Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Sąsiedzki romans część 2

Zostawiam wszystko i idę do drzwi wcześniej patrzę przez judasza, a tam stoi mój sąsiad. Natychmiast otwieram Kuba wchodzi do środka, a ja wracam do kuchni.  
     Mężczyzna zaś zabiera się za zeskrobywanie ścian w sypialni. Po godzinie zaglądam, aby zobaczyć, jak idzie praca tacę z kanapkami stawiam na taborecie.  
     - Napijesz się czegoś?
     - Piwo poproszę.  
     - Okej, już niosę.
     Po tych słowach wychodzę do kuchni z lodówki biorę piwo i wracam do sypialni.
     - Proszę o to twoje piwo.
     Mężczyzna biorąc ode mnie butelkę palcami muska mi dłoń.
     - Dziękuję muszę przyznać, że robisz bardzo smaczne kanapki.  
     - Cieszę się, że ci smakują.
     - Bardzo.
     Mężczyzna podrywa się z miejsca i do mnie podchodzi swoje usta przytyka do moich i całuje.
     - Kuba, co ty wyprawiasz?
     - Przepraszam zupełnie nie wiem, co we mnie wstąpiło.  
     - Nic się nie stało.
     Chłopak zawstydzony swoim zachowaniem wraca do pracy. Do wiaderka wsypuje cekol  potem zalewa wodą i dokładnie miesza. Następnie rozprowadza na ścianie, po czym wychodzi z pokoju, żeby wszystko ładnie wyschło. W przedpokoju wpada na Magdę i ta upuszcza kubek, który się tłucze.  
     - Przepraszam, ale ze mnie niezdara.
     - Nic się nie stało i tak go nie lubiłam.  
     Po tych słowach wchodzi do łazienki,  z której wychodzi z miotłą i odłamki zmiata na szufelkę i wyrzuca do śmieci.  
     - Madziu nie wiesz jednej rzeczy.
     - Jakiej?
     - A takiej, że gdy rok temu cię zobaczyłem to się w tobie zakochałem.  
     - Naprawdę?
     - Tak.
     - To czemu do mnie nigdy nie za gadałeś?

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i miłosne, użyła 285 słów i 1543 znaków, zaktualizowała 13 kwi o 20:59.

Dodaj komentarz