Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 7

Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 7Pracowali jak przy taśmie, to jest, po kolei zamieniali się miejscami. Ten, który wcześniej tłoczył swój sworzeń w moją tulejkę, teraz „testował moje zderzaki”. Ściskał je, wręcz ugniatał, niezaspokojony, bo nim się nasycił moją dziurką, koledzy go wypchnęli…
Teraz w moim „cylindrze” znalazł się starszy „walec”…
Inni trzymali mnie za nogi i zadzierali mi je do góry, jak gdyby po to, by dać lepszy dostęp kolegom do mojej „biurowej szparki”.
Podniecało ich to, że nadal pozostaję w szpilkach, pończochach i spódnicy…

2 746 czyt.
100%21
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 93 słów i 570 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Historyczka · 17 kwietnia

    Czy macie pomysły na inne określenia niż "tulejki" i "sworznie"?