Nieznajomy sąsiad

Witajcie , od razu zaznaczę, że ta część nie nawiązuje do pozostałych, miłego czytanka .

Moja babcia mieszkała na wsi. Niestety dwa lata temu zmarła w szpitalu, na naprawdę rzadką chorobę. Lekarze podejrzewali u babci stwardnienie rozsiane, ponieważ jej początkowe objawy były bardzo podobne. Natomiast okazało się, że babcia choruje na Epidemiczne rozsianie i zapalenie mózgu oraz jego rdzenia. Nikt nie potrafił, stwierdzić jak do niego doszło, za życia babci. Dopiero kiedy zmarła, lekarz wszystko wytłumaczył mamie, a ona mnie. Po śmierci jej dom stał pusty, dziadek zmarł dość młodo, ponieważ w wieku 45 lat.
Dlatego po tych wydarzeniach postanowiłam wybrać się na studia medyczne. Jestem już na trzecim roku tych studiów. Mam 23 lata. Jestem atrakcyjną kobietą. Mam 175 cm wzrostu, długie nogi, pupę, oraz biodra lekko zaokrąglone. Wcięcie w talii oraz biust, z którego zawsze byłam zadowolona. Pamiętam, jak moje koleżanki z klasy mi go zazdrościły. Nie był przesadnie duży ani mały. Mogę śmiało uznać mój biust za Atut. Jeżeli chodzi o moją twarz, mam lekkie rysy twarzy, jej kształt jest owalny, pełne usta, symetryczne brwi, oraz niebieskie oczy. Włosy w kolorze blond, mocno kręcone i długie sięgające do pasa. Był to efekt naturalny. Nigdy nie używałam żadnych lokówek. Kolor również był naturalny, lecz co jakiś czas rozjaśniałam sobie tylko nie kosmyki włosów.
Ze względu na to, że mam wakacje postanowiłam się wybrać do domu babci na wieś i spędzić tam weekend. Kiedy dojechałam na miejsce, wszystko było tak samo, jak wcześniej. Wokół babcinego domu było sporo innych. Wszystkie osadzone były dość blisko siebie. Droga do babci zajęła mi jakieś 40 minut. Nareszcie mogłam rozprostować nogi, stanęłam przed garażem, aby móc schować samochód do środka. Musiałam jednak otworzyć drzwi garażu, wcześniej. Wysiadłam z samochodu. Próbowałam otworzyć drzwi, ale się zacięły.
- Co ja teraz zrobię?- Odwróciłam głowę w lewo, później w prawo, lecz niestety nie zauważyłam nikogo, kto mógłby mi pomóc.  
Pamiętam, że dom po prawej stronie był zamieszkiwany przez starsze małżeństwo, a po lewe stronie, podejrzewam, że właściciele domu, po prostu zmarli i nie mieli komu przepisać ziemi. Wiedziałam, że dom stał pusty, ale to było kilka lat temu, do tego czasu ktoś może już tam mieszkać. W każdym razie nie znałam ani starych, ani obecnych właścicieli domu. Nie chciałam też nikomu się narzucać, dlatego postanowiłam poprosić o pomoc, jak zauważę kogoś na podwórku, chyba że zacznie lać. Puki co nic na to nie wskazuje.
Postanowiłam wejść do środka domu. Poszłam do pokoju, w którym miałam spać. Chciałam otworzyć okno, żeby się przewietrzyło. Zauważyłam, że w sąsiednim domu, stoi przystojny mężczyzna, na dodatek był pół nagi. Akurat się przebierał i chodził po pokoju w bokserkach. Miał długie, blond włosy sięgające do ramion, lekko opalony, chyba niebieskie oczy, co za ciacho. Mężczyzna wyglądał jak surfer, brakowało mu tylko deski surfingowej pod pachą. Miał bardzo seksowne ciało. Aż się podnieciłam, kiedy mu się tak przyglądałam. Podejrzewam jednak, że kolejki na seks ma spore. Może wieczorem coś zdziałam, myśląc o nim, może uda mi się zobaczyć jeszcze więcej. Kiedy mężczyzna związywał swoje włosy, przyłapał mnie, jak się na niego gapię. