Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

22 Sandra Bezludna wyspa


   Dziś w końcu piątek, czekałam z niecierpliwością kiedy wybije piętnasta i ruszę do domu gdzie już pewno czeka na mnie z obiadem kochana Wiktoria. Jednak nie wszystko poszło tak jak sobie wyobrażałam, najpierw SMS od maleństwa że będzie dopiero o 18 bo musi zostać na jakieś dodatkowe zajęcia w szkole ale obiecała że jak będzie wracać to kupi pysznego chińczyka który jest obok jej budy. A następnie zadzwonił sam szef kliniki i spytał się czy jeszcze jestem bo ma ważną sprawę i chce wpaść do gabinetu. Troszkę mnie to zdziwiło bo z reguły ja szłam do niego ale odpowiedziałam że nie mam już żadnej pacjentki i zapraszam do mnie.
  Pojawił się po kilku minutach, delikatnie zapukał a ja szybko pobiegłam otworzyć mu drzwi, to w końcu mój szef.
   Witaj Sandro, powitał mnie z szerokim uśmiechem na twarzy.
   Witam panie Andrzeju, dodałam grzecznie wyciągając dłoń na powitanie.
   Daj spokój z tym panowaniem Sandra, objął mnie mocno przyciskając do siebie i całując w policzek.
  Andrzej był gejem i tworzył udany związek swoim partnerem ale lubił od czasu do czasu skosztować też kobiecych wdzięków. Miałam okazję już bliżej się z nim poznać na jakiejś imprezie firmowej, po przytulaliśmy się trochę i zrobiłam mu laskę ale nie chciał mnie zerżnąć choć byłam bardziej niż chętna. Powiedział że tylko na to sobie pozwala aby być w porządku w stosunku do swojego faceta, a mi pasowało być dla niego żywym masturbatorem. Był 47 letnim szczupłym szpakowatym mężczyzną zawsze bardzo zadbanym i całkiem przystojnym.
  Sandro, mam dla Ciebie propozycję, zaczął gdy usiedliśmy na małej sofie, przysunęłam się blisko opierając się o jego tors, wypchnęłam do przodu swoje ogromne cycki, zameczek fartuszka nie dał rady i osunął się w dół tak że prawie wyskoczyły na zewnątrz. Wiedziałam że to właśnie one tak bardzo go fascynują, nie czekałam długo a jego ręce wylądowały na ich szczycie i zaczęły je intensywnie masować.
   Możesz rozpiąć mi fartuch będzie Ci wygodniej, szepnęłam mu do ucha.
  Bez wahania pociągnął zamek w dół a obie poły materiału rozsunęły się na boki odsłaniając moje całkiem nagie ciało. Sapnął z przejęciem choć widział je już kilka razy, teraz już bez krępującego materiału ponownie zaczął je umiejętnie stymulować.
   Ale jesteś piękna, wyszeptał z przejęciem, uwielbiam Cię oglądać i pieścić.
  Odgięłam głowę w tył i pocałowałam go namiętnie w usta wciskając swój języczek na spotkanie jego.
   A wracając do sprawy to mam dla Ciebie propozycję, wynająłem z Wojtkiem prywatną wille na wyspie obok Splitu w Chorwacji, niestety plany nam się skomplikowały i nie możemy jechać. Jest opłacona od jutra do piątku i szkoda żeby się rezerwacja zmarnowała. Byłabyś chętna pojechać z kimś jeszcze bo miały być dwie osoby.  
   No wiesz, odparłam, nie wiem co powiedzieć, to bardzo miła propozycja.
   O nic nie musisz się martwić, wszystko jest opłacone, samolot masz o 7 rano a w porcie będzie czekała motorówka którą popłyniecie na wyspę,wiem że masz uprawnienia i dasz sobie radę sama. A jeszcze jedno, załatwiłem Ci zastępstwo na cały tydzień więc tym też nie musisz się martwić.  
   Och, odparłam, jak mogłabym nie skorzystać, jasne że pojadę ale nie wiem jak mogłabym się Ci zrewanżować szefie.
   Niczego nie oczekuje w zamian, powiedział poważnie i pogładził mnie po włosach, bardzo Cię lubię i wiem że wykorzystasz ten wyjazd na 1000 procent.
  Ale i tak postanowiłam podziękować w sposób który na pewno mu będzie się podobać. Już jak leżałam czułam przez lniane spodnie Andrzeja jak przebija się twarda erekcja całkiem sporego penisa. Wstałam z sofy i uklękłam między jego udami, fartuszek sam opadł na podłogę więc mógł podziwiać moje ciało w całej swej okazałości. Pochyliłam głowę i zębami odpięłam klamrę paska a potem z niemałym trudem uporałam się z guzikami rozporka nie używając rąk, uwolniony kutas wyskoczył na wolność uderzając mnie lekko w nos. Pociągnęłam za nogawki spodni ściągając je poniżej kolan, mając pełen dostęp wsunęłam go między ogromne piersi i zaczęłam masować go z góry w dół. Patrzył zafascynowany tym co robię, pośliniłam mocno miejsce u szczytu cycków z którego wychylała się bordowa główka penisa, bo solidne nawilżenie to podstawa przyjemności. Zsunęłam się jeszcze niżej abym mogła przy każdym ruchu w dół mieć możliwość polizania łebka swoim językiem, to wyjątkowo mu się spodobało, zaczął cicho posapywać i prężyć, to znak że był już blisko orgazmu. Strzelił chwilę potem, specjalnie ustawiłam się tak aby jak najwięcej gęstej spermy ochlapało mi buźkę, więc po chwili całe policzki i otwarte usta kleiły się od białego nasienia a część z ostatnich strzałów zalała też piersi wciąż otulające mięknącego penisa.
   Ależ szefie, powiedziałam zalotnie oblizując zamaszyście mokre wargi, paluszkiem ściągałam spermę z policzka i z apetytem zjadałam, miałam już iść do domu szykować się na wspaniałą podróż a jeszcze muszę się wykąpać.
   Przepraszam Sandro, zarumienił się speszony nie wyczuwając że żartuje.
   Roześmiałam się  głośno i pocałowałam go w usta, teraz musisz pomóc mi się umyć.  
  Wstałam na nogi i podałam mu rękę aby też wstał, szybko rozpięłam koszulę i ściągnęłam spodnie wraz z butami aby całkiem go rozebrać. Nie oponował wcale i pozwalał mi na wszystko, gdy oboje byliśmy nadzy pociągnęłam go do łazienki wprost do małej kabiny prysznicowej. Ustawiłam przyjemnie ciepłą wodę i zmoczyłam nas oboje, potem wylałam sporą ilość żelu głównie na swoje olbrzymie cycki i położyłam jego dłonie zachęcając do mycia. Teraz już wiedział co należy robić, odwrócił mnie tyłem i mocno przycisnął do swojego torsu objął mnie swoimi ramionami i zaczął pieścić obie okrągłe piersi. Robił to z ogromnym zaangażowaniem i intensywnością, poczułam silne pobudzenie które narastało szybko zwiastując zbliżający się orgazm. Chciałam jeszcze bardziej zwiększyć swoje podniecenie, chwyciłam jego dłoń i przesunęłam po płaskim brzuszku w dół aż palce dotarły do nabrzmiałej łechtaczki i zalanej soczkami cipki. Tu też wiedział  co należy robić kobiecie aby szybko zaprowadzić ją na szczyt rozkoszy, chyba był raczej Bi niż gejem bo takie doświadczenie nie bierze się znikąd.  
   Wsadź mi paluszek w dupkę, szepnęłam zachrypiałym z podniecenia głosem.
