Dramaty - str 81

  • Za bardzo - Rozdział 18

    Trochę mnie poniosło, więc rozdział +18 :) ________________________ Mija tydzień od ostatniej rozmowy z Szymonem. Oboje byliśmy zbyt zapracowani i ciągle się mijaliśmy. Z ...

  • Krwawe słońce. Część 3. Nowy początek.

    Od mojej ucieczki z miasteczka minęły niemal trzy tygodnie. Przez ten cały czas błąkałem się po lasach. Czy narzekałem? Nie, choć z początku było trudno. Polowanie ...

  • Iluzja – rozdział 28

    Obserwowałam, jak Gavin pakował rzeczy do walizki. Udawałam jednak, że gapię się w ekran laptopa i oglądam serial. Nie chciałam, by widział, że się na niego patrzę ...

  • 48 godzin. - cz. 4.

    Wypaliła dwa łażąc w te i z powrotem po parkingu. Ochroniarz łaskawie zostawił ją w spokoju, czekając posłusznie przy samochodzie. Sam oczywiście nie palił. Tak jak i ...

  • Zakręty losu #58

    – Amy – usłyszała między snem a jawą. – Zostaw mnie, chcę spać – wymamrotała półżywa, przekręcając się na drugi bok. Kac już jej dosięgnął, aczkolwiek nie ...

  • Ukojenie 2 – Młody cz. 9

    Doszli do budynku i Trevor od razu usłyszał piskliwy głos Denise. Złość wzrosła. Weszli do „pokoju imprez” i chłopak zobaczył siedzącego na kanapie Benny’ego, a ...

  • Empiria – rozdział 3

    Nie mogłam spać. Znowu. Słuchałam oddechu Gavina i leżałam sztywno jak kłoda, podskakując, ilekroć zaczynałam przysypiać. Nie mogłam zasnąć. Nie po tym, co się ...

  • Za bardzo - Rozdział 26

    Leżę na boku i przyglądam się uważnie bladej twarzy mojej przyjaciółki. Próbuje zmusić się do uśmiechu, ale od razu widać, że nie czuje się najlepiej. Mam ogromne ...

  • Iluzja – rozdział 1

    WCZEŚNIEJ Od samego rana byłam w pracy, ale uparcie nie mogłam się rozbudzić. W nocy deszcz zbyt głośno stukał o dach, poruszał gałęziami, które zaczepiały o ...

  • Słowa bez znaczenia

    Miłej lektury :)) (dawno tego nie pisałam ;D) ### - Co to? - zapytał Piotrek. - Burza - krótka odpowiedź, bo i po co mam się rozdrabniać i mówić coś więcej na temat ...

  • Najbliższy.

    Po wszystkim, nie mogąc złapać oddechu, bez sił zsunęli się w dół po szorstkiej korze potężnego drzewa. Mrużąc oczy od słońca, z lekkim uśmiechem satysfakcji ...

  • Przywracając życie - rozdział piąty

    Gdy tamtego dnia wróciłam do domu, uśmiechałam się przez cały czas. Mój uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, gdy włączyłam laptopa i zalogowałam się na ...