Wakacje u cioci

Wakacje u ciociOpowiadanie jest zapisem z improwizowanego cyberka, to co robią bohaterowie jest pisane naprzemiennie. Proszę o komentarze i uwagi, jeśli się spodoba będą kolejne części.
Młody chłopak przyjeżdża do dawno nie widzianej cioci na wakacje. Ona mieszka w małym miasteczku Milftown...



Właśnie dotarłem na miejsce, w ekskluzywną okolice z willami, jakoś odnalazłem adres i trochę zagubiony dzwonie do twoich drzwi, mam na sobie t-shirt i krótkie spodenki oraz torbę na ramieniu.

Po dłuższej chwili słyszysz kroki, po czym drzwi się otwierają. Stoi za nimi kobieta ze zdjęcia, około 43 lat. Bardzo zadbana.
- kopę lat, mówi i wyciąga do ciebie ręce żeby się przytulic na przywitanie
-Ostatni raz widziałam cię jak byleś jeszcze małym brzdącem, aleś ty wyrósł... ile masz, już lat?

-och, cześć ciociu - mowie lekko zakłopotany, pod wrażeniem widoku, przytulając się niepewnie do ciebie i twojego zgrabnego ciała
-tak, to prawda, kilka dobrych lat się już nie widzieliśmy...
-mam 16 lat - mówię niepewnie

Chwile tak trwamy w uścisku, daje ci jeszcze standardowe trzy buziaki w policzek i puszczam cie, otwieram szerzej drzwi i zapraszam cię gestem do środka
-wchodź, wchodź. Opowiadaj co tam słychać. Mama wysłała cię na przymusowe wakacje do ciotki?

wchodzę głębiej do domu, rozglądając się uważnie po bogatym wnętrzu - jak tu ładnie!..     
-och, niewiele ciekawego, uczę się, teraz odpoczywam po całym roku...

-pewnie mama nie pozwoliła ci pojechać ze znajomymi pod namioty czy coś i kazała ci męczyć się ze stara ciotką. Mam nadzieje że nie zanudzisz się u mnie.

-nie... - uśmiecham się - chętnie wyrwałem się z domu, zwłaszcza ze słyszałem jak tu ładnie..
- to prawda, planowaliśmy mały wyjazd, no ale mama nie mogła mnie pościć, bo jechało za dużo dziewczyn - śmieje się

Prowadzę cię do salonu. -proszę usiądź sobie, torba z rzeczami zajmiemy się później jak pokaże ci pokój.

-dzięki ciociu - mowie, odkładając pod ścianę torbe
i siadając na kanapie

-wiec trafiłeś do swojej starej ciotki. Zawsze mogło być gorzej, bo byłbyś z jakimś wujkiem z wąsem.
-ach ta moja siostra, zero luzu w niej
-powiedz, napijesz się czegoś?

-no cóż, zdecydowanie nie trafiłem najgorzej...- uśmiecham się nieśmiało, ukradkiem zerkając na twoje ciało
-poza tym nie takiej starej! - szybko reaguje
-chętnie bym się czegoś napił...

-zaraz ci coś przyniosę. Czuj się jak u siebie

-dziękuje, będę się tak czuł - uśmiecham się

Odchodzę od ciebie w stronę kuchni, widać mnie z salonu co robię. Podchodzę do lodówki i wyjmuje z niej sok, nalewam go do szklanek i wsadzam po słomce. Otwieram tez zamrażarkę, wypinam się wtedy tyłkiem w twoja stronę, spódnica mocno opina moje biodra, wyjmuje, lód i wrzucam go do napoju.

obserwuje cię z kanapy i ukradkiem podziwiam twoje zgrabne ciało. gdy schylasz się przy lodowce, momentalnie czuje jak robi mi się ciaśniej w bokserkach
zastanawiając się trochę jak potoczy się ten wyjazd i ile takich widoków jeszcze przyjdzie mi zobaczyć