   Nie wahał się ani chwili, drugą ręka wypuściła twardy sutek którym intensywnie się zajmował i wędrując wzdłuż pleców wsunęła się między jędrne pośladki a palec wskazujący zanurkował w rozpulchniony otworek pupki. Teraz mógł pieścić intensywnie obie moje szparki mocno przyciskając mnie do swego ciała, ja dodatkowo wiłam się w tym uścisku wyczuwając że jego kutas ponownie twardnieje.
  Orgazm nadszedł nagle, krzyknęłam głośno i wyprężyłam się gwałtownie, Andrzej nie przerwał pieszczot aby nie minął za szybko, wyczuł to doskonałe bo jak tylko pierwsza fala rozkoszy osłabła od razu uderzyła druga jeszcze silniejsza.
  Och szefie na takie mycie możemy umawiać się choćby codziennie, wyjęczałam półprzytomna.
  Odwrócił mnie przodem do siebie i pocałował w czoło uśmiechając się troszkę smutno, aby rozpędzić zły nastrój przytuliłam się mocno a on objął mnie ponownie tym razem mocno ściskając twarde pośladki dłońmi. Poczułam że jego kutas znów jest twardy i wbija mi się prosto w pępek, pokręciłam biodrami aby dopieścić nabrzmiałą główkę.
   A co my tu mamy, zapytałam rozchylając cycki na boki aby mógł ujrzeć swój sprzęt między nimi. Chyba ktoś potrzebuje jeszcze troszkę mej uwagi.
  Od razu klęknęłam u jego stóp i wsadziłam sterczącego kutasa do ust, nie był nadmiernie długi więc bez problemu zmieścił się cały aż oparłam wargami o jego podstawę. Zacisnęłam je mocno i zassałam aż wklęsły mi się policzki, zaczęłam też przesuwać po obłym trzonie z góry na dół. Robiłam to dość szybko, mocno się śliniąc tak że wydawałam bulgoczące dźwięki, oczywiście patrzyłam cały czas prosto w jego oczy wyraźnie dostrzegając jak wielką sprawiam mu przyjemność. Położył obie dłonie na mojej głowie wsuwając palce w mokre włosy, poruszał nimi zgodnie z moimi ruchami nie wymuszając szybszego tempa, tak też lubię choć i ostre pierdolenie mojej buzi też mi nie przeszkadza.  
  Gdy poczułam ustami że jego penis zaczyna drżeć i napinać się zwolniłam tempo aby maksymalnie wydłużyć czas do jego orgazmu, zrobiłam tak kilka razy aż zaczął mnie błagać o finisz. Uznałam że czas już spełnić jego prośbę, przesunęłam głowę w górę i mocno zacisnęłam usta tuż pod kołnierzem główki, oprócz mocnego ssania zaczęłam intensywnie masować koniuszkiem języka wędzidełko i otworek na szczycie. To już było dla niego za dużo, zacisnął palce na mojej głowie i krzyknął głośno a w moje podniebienie uderzyła pierwsza sporą struga spermy. Za nią podążały kolejne wypełniając moje usta, poczekałam aż skończy nie uroniwszy nawet kropelki, cały czas utrzymując kontakt wzrokowy przełknęłam całą ciepłą zawartość i wyssałam mięknącego penisa do ostatniej kropelki. Dopiero wtedy wypuściłam go z ust, Andrzej pomógł mi wstać i pocałował namiętnie w jeszcze mokre od swojego nasienia usta, odpowiedziałam równie mocno wciskając język głęboko w jego buzię.
   Ja pierdole, Sandra, jak ty to robisz, szepnął zdyszany po silnym orgazmie.
  Ja tylko uśmiechnęłam się zalotnie i chwyciłam ręcznik kąpielowy zaczynając go intensywnie wycierać. Potem pomogłam mu się jeszcze ubrać bo tak był umęczony moimi pieszczotami, odprowadziłam go nago do drzwi gabinetu na pożegnanie całując w policzek.
   Baw się dobrze, powiedział.
   Po powrocie wszystko Ci szefie opowiem, zapewniam, odpowiedziałam
  Jeszcze zanim się ubrałam napisałam SMS do Wiki że jutro wyjeżdżamy i ma sobie załatwić wolne w szkole, odesłała mi trzy pytajniki i ale nie miałam czasu jej odpisać bo już byłam myślami w Chorwacji. Zanim dotarła do domu zdążyłam nas obie spakować, przygotowałam dla nas najmodniejsze w tym sezonie stronę kąpielowe, ale o tym później, oczywiście obowiązkowe kosmetyki w tym lubrykanty bo nie znasz dnia ani godziny na ewentualność dania dupy. Parę zabawek erotycznych tych najmniejszych, klapki, buty do wody, sukienki na ewentualne wyjście do miasta i to właściwie wszystko. Na samą podróż wybrałam dresy bo nie znoszę klimy w samolocie i zawsze marznę, a obcisłe długie spodnie i rozpinana bluza z kapturem załatwi sprawę. Dla Wiki wzięłam biały idealny dla jej ciemnej karnacji a dla siebie wściekłe różowy jak dla rasowej blondi.  
  Parę minut po 18 wpadła Wiktoria i od progu pytała gdzie jedziemy, odpowiedziałam że niespodzianka i dowie się skoro świt na lotnisku. Nie zapomniała o chińczyku więc zjadłyśmy szybko i grzecznie położyłyśmy się spać, nastawiłam jeszcze budzik na 5 i zamówiłam Taxi na lotnisko.  
  Wydawało mi się że zamknęłam oczy tylko na sekundę a już trzeba było wstawać, szybka wspólna kąpiel, śniadanko z obowiązkową kawą i trzeba było ubierać się do wyjścia bo kierowca już czekał. Wiki była tak zaspana że założyła swoje spodnie i moją różową bluzę, więc mi zostały do włożenia przeciwieństwo tych kolorów, chyba nie muszę dodawać że to były jedyne rzeczy na naszych ciałach. Obyło się bez żadnych opóźnień i parę minut po 7 byłyśmy już w powietrzu, Wiki od razu zasnęła leżąc na moim ramieniu i pochrapywała cicho a ja obserwowałam piękny krajobraz za oknem dzięki bezchmurnej pogodzie. Odprawa również odbyła się bezproblemowo dzięki czemu już o 10 byłyśmy w kapitanacie portu gdzie czekały na nas kluczyki od motorówki. Dziękowałam sobie w duchu że kiedyś zrobiłam profesjonalny kurs sternika łodzi motorowych dzięki czemu poruszanie się takimi jednostkami nie stanowiło dla mnie żadnego problemu. Łódź okazała się prawie 5 metrowa potężną motorówką z prawie 400 konnym silnikiem, widać że Andrzej spędza wakacje w luksusie, szybko wrzuciłyśmy bagaże i ruszyłyśmy na początku powoli aby spokojnie opuścić marine. Jak tylko wypłynęłyśmy na otwarte morzę zastopowałam silniki, sprawdziłam trasę na GPS, okazało się że czeka nas prawie 40 min podróż ale za to na małą wyspę bardzo oddaloną od innych wybrzeży. Była więc ogromną szansa na całkowitą prywatność o której zapewniał mnie mój szef.
   No Wiki jeszcze kawał drogi przed nami ale możemy się przebrać w coś wygodniejszego, powiedziałam wskazując palcem na nasze dresy.
  Sięgnęłam do walizki aby pokazać co dla nas wybrałam, wyciągnęłam dwie satynowe spore torby z logiem naszej ulubionej firmy od wyjątkowo seksownych stylizacji.
   No pokaż w końcu co kupiłaś, niecierpliwiła się Wiktoria.
   Proszę, podałam jej jedną z toreb to najmodniejsze w tym sezonie trzyczęściowe stroje kąpielowe.
