Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Zniewolona cz. 10

Zniewolona cz. 10- Oooo! Nasza damulka nie założyła na przyjęcie majtek! A to ciekawostka!
Poczułam się przeraźliwie zawstydzona. Nie dość, że odkrył moją małą, nieco wstydliwą tajemnicę, to jeszcze zapewne gotów sobie nie wiadomo co wyobrażać… Bałam się, co teraz zrobi, więc krzyczałam. - Nie… proszę… puść mnie… - Ale on był tylko jeszcze bardziej porajcowany. - Wybierałaś się paniusiu bez majtek, bo liczyłaś, że jakiś goguś będzie się do ciebie dobierał? Że wsunie ci rękę pod kieckę? - Byłam przerażona i skonsternowana. – Co za gnida! Uważa mnie za jakąś łatwą? Że celowo nie założyłam majtek, żeby na coś pozwalać panom na tej imprezie… Hmmm… No gdyby spotkał mnie tam pan prezes… to byłoby niesamowite uczucie rozmawiać z nim i mieć świadomość, że w tym czasie nie mam na sobie majtek… - Co paniusiu dumasz? Że nadstawiłabyś tej swojej psity bogatym gogusiom??? A tu zamiast panów prezesów i mecenasów, pan Mariusz ma przed sobą pięknie wyeksponowaną piczę! Swoją drogą, bardzo zadbaną! Śliczniuchną! Prawdziwa pizdeczka elegantki… starannie wydepilowana… wymyta… wręcz przygotowana do tego, żeby wziąć ją do roboty!!!

1 476 czyt.
100%5
Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne, użyła 202 słów i 1219 znaków, zaktualizowała 7 sie o 7:33.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarze. Nie masz konta? Załóż darmowe konto