Biorę szklanki i idę w twoja stronę, lekko kołysze biodrami. Stawiam napoje naprzeciw ciebie na stoliku, pochylając się przy tym przodem do ciebie, mój dekolt się powiększa przez chwile i siadam na przeciwko ciebie na kanapie, powoli zakładam nogę na nogę, widzisz jak czarne pończoszki lub rajstopy opinają moje nogi.

po tym przedstawieniu wyraźnie czuje jak mój penis zrobił się bardzo twardy
próbując ukryć zakłopotanie sięgam po sok i biorę łyka
-pyszny, dziękuje - mówię

- co tam u ciebie jeszcze słychać powiedz mi, masz jakieś plany na ten wyjazd do mnie, czy słodkie lenistwo i to co wymyśli twoja szalona ciocia?

-słodkie lenistwo oczywiście zawsze jest przyjemne, szczególnie ze pogoda taka upalna.. ale chętnie zdam się na ciebie ciociu, jeżeli chodzi tez o inne plany - uśmiecham się
-na pewno jest tu mnóstwo ciekawych rzeczy do robienia..

-no wiesz Bartek, jest tu sporo rzeczy. Za domem mam basen, a na mieście jest hmm, basen z sauna, która polecam osobiście, kilka małych sklepików, ośrodek kultury w którym są zajęcia wakacyjne np z fotografowania, no rożne rzeczy, jeziorko tez jest z plaza mala.

-oj, to wszystko brzmi super, nie mogę się doczekać! - mowie zachwycony - uwielbiam wodę i saunę...
-fotografii tez zawsze chciałem spróbować! w takim razie na pewno nie będę się nudzić - uśmiecham się

- będziemy musieli koniecznie się wybrać. Mam nadzieje ze znajdziesz sobie​ tez tu jakiegoś kolegę, albo koleżankę, żebyś ze mną się nie namęczył

-och ciociu, na pewno nie męczyłbym się z tobą.. ale może rzeczywiście trafi się i ktoś w moim wieku

- to co, pójdziemy na gore, pokażę ci twój pokój, dobrze? Chciałbyś jeszcze mnie o coś zapytać jeśli chodzi o okolice?

-byłoby świetnie, rozpakowałbym przy tym rzeczy     
-chyba na razie wiem to co najważniejsze, sam pewnie trochę pozwiedzam i przejdę się później. obiecuje, ze będę pytać w razie czego
-a sąsiadów masz fajnych? bo widziałem tu jeszcze kilka domów w bliskiej okolicy..

- tak, sąsiedzi, to mile kobitki, głownie samotne panny jak ja, pani Kasia co mieszka na prawo od nas, będziesz widział jej dom z okien swojego pokoju. ma syna w wieku podobnym do twojego     z tego co pamiętam.
- z lewej strony natomiast mieszka pani nauczycielka z lokalnej szkoły, bardzo miła pani, czasem wpada na kawę.

-świetnie, w takim razie nie mogę się doczekać aż ich poznam - mowie zadowolony
a w głębi ducha już ciesze się ze być może moja seksowna ciocia nie będzie jedyną kobieta jaka będę mieć okazje podziwiać na tym wyjeździe

Wstaje z kanapy i idę na schody. -to zapraszam na gore, pokaże ci twój pokój
Idę przed tobą, moje biodra kołyszą się seksownie, a nogi w tych pończochach są hipnotyzujące
Wchodzimy na piętro

nie mogę się powstrzymać i wchodząc na gore wpatruje się w twoje nogi i pupę, czując znowu namiot w moich spodniach. myślę sobie, że to uczucie będzie mi tu towarzyszyć bardzo często...

-po lewo jest moja sypialnia, na końcu korytarza jest łazienka oraz nieczynny pokój w stanie permanentnego remontu, a po prawo twój pokój...
Staje przed drzwiami do twojego pokoju

-och, to super! tu na pietrze jest równie ładnie co na dole.. a ja akurat chyba niedługo chętnie bym się wykąpał po podroży.
biorę torbę na ramie i podchodzę do swojego nowego pokoju

- jednak muszę cię przeprosić od razu na wstępie, niedawno dowiedziałam się że przyjedziesz i nie udało mi się przenieść części mojej garderoby do tego nieczynnego pokoju, wiec parawan i komoda wciąż są u ciebie, mam nadzieje że nie będzie ci to przeszkadzać w trakcie pobytu kiedy będę wpadała się przebrać?