   Co?, krzyknęła zaskoczona, chyba żartujesz.
   Najpierw otwórz zamiast się na mnie wydzierać, zaśmiałam się głośno.
  Zrobiła jak prosiłam, rozpięła srebrny zamek i z środka wyjęła długi biały rulon który po rozwinięciu okazał się białym kapeluszem z szerokim rondem opisanym cienkim złotym paskiem z motywem skręconego łańcucha o sporych oczkach. Od razu przymierzyła go, pasował idealnie, wyglądała w nim jak prawdziwa dama mimo odziania w dres. Podeszłam i rozpięłam jej bluzę i ściągnęłam z ramion, rozwiązałam też troczki spodni i opuściłam aż do kostek, Wiki szybko je z nich skopała razem z butami i stanęła całkiem naga.
   O teraz znacznie lepiej, dodałam, przymierz resztę.
  Wyjęła teraz również białe delikatne klapeczki z wąskimi paseczkami o podobnym złotym motywie co na kapeluszu, miały delikatny obcas idealny do chodzenia po plaży. Pomogłam jej je pozapinać a ona korzystając z okazji pozbawiła mnie też obu części sportowego ubrania.
   To jeszcze nie wszystko, powiedziałam wskazując na torbę.
  Wiki wsadziła rękę do środka i wyciągnęła  małe podłużne pudełeczko.
   Tylko mi nie mów że w środku jest reszta kompletu, zapytała.
   No przecież mówiłam że to najmodniejszy w tym sezonie trzyczęściowy zestaw plażowy, otwieraj, zawołałam.
  Otworzyła i wybuchnęła głośnym śmiechem, w środku znajdowały się tylko okulary przeciwsłoneczne, oczywiście w pasujących do reszty białych oprawkach i długim złotym łańcuszku do założenia na szyję.
   I tak ubrane mamy spędzić najbliższy tydzień w turystycznym raju, spytała, wzięłaś nam coś jeszcze.
   Niespecjalnie, ale zapomniałam Ci powiedzieć że płyniemy na bezludną wysepkę na której stoi tylko jedna willa w której zamieszkamy.
   O kurwa, zdołała tylko powiedzieć i zabrała się za rozpakowanie mojego stroju który był lustrzanym odbiciem tego co sama założyła.
  Po 40 minutach na horyzoncie zamajaczył zielony stożek małej wyspy która była celem naszej podróży, po kilku minutach dopłynęliśmy do przystani gdzie bez problemu zacumowałam. Z brzegu było widać schody prowadzące do willi w typowo dalmatyńskim stylu, z białymi ścianami i ceglanym dachem. Wzięłyśmy walizki i ruszyłyśmy na górę w naszych najmodniejszych strojach kąpielowych idealnie nie okrywających naszych ciał. Wbiłam kod przy drzwiach i weszłyśmy do wspaniałe chłodnego wnętrza, zostawiłyśmy walizki w korytarzu i ruszyłyśmy na zwiedzanie naszego wakacyjnego domu. Już po paru krokach dobiegły nas dość głośne jęki, z zainteresowanie ruszyłyśmy po cichutku w ich stronę, byłam bardzo nimi zainteresowana bo miałyśmy być tu same. Coraz głośniejsze dźwięki dobiegały z kuchni, zrobiłyśmy ostatnie kilka kroków i przez otwarte drzwi zajrzałyśmy do środka.
  Na wielkiej kuchennej wyspie klęczała młoda kobieta, była wypięta do nas małą okrąglutką pupą, całkiem gołą bo czarna sukienka była tak wysoko zadartą aż prawie odsłaniała łopatki prezentując prawie całe jej nagie ciało. Między szeroko rozłożonymi udami widać było szybko pracujące paluszki pieszczące obrzmiałą różową cipkę, dwa rozsuwały większe wargi na boki tak że było widać wewnętrzne płatki i zalany soczkami otworek, natomiast środkowy masował guziczek łechtaczki która była mocno widoczna dzięki intensywnemu pobudzaniu. Była też pięknie wygolona choć na wzgórku była spora kępka płomienno rudych włosów, podobnie jak kręcona prawie lwia grzywa na jej głowie. Właśnie dzięki niej młode dziewczę nie było całkowicie świadome naszej obecności.
  Obie z Wiktorią podeszłyśmy na paluszkach do niej i zaczęłyśmy delikatnie całować jej twarde pośladki, nie zorientowała się od razu bo była tak mocno pobudzona, właściwie na skraju orgazmu. Dopiero jak Wiki liznęła swym językiem różową gwiazdkę jej dupki krzyknęła zaskoczona i obróciła się na stole w naszą stronę. Była tak zdziwiona że jej piękne zielone oczy zrobiły się wielkie jak spodki, z uchylonych usteczek sączyła się strużka śliny zapewne pokłosie wcześniejszych pieszczot. Mogłyśmy teraz w pełni ocenić jej wiek, była na pewno młodsza od Wiki, bardzo szczuplutka i niska prawie tak jak ja, sukienka nie obsunęła się samoistnie i zaplątała się tak że odsłoniła jej jeden całkiem spory cycuszek, jędrny, szpiczasty zakończony małą różową brodawką i twardym z podniecenia sutkiem.
   Hej mała, mam na imię Sandra a to jest Wiktoria, przyjechałyśmy w zastępstwie Andrzeja, odezwałam się po angielsku licząc że zna ten język.
   Dzień dobry Paniom, odpowiedziała odruchowo, więc nie pomyliłam się.  
   No skończ z tymi Paniami, odpowiedziała Wiki i obchodząc stół pocałowała ją w oba policzki i przytuliła do siebie nie zwracając uwagi że jest kompletnie naga. A ty jak masz na imię, spytała w końcu.
   Marija, wydukała w końcu bo wciąż była w lekkim szoku widząc dwie całkiem gołe dziewczyny z naprawdę wielkimi cyckami.
  Podeszłam i pocałowałam ją w te jej półotwarte usta, wcześniej chwytając delikatnie za brodę i odwracając w moją stronę, odpowiedziała delikatnie ale chętnie.
   Chyba w czymś Ci przerwałyśmy, prawda, zapytałam, pozwól że pomożemy wspólnie dokończyć co rozpoczęłaś.
  Zaczęłyśmy ją wspólnie całować, zaczynając od policzków, noska i uszu a później ust, z nich przeszłyśmy na szyję i obojczyki. Na początku chciała się wyrwać ale przyjemność płynąca z naszych pieszczot wzięła górę, zaczęła cichutko pojękiwać i poddawać. Wiki już wpiła się mocno w jej usta wciskając swój język a Marija  odpowiedziała tym samym, ja położyłam ręce na jej klatce piersiowej, wsunęłam je pod sukienkę i podciągnęłam do góry, odruchowo uniosła ręce pozwalając ją zdjąć dzięki czemu była tam samo naga jak my. Teraz mogłam bez problemu pieścić ustami jej jędrne cycuszki, całowałam ich napięte różowe brodawki i twarde z podniecenia sutki, obdzielałam równo raz prawy raz lewy. Natomiast dłońmi przesuwałam po całym jej szczupłym ciałku od pleców aż po uda, okręciłam ją na stole przodem do nas tak że siedziała na jego skraju, Wiki oderwała się od jej ust, uklękła i zanurkowała między jędrne uda rozchylając je mocno na boki, ja zastąpiłam ją przy ustach Mariji i zaczęłam namiętny taniec naszych języków. Dziewczyna z każdą chwilą była bardziej chętna do pieszczot, wyciągnęła obie ręce i delikatnie pieściła brodawki i sutki moich olbrzymich piersi, pchnęła też biodra w przód i jeszcze bardziej rozsunęła uda. Wiktoria namiętnie pieściła jej cipkę, lizała i całowała całą jej okolice, skupiała się głównie na perełce łechtaczki, a językiem rozchylała wargi odsłaniając jej gorącą i mokrą dziurkę. Jednak gdy chciała zanurkować do środka palcami  Marija zareagowała gwałtownie chwytając jej nadgarstek i kręcąc głową, domyśliłyśmy się że jest jeszcze dziewicą. Wiki od razu zabrała paluszek i przełożyła go na zaciśniętą gwiazdkę dupki, zaczęła masować go opuszką, to się dziewczynie bardzo podobało, oderwała się od moich ust, odchyliła głowę w tył i zaczęła głośno popiskiwać jak mały szczeniaczek. Przesunęłam się niżej i zaczęłam ssać jej nabrzmiałe z rozkoszy sutki a Wiki porzuciła cipeczkę  i skupiła się na lizaniu dupki wkręcając język prosto w coraz bardziej rozluźniającą się gwiazdeczkę.
