Tam Gdzie Zostawiam Kurz III: Brakujący Element
Siedząc w autobusie powrotnym od Martyny, kolejny piątek zakończony zmysłowymi doznaniami, czułam, jak moje ciało wciąż pulsowało tamtym głębokim, nasyconym migdałami ...
Siedząc w autobusie powrotnym od Martyny, kolejny piątek zakończony zmysłowymi doznaniami, czułam, jak moje ciało wciąż pulsowało tamtym głębokim, nasyconym migdałami ...
Czasami się zastanawiam dla czego, jak te nocne motyle które nie zważając na ryzyko, świadomie czy też nie, przeważnie wybieramy nie tych co trzeba. Nie waniliowych ...
I. Koperta – Kolacja była próbą. Jutro przyjedzie mój mąż. Są zdania, które człowiek rozumie natychmiast, i takie, które najpierw słyszy, potem powtarza sobie w ...
Powrót z Kołobrzegu nie ostudził naszych zmysłów, przeciwnie, nadał im zupełnie nowy, dojrzały rytm. Nasz trójkąt, przypieczętowany tym głośnym, wypowiedzianym o ...
Zmotywowany przez rotmistrza od dwóch tygodni całymi dniami piszę tzw. żurawiejki dla Historyczki. Dla tych co nie wiedzą: Żurawiejka to krótki, ułański pocisk poetycki: ...
Powrót do mieszkania w bloku był jak zimny prysznic, choć w naszych żyłach wciąż krążył ogień. Zgodnie z obietnicą, miałyśmy zapomnieć o tym, co wydarzyło się na ...
Leżałam na kanapie w półmroku salonu, z jedną nogą ugiętą i opartą o jej krawędź, drugą nonszalancko założoną wyżej, jakby ciało samo szukało wygody po godzinie ...
Intro : Tego dnia Natalia wyszła z domu jak zwykle w piątki, po szesnastej. Czuła się jakoś dziwnie pobudzona, wręcz podekscytowana.. Chyba pierwszy raz tak bardzo od tej ...
Dzień drugi, wczesne przedpołudnie. - Coś się stało? - Spytała Marta, otworzywszy drzwi, na widok stojącej w progu roześmianej Katii, - To chyba ty mi powiesz. Wczoraj w ...
Minione tygodnie były jak stąpanie po cienkiej lince zawieszonej nad przepaścią, niebezpieczne, przyprawiające o zawrót głowy, a jednocześnie uzależniające bardziej niż ...
(Trochę kłopotów rodzinnych, trochę seksu, trochę „magii”...) PONIEDZIAŁEK W majowe poniedziałkowe przedpołudnie nad rzeką jest pusto i raczej cicho. Wczoraj na ...
Z pozdrowieniami dla Pani Profesor. ********************************* Tak jak było do przewidzenia, zagrożony kompromitacją dyrektor już nie zjawił się w szkole. Zamiast ...
c.d. nastąpił! … Ewa zawołała – choć już do nas! Zanim dotarł do mnie sens wypowiedzi, zza kotary aneksu wyszła Renata, tak jak ją widziałem przed chwilą. W samych ...
Dlaczego napisałem to opowiadanie? Nie wiem może chciałem pokazać że miłość zwycięży wszystkie przeszkody ? Dorota w czerwcu skończy 82 lata ,jest w złym stanie ,rok ...
Czerwiec 1988 Pół roku spędziłem w szpitalu i sanatorium w Otwocku, wypuścili mnie w piątek 27 maja, przyjechała samochodem Dorota z Patrycją , nie pchałem się za ...