Życie w przyjaźnie z matką naturą rozdział 3 Mazury część 6

Złapał torbę i cała trójka opuściła pokój, schodami zeszli na dół. Zatrzymali się przy schodach, Marcin psom założył smycze i wyszli na dwór, po czym wsiedli do wozu i ruszyli przed siebie. Na miejsce dotarli późnym wieczorem Violet pościeliła chłopakowi w pokoju gościnnym, który się znajdował na dole i poszli spać.  
     Następnego dnia mężczyzna wstał o ósmej położył się na podłodze i zaczął robić pompki. Tina, przechodząc koło uchylonych drzwi zobaczyła, jak chłopak ćwiczy na chwilę przystanęła.  
     „Ależ on jest przystojny’’ pomyślała.  
     Po chwili wahania zapukała do drzwi.
     — Proszę! — wykrzyknął Marcin.  
     Dziewczyna dłonią pchnęła drzwi i weszła do środka. Otworzyła okno, żeby wpuścić do środka trochę świeżego powietrza, bo panował zaduch.  
Usiadła na brzegu parapetu zamknęła oczy  i słuchała ptasiego śpiewu.  
          Marcinowi bardzo się ta poza spodobała miała w sobie coś z bóstwa. Natychmiast poderwał się z podłogi i chwycił aparat leżący na stoliku nocnym.  
Zaczął jej pstrykać fotki jak szalony.  
     — Świetnie.  
     — Hi, hi — zaśmiała się.  
     Tina usłyszała skrzypniecie i odruchowo spojrzała w stronę drzwi, w których stanęła Violet  bojąc się, że ta na nią nakrzyczy zeskoczyła z parapetu i wybiegła z pokoju.  
     — Cześć widzę, że moja siostrzyczka, już od samego rana cię męczyła o sesję.  
     — Wręcz przeciwnie to ona mnie zachęciła swoją zalotną, pozą, że zacząłem jej robić zdjęcia.  
     — Jak tylko klientka sobie pójdzie to zabieramy cię na długi spacer. A wieczorem urządzimy ognisko z kiełbaskami.  
Po wyjściu Violet z pokoju mężczyzna się ubrał i wyszedł przed dom pieski wybiegły za nim.

543 czyt.
100%12
Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe, użyła 310 słów i 1733 znaków, zaktualizowała 18 mar o 18:40

Komentarze (2)

 
  • dociekliwy

    dociekliwy 2 kwietnia ip:37479

    To nie jest opowiadanie.... to raczej sprawozdanie z życia niby fotografa. Totalne beztalencie. Szczerość jest w tego typu twórczości wskazana. To jest nic nie warte w na tym portalu.

  • Pani123

    Pani123 18 marca

    Znaków interpunkcyjnych albo nie ma wcale albo są w złych miejscach a może by tak warto bylo dany tekst przeczytać przed publikacją i poprawić to co jest źle ? I nie piszę tutaj tylko o tej części, ale o całości. Sorry ale trochę mi to wygląda jak gimnazjalna praca pisana do szkoły z przymusu.