  To już było dla Mariji za dużo, opadła plecami na kamienny blat rozrzucając ręce szeroko i kręcąc głową na boki. Znów musiałam się przenieść z chętnymi ustami, tym razem wybór padł na okrągły guziczek łechtaczki, wessałam go do buzi i silnie pobudzałam językiem. Dziewczyna krzyknęła tak głośno dochodząc że aż echo poszło po pustym domu, jej szczupłe ciało napięło się mocno i wygięło w łuk, my widząc to nawet na chwilę nie zwolniłyśmy dalszego jej pobudzania zapewniając że jej orgazm trwał i trwał. Po pierwszym krzyku zaczęła jeszcze głośno jęczeć wijąc się silnie na śliskim stole, musiałam trzymać jej biodra aby z niego nie spadła. Naprawdę mocno przeżywała swoje spełnienie, a my cały czas skupiałyśmy się aby ta rozkosz trwała jak najdłużej, Wiktoria wciskała się jak najgłębiej w jej rozluźnioną już dupkę a ja lizałam cała cipkę od samego dołu aż do łechtaczki nawilżając ją mieszaniną śliny i śluzu.  
  W końcu znieruchomiała i tylko cicho pojękiwała przez półotwarte usta, przerwałyśmy dalszą stymulację, wskoczyłyśmy na stół, wzięłyśmy w ramiona i głaskałyśmy delikatnie aby doszła do siebie. Trwało to równie długo co orgazm, zasapana i wciąż jeszcze półprzytomna przytuliła się do nas i pocałowała wpierw mnie a później Wiktorię prosto w usta.
   Jeszcze nigdy nie przeżyłam czegoś takiego, jak wy to zrobiłyście, spytała.
   Jesteśmy międzynarodowymi mistrzyniami w oralu, zażartowała Wiki.
   Nie słuchaj jej, jesteśmy po prostu kochającymi seks kobietami, dodałam. A teraz powiedz nam kim Ty właściwie jesteś.
   Ja jestem pokojówką, pan Andrzej dzwoni i umawia przyjazd z swymi gośćmi a ja sprzątam i gotuje w czasie jego pobytu w domu.
   Mieszkasz tu czy przyjeżdżasz.
   Różnie, raczej zostaje na cały pobyt bo tak to tata musiałby mnie przywozić bo na tej wyspie nikt nie mieszka jest tu tylko dom pana Andrzeja.
   Ja pierdole nie wierzyłam że to naprawdę bezludną wyspa, zawołała Wiki.
   No to super, odparłam, oprowadzisz nas po niej.
   Oczywiście Pani Sandro.
   Ej mała, pogroziłam palcem, tylko Sandro dobrze.
   Dobrze, Sandro, odpowiedziała jeszcze lekko speszona.
   A do mnie mów Wiki albo Wiktoria, wesoło dodała Wiki i pociągnęła ją za rękę, no chodźmy już bo nie mogę się doczekać.
  Marija chciała nałożyć z powrotem swą sukienkę, położyłam na niej swoją dłoń i pokręciłam głową. Spojrzała na nasze całkiem nagie ciała bo już nawet kapelusze i okulary gdzieś się zapodziały i kiwnęła głową że się zgadza chodzić bez ubrania. Obeszłyśmy cały dom, nie był specjalnie duży, z kuchni przechodziło się do salonu a z niego na zadaszony taras i spory basen. Na dole była jedną sypialnia i mały pokój gdzie mieszkała Marija, była jeszcze łazienka z prysznicem. Na górze była jedną duża sypialnia z ogromnym łóżkiem i wyjściem na górny taras i osobna łazienką tym razem z ogromnym otwartym prysznicem, oczywiście ten pokój zajęłyśmy. Marija zapytała czy w czymś nam pomóc, powiedziałyśmy że damy sobie radę, spytała czy ma zrobić coś do jedzenia, to odpowiedziałyśmy że zrobimy sobie kolację w trójkę ale dopiero później bo na razie jest za gorąco. To w końcu zaproponowała kawę, na to się zgodziłyśmy pod warunkiem że zrobi też dla siebie, powiedziała żebyśmy poszły nad basen się trochę ochłodzić i poopalać.
  Skorzystałyśmy z tej atrakcyjnej propozycji i jak tylko się rozpakowałyśmy od razu tam pobiegłyśmy. I to był super pomysł, woda była cudownie rześka i wspaniałe nas odświeżyła, pochlapałyśmy się trochę, potem popływałyśmy co chwila całując się i tuląc. Tak właśnie zastała nas Marija która przyszła z tacą na której stały trzy wielkie szklanki z mrożoną kawą, z uznaniem dostrzegłyśmy że nie założyła sukienki, natomiast swoją wąską talię obwiązała koronkowym fartuszkiem który tylko troszkę zakrywał jej cipkę i to tylko gdy nie podwijał go wiatr.
  Wyszłyśmy z wody i wygodnie rozłożyłyśmy się na szerokim leżaku z zadaszeniem tak szerokim że zmieściłyśmy się w trójkę biorąc Marije między siebie. Opowiadałyśmy o sobie pragnąc się lepiej poznać ale jak kawka zniknęła w naszych brzuszkach zaczęłyśmy błądzić rękoma po jej ciele, nie pozostawała nam dłużna i również używała swoich, a najbardziej fascynowały ją nasze ogromne cycki. Atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca, pieszczoty coraz bardziej intensywne, miałyśmy przed sobą dobre kilka dni na erotyczne przyjemności ale miałyśmy też porządnie odpocząć, więc postanowiłam troszkę schłodzić atmosferę.
   Dziewczyny, zawołałam, chodźmy popływać.
  Wstałam i prosto z tarasu wskoczyłam do basenu, obie dołączyły od razu i teraz tam zaczęłyśmy wspólne zabawy. Urządziłyśmy sobie zawody w szybkości pływania, głębokości nurkowania  i skoków do wody, później urządziłyśmy walkę na piankowe makarony oraz wzajemne zapasy. Umęczyłyśmy się tak strasznie że prawie na czworakach wygrzebałyśmy się w końcu z wody i z trudem doczłapałyśmy do leżaka. Marija zapytała się czy chcemy się teraz poopalać, potwierdziłyśmy więc nacisnęła przycisk i dach tarasu złożył się w harmonijkę a naszą nagą trójkę oblał blask chorwackiego słońca.
   Muszę was posmarować bo mi się zaraz spalicie jak krewetki na patelni, powiedziała i zniknęła w wnętrzu domu, po chwili wróciła taszcząc prawie pięciolitrowy baniak wypełniony złotym płynem z małą pompką do łatwiejszej aplikacji.
   Tu można kupić takie duże oliwki do opalania, spytałam zdziwiona.
