Marek agentem nieruchomości rozdział 14

Thomas podszedł do Magdy złapał ją za ramię i pociągnął na środek.
     — A teraz patrz, co zamierzam zrobić twojemu kochasiowi – szepnął jej do ucha. Rumcajs wiesz, co masz robić?  
     — Tak szefie.  
     Rumcajs wyciągnął pistolet, po czym wymierzył zakładnikowi w klejnoty. Strzelił podłoga zalała się krwią, a Marek z bólu zacisnął zęby i stracił przytomność.  
     Boże nie pozwól mu umrzeć – modliła się w duchu Magda.  
     Kobieta widząc, co się dzieje postawiła, że musi za wszelką cenę uratować życie mężczyźnie, którego bardzo kocha. Kiedy Magda została sam na sam z Markiem, bo Rumcajs gdzieś z szefem wyszedł. To natychmiast uklękła przy swoim ukochanym i sprawdziła puls.  
     — Jak się czujesz?
     — Boli – szepnął i zemdlał ponownie.  
     Poderwała się na równe nogi i wbiegła do kuchni z szuflady wyciągnęła nóż, po czym się schowała pod stół.  Po chwili usłyszała kroki, które zbliżały się do kuchennych drzwi.  
     W pewnym momencie pociągnęła za róg obrusa i ściągnęła go razem z naczyniami, które na nim się znajdowały. Rumcajs zaczął latać, po całej kuchni, zaglądając przy tym w każdy kont.  Magda postanowiła to wykorzystać i zaatakować z zaskoczenia ostrożnie się wysunęła ze swojej kryjówki i zaczęła dźgać na oślep. Bandyta upadł na kolana, a krew z ran sikała, jak fontanna, po czym osunął się na ziemię.  
     Kobieta opuściła kuchnię cały czas trzymając nóż w garści zaszła Thomasa od tyłu i przyłożyła mu nóż do gardła.  
     — Posłuchaj Thomas mnie bardzo uważnie albo nas wypuścisz albo poderżnę ci gardło, co wybierasz?  
     — Nic, bo to ty za chwilę zginiesz – odparł.  
     — Myślisz, że mnie przestraszysz.
     Marek, który odzyskał na chwilę przytomność zobaczył za Magdą jakiegoś mężczyznę w garniturze.
     — Uważaj!
     Kobieta gwałtownie się odwróciła z trzymanym na ostrzu noża Thomasem. I ujrzała notariusza we własnej osobie, który się uśmiechał do niej.  
     — A więc to tak obaj to zaplanowaliście najpierw usiłowaliście nas zabić na drodze, a jak się nie udało to włamanie zorganizowaliście raniąc przy tym mi faceta.
     — Brawo jesteś bardzo domyślna a teraz lepiej odłóż nóż, bo się jeszcze skaleczysz.  
     — Milcz!  
     Wpatrywała się w notariusza z taką nienawiścią, że ten aż się spocił.  
     — Uważasz, że nie jestem w stanie go zabić? To patrz i jednym pociągnięciem ostrza poderżnęła Thomasowi gardło.  
     Notariusz widząc, że nie ma z nią szans uciekł z krzykiem, kiedy dotarło do niej co zrobiła to nóż wypadł jej z ręki.  Następnie wybiegła do przedpokoju, gdzie znajdował się telefon trzęsąc się ze zdenerwowania wykręciła numer alarmowy i w skrócie opowiedziała o wszystkim.  
     Potem wróciła do Marka i obrusami z szafy starała się uciskać jak najmocniej, żeby zatamować krwotok. Thomas pomimo, że został ciężko ranny ostatkami sił wyciągnął pistolet i przewracając się na plecy i oddał strzał w stronę Magdy, ale Marek ją odepchnął i sam po raz drugi oberwał.  
     Policja, która przyjechała na miejsce zastała obraz, jak z mafijnego filmu. Jeden z nich podszedł  do kobiety, która tuliła w ramionach nieprzytomnego mężczyznę.  
     — Mamy rannego jest potrzebna karetka – powiedział policjant przez krótkofalówkę.  
     — Przyjąłem już wysyłam pogotowie – odparł dyspozytor.  
     — No i gdzie ta karetka?!
     — Już jedzie.  
     Po trzydziestu minutach pod willę zajechało pogotowie, a do środka w kroczyło dwóch sanitariuszy z noszami.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 634 słów i 3565 znaków, zaktualizowała 10 mar 2020.

2 komentarze

 
  • Baba

    Co to ma być!!!??? Błąd błędem pogania!!! Np. kont czy kąt? z giniesz? Co to ma być???? To pisarstwo to żart jakiś! Bez sensu.

  • Margerita

    @Baba już poprawiłam zginiesz

  • agnes1709

    @Baba Poprawiła "zginiesz", a kont? A sss kąt :lol2:

  • Baba

    @agnes1709 samozachwyt godny lepszej sprawy... A pisi pisi i tak nie potrafi... Eee tam

  • agnes1709

    Tego trzeba było mi na fazę. "   Kobieta gwałtownie się odwróciła z trzymanym na ostrzu noża Thomasem". To może maczata była? Mar, zastanów się, co piszesz, daj matce do sprawdzenia.

  • Margerita

    @agnes1709 nie będę matce dawała do sprawdzania