Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 10

Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 10

Jakże wielkie było moje rozczarowanie! Nie dotrzymali słowa, nawet w małym calu… Chociaż słowo „cal” w ich wypadku było mało adekwatne…
Nie spuścili mi się do ust, na co liczyłam… Zachowali cały ładunek nasienia w swoich magazynkach…

Gdy skończyłam im obciągać, ponownie „wzięli mnie na warsztat”.  
Znowu szpikowali mnie swymi „iglicami”… nie zważając na moje protesty, łkania i płacze…

Delektowali się kontrastem kolorów ciał, tak samo, jak wcześniej kontrastem naszych ubiorów: mojego – biurowego i ich „robociarskiego”.
- Czarny kutas w białej piździe! Czy może być piękniejszy widok?! – Rechotali.

Konsekwencje ich poczynań były niestety nad wyraz owocne…

3 142 czyt.
100%72
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 121 słów i 726 znaków

Komentarze (2)

 
  • Historyczka

    Historyczka 17 kwi 6:58

    Czy może być piękniejszy widok?

  • enklawa25

    enklawa25 16 kwi 20:32

    very nice