to robię. Będziesz powtarzać moje czynności – Malina powoli i starannie myła okno ciekawa czy jej eksperyment się powiedzie. Kiedy było już czyste i ...
Ze słodkiej krainy morfeusza obudził mnie dźwięk telefonu. Niechętnie przewróciłam się na drugi bok i starałam się dłonią wymacać smartfona, bez skutku. Nie widząc ...
Ósmy dzień miesiąca. Luty. Pogoda nie napawała optymizmem. Było szaro, wietrznie, a z nieba padał ni to śnieg, ni deszcz, ni deszcz ze śniegiem. Idealna pogoda na ...
Wjechaliśmy zaraz na mniejszą drogę o niewielkim natężeniu ruchu i mogliśmy przez chwilę jechać obok siebie. Byłem bardzo ciekawy i podekscytowany tym gdzie i jak mieszka ...
Witam, oto druga część opowiadania. Zanim osądzicie przeczytajcie do końca. Miłego czytania:) - Kurwa co jest?- rzucił i podszedł do nieprzytomnej Moniki. Chwilę ...
Mieszkanie na peryferiach miasta ma sporo zalet, ale na pewno nie w weekend, kiedy trzeba dotrzeć do domu po imprezie, a jednocześnie nie wydawać majątku na taksówkę. Jak ...
Obudziłam się na łóżku szpitalny. Nie mogłam sobie przypomnieć jak tu trafiłam, co robiłam wczoraj. Do pokoju weszło dwóch lekarzy. Spojrzeli na mnie i się ...
Okazało się, że „zrobienie mu loda” potraktował jedynie jako spłatę 10% długu! Co za bezczelność! Żeby móc dalej spłacać mu dług, musiałam podciągnąć ...
TO REMAKE STAREGO TEKSTU, MAM NADZIEJĘ, ŻE O WIELE BARDZIEJ SIĘ SPODOBA :) - Buuuuuuum!!! Głośny huk przedwczesnego wystrzału petardy przypominał o zbliżającym się ...
Komendant Gderliwy był już rozdrażniony, bo długo szukał swoich dwóch najbardziej niesfornych druhów, którzy jako jedyni nie stawili się o umówionej godzinie na zbiórce ...
Specjalne podziękowania dla J., bez którego to opowiadanie, z pewnością nie miałoby szansy powstać. Zza szyby samochodu spoglądałem na kolejne mijane, szare budynki. Nowy ...
Filar łoża z baldachimem skrzypiał rytmicznie. Na twarzy Hrabiny malowała się nieopisana wręcz rozkosz. Wydawała z siebie urywane jęki i oddychała szybko. -Oui ...
Wykończeni tak intensywnym dniem, po szybkim prysznicu poszliśmy spać. Wstaliśmy około południa i niestety dopadł nas kac moralny, nie tylko po wypitym alkoholu, ale przede ...
Powoli zbliżał się koniec roku, a wraz z nim moje ulubione Święta Bożego Narodzenia. W telewizji, radiu i na witrynach sklepowych coraz częściej pojawiały się reklamy i ...