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się łobuzersko. Kucnęłam, żeby schować się przed nim. Zrobiło mi się ciepło. Chyba byłam czerwona jak burak. Gorzej nie byłam czerwona, byłam purpurowa. Chciałam się obrócić i spojrzeć, czy mogę już dać nogę w kierunku kuchni. Właśnie w tym momencie przyhaczyłam nogą o kaloryfer. Na całe szczęście krew się nie polała. Po upływie 5 minut wstałam, rozejrzałam się, ale na szczęście mężczyzna zniknął. Na szczęście lub na mojego pecha. Przecież miałam kogoś poprosić o pomoc przy otworzeniu drzwi garażowych... Nic, spróbuję wieczorem.
Kiedy rozejrzałam się po domu, co bardzo lubiłam robić, pomimo że znałam go na pamięć, postanowiłam wybrać się na spacer po okolicy. Zamknęłam drzwi na klucz, po czym poszłam przed siebie.
- Nie ładnie tak podglądać innych!- Tuż za mną stał sąsiad.
Z wyglądu przypominał mi aktora grającego Thora, w Avengersach. Podczas oglądania, jak facet rzuca młotem, miałam mokro. Jak potem ściął włosy, to przerzuciłam się na Kapitana Amerykę. Marzenie prawie każdej laski. Nie mogłam dawać po sobie poznać, że mi się podoba, przecież do jasnej cholery spierdoliły mi się drzwi od garażu, a ktoś musi mi pomóc halo? On jednak był taki przystojny... Działał na mnie niesamowicie.
Kiedy wreszcie wróciłam na planetę i na chwilę przestałam myśleć, co robiłabym z uroczym sąsiadem, zauważyłam jak, mierzy mnie bezczelnie wzrokiem, zatrzymując go na moim dekolcie. Zasłoniłam dekolt i otworzyłam usta z oburzenia.
-  No co ty sobie popatrzyłaś, ja też chcę.- Chłopak zaczął się śmiać.
- Tak w ogóle to jestem Gracjan miło mi.- Mężczyzna wyciągnął do mnie dłoń.
- Miło mi cię poznać, ja jestem Klaudia.- Uścisnęłam mocno jego dłoń i nią potrząsnęłam.
- To jak już się znamy, to może mi pomożesz?- Zaproponowałam, spoglądając na drzwi od garażu.
- Nie ma sprawy, wezmę tylko narzędzia i zaraz będę.- Gracjan puścił mi oczko, po czym zniknął na swoim podwórku.
Ja wróciłam się do siebie. Postanowiłam poczekać, na chłopaka. Po chwili wrócił przypominający boskiego Thora sąsiad, z narzędziami w dłoni. Jezu, jaki on był wysoki. A jaki umięśniony. Starałam się zachowywać normalnie, lecz to było ciężkie do wykonania. Nogi miałam jak z waty. Mam klaustrofobię, ale jakbyśmy przypadkiem utknęli razem, w jakimś ciasnym pomieszczeniu to bym nie narzekała.  
Po upływie 30 minut drzwi były już naprawione.
- Gotowe, gdzie mogę sobie umyć ręce?- Mężczyzna spojrzał mi w oczy i podszedł do mnie bardzo blisko.
- Dzięki serdeczne, jestem twoją dłużniczką, chodź ze mną.- Odwróciłam się tyłem do niego, po czym otworzyłam drzwi i wpuściłam chłopaka do środka. Pokazałam mu, gdzie jest łazienka.
Byłam w siódmym niebie, ponieważ mogłam wjechać samochodem do garażu. Zależało mi na tym bardzo, ponieważ niby na zewnątrz jest słonecznie, ale burza może przyjść, wtedy kiedy się jej spodoba, a nie mnie.
Sąsiad oznajmił, że musi już iść do domu, bo ma kilka rzeczy do zrobienia. Powiedziałam mu, że jak będzie miał później czas to, żeby wpadł na piwo. Ja w tym czasie po nie poszłam.