   Nie zupełnie, roześmiała się, to prawdziwa oliwa z oliwek z drzew naszej rodziny, tata sam ją wytłacza, nie znam lepszej ochrony przed słońcem.
   Hej, a my się mamy opalać czy grillować, zapytała Wiki.
   Zaraz Ci pokaże, zawołała Marija i wskoczyła na jej biodra przyciągając wielką butle ze sobą. Nabrała pełne dłonie płynu i zaczęła ja intensywnie natłuszczać oczywiście zaczynając od wielkich sterczących cycków. Wiktoria mając wolne ręce również nabrała ogromną ilość oliwy i wcierała ją w jej szczupłe ciało. Po paru chwilach obie były pokryte całkowicie lśniącą w słońcu oliwą i wyglądały jak antyczne zapaśniczki.
  Delikatnie upomniałam je że aktualnie spalam się bez żadnej ochrony w gorących promieniach, Marija od razu przeniosła się na moje biodra ale ja miałam inne plany. Chwyciłam jej wąską talię dłońmi i przysunęłam do góry, poprosiłam aby się odwróciła tyłem i klęknęła nad moją twarzą, zrobiła to bez chwili wahania Tym sposobem jej cipka znalazła się tuż nad moim nosem w zasięgu języka, położyłam dłonie na twardych pośladkach i przycisnęłam do ust, teraz mogłam ją liżąc od dupci aż do łechtaczki co niezwłocznie zaczęłam robić. Marija jęknęła głośno ale nie zapomniała o smarowaniu, poczułam jej delikatne dłonie przesuwające się po moim brzuszku i nurkujących między udami, tym razem zostawiła moje ogromne piersi na koniec. Wiki nie pozostała bierną obserwatorką, wykorzystała to że leżałam z rozrzuconymi na boki nogami i zanurkowała szybko między nie wypijając się ustami w moją cipkę, palce jednej z dłoni odnalazły swoje miejsce w obu dziurkach. Szybko doprowadziła mnie do intensywnego orgazmu, była w tym naprawdę niezła, ja również nie próżnowałam i szybko wywołałam podobny stan u Mariji. Krzyknęła dochodząc i padła jak ścięta na moje ciało prawie rozgniatając moje cycki, z pomocą Wiki ułożyłyśmy ją między nami i pieściłyśmy dłońmi aż doszła do siebie. Potem trzeba było zrewanżować się Wiktorii, lizałyśmy ją wspólnie, pokazywałam jej najwrażliwsze miejsca i najlepsze metody doprowadzenia kobiety do ekstazy, penetrowałyśmy na zmianę swoimi palcami cipkę i dupcię Wiki co poskutkowało kilkoma jej potężnymi orgazmami.
  I tak minął nam pierwszy dzień na bezludnej chorwackiej wyspie, pieściłyśmy się z przerwami na kąpiel i opalanie aż do zachodu słońca. Marija rozpaliła palenisko i wspólnie przygotowałyśmy grillowaną kolację składającą się z ryb i owoców morza, z piwniczki zaopiekowałyśmy się kilkoma butelkami wina i upiłyśmy się tak że ledwo dałyśmy radę wtoczyć się na górę do sypialni. Nasza nowa koleżanka chciała wrócić do swojego pokoiku na co kategorycznie nie wyraziłyśmy zgody, w alkoholowym upojeniu każda z nas mówiła w innym języku, Wiki po polsku, Marija po chorwacku a ja chyba zostałam przy angielskim, mimo to dogadałyśmy się i wspólnie padłyśmy na łóżko i po kilku chwilach spałyśmy słodko.
  Obudził mnie potężny huk który powtarzał się raz za razem, z trudnością otworzyłam oczy szukając źródła dźwięku, okazało się że to wali mi głowie z powodu ogromnego kaca. Nie byłam wstanie unieść głowy bo hałas połączony z bólem tylko narastał, spojrzałam w bok i napotkałam mętne spojrzenie Wiki, była w podobnym stanie jak ja. Chwyciłyśmy się za dłonie i wspólnie czekałyśmy na śmierć w męczarniach.  
  Ten stan w żaden sposób nie dotyczył Mariji, wpadła jak burza do sypialni bo wcześniej jej nie było z nami mimo że na pewno zasypiałyśmy razem. Była naga jak wczoraj tylko ponownie przepasana tym kusym fartuszkiem, targała ze sobą tace zastawioną szklankami które z hukiem położyła na stoliku, i to jeszcze nie koniec, podbiegła do okien odsłoniła zasłony i otworzyła je na oścież. Wskoczyła na łóżko i zaczęła nas szarpać układając w pozycji siedzącej i zmusiła do wypicia kawy, była nieziemsko mocna i słodką, jak to się jej udało podała szklanki z lemoniadą cytrynową, ta akurat była lodowata i mega kwaśna. Opierałyśmy się temu ale nie dała za wygraną i w końcu postawiła na swoim, gdy odstawiałam pustą szklankę poczułam się o dziwo lepiej i wróciła nadzieja że przeżyje. Marija widząc to roześmiała się wesoło i powiedziała że myślała że jesteśmy bardziej zahartowane po tym jak wczoraj otwierałyśmy butelkę za butelką. Pomogła mi wstać z łóżka i zaciągnęła na swoich barkach pod prysznic gdzie posadziła na zimnych kaflach bo nie byłam  w stanie ustać, po chwili w ten sam sposób przytargała Wiki. Wtuliłyśmy się w siebie obiecując że nie weźmiemy już nigdy kropli alkoholu do ust.
  Marija odkręciła letnia wodę i polewała nasze zmaltretowane ciała, było to dość przyjemne i z czasem okropny ból głowy zaczął mijać, wzięła wielką miękką gąbkę i umyła nas dokładnie delikatnie masując, gdy skończyła spłukała nas teraz już zimną wodą która ożywiła nas już  kompletnie i dała energię aby samodzielnie wstać i pójść za nią do kuchni. Tam czekał na nas lekki posiłek składający się owoców i serów oraz co niezmiernie nas zaskoczyło kieliszka wina, powiedziała że taką słabość najlepiej zwalczyć tym czym się struło tylko w rozsądnych ilościach. Troszkę się wzbraniałyśmy, zwłaszcza że chwilę temu obiecałyśmy sobie całkowitą abstynencję ale dzięki jej słodkim prośbom dałyśmy się przekonać, i to rzeczywiście nam pomogło już po pierwszym kieliszku i na szczęście jedynym byłyśmy uzdrowione.
  To wymagało specjalnych podziękowań dla Mariji, poszłyśmy na taras który dziś zacieniłyśmy bo słońce stało w zenicie, położyłyśmy się w trójkę i zaczęłyśmy to w czym byłyśmy mistrzyniami. Naszym obiektem doświadczalnym była oczywiście ona, wypróbowałyśmy dosłownie każdy możliwy rodzaj pieszczot, dzięki temu przeżyła kilkanaście wspaniałych orgazmów. Nie było na jej ciele miejsca które nie zostało wycałowane, wylizane i wymasowane, jej cipka, dupka oraz cycuszki zaznały tyle uwagi jak chyba nigdy wcześniej, oczywiście nie penetrowałyśmy dziewiczej norki zbyt intensywnie aby nie naruszyć jej błonki ale anusik był stymulowany na 130 procent. Marija była prawdziwą fanką analu pozwalała się bardzo mocno penetrować i szybko i intensywnie przy tym szczytowała. Przyniosłam erotyczne zabawki które zapobiegliwie spakowałam na wyjazd nie wiedząc jeszcze wtedy że nie będziemy tak całkiem same na tej wyspie. I od tej chwili każda z nas miała z dupki wystającą antenkę od magicznego jajka. Wiki ogarnęła szybko aplikacje na telefon Mariji a ona poznając uroki jej stosowania nie rozstawała się z nim nawet na chwilę, chyba że któraś z nas wyciągnęła je swoimi ząbkami w czasie wzajemnych pieszczot.  