-och, oczywiście ze nie.. to przecież twój dom ciociu, wiec nie krepuj się niczym - uśmiecham się
-mam nadzieje, ze to ja nie będę przeszkadzać.

-uff. To dobrze, bałam się ze będziesz zniesmaczony tym bałaganem jaki robię przy przebieraniu się
Otwieram drzwi do pokoju

- na pewno nie! - śmieje się

Pierwsze co robię po wejściu do niego to ściągam z parawanu stanik przewieszony do niego i chowam do szuflady w komodzie, w środku jest tylko i wyłącznie seksowna bielizna

wchodzę za tobą, dźwigając torbę i rozglądając się po przytulnym pokoju. udaje mi się zauważyć stanik i kątem oka zawartość szuflady którą otworzyłaś
przechodzi mi przez myśl, żeby otworzyć ja jak będę tutaj później sam

- no także tak... gdybyś czegoś potrzebował powiedz tylko. Na biurku zostawiłam ci swój laptop, możesz korzystać do woli, czyściłam go nieco żeby działał szybciej, ale jakiej stare moje dane mogły tam zostać, wiec w razie co nie przejmuj się

-super, bardzo dziękuje ciociu! pewnie zbyt dużo czasu na komputer nie będzie, ale zawsze może się przydać - uśmiecham się, kładąc torbę przy łózko

- to co, ja pójdę przygotować obiad a ciebie zostawiam. Widzimy się na dole za pol godzinki, ok?

-dobrze, idealnie. Ręcznik znajdę jakiś w łazience? bo szybko bym się wykapał...

Gdy tak rozmawiamy cały czas bawiłam się pierścionkiem na palcu, obracając go. W pewnym momencie ześlizgnął mi się z palca i potoczył pod twoje łózko, klękłam i włożyłam głowę pod łózko chcąc go znaleźć - no cholera, zawsze mi spada... powiedziałam wkurzona
- tak, ręczniki masz koło kosza na brudna bieliznę - dopowiadam
Gdy tak wsadziłam głowę pod łózko szukając pierścionka
Mocno wypielam tyłek na czworaka, a moja spódnica podjechała do góry.
Tak, ze odsłoniła moje uda, widać koronkowe wykończenie pończoch oraz paski którymi są przypięte do pasa, jeszcze kilka centymetrów i widać by mi było majtki
- no gdzie on się schował... słyszysz mój głos spod łózka.

wszystko potoczyło się dość szybko, wiec zaskoczony zostałem stojąc tuż nad tobą i teraz wpatruje się w twoja wypięta pupę i zgrabne nogi
tego już było dla mnie za wiele i czuje na spodniach duże wybrzuszenie spowodowane tym widokiem
dopiero po chwili reaguje - ciociu, może ja ci pomogę...?
mowie, nachylając się nad łóżkiem, trochę za tobą, tak ze widzę jeszcze więcej tego, co pod spódnicą

Ja natomiast nie widząc co robisz, szukam pod łóżkiem pierścionka
-nie nie, sama znajdę, nie przejmuj się
Czuje że muszę ręka poszukać głębiej​, bo nie dosięgam zbyt daleko, dodatkowo mój duży biust uniemożliwia mi wsuniecie się głębiej
- Bartuś, byłbyś tak miły i popchnął nieco ciocie, żeby weszła bardziej pod łózko? Bo nie sięgam...

ja w tym czasie nie mogąc się powstrzymać staram się zobaczyć twoje majtki, udając, ze wypatruje pierścionka
-och! tak.. - mowie niepewnie, zbliżając się do ciebie
-jak mam to zrobić...?

