Erotyczne - str 170

  • Klient cz. 1

    – Nareszcie piątek – powiedziała sama do siebie, zerkając na zegarek. Była 14:45. – Już nikt raczej nie przyjdzie… – zdjęła szpilki, wykładając się wygodnie w ...

  • Spotkanie integracyjne dzień 3

    Niedzielny poranek zjazdu nie miał planu oprócz pożegnalnego obiadu połączonego z tańcami. Ze snu obudziło mnie masowanie fiuta połączone z jego nawilżeniem. Otworzyłem ...

  • Trenerka 25

    Nie wierzyłam w to, co się dzieje. Podróż z nieba do piekła była wyjątkowo szybka i co za tym idzie bolesna. Wszystko wskazywało na to, że moi zawodnicy zostaną ...

  • Ania i Patryk cz9.

    Leżałem sam. Kutas sterczał, domagając się pieszczoty. Czułem w ustach smak Patryka. Myślałem o tym, co się przed chwilą stało. Nie żałowałem, bo dla niej zrobiłbym ...

  • Wakacyjna przygoda cz 3.

    Wakacyjna Przygoda Cz.3. A miało być tak pięknie. (Z dedykacją dla Santy za pokrzepiające komentarze ;) ) Wiktoria sprzątała dom po wyjściu Stasia. Mimowolnie ciągle o ...

  • Emigrantki 5.

    Cały weekend razem z Olgą i Oliwką przesiedziałyśmy w necie. Chciałyśmy być jak najlepiej przygotowane do zadania. Przerobiłyśmy chyba milion postów na różnych ...

  • Mogło być i tak - cz. LIX

    Była pewna, że Paweł poradzi sobie, ale na wszelki wypadek wolała sprawdzić. - Mam cię pilotować mężu czy dasz sobie radę sam? - zapytała, kiedy ruszyli. - Spróbuję ...

  • Pokój schadzek

    Andrew Boock Pokój schadzek Dylan Dobbs uważał siebie za zwykłego nauczyciela, który dzierżył funkcję wicedyrektora szkoły publicznej. Był dumny i zadowolony ze ...

  • Korepetytorka 5.

    Noc nie należała do spokojnych. Marysia miała kolejne ataki choroby. Mama była przy niej przez całą noc. Także chciałam pomóc, ale powiedziała, że najbardziej pomogę ...

  • Żołnierski relaks.

    Ciężki dzień w pracy, nerwy, stres i ta beznadziejna robota papierkowa. Powrót do domu musi zakończyć się relaksem. Ubrania zostają w korytarzu, nikomu szczególnie nie ...

  • Szalony wypad na żagle

    Rok dwa tysiące siódmy, początek lipca, sobota godzina szósta rano, jadę do Rucianego-Nidy na żagle. Nareszcie po kilkunastu latach mogę wejść na pokład żaglówki. Mój ...