  Jednak to zapobiegliwość Wiki pozwoliła odkryć nam prawdziwy potencjał kryjący się w drobnym ciele nastoletniej dziewczyny, jej prawdziwą namiętność. Nie tylko ja pomyślałam że będziemy potrzebować czegoś do zaspokajania swoim ogromnych potrzeb seksualnych, lecz gdy spakowałam tylko mały komplet koreczków analnych i wibrujących kulek, Wiktoria zaszalała i wzięła jednego z największych dildosów z naszej kolekcji, był to czarny lateksowy potwór prawie 30 centymetrowy wraz z skórzaną uprzężą, prezent o Jasona i jego dziewczyny. Gdy Marija go zobaczyła pierwszy raz prawie usiadła z wrażenia, podałam go jej do rąk, objęła delikatnie z trudem obejmując gruby trzon palcami. Patrzyła zafascynowana szeroko otwartymi oczami a z rozchylonych ust bezwiednie sączyła się mała strużka śliny.
   Dajecie radę to zmieścić, spytała cichutko przesuwając dłonie po żylastym kutasie.
   Pewnie że tak, od razu odpowiedziała Wiki, jak jesteśmy odpowiednio podniecone to nie takie rzeczy jesteśmy wstanie pomieścić.
   Przytaknęłam jej ochoczo kiwając głową, chcesz zobaczyć.
   Tak, powiedziała cały czas wpatrując się w perfekcyjnie odwzorowaną główkę silikonowej zabawki.
  Kazałyśmy jej wstać i przymocowałyśmy do jej wąskich jeszcze dziewczęcych bioder skórzaną uprząż, ponaciągałyśmy wszystkie klamry i sprzączki aby idealnie przylegała. Jej jędrna dupeczka prezentowała się wspaniale opięta po bokach czarnymi paskami, dzięki temu pośladki uniosły się do góry i mocno ścisnęły razem zapewniając jednak swobodny dostęp do jej ciasnej dziurki aktualnie zatkanej metalowym korkiem z czerwonym kryształem. Jednak dopiero z przodu widok był powalający, stanęła prosto na szeroko rozstawionych nogach, wypięta biodra w przód a wielki silikonowy penis delikatnie zagięty w dół bujał się przed naszymi oczami. Sporą kępka płomiennych rudych włosów wystawała nad pas okalający talie co wyglądało w połączeniu z nim zajebiście. Nad nią ciągnął się już tylko płaski brzuszek aż do jędrnych sterczących cycuszków. Marija była tak samo zafascynowana swoim wyglądem jak i my. Patrzyła z góry na sterczący z jej podbrzusza czarny pal, chwyciła go dłońmi i zaczęła przesuwać powoli od nasady aż do czubka.
  Nie pozostało nam nic innego jak tylko pokazać jej jak należy korzystać z takiej zabawki. Klęknęłyśmy u jej stóp obejmując dłońmi smukłe uda i zaczęłyśmy nawilżać silikonowy drąg swoją śliną. Wiki od razu wsadziła go sobie do buzi prawie do połowy zaczynając pracować intensywnie językiem i wargami, mi pozostało tylko lizanie pozostałej części i rozsmarowywanie tego co ciekło z jej ust. Gdy już cały był mokry i lśniący odwróciłyśmy się tyłem do niej, stanęłyśmy na czworakach i mocno wypięłyśmy swoje tyłeczki kręcąc nimi zalotnie.
   Rżnij nas mała, krzyknęła Wiki i chwyciła obiema dłońmi swoje twarde pośladki, rozsunęła je maksymalnie aż dziurką w nawilżonej już z podniecenia dupce otworzyła się szeroko.
  Marija klęknęła za nią i przyłożyła ogromną czarną główkę do jej anusa wciskając delikatnie do środka, Wiktoria była już tak ostro napalona, w końcu zabawiałyśmy się nawzajem już parę godzin, pchnęła pupkę w tył tak silnie że prawie jedna trzecia czarnego kutasa zanurzyła się w jej wnętrzu. Krzyknęła głośno z rozkoszy odchylając głowę do tyłu, Marija  nie wiedziała czy zrobiła coś źle i zamarła bez ruchu, uspokoiłam ją gestem dłoni i pokazałam że ma dalej ją pieprzyć. Oparła dłonie o jej tyłeczek, cofnęła trochę biodra i pchnęła ponownie w przód, Wiki jęknęła przeciągle i opadła cyckami na pościel łóżka ale pupa pozostała w górze. To dało sygnał do kontynuowania przez Mariję, teraz już bez obaw zaczęła ją posuwać, gruby czarny kutas z każdym kolejnym ruchem znikał coraz bardziej w rozciągniętej dupce aż oparła się podstawą o mokre pośladki. Pierdoliła ją ostro jak facet wysuwając dildo prawie w całości i wpychając po chwili aż do końca, Wiktoria wyła głośno i wierzgała zadem by jeszcze mocniej poczuć wielkiego kutasa. Jej skóra pokryła się drobnym potem, ucichła i już tylko cicho jęczała przygryzając zębami prześcieradło, jej orgazm był tuż tuż. Nagle wyprężyła się unosząc tułów w górę, umilkła całkiem i znieruchomiała, zastopowałam dłonią Marije aby nie wycofała się do tyłu tylko jak najmocniej ją wypełniała. Patrzyłyśmy obie jak Wiktoria przeżyła swój potężny orgazm, po dłuższym bezruchu, zaczęła kompulsywne drżeć gdy kolejne fale rozkoszy przeszywały jej ciało. Nagle ugięły się pod nią ręce oraz nogi i padła jak długa a czarny penis pokryty gęstym śluzem wysunął się z głośnym sykiem.
  Zaczęłyśmy ją całować i masowałyśmy delikatnie swoimi dłońmi aby za szybko nie opadło jej podniecenie. Wiki szybciutko doszła do siebie, obróciła się na plecy i rozłożyła się szeroko jak pajacyk udostępniając całe swoje ciało naszym pieszczotom, nie wytrzymała jednak długo i po chwili kotłowałyśmy się w miłosnych zmaganiach całą trójką.
   No dobra teraz ja chcę być tak ostro wypierdolona tym grubym chujem, krzyknęłam głośno i wypięłam swój duży tyłeczek klękając między nimi.  
  Marija od razu ustawiła się za mną a mokry od śluzu kutas zaparł się od dołu o moją rozpaloną cipkę, natomiast Wiki klęknęła za nią i mocno przywarła do jej pleców. Pogmerała przy jej dupce zamieniając koreczek na jedno z wibrujących jajeczek, ustawiła na apce mocne obroty. Dziewczyna aż wyprężyła się mocno w tył i głośno zajęczała, uderzenie pieszczot musiało być dosyć silne, nie zważając na to chwyciła w obie dłonie śliski penis i pomogła jej znaleźć drogę do mojej równie rozpulchnionej podnieceniem dupki. Marija zaczęła powoli wbijać się w głąb wspierana przez Wiki która trzymała w obu dłoniach jej biodra, pieprzyły mnie wspólnie przyspieszając z każdym ruchem. Po kilku chwilach poczułam na pośladkach jedna z metalowych klamer uprzęży a moja pupę rozpierało wspaniałe uczucie całkowitego wypełnienia. Zaczęłam pomrukiwać z rozkoszy, ugięłam ręce w łokciach tak że nabrzmiałe sutki oparły się o materiał prześcieradła i zaczęły się po nim przesuwać dodatkowo mnie pobudzając. Szalona Wiktoria rozkręciła obroty analnej kulki na maxa sprawiając że Marija darła się jak szalona i z ledwością utrzymywała się na kolanach, na szczęście pomagała jej na tyle że nie przestała mnie jebać.  