-popchnij za tyłek, nie krepuj się

trochę niepewnie kładę ręce na twoim wypiętym i jędrnym tyłku

Gdy to robisz spódnica podjeżdża jeszcze wyżej do góry ukazując kawałek majteczek opinający szczelnie mój rowek

rozkoszując się ukradkiem widokiem... czuje jak mój kutas zaraz rozerwie bokserki
wpatrując się w twoje opięte majteczki, popycham cię lekko obiema rekami
nie potrafiąc powstrzymać się od wyobrażenia sobie, ze wpycham coś jeszcze..

- oo oo widzę go, jeszcze trochę... zaraz go dosięgnę...
-mocniej...

popycham cię jeszcze mocniej, silą rozpędu wpadając na ciebie całym ciałem, w tym moimi wypchanymi spodniami

Powiedziałam to takim tonem, ze gdyby była to inna sytuacja zapewne wsadziłbyś mi mocniej

po cichu mam nadzieje, ze nic nie poczułaś...
po twoich słowach moje wyobraźnia dość jednoznacznie skierowała się ku wizji mojego stojącego penisa pomiędzy twoimi pośladkami i wbijającego się głęboko...

-ojoj... mam go, mam go! Mowie zadowolona, ze zrozumieniem przyjęłam to ze na mnie wpadłeś, jednak poczułam jakby na sobie napiętego penisa... przecież to niemożliwe, pomyślałam szybko i odrzuciłam od siebie myśl, że ci stanął i musiało mi się wydawać
Powoli zaczęłam wychodzić spod łózka, poprawiając spódnice.

ja podnoszę się, starając ukryć swój wielki wzwód, będąc pod wrażeniem tej sytuacji i twoich przypadkowo dwuznacznych tekstów

- także tak... dziękuje i nie opowiadaj o tym swojej mamie, znowu by mnie nazywała niezdara. Idę zrobić obiadek.
Szybko zerknęłam na twoje krocze żeby sprawdzić cie. To co zobaczyłam zapisałam w pamięci i mimowolnie lekko uśmiechnęłam się pod nosem, po czym wyszłam z pokoju.

-dobrze, obiecuje ze nic nie powiem... - mowie, przed oczami mając jeszcze twój wypięty tyłek i okrzyki "mocniej"
po twoim wyjściu siadam na łózko żeby ochłonąć... myśląc sobie, ze w trakcie tego wyjazdu będę musiał poważnie pracować ręką.
zaczynam się rozpakowywać, w miedzy czasie zerkając na widok za oknem...
rozpakowując rzeczy "zwiedzam" trochę swój nowy pokój
komodę, znając częściowo jej zawartość, postanawiam zostawić sobie na wieczór i na spokojniejsze okoliczności - najlepiej kiedy będziesz już spać
teraz, przed kąpielą (powoli się do niej rozbierając - nie czując się skrepowany, skoro jesteś na dole) odpalam komputer, żeby zobaczyć czy jest internet i co jest na dysku
siadam przy biurku już w samych, nadal napiętych, bokserkach i zaczynam przeglądać pliki
wchodzę w folder ze zdjęciami i zaczynam dość pobieżnie przeglądać zdjęcia z twojego ostatniego wakacyjnego wyjazdu
w końcu, katem oka zauważam robione przez ciebie w hotelowym pokoju zdjęcia do lustra, na których w bardzo skromnym bikini przyjmujesz podniecające pozy.

Ciocia w tym czasie w kuchni uparła się o blat i zaczęła się zastanawiać o tym co poczuła na swoich pośladkach i to co zobaczyła w twoim kroczu, co próbowałeś ukryć. To na pewno wiek dojrzewania, to normalne, poza tym jesteśmy rodzina... powinnam być sobą cały czas... nie chce żebyś się mnie wystraszył, mogłoby to sprawić że zamkniesz się na kobiety. Przyszła mi tez myśl, ze jesteś duży tam na dole... przez chwile zrobiło mi się gorąco i zganiłam siebie za takie myśli, jednak sama się do siebie uśmiechałam.

Koniec części pierwszej, jeśli macie jakieś pomysły na dalsze rozwinięcie fabuły, proszę o komentarze pod opowiadaniem lub na priv.

ola43

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 2460 słów i 13472 znaków, zaktualizowała 4 lip 2017.

