Marek agentem nieruchomości rozdział 3

— Zatrzymałam się w hotelu.  
     — To, co może się przejdziemy?  
     — Z największą przyjemnością.  
     Jak tylko dopili swoje napoje to ruszyli na miasto mężczyzna pokazał jej najciekawsze miejsca Sanoka.  Opowiadając przy okazji historię swojego rodzinnego miasta kobieta słuchała go z zaciekawieniem.  
     — Jak ty ciekawie opowiadasz mogłabym ciebie słuchać bez końca.
     — Cieszę się.
     — Nadawałbyś się na przewodnika.
     — Tak myślisz?
     — Tak.
     Dzień upłynął im na zwiedzaniu miasta i rozmowie bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie.  
     Kiedy słońce powoli chyliło się ku zachodowi udali się na parking, gdzie wsiedli do czarnego Jaguara.  
     — Ale masz wypasioną brykę jestem pod wrażeniem.
     — Dziękuję mam dla ciebie propozycję.
     — Jaką?
     — W zamian za spanie zajmowałabyś się domem. Co ty na to?
     — Zgadzam się muszę tylko zabrać rzeczy z hotelu.
     Marek przekręcił kluczyk w stacyjce i ruszył z piskiem opon. Po chwili zatrzymali się pod hotelem wysiadła z auta i pośpiesznie udała się w stronę budynku. Dwadzieścia minut później była z powrotem mężczyzna włożył jej bagaż do bagażnika, po czym usiadł za kierownicą.
     — To co jesteś gotowa?
     — Chyba tak.
     — Nie bój się ja nie gryzę.
     — Wiem.  
     Zapiął pas bezpieczeństwa następnie przekręcił kluczyk w stacyjce stopą nacisnął pedał gazu i ruszył. Po dojechaniu na miejsce samochód zaparkował na parkingu przed blokiem, gdzie mieszkał.  

7 750 czyt.
100%135
Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 238 słów i 1475 znaków, zaktualizowała 9 maj o 16:47.

5 komentarzy

 
  • Duygu

    Duygu · 8 sie 14:17

    Podoba mi się. Łapa w górę Zobaczymy, jak to z nimi będzie...

  • agnes1709

    agnes1709 · 12 lipca ·

    "Zapiął pas bezpieczeństwa następnie przekręcił kluczyk w stacyjce stopą nacisnął pedał gazu i ruszył. Po dojechaniu na miejsce samochód zaparkował na parkingu przed blokiem, gdzie mieszkał" - za dużo szczegółów, np. wiadomo, że gazu nie wcisnął ręką, no... chyba, że w cyrku się tego nauczył. Unikaj takich opisów, bo to psuje Ci opowiadanie. No i gdzie są przecinki? Bo wyszło na to, że przekręcił kluczyk stopą

  • BlackCrowe

    BlackCrowe · 11 maja · 381258606

    To może być fajne - ale, czy każdy odcinek ma opisywać jedną czynność, w tym wypadku wyprowadzenie się z hotelu??? Czyli ilość odcinków?  
    Wydłuż tę opowieść, tych "krótkości" nie daje się czytać....

  • pieszczoch45

    pieszczoch45 · 10 maja

    Też jestem na tak

  • AnonimS

    AnonimS · 9 maja

    Widze ze wena dopisuje. Zestaw na tak.