Kiedy wróciłam z zakupów, które zrobiłam w pobliskim sklepie, włożyłam piwa, do lodówki,
Było mi bardzo gorąco, tylko zimny prysznic mógł mi pomóc. Poszłam na górę, rozebrałam się do naga, po czym zaczęłam się kąpać. Kilkanaście później, uświadomiłam sobie, że nie zamknęłam okna w pokoju. Z ręcznikiem na głowie, mając, na sobie tylko prześwitujący szlafroczek poszłam, aby je zamknąć. Moim oczom ukazał się Gracek, robił właśnie pompki w swoim pokoju. Zaczęłam wręcz bezczelnie mu się przyglądać. Wystawiłam głowę przez okno, żeby mieć lepszy widok. Chciałam to zrobić w stylu incognito. - Mniammm, ale bym cię schrupała.- Pomyślałam, przygryzając dolną wargę. Poczułam, że moja cipka zaczyna się robić wilgotna.
Byłam oparta o parapet tak, że połowa mnie wystawała za okno. Nogi trzymałam na krześle obrotowym. Spojrzałam w dół. Nie było aż tak wysoko. Pod moim oknem rósł sporych rozmiarów bukszpan. Spojrzałam z powrotem w okno. Zobaczyłam tylko, jak ono się otwiera. Gracjan skinął palcem, żebym do niego przyszła. Zawstydziłam się tak bardzo, że z wrażenia krzesło mi się odsunęło, a ja wylądowałam na rosnącym pod oknem bukszpanie. Ręcznik spadł mi z głowy, na szczęście trochę mnie zasłaniając.
Nic mi się nie stało, byłam tylko strasznie obolała, przerażona, że będę mieć na sobie jakieś kleszcze ...
- Nic ci nie jest sąsiadko?! - krzyknął sąsiad, szybko wychodząc przed swój dom.
- Nie, nie wszystko pod kontrolą. - szybko wstałam, zasłaniając się jeszcze bardziej ręcznikiem.
Wparowałam do domu niczym tajfun, znowu musiałam wziąć prysznic. Było mi głupio, bo on widział, jak się na niego gapię po raz drugi.
Kiedy nareszcie się ogarnęłam, ubrałam na siebie luźną sukienkę, nawet nie zakładając na siebie bielizny. Była już 20.00,więc chyba sąsiad nie wpadnie jednak na piwo. Może przyjdzie jutro lub innym razem.
Usiadłam sobie wygodnie na sofie i włączyłam telewizor. Leciał jakiś film, więc go zostawiłam. Nagle naszła mnie ochota na małe co nieco. Rozłożyłam szeroko nogi i zaczęłam smyrać się po wewnętrznej stronie uda. Drugą dłonią zaczęłam pocierać powoli, swoją brodawkę sutkową, uchyliłam lekko usta.
- Przyszedłem na piwo! Zaproszenie aktualne?- Do mojego domu wszedł sąsiad.
Szybko sięgnęłam po koc znajdujący się na fotelu. Zdążyłam przykryć tylko swoją małą, mokrą koleżankę, ale piersi już nie.
- Ooo jakie widoczki.- Powiedział łobuzerskim głosem Gracek, wchodząc do salonu.
- Czyli mówisz, że odwdzięczysz mi się za to, że dwukrotnie mnie podglądałaś?- Zapytał mężczyzna, przygryzając dolną wargę.
- Nic z tych rzeczy, mój lot przez okno powinien zrekompensować moje grzechy.- Odpowiedziałam zawstydzona, zasłaniając się kocem.
- Fajne masz te zderzaczki, mogę dotknąć?- Mężczyzna podszedł bliżej mnie.
- Odwal się!- Wstałam na równe nogi, zasłaniając się kocem.
Pomyślałam sobie.- Teraz się odwal, ale potem możesz mnie brać.
Gracjan zaczął się głośno śmiać, po czym zaczął patrzeć mi głęboko w oczy, robiąc wszystko, aby utrzymać spojrzenie, jak najdłużej się da. Ja jednak po chwili wymiękłam i spuściłam wzrok. Mężczyzna zaczął mnie łaskotać, chciał, żebym pozbyła się koca. Tak się stało, momentalnie znalazł się na ziemi.
- Proszę, przestań, brzuch mnie już boli.- Nie mogłam przestać się śmiać.
- Zaraz będzie cię boleć coś innego.- Powiedział szorstko.
Kiedy usłyszałam te słowa, zrobiłam się poważna. Przeszedł mnie dreszcz podniecenia.
On zaś przyciągnął mnie do siebie, łapiąc dłonią w pasie. Jednym ruchem ściągnął ze mnie mój szlafrok. Nie cackał się z nim, ze mną w sumie też. Pocałował mnie namiętnie, łapiąc za tyłek mocno obiema dłońmi. Oderwał się na chwilę, żeby ściągnąć swój podkoszulek, który wylądował na parapecie. Po chwili pozbył się swoich spodni, ściągając równocześnie bokserki. Penis stał na baczność. Wziął mnie na ręce, bez żadnej gry wstępnej, przyparł do ściany po czym wszedł swoim kutasem. Nawet nie zdążyłam mu się przyglądnąć, nie zdążyłam stwierdzić czy jest duży i mały. Jęknęłam jednak tak głośno, że chyba wszystko mówiło za siebie. Poczułam lekki ból, połączony z falą przyjemności. Posuwał mnie bardzo ostro pomimo tego, że zazwyczaj robiłam to z wyczuciem. Nigdy nie byłam tak mocno, zdecydowanie i ostro brana. Czułam każde jego pchnięcie. Jedną ręką trzymał mnie, za tyłek a drugą opierał się o ścianę. Po chwili postawił mnie na nogi, po czym pchnął na sofę, tak, że byłam do niego wypięta, on znów we mnie wszedł. Dostałam soczystego klapsa w tyłek. Gracjan złapał mnie za włosy, po czym przyssał się do mojej szyi, lekko kąsając. Jęczałam bardzo głośno. Nagle poczułam zbliżający się orgazm. Po chwili doszłam, niemal krzycząc. Nie zdążyłam wstać, bo Gracjanowi udało się obrócić mnie przodem do siebie. Pocałował mnie, łapiąc mnie w pasie. Moje ręce od razu znalazły się na jego kutasie. Zaczęłam go masować mocno. Odepchnęłam od siebie mężczyznę, po czym wzięłam łapczywie do ust jego penisa. Zaczęłam ssać bardzo mocno, przygryzać lekko główkę, lizać i tak w kółko. On w tym czasie bawił się moimi piersiami. Odsunęłam się tylko na sekundę, żeby wziąć oddech, po czym znów miałam go w ustach. Chwilę później wystrzelił sporą ilością spermy w moje usta.
Nie minęło wiele czasu, po czym zerknęliśmy, żeby zobaczyć, która godzina. Było koło 23. Mężczyzna powiedział, że musi spadać do domu, żeby rodzice się nie zorientowali, że go nie ma. Zdążyłam, zapytać jedynie ile ma lat, on powiedział mi, że 18, ale ma surowych rodziców. Zrobiłam wielkie oczy. Nie wierzyłam w to, co usłyszałam. Byłam pewna, że chłopak wróci, aby powiedzieć mi, że żartuje. Byłam niemal pewna, że on jest starszy ode mnie. Kiedy położyłam się do łóżka z piwem, nawet po nim ciężko mi było zasnąć. Tak młody chłopak, a tak świetnie wyposażony, na dodatek całkiem nieźle się nim posługiwał. Miałam zostać na wsi dłużej, ale nie chciałam, wróciłam do swojego domu, zostawiając wspaniałe wspomnienia w domu babci.

19 203 czyt.
100%242
Kocica69

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyczne i śmieszne, użyła 2448 słów i 13167 znaków, zaktualizowała 12 wrz o 22:29.

2 komentarze

 
  • Indragor

    Indragor · 20 września

    Wywołuje uśmiech , chociaż napisane nieco chaotycznie. Mogłoby być trochę dłuższe, bo akcja trochę zbyt wartko biegnie.

  • Carlitos

    Carlitos · 14 września

    Bardzo fajne