  I tak wspólnie podążałyśmy do wspaniałych orgazmów, ja doszłam pierwsza, krzyknęłam na cały głos a z mojej cipki trysnęła mała fontanna soczków, zdarzało mi się to coraz częściej choć nie tak często i obficie jak Wiktorii. Marija dołączyła chwilę po mnie opadając na moje plecy,ciężko dysząc gorącym powietrzem między moimi łopatkami. Wiki ściągnęła ją delikatnie na bok jednocześnie wysuwając potężne dildo z mojej dziurki, ułożyła jej zemdlone ciało na wznak i obie przytuliłyśmy ją między sobą. Namiętne pocałunki i intensywne pieszczoty sprawiły że jeszcze długo drżała w swym intensywnym orgazmie, a dopiero po chwili Wiki zorientowała się że w jej dupce nadal tkwi magiczne jajeczko, chwyciła za telefon i obniżyła wibracje do minimum.
  I tym sposobem odkryliśmy prawdziwą pasję naszej młodej Mariji, nie chciała za żadne skarby ściągnąć uprzęży z silikonowym penisem, chodziła z nią dumnie po całym domu, prezentując swoje nastoletnie ciało, oczywiście chciała nas co chwila pieprzyć na co decydowałyśmy się chętnie i dawałyśmy się posuwać i w dupki i w cipki, zapewniała nam tym mnóstwo wspaniałych orgazmów i sobie również bo Wiki w ramach solidarności seksualnej zabawiała się aplikacją podpiętą do zabawki wypełniającej jej pupę.
  Kazałyśmy się jej przenieść do naszej sypialni i kolejne dwa dni pieprzyłyśmy się chyba w każdym możliwym miejscu domu, wliczając w to nawet podjazd dla samochodów i piwnice na wino, o kuchni, tarasie i basenie to nawet nie będę wspominać bo tam spędzałyśmy najwięcej czasu. Nasze pizdeczki i pupki były solidnie przeruchane kilka razy dziennie zapewniając ogromne ilości orgazmów małych i dużych, nie zapomniałyśmy też o uroczej Mariji i jak tylko padała ze zmęczenia po ostrym ruchanko od razu rzucałyśmy się na jej młode ciało aby pieścić na najbardziej fantastyczne sposoby, każdy taki dzień kończyłyśmy późnym wieczorem leżąc w miękkim łóżku, wtulone mocno w siebie i śpiące słodko aby odzyskać siły to kolejnych seksualnych zmagań o świcie. To były naprawdę wspaniałe wakacje a czekała nas jeszcze jedna przygoda.
  Kolejnego dnia po Marije przypływał ojciec i oboje płynęli do Splitu po zaopatrzenie, dzięki temu miałyśmy pierwszy raz okazję zobaczyć ją ubraną. Może nie za bardzo, bo miała tylko letnią sukienkę na ramionach w śnieżnobiałym kolorze idealnie pasującym do jej ciemnej karnacji i płomiennych włosów, zaprezentowała też że nie miała pod nią ani majteczek ani stanika, widać że nauka z cieszenia się pięknem własnego nagiego ciała nie poszła w las. Miała wrócić dopiero wieczorem więc musiałyśmy sobie jakoś zaplanować ten czas, z samego rana pieprzyłyśmy się w trójeczkę jak szalone, ostra penetracja wszystkich dziurek i kilka orgazmów sprawiło że byłyśmy nieźle zaspokojone. Postanowiłyśmy zwiedzić okolice czyli obejść plażą wyspę dookoła, Marija powiedziała że dogodne zejście jest obok basenu a sam spacer nie zajmie więcej niż 40 minut, poleciła nam też zatoczkę z  kawałkiem plaży gdzie można popływać w morzu.  
  Ubrałyśmy nasze najmodniejsze trzyczęściowe stroje kąpielowe tylko zamiast klapek założyłyśmy buty do pływania w obawie przed ostrymi skałkami i jeżowcami. Odziane w kapelusze i okulary ruszyłyśmy nagie na wycieczkę krajoznawczą, zeszłyśmy schodami nad sam brzeg morza, Wiki sprawdził temperaturę okazało się że jest chyba nawet cieplejsza niż w basenie.
   Idziemy się wykąpać, spytała.
   Wiesz co podejdźmy do tego polecanego miejsca przez Marije zobacz tu są same kamienie a tam podobno piasek, odpowiedziałam.
   Ok, zgodziła się i chwytając moją dłoń ruszyła przodem.
  Szłyśmy przy samym brzegu morza, droga była bardzo kamienista ale w miarę wygodna, dobrze że założyłyśmy buty bo w klapkach to byłaby mordęga. Słońce grzało niemiłosiernie ale byłyśmy już mocno opalone przez ostatnie dni i dodatkowo wysmarowałyśmy się dokładnie tą wspaniałą oliwą więc nie było obaw o poparzenia. Po chwili ścieżka skręciła w niski las aby po paru metrach wyprowadzić nas na środek małej zatoki, było to urocze miejsce z obu stron otoczone skałami i w końcu z kawałkiem prawdziwej piaszczystej plaży z łagodnym zejściem do wody.
  Wiki zdjęła z głowy kapelusz wsadziła do niego okulary i zaczęła ciągnąć mnie w stronę wody, nie pozostało mi zrobić nic innego jak do niej dołączyć. Wbiegłyśmy do wody i zaczęłyśmy pływać wokół nie zbliżając się za bardzo do skał ani do wąskiego wyjścia na morze. Zatoka była wystarczająco duża by bez obaw korzystać z morskich kąpieli. Wiki próbowała nurkować ale ze względu na o wiele silniejsze zasolenie było to dość bolesne dla oczu.
   Kurde, mogłyśmy zabrać maski, powiedziała.
   No trzeba było, odpowiedziałam, musimy się w końcu zapisać na ten kurs nurkowania.
   Byłoby zajebiście, musimy coś poszukać po powrocie.
  Popływałyśmy jeszcze trochę, potem pieściłyśmy się trochę w płytkiej wodzie i zmęczone wyszłyśmy na brzeg. Oczywiście zapomniałyśmy ręczników aby się na nich położyć.
   A jebie to, powiedziała głośno Wiki i padła na piasek który momentalnie ją całą oblepił.
    Będziesz miała pełno ziarenek w cipce, zauważyłam.
   Przy basenie jest wąż ogrodowy to sobie wszystkie wypłukam, odpowiedziała i poklepała miejsce obok siebie zachęcając abym dołączyła.
  Nie mogłam się temu oprzeć i już po chwili leżałyśmy sobie na plecach wysychając w słońcu. Nie dało się jednak długo wytrzymać bo było strasznie gorąco, momentalnie zrobiłyśmy się suche a cały poprzylepiany  piasek spadł samoistnie, wdziałyśmy ponownie kapelusze i ruszyłyśmy dalej bo miałyśmy jeszcze trochę do przejścia. Ścieżka znów poprowadziła nas lasem, ale po paru minutach z powrotem znalazłyśmy się nad brzegiem z którego w oddali można było zobaczyć już nasz dom czyli kres wycieczki.
   Sandra, krzyknęła głośno Wiktoria, tam ktoś leży w wodzie.
  Spojrzałam w kierunku który wskazała, rzeczywiście nad samym brzegiem leżała ludzką postać do połowy zanurzona w wodzie. Od razu włączył mi się gen pielęgniarki i ruszyłam biegiem w jej stronę, Wiki była tuż za mną. Był to młody nieprzytomny mężczyzna w krótkiej piance pływackiej, miał liczne zadrapania na rękach i nogach tam gdzie się kończyła. Przez środek brzucha ciągnęło się szerokie rozdarcie a pod nim było widać głęboką krwawiącą ranę. Szybko zdecydowałam o wyciągnięciu go na brzeg, sprawdziłam tętno, oddech i czy ma jakieś dodatkowe obrażenia oprócz tych widocznych. W trakcie tych oględzin udało się mi go trochę ocucić bo odzyskał przytomność. Zebrałam wywiad co się stało, na szczęście umiał po angielsku, okazało się że pływał na kite z którego spadł i porwał spadochron na wystającej skale, prąd zniósł go na naszą wyspę i ostatkiem sił wydostał się na brzeg. Miał na imię Slawko i mieszkał w Zagrzebiu a tu był na wakacjach, opowiadając to wszystko miał szeroko otwarte oczy ze zdziwienia, w końcu zajmowały się nim dwie całkiem nagie młode kobiety.
   Musimy zabrać Cię do domu i opatrzyć zdecydowałam, dasz radę iść?.
   Bardzo boli mnie stopa ale spróbuje, odparł i spróbował się unieść na łokciu.
  Wspólnym wysiłkiem udało się go nam postawić w pionie, niestety był tak słaby że musiałyśmy go prawie nieść a nie był za lekki, miał prawie 190 centymetrów wzrostu i sporą muskulaturę. Strasznie się naszarpałyśmy aby dotrzeć do domu, na szczęście było już niedaleko, najgorsze były schody na taras ale z niego już tylko kawałek dzielił nas od sypialni. I całe szczęście bo znów stracił przytomność, położyłyśmy go na środek łóżka i ciężko padłyśmy obok dysząc ze zmęczenia.
  Dobra musimy go opatrzyć, ja pójdę poszukać apteczki a ty przygotuj zimne okłady z lodu i wodę do picia bo pewno jest odwodniony. Szybko znalazłam co chciałam i wróciłam do sypialni, Wiki już ocierała mu twarz mokrymi ręcznikami i próbowała poić bo znów odzyskał przytomność
   Wiki tylko ostrożnie i nie za dużo naraz, dobrze.
   Oczywiście Sandro.
   Slawko, musimy ściągnąć tę piankę muszę zobaczyć i opatrzyć twoje rany.
   Znów zobaczyłam przerażenie w jego oczach i nie wiedziałam o co chodzi.
   Ale, wydukał ja nic nie mam pod spodem.
   No i co z tego my też nic nie mamy jak pewnie zauważyłeś.  
  Spojrzał na Wiki i znów na mnie a oczy miał jak pięć złoty.
   Dobra zaczynajmy, skończyłam dyskusje.
  Obie podniosłyśmy  go na bok, rozpięłam mu zamek i wspólnie ściągnęłyśmy mokrą i rozdartą piankę, syknął z bólu ale starał się nam jak najbardziej pomóc.
   Na szczęście najważniejszy organ nie uległ żadnemu urazowi, powiedziała ze śmiechem Wiktoria.  
  Jak Slawko opadł z powrotem na łóżko naszym oczom ukazał się całkiem spory penis w dodatku prawie w pełnej erekcji. Chłopak zarumienił się speszony i próbował zakryć swoją  męskość rękoma.
   Slawko, powiedziałam kładąc mu rękę na klatce piersiowej, to naturalna reakcja, nie musisz się jej wstydzić.
   Gorzej by było jakbyś nie zareagował na widok naszych boskich ciał, dodała ze śmiechem Wiki prężąc się przed jego twarzą tak aby nie przeoczył żadnego szczegółu jej seksownej sylwetki.
  I zareagował właściwie, kutas nabrzmiałe mocno i wyskoczył w górę, sporą główka wyskoczyła z ukrycia i zaświeciła kropelką śluzu na swym szczycie.
   Na to przyjdzie jeszcze czas, zastopowałam słownie Wiktorię która już otwierała usta i pochylała się nad sterczącym penisem. Idź przynieś miskę z wodą i gąbkę, trzeba obmyć go z soli morskiej a ja założę opatrunki.
  Szybko oczyściłam wszystkie rany, założyłam plastry, gaziki a w niektórych miejscach nawet musiałam użyć bandaży. Jak skończyłam wyglądał prawie jak mumia ale dzięki temu poczuł się lepiej i nie tracił już przytomności. Wiki obmywała resztę jego ciała chłodną wodą, robiła to tak dokładnie że co chwila ocierała go swymi dużymi jędrnymi piersiami, Slawko wodził z uwielbieniem za nią oczami a jego kutas nawet na chwilę nie tracił sztywności.
   Mała, choć zostawmy go w spokoju niech trochę pośpi, powiedziałam.  
  Jednak Wiki spojrzała na mnie tak błagalnym wzrokiem że zmieniłam zdanie, widziałam jak jest podniecona, dyszała szybko przez otwarte usta, jej sutki nabrzmiały i sterczały twarde a między nogami lśniła ociekająca śluzem cipka.
   No dobra, dodałam, możesz go pilnować ale pamiętaj że potrzebuje odpoczynku.
  Wyszłam z pokoju zostawiając ich samych, wzięłam prysznic bo też byłam cała w soli po morskiej kąpieli, potem zrobiłam nam coś do jedzenia i już chciałam zanieść je na górę. Przerwał mi powrót Mariji, pomogłam jej rozpakować zakupy które przywiozła z miasta, następnie rozebrałam ją z jej sukienki pytając jak się czuła bez bielizny, odpowiedziała że wspaniałe tylko musiała uważać aby tata nie zobaczył jej gołego tyłka. Dodała też że dostrzegła że o wiele bardziej przyciąga męskie spojrzenia, powiedziałam że to nie dlatego że dostrzegli że jest naga pod sukienką tylko że o wiele pewniej czuje się w swoim ciele co skutkuje tym że mocniej działa jej naturalny erotyzm.  
  Powiedział też że na spacerze znalazłyśmy coś bardzo ciekawego, dopytywała się co ale nie zdradziłam jej nic więcej. Wzięłam z nią wspólna kąpiel, ja już byłam czyściutka więc całą swoją energię poświęciłam na dokładne umycie Mariji, zrobiłam to oczywiście w swoim stylu dzięki czemu dziewczyna była nie tylko umyta ale i zaspokojona dzięki dwóm orgazmom które jej zapewniłam.
  Wzięłyśmy tacę z jedzeniem które przygotowałam i poszłyśmy na górę, zza przymkniętych drzwi sypialni dochodziło nas głośne chrapanie, Marija spojrzała na mnie zdziwiona a ja uśmiechając się położyłam palec na ustach i zakradłyśmy się  po cichutku do środka. Widok który ujrzałyśmy na pewno bardziej zaskoczył ją niż mnie, w końcu znałam możliwości swojej kochanki nie od wczoraj. Wiki śpiąc leżała w poprzek skulona z głową na podbrzuszu Slawko, miała otwarte usta które delikatnie dotykały jego półtwardego penisa który opierał się o jej policzek. Z otworu na jego czubku zwisała nie zaschnięta strużka nasienia, sącząc się powoli po jej skórze, to było ewidentnym znakiem że niedawno musiał wystrzelić swój ładunek. Nasz uratowany rozbitek też słodko spał trzymając dłoń głęboko między jędrnymi pośladkami zwiniętej w kłębek Wiktorii.
  Zostawiłyśmy ich samych i poszłyśmy poopalać się nad basenem, opowiedziałam wszystko co się dziś wydarzyło a Marija z wypiekami na buźce słuchała piąte przez dziesiąte co chwilę zerkając w górę na okna naszej sypialni. Musiałam rozