Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

L'appel Du Vide

Myślę, że od początku byliśmy przeklęci
jednak wpuściłam cię do mojego serca¹

Każdego dnia tęsknię za mężczyzną, którego pokochałam. Tęsknię za człowiekiem, który mnie rozśmieszał. Człowiekiem, który uspokajał mnie swoim optymizmem i dodawał mi sił swoim rozsądkiem. Brakuje mi mężczyzny, który myślał o mnie w tramwaju , i który pisał do mnie wiadomości z pociągu. Takiego właśnie pragnę zapamiętać i wspominać w chwilach, kiedy czuję się samotna. Delikatnego. Czułego. Opowiadającego z przejęciem o zajęciach na uczelni.Nie tego obcego, pachnącego sterylnością i odsuwającego się ode mnie z wyrazem zrezygnowania w prześlicznych oczach, wywołującego u mnie silne poczucie winy. Zupełnie, jakbym zrobiła coś złego. Powiedz mi, jak bardzo zgrzeszyłam prosząc o bliskość z osobą,która była dla mnie ważna?
,,To normalne. Lubię Cię taką. I chcę Cię taką. Nie ukrywaj przede mną swoich pragnień a wszystko będzie dobrze "
Kurwa.
Ty jesteś moim jedynym pragnieniem...
Ugotowałam dziś ryż na obiad. Staram się podtrzymywać funkcje życiowe organizmu, pomimo świadomości, że teraz nie ma to najmniejszego sensu.
Przez nieuwagę wsunęłam rozgrzaną pokrywkę pod strumień zimnej wody.
Skrzypnęło. Na brzegu pojawiło się malutkie pęknięcie, a po chwili szkło rozprysło się we wszystkie strony raniąc mi palce. Dopiero wtedy zrozumiałam, jak czułam się trzymając Cię w ramionach tego feralnego dnia. Zabiłeś mnie za życia. W dniu, który był najpiękniejszym dniem mojego życia.  

,,Trzymałeś moje serce,
W swoich dłoniach
I wtedy, ku*** zniszczyłeś mnie."*

Co wieczór siadam przy oknie, wpatrując się w Twoje zdjęcia, czule przesuwając po nich drżącymi palcami, lecz mimo najszczerszych chęci i palącego bólu w środku nie jestem w stanie się rozpłakać. Jedyne co czuję, to ogromną, pożerającą mnie pustkę. Boję się, że smutek i żal nigdy nie znajdą ujścia i po prostu zadręczę się. Czy można umrzeć ze smutku ? Nie chcę umierać. To dla Ciebie tak bardzo pragnęłam żyć.
Cóż z tego, skoro moje życie skończyło się, zanim tak naprawdę się zaczęło?
,,Powiedziałaś, że jeśli jesteśmy sobie przeznaczeni, to i tak się uda ".
Czy chociaż przez chwilę całym sercem w to wierzyłeś?

,,Bardzo się starałam, by to wszystko zapomnieć,
kiedy mówiłeś, że mamy szansę być razem,
Twoje kłamstwa sprawiły, że uwierzyłam,
Nie mogę spać po nocach,
ponieważ jesteś jedynym co widzę.
Nigdy nie myślałem, że będziesz tym,
który odwróci się ode mnie."*

Odkąd pamiętam, rozpaczliwie pragnęłam kochać i być kochaną, lecz nie ukrywam, że z istotnym naciskiem na to drugie. Każdego dnia marzyłam, żeby ktoś mnie dostrzegł, zaakceptował, pokochał szczerze i oddanie ze wszystkimi wadami i zaletami. Większość życia spędziłam krążąc między ludźmi, którzy -delikatnie mówiąc- mieli mnie gdzieś i wciskając im spoczywające na wyciągniętych dłoniach serce ze smętnym błaganiem . ,,Proszę, weź je". ,,No weź je". ,,Na pewno nie pożałujesz,jeśli je weźmiesz ". Może to Ciebie pokochałam, ponieważ byłeś jedynym chętnym, który postanowił dać mi szansę?
Rozbudziłeś we mnie miłość. Zasadziłeś ją i pielęgnowałeś,aż w końcu pewnego dnia rozkwitła,przysłaniając cały mój świat. Rozbudziłeś ją we mnie,nie mając zamiaru mnie kochać.

