Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Zacisze u Mariusza część 3

Walizkę kładę na łóżku, po czym otwieram ją i zaczynam z niej wyjmować ubrania, układając od razu w szufladzie. Gdy jest już pusta chowam pod łóżkiem potem zdejmuję narzutę, którą składam w kostkę i odkładam na krześle.  
     Następnie zdejmuję mokre ciuchy, gdy stoję w samych majtkach z gołymi piersiami. Nagle słyszę pukanie do drzwi.
     —  Chwileczkę! —  krzyczę.
     Szybko zarzucam na siebie szlafrok z jedwabiu w krwisto czerwonym kolorze, po czym uchylam, wystawiając głowę.
     — O co chodzi? — pytam.
     — Przyniosłem tacę z jedzeniem.
     Otwieram drzwi szerzej i mężczyzna wchodzi do środka.
     — Gdzie mógłbym ją postawić — pyta Mariusz.
     — Na łóżku — odpowiadam.
     Pan domu robi to, po czym rusza do wyjścia w progu się zatrzymuje.
     —  Czy będę jeszcze w czymś potrzebny? — pyta gospodarz.
     —  Nie.
     — W takim razie życzę pani spokojnej nocy.
     — Dziękuję.
     — Dobranoc – odpiera gospodarz.
     Mężczyzna po tych słowach wychodzi, a ja zamykam za nim drzwi. Siadam na łóżku tacę biorę na kolana i zaczynam jeść, po kolacji kładę się spać.
     Następnego dnia wstaję o siódmej rano zakładam dres, po czym opuszczam pokój na korytarzu spotykam gospodarza.
     — Dzień dobry panie Mariuszu.
     — Dzień dobry jak się pani spało? - pyta gospodarz.
     — Dziękuję dobrze.
     — To się cieszę widzę, że pani uprawia poranny jogging.
     — Tak.
     Po tych słowach wychodzę z domu, gdy jestem na dworze to na rozgrzewkę robię parę skłonów i przysiadów. Potem zaczynam biec przed siebie, po godzinnym bieganiu wracam do domu. Następnie biorę kąpiel, po którym owinięta w ręcznik wracam do pokoju. Po znalezieniu się w nim z zrzucam ręcznik,  z szuflady wyciągam top, którego na górę zakładam, a na dół wciągam szorty. Gdy jestem już ubrana to udaję się na śniadanie.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe, użyła 310 słów i 1851 znaków.

1 komentarz

 
  • Facet

    Z Twoich opowiadań niestety praktycznie nic nie wynika...  
    Bez emocji, suche, bez życia,  tylko opisy !
    Weszła,  wyszła,  powiedział,  powiedziała itd.  

    Ni pies,  ni wydra.  

    Czy możesz już przestać to publikować haha ?!?

    Na pewno sa inne rzeczy w życiu które robisz dobrze.

  • Margerita

    @Facet nigdy nie przestanę publikować jak się nie podoba to nie czytaj