Marek agentem nieruchomości rozdział 13

- Marek!
Mężczyzna słysząc swoje imię wszystko zostawił i przybiegł.
- Wołałaś mnie Madziu?
- Tak.
- Czy coś się stało?
- Nie, ale chciałabym zapytać, czy mogę wyrzucić rzeczy, które kiedyś należały do twojej ciotki?
- Oczywiście skarbie czuj się jak u siebie w domu.
- Dziękuję.
Mężczyzna pocałował ją, po czym wyszedł zostawiając samą.  Magda całą zawartość pierwszej szuflady wysypała na łóżko następnie usiadła po turecku i zaczęła przeglądać, a była to nie byle jaka, bo seksowana.  
Kobieta wszystko wrzuciła do pudła tak samo zrobiła z drugą i trzecią szufladą i zakleiła taśmą. Po czym wyniosła na śmietnik wracając zauważyła, że przy furtce stoi jakiś mężczyzna.  
- Marek chodź tu do mnie natychmiast!
Mężczyzna jak strzała wyleciał z domu.  
- Co się dzieje?
- Tam przy furtce stoi jakiś facet boję się.  
Marek ruszył w tamtą stronę Magda przez chwilę stała i patrzyła za nim. Po czym weszła do środka, żeby nie myśleć o tym co się stało przed chwilą postanowiła dokończyć sprzątanie pokoju. Zmęczona położyła się na łóżku i zasnęła zbudziły ją hałasy dobiegające, gdzieś z głębi domu.
Ostrożnie wstała i wyszła z sypialni na paluszkach zeszła na dół cały czas nasłuchując tajemniczych odgłosów obeszła tak cały dom i nie odnalazła źródła hałasów.  
Sprawdziła nawet na dworze, ale i tam nic nie znalazła, więc weszła do domu. przechodząc koło jadalni zauważyła uchylone drzwi i zobaczyła Marka przywiązanego do krzesła, a dookoła niego panował bałagan.
Muszę coś zrobić tylko co – zastanawiała się.  
- Co ty kurwa sobie myślisz, że będziesz się panoszył ze swoją lalunią w spadku, który mi się należy.  
Magda ze złości, aż pięści zaciskała w końcu nie wytrzymała tego bezczynnego stania i słuchania. Otworzyła drzwi z takim impetem, że aż się odbiły o ścianę.  
- Zostawcie go!  
Mężczyzna stojący pod oknem spojrzała się na nią przy tym szyderczo się uśmiechając. Choć w środku cała ze zdenerwowania chodziła, to żeby tego nie okazać pewnym krokiem podeszła do krzesła, na którym siedział związany Marek.  
- Wiem, kim jesteś – oświadczyła przez zęby.  
- Doprawdy?
- Tak nazywasz się Thomas Bordo i byłeś synem Elwiry.  
- Zgadza się, a ten majątek powinienem dostać ja.  
- Jeszcze nie skończyłam! Za życia przysporzyłeś swojej matce wielu zmartwień, a po jej śmierci masz czelność wyciągać łapę, po spadek po niej. Jesteś zwykłą kanalią!  
Rumcajs słysząc jak Magda się odzywa do, jego szefa przestał bić Marka i do niej doskoczył z pięściami.  
- No dalej osiłku uderz mnie.  
Ten, już zrobił zamach, aby ją uderzyć, ale Thomas go powstrzymał. Osiłek spojrzał się na szefa z wyrzutem i wrócił do znęcania się nad Markiem.
- Sam się nią zajmę.
- A a  rozumiem chce szef się wpierw zabawić, zanim ją zabije.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii obyczajowe i erotyczne, użyła 566 słów i 2943 znaków, zaktualizowała 5 mar 2020.

2 komentarze

 
  • agnes1709

    Zaczynam wątpić w obiektywizm naszych chłopaków. No litości  :sciana:

  • Margerita

    @agnes1709 jakich chłopców?

  • agnes1709

    @Margerita Tych, co to coś na główną wrzucają.

  • Margerita

    @agnes1709  :kolobok:

  • agnes1709

    @Margerita No tak...  :smh:

  • Margerita

    @agnes1709 co no tak?

  • agnes1709

    @Margerita Nic :D

  • Margerita

    @agnes1709  :cheers:

  • Gaba

    @agnes1709 no i widzisz tą dysputę? Niemoc ogarnia....

  • agnes1709

    @Gaba 🤯

  • LOL24

    @agnes1709 wycofałem  :cool:  będziesz mieć ją na sumieniu  :P a na głównej, zawsze jest gówno :lol2:

  • agnes1709

    @LOL24 Nieprawda.

  • Gaba

    Nie znudziło się jeszcze puszczanie gniotów, które są profanacją tej witryny? Pisane są te wypociny bez ładu i składu. Nie lubię się pastwić, ale to co prezentuje Autorka należy podsumować jednym słowem: ŻENADA! I nie tylko chodzi mi o ten bohomaz, cała ta "twórczość" Autorki nie nadaje się do czytania. Śledzę komentarze i dziwię się, że Autorka nie wyciąga ŻADNYCH wniosków. Wręcz robisz coraz większe babole... Rozumiem, "każdy śpiewać może", ale do licha! są chyba jakieś granice badziewności! Pozdrawiam

  • agnes1709

    @Gaba Gabs się wkurwił  :ciuch:  :przytul:

  • Gaba

    @agnes1709 nie, Gabs nie znosi bylejakości, znęcania się nad polszczyzną. Więc nad ortografią. Więc nad stylistyką. Już nie mówię o infantylnej treści... Gdybym w czwartej klasie szkoły podstawowej napisał w ten sposób opowiadanie z języka polskiego dostałbym taką dwóję, a szacowna Mama tak skroiła spodnie, że pisanie samo by się wyprostowało... Wiesz czego nie rozumiem? Tego, że życzliwi ludkowie dają wskazówki (vide Ty), mówi się o błędach itp a samozachwyt jest tak wielki, że pas startowy na Okęciu jest za krótki... I uważam, że nie ma na lol'u niczego słabszego niż to, co prezentuje Pani Pisarka.
    I to jest na tyle. Koniec, więcej się już nie będę odzywał. No chyba że....  
    Pozdrawiam.  :cray:

  • agnes1709

    @Gaba  :przytul: