Marek agentem nieruchomosci rozdział 20

Embert widząc, co się święci wstał od stołu i podszedł do siostry.  
     - Obiad był bardzo dobry.  
     - Dziękuję.  
     Po czym pocałował ją w policzek i wyszedł z jadalni. Marek, jak tylko został sam z Magdą to niespodziewanie uklęknął przed nią na jedno kolano.  
     - Marek, co ty wyprawiasz? Wstań natychmiast, bo jeszcze ktoś cię zobaczy.  
     - A niech sobie widzą.  
     Po tych słowach z kieszeni wyciągnął pudełko w kształcie serca i je otworzył.  
     - Marek możesz mi wyjaśnić, co to jest?
     - Pierścionek zaręczynowy.  
     - Jak to?
     - Bo widzisz ja chciałbym cię prosić o rękę.  
     - Mówisz poważnie?
     - Tak kocham cię i dlatego chcę cię prosić żebyś została moją żoną.
     - Zaskoczyłeś mnie, że nie wiem, co powiedzieć.
     - Po prostu się zgódź.  
     - Tak, tak po sto kroć tak.  
     - Hura!  
     Mężczyzna po założeniu jej pierścionka z brylantem podrywa się z kolan. I zaczyna tańczyć, a kobieta próbuje pozbierać naczynia, ale on ją ciągle od tego odciąga zagadując.  
     - Marek ja nigdy tego nie skończę, jak będziesz mi wiecznie czymś głowę zawracał.  
     - Przepraszam  więcej nie będę, ale ponieważ dziś jest twoje wielkie święto, więc nie pozwolę ci na zmywanie naczyń.  
     - Ale za mnie nikt tego nie zrobi.  
     - Twój brat później to zrobi, a teraz mi rękę – poprosił Marek.
     Magda wykonała jego polecenie bez wahania. Ten ją przyciągnął do siebie w jego ramionach poczuła się taka bezpieczna.  Bała się mówić to nagłos, aby nie zburzyć swojego szczęścia u boku wymarzonego mężczyzny. A Marek nim był miał wady, ale Magda postanowiła to zmienić i stworzyć idealnego faceta.
     - Zgadzam się zostać panią Bordo.
     - Nawet nie wiesz, jak się cieszę.
     Mężczyzna odgarnął Magdzie z czoła kosmyk włosów i przez chwilę wodził wzrokiem, po jej twarzy.
     - Czemu mi się tak przyglądasz?  
     Ale ten nic nie odpowiedział tylko na jej ustach złożył namiętny pocałunek.
     - Chyba coś słyszałam na dworze.  
     - To pewnie wiatr, ale jak chcesz to mogę sprawdzić – zaproponował.  
     - Nie trzeba.
     - Przy mnie nic ci nie grozi.
     - Wiem idę się wykapać.
     - Dobrze tylko wracaj szybko.
     - Postaram się.
     Po czym wstała ze swojego miejsca podszedł do drzwi w progu salonu się zatrzymała i przesłała ukochanemu całusa i zniknęła za nimi.
     Marek usiadł przy stole łokieć oparł o blat, a dłoń podłożył po podbródek i cierpliwie czekał.  
     Mijała godzina za godziną, a Magda się nie zjawiała zaczął się niepokoić, czy aby nie zasłabła w łazience.  
     Poderwał się z krzesła i zdecydowanym krokiem ruszył w stronę drzwi. Ale nie dotarł, bo stanęła w nich Magda w samym ręczniku.  
     - A ty, dokąd się wybierasz?
     - Kto ja?
     - Tak ty no, bo chyba nie ja.  
- Jestem na ciebie wściekły możesz mi wyjaśnić, co tak długo to trwało. - Już myślałem, że uciekłaś, albo zasłabłaś tam w łazience.
- Jak widzisz jestem cała i zdrowa.
Mężczyzna podszedł do kobiety i niby niechcący ściągnął ręcznik.
- Co ty robisz?
- Nic.
- Nie kłam przecież widziałam, jak ściągnąłeś mi ręcznik.  
Marek przez chwilę wodził wzrokiem, po apetycznym ciele Magdy.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 605 słów i 3138 znaków.

2 komentarze

 
  • Black Crowe

    Gdzie ta obyczajowość? Co tu jest obyczajowego? A gdzie tu Q jest erotyka?
    -co ty robisz?  
    -nic
    -nie kłam, przecież widziałam, jak ściągnąłeś mi ręcznik.    itd....  
    Wybitnie intelektualna wymiana myśli.  
    A czy dowiem się w końcu co z tym domem który miała kupić Magda? Już nie mówię o pieniądzach na tą chatę....

  • Margerita

    @Black Crowe już nie potrzebuje kupować domu bo niebawem zostanie panią Bordową

  • agnes1709

    @Margerita Oby tylko nie bordową pod okiem. Z facetami nigdy nic nie wiadomo.

  • Black Crowe

    @Margerita i będzie Magda Bordowa. Po zabawach BDSM. O, ja nie mogę! A szmal wydadzą na all inclusive w Jezioranach i Mysicipkach.
    Pisz, pisz, nie mogę się doczekać co dalej i w ogóle, to jak się skończy. I czy będą tańce i ręczniki owijające.

  • agnes1709

    Tyle godzin w kąpieli? O ja :O

  • Margerita

    @agnes1709 widocznie zasnęła

  • agnes1709

    @Margerita :lol2: I się nie martwił, że tyle czasu baba nie wraca? Takie to chłopy som, o kant dupy obić :rolleyes: Oj, Mar, czasem naprawdę umiesz wywołać szeroki uśmiech mojej parszywej gębie. Aż dam łapkę.

  • Margerita

    @agnes1709 dzięki