,,Po tym wszystkim, co przeszliśmy,
myślałam że mogłabym dla Ciebie coś znaczyć."*

Dopiero po czasie odkryłam, że tak naprawdę byłam tylko ładną zabawką. Podobałam Ci się, w końcu chłonąłeś mój widok z takim zachwytem i zapartym tchem, i uprzyjemniałam Ci czas oczekiwania, na kogoś, kto stanie się istotną częścią Twojego życia. Dlaczego nie zauważyłam wcześniej, że tak naprawdę jestem tylko poczekalnią? Wszystkie bliskie mi osoby od zawsze traktowały mnie jak drugą opcję, tanią zapchajdziurę i alternatywę. Dlaczego łudziłam się, że tym razem będzie inaczej ? Tak wiele razy wcześniej pragnęłam wyznać Ci swoje uczucia,jednak za każdym razem spoglądałam na Ciebie, a moje wnętrze przeszywał dreszcz zażenowania. Od początku naszej znajomości byłeś dla mnie ideałem. Inteligentny. Towarzyski. Do bólu systematyczny, dokładny i cierpliwy. Wygadany. Oczytany. Mający coś do powiedzenia na praktycznie każdy temat, który tylko przyjdzie do głowy. Patrzyłam na Ciebie-swojego mężczyznę- z dumą i nieukrywaną obawą. Jak ktoś taki jak ja,może darzyć uczuciem kogoś takiego ? Bałam się, że moja miłość może Ci uwłaczać, dlatego postanowiłam pracować nad sobą. Zarówno dla Ciebie, jak i dla siebie. Aby codziennie stawać się lepszą i pewnego dnia wyznać Ci uczucia będąc Ci równą. Cierpię, gdy uświadamiam sobie, że ten dzień już nie nadejdzie.

,,Błagałam,
Proszę, nie sprawiaj, bym cierpiała tak, jak teraz."*

Od tamtej pamiętnej nocy byłeś najważniejszym i najbardziej potrzebnym mi człowiekiem.Twój brak wywrócił mój świat do góry nogami. Pustka,którą po sobie zostawiłeś,nie da się niczym wypełnić.Zresztą, czym miałabym zapełnić brak pierwszej, prawdziwej miłości? Będę za Tobą tęsknić i przykro mi,że Twoje życie beze mnie nie jest w żaden sposób wybrakowane.
Przepraszam, że tak długo byłam przeszkodą na Twojej drodze do szczęścia.
Jednego dnia straciłam wszystko, co było naprawdę drogie mojemu sercu. Szczęście. Spokój. Poczucie bezpieczeństwa. Ukochanego mężczyznę. Dziecko, którego tak bardzo pragnęłam.
Ale nie przejmuj się,najdroższy. Moje szczęście jest warte niewiele więcej od szczęścia muchy. O ile je odczuwa. Żadne z nas nie mogłoby być szczęśliwe, widząc szczęście drugiej strony. To niewykonalne. Oczywistym jest, że musiałeś poświęcić coś na swojej życiowej drodze prowadzącej do spełnienia. Poświęciłeś mnie, za co nie czuję żalu.

,,Wiem, że nie zostało tu nic oprócz bólu.
To co zabija mnie, to jest to, że zabijam ciebie."2

Kocham Cię i pragnę Twojego szczęścia. Ja jakoś dam sobie radę. Obiecuję. Pobędę tu jeszcze przez chwilę,ciesząc wzrok widokiem najdroższej memu sercu twarzy , a później zniknę. Odejdę tak samo cicho , jak przyszłam, abyś nie słyszał, jak zapominam.  
Wiem,że nie spotkasz już kobiety, która patrzyła na Ciebie z zachwytem , która zawsze Cię broniła i słuchała z wypiekami na twarzy. Kobiety, która była w stanie wszystko Ci wybaczyć i która kochała Cię pomimo bólu, który jej zadałeś.
Być może kiedyś znowu się spotkamy. Być może wtedy będziemy gotowi zapanować nad swoimi uczuciami i wziąć za nie odpowiedzialność.
Być może będziemy wystarczająco dojrzali i pewni swoich uczuć.
Być może zbudujemy razem to, o czym zawsze marzyliśmy.
Chciałbyś zacząć wtedy wszystko od nowa ?
Chciałabym tkwić Ci cały czas w głowie, abyś nie mógł o mnie zapomnieć.  

,,Prawda jest taka, że zrezygnowałam
Próbując ocalić to
Jestem zepsuta, mam dość,
próbując,
Próbując ocalić to."*

Fragmenty utworów użyte w tekście:
1-PVRIS-,,Heaven"
*-Down and Dirty-,,Heaven Sent"
2-Asking Alexandria-,,Killing you"

Isztar

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 1310 słów i 7341 znaków, zaktualizowała 23 mar 2020. Tagi: #miłosć #smutek #rozstanie

1 komentarz

 
  • AlexAthame

    Ciekawe.Kolejny smutas.Och Ci faceci.Drogi miłości są zawiłe.Jak coś się kończy to juz nigdy nie jest tak samo.Lawina nie schodzi dwa razy ta sama droga. Drugi raz? To ten jeden Ci nie wystarczy?Och! :glaszcze:  :)