Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 6

Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 6

Wreszcie zerwali ze mnie te moje czerwone majteczki… Chcieli mieć w pełni nieograniczony dostęp do moich dziurek…
Pastwili się nade mną:
- Typowa biurowa paniusia… typowa „biurwa”! Wrócisz do tego swojego biureczka z rozepchanymi dziurkami!

Czułam się taka osaczona…  
Czarne, używając fabrycznego języka, „sworznie” otaczały mnie. Każdy chciał przetestować „tulejkę”…
Najmłodszy robotnik, chyba jakiś praktykant, chciał się najbardziej wykazać przed starszymi współpracownikami z brygady. Najbardziej energicznie przeprowadzał audyt mojej „tulejki”.
- Ale ciasna! Należy jej się jeszcze tęższe rozpychańsko!

1 125 czyt.
100%41
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 93 słów i 661 znaków

Komentarze (1)