Wizyta chrześniaka i jego kolegi cz. 12 - uczucia opiekuńcze
Tak bardzo polubiłam przychodzić do pokoju Lubomira, że wykorzystywałam ku temu najdrobniejsze preteksty… A może to jakieś moje uczucia opiekuńcze… zgoła ...
Tak bardzo polubiłam przychodzić do pokoju Lubomira, że wykorzystywałam ku temu najdrobniejsze preteksty… A może to jakieś moje uczucia opiekuńcze… zgoła ...
Przy sprzątaniu, świetnie czułam się przy ścieraniu podłogi… wtedy byłam w pozycji - na kolanach… pochylona… bardzo pochylona… Uwielbiałam, gdy Lubomir taką mnie ...
— Pani detektyw — jeden z oficerów zawołał, podchodząc do mojego biurka. — Mamy sprawę, oficerze? Uniosłam głowę znad ekranu komputera. Właśnie kończyłam pisać ...
W stroju pokojówki wprost uwielbiałam pochylać się z miotełką. Wszędzie czaiły się nieprzebrane zastępy okruszków. - Panie Lubku, może przeszkadza panu, że ciągle ...
Szczególnie lubiłam sprzątać podłogę. Zawsze zapałęta się tam jakiś okruszek, którego obowiązkowo należy usunąć. – Panie Lubomirze… twierdzi pan, że przesadnie ...
Od tamtych chwil, wciąż szukałam okazji, w których Lubomir mógłby podziwiać moje wdzięki. Stało się to dla mnie swego rodzaju obsesją, od której nie mogłam się ...
Wspomnienie tamtej sytuacji, gdy byłam w samym fartuszku, wywarło na mnie olbrzymie wrażenie. Teraz wręcz czułam, że potrzebuję tego, wręcz jak kania dżdżu, by Lubomir ...
Codziennie dogadzałam Lubomirowi w kuchni jak mogłam. Gotowałam najbardziej zmyślne i wykwintne obiady. Sprawiało mi to nie lada przyjemność. Zwłaszcza, gdy młodzieniec ...
Nikt nie jest brzydki, nikt nie jest piękny. Każdy ma własne wyobrażenia estetyczne. Nikt nie jest płytki ani inteligentny. Każdy ustala swoje życiowe wytyczne. Więc nie ...
Kolejnego wieczora, gdy już upewniłam się, że grywa w szachy, zaprosiłam go na partyjkę. Celowo założyłam szalenie króciutką spódniczkę, do tego obcisłą jak ...
Zapraszałam go do biblioteczki i szukałam dla niego odpowiednich pozycji… sama wówczas przybierając odpowiednie pozycje…. Najchętniej oczywiście pochylając się nad ...
Wykonując standardowe domowe czynności nieustannie śledzona byłam przez wzrok Lubomira. Oczywiście zawsze oferował mi swą pomoc…. Ale doskonale zdawałam sobie sprawę ...
Okazało się, że mój chrześniak zapoznał w okolicy dziewczynę i w zasadzie całymi dniami przesiadywał u niej. Toteż jego przyjaciel – Lubomir cały czas spędzał ze ...
Nie mogłam się doczekać ich przyjazdu! Jak co roku odwiedzał mnie mój chrześniak, tym razem jednak miał przybyć ze swoim kolegą, o rzadkim imieniu – Lubomir. Ten ...
Siedzialem tak i tylko mogłem patrzeć jak powoli smaruje mnie tam olejkiem, i stopnio lecz stanowczo naklada obrecz, lekko i równie wolnym ruchem zaczęła nakładać klatkę ...