14 komentarze

 
  • Jakub

    świetny pomysł, faktycznie pasowałoby poprawić wypowiedzi i opis żeby był w jednej konwencji, czasie i właściwej osobie. Komoda pełna bielizny w pokoju Gościa oraz szukanie pierścionka pod szafą - wspaniałe wątki:) ten drugi z popychaniem i dopychaniem troszkę mniej realistyczny ale chyba nie o to chodzi...

  • nanoc

    Dooobre, dawaj dalej tęsknimy za ciocią. :yahoo:

  • ola43

    @nanoc staram sie napisac serie od poczatku tylko szuam pomocnika

  • fantasta

    ale jaka koontyuacja; szukasz kogos kto napisze za ciebie

  • Historyczka

    Świetne! Dlaczego nie kontynuowałaś?

  • ola43

    @Historyczka  brak chetnych do kontynuacji. Moze polecisz kogos?

  • Historyczka

    @ola43 ależ chętnie bym to wspólnie z Tobą rozpisała...

  • Nomć

    @ola43 I jak? Działacie nad następnymi częściami?

  • xxxxx

    jak dla mnie dobre warto przeczytac dalsza czesc to nie bestsellerowa ksiazka tylko fajne opowiadanko calkiem spoko

  • Tevvis

    Podoba mi się! Czekam na rozwinięcie akcji (:

  • Jarek

    Błędy, błędy i jeszcze raz błędy. Przede wszystkim ortograficzne ale i interpunkcyjne. Czy uważałeś choć trochę na lekcjach języka polskiego? Na zakończenie zdania zawsze stawia się kropki, jeżeli zakończenie zdanie stanowi inny znak przestankowy, kropki już się nie stawia. Początki zdań zawsze z dużej litery. Pisząc teksty w edytorze tekstu, włącz sprawdzanie pisowni. Unikniesz wtedy wielu błędów ortograficznych.

  • ?!

    Pomysł był niezły ale wykonanie kiepskie. Błędy. Tremuj może coś się uda popełnić lepszego.

  • nanoc

    Ciekawe takie wspólne pisanie - dawaj dalsze wpisy. :sex2:

  • chaaandelier

    Przerwałam w połowie czytanie, bo nie dało się dalej przebrnąć. Lepiej jakby było to normalne opowiadanie z perspektywy jednej strony. I błędy również należy poprawić. ;)

  • fan

    CZEGO NIE ROZUMIESZ? TEGO CO OPISAŁEM ? CZY NIE ZNALAZŁEŚ TEGO OPOWIADANIA? PO PROSTU OPISAŁEM TAM MÓJ POBYT U CIOCI JAK CHCESZ TO CI GO OPISZĘ W KOMENTARZACH.ODPISZ.

  • fan

    w opowiadaniu wakacje nudy w komentarzach opisałem swój pobyt u cioci Bogusi przeczytaj może coś ci pod powiedzą moje przygody z ciocią.

  • ola43

    @fan nie rozumiem nic.

  • v

    :sex:

  • Szarik

    Rozumiem źródło tego tekstu, jednak uważam, że przed publikacją trzeba spróbować zrobić korektę, poprawić błędy, a nawet przerobić na "standardowe" opowiadanie. Wtedy zdecydowanie lepiej się czyta.

  • ola43

    @Szarik Przy następnej części postaram się to lepiej złożyć. Błędy poprawiałam, ale nie wszystko też rzuci się w oczy, nawet po 4 czytaniu.

  • Szarik

    @ola43 ja to wszystko rozumiem, bo moje teksty też są pełne błędów, ale ujednolicenie co wielką, a co małą literą, formatowanie tekstu, zamiana gora na góra, tez na też, łózko na łóżko, itd., jest chyba wykonalne?

  • ola43 kom

    @Szarik mi nie podswietla takich bledow.

  • Szarik

    @ola43 kom  :matko:, czasem trzeba samodzielnie przecież