Marek agentem nieruchomości rozdział 5

Po śniadaniu kobieta pozbierała naczynia i włożyła do zlewu. Następnie ścierką starła stół i zabrała się za zmywanie.  
„ Ależ ona seksowna w tej piżamie’’ pomyślał.
Marek nie mógł trzymać palców przy sobie i ciągle jej przeszkadzał w tej czynność, trzymał ją w swoich objęciach, dotykał za tyłek i biodra.
-Nawet nie wiesz, jak bardzo cię pragnę. – szepnął w jej ucha.  
- Tak? - pyta z nadzieją.
- Mhm – mruczy facet rozkosznie.
Kobieta odwróciła się do niego i zarzuciła mu ręce na szyi.  
- Bardzo mnie to cieszę, ale musisz iść do pracy – przypomniała mu.
- No dobra pójdę do tej roboty, ale wieczorem przekonasz się na własnej skórze, jaki potrafię być lubieżny.
- Ty nic nie obiecuj, tylko śmigaj się ubrać – pogania go, lecz tak naprawdę wolałaby być przez niego pieszczona.  
- Tak jest pani kapitan – zażartował.  
Marek odwrócił się na pięcie i wyszedł z kuchni, udając się do sypialni, gdzie założył garnitur i opuścił mieszkanie. Kobieta dokończyła zmywać, gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi.
- Marek zapomniałeś czegoś?  
Zostawia wszystko i idzie otworzyć drzwi. Przekręca klucz ,łapie za klamkę i gwałtownie otwiera, a tam stoi elegancko ubrany mężczyzna, który trzyma teczkę w garści.  
- Czy to mieszkanie Marka Bordo?  
- Tak, ale jest chwilowo nieobecny.  
- A gdzie mógłbym go szukać, gdyż mam dla niego bardzo pilną wiadomość.
Magda napisała na kartce adres agencji nieruchomości i mu ją wręczyła.  
- Tam pan go znajdzie.
- Serdecznie pani dziękuję.  
Mężczyzna odwrócił się i pokierował się w stronę schodów.
- Proszę poczekać!
- Tak. Słucham?  
- Nie powiedział mi pan, jak pan się nazywa i kim jest.  
- Prywatny detektyw Teodor Maj.  
Kobieta zamknęła drzwi, udała się do swojego pokoju, gdzie wyskoczyła z ubrań i w stroju Ewy poszła do łazienki.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 345 słów i 1893 znaków, zaktualizowała 25 lip 2019.

4 komentarze

 
  • Duygu

    Hmmm... Co tu robi ten detektyw?... Fajna część.

  • Margerita

    @Duygu dziękuję

  • AnonimS

    Opis sielankowego poranka. Tylko ten detektyw. Co.ma za wiadomość ? Zestaw na tak. Pozdrawiam

  • Margerita

    @AnonimS dzięki

  • BlackCrowe

    Czegoś tu nie rozumiem- przyjeżdża kobieta i chcę kupić chałupę. Więc rozumuję, że ma tzw PIENIĄDZE, a nie przysłowiową "czapkę śliwek" i zostaje  służącą u bohatera? W bloku?? Dziwne...
    Napisane całkiem, całkiem. I tak się czepiam długości i juz!  
    Pozdrawiam ;)

  • Margerita

    @BlackCrowe dzięki

  • AnonimS

    @BlackCrowe nie takie dziwne rzeczy robią kobiety. Kto bogatemu zabroni... :P

  • BlackCrowe

    @AnonimS tys prowda! Masz rację, więc.....

  • AHopeS

    Ciekawe co chciał detektyw.

  • Margerita

    @AHopeS dzięki