Polityka cz. 52 - przyjęcie w konsulacie
Polityka – to także dyplomacja. Było mi niezmiernie milo, kiedy zostałam zaproszona na przyjęcie do konsulatu. Dyplomaci w pięknych, galowych strojach… śmietanka ...
Polityka – to także dyplomacja. Było mi niezmiernie milo, kiedy zostałam zaproszona na przyjęcie do konsulatu. Dyplomaci w pięknych, galowych strojach… śmietanka ...
Ależ byłam przejęta, gdy dostałam zaproszenie na wytworne przyjęcie do pana senatora. To starszy mężczyzna, finansista, jego rozległa i kosztownie urządzona willa ...
Szum Atlantyku był inny niż Bałtyku czy duńskich cieśnin. Był potężniejszy, głębszy, jakby woda próbowała zmyć z brzegów Nowej Szkocji wszystko, co przywlokło się ...
Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci, miejsc i zdarzeń są wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych ...
Proszę o wyrozumiałość to moje pierwsze opowiadanie. Jest ono w pełni zmyślone. Życzę miłego czytania ;D O nie! Dziś nie mam ochoty na romantyczny wieczór, świece czy ...
... To był dziwny dom. Niby normalny, a jednak odmienny. Jakoś przytulnie egzotyczny. Dla mnie była to nowość, że po raz pierwszy nieznana mi osoba, którą ledwo co ...
Miałem przekroczyć kolejną linię, o której dobrze wiedziałem, że nie powinienem jej przekraczać, ale nawet kiedy się upominałem, moja dłoń jakby samoczynnie rozpinała ...
Jak ja uwielbiam nawiedzać moją babunię. W koszyczku zawsze niosę jej tyle smakołyków. Coś dziś widzę, że niezbyt korzystnie wygląda moja ukochana babeczka, toteż mym ...
Ciąg dalszy mojego pierwszego razu z chłopakiem. Obudziłem się rano następnego dnia. Łukasz jeszcze spał. Wstałem i postanowiłem jeszcze raz zobaczyć Łukasza w samych ...
Młody szmalcownik, zanim mam pójść z nim do łóżka, lustruje mnie zaborczo, od stóp do głów. Podczas, gdy ja stoję ze spuszczoną głową… Chyba trochę się ...
- Ojej! To nie babcia! To wstrętny i okrutny wilk! O Boże! Jestem taka przerażona! Moje piski i krzyki poniosą się po całym lesie… - Wilku, jak możesz w tak niecny ...
Jechałam zamyślona autobusem relacji Kraków - Nowy Sącz do rodzinnego domu na weekend. Nie byłam tam już trzy tygodnie i najwyższa pora na nadrobienie zaległości. Z ...
Jęczała cicho, zmysłowo pod nim, wciąż w klasycznej pozycji misjonarskiej. Jej nogi mocno obejmowały jego biodra, przyciągając go bliżej. Ich spocone dłonie splecione ...
Przez kolejne dni wakacji wszystko się zmieniło. Rano udawałem, że nic się nie stało. Babcia jak zwykle krzątała się po kuchni, smażyła naleśniki i narzekała na ...
Znowu pewna symbolika. 1 czerwca to Dzień Dziecka. No i w tym dniu nie wiem czy ja jemu, czy on mnie zrobił prezent, ale miałam bardzo miłe zbliżenie z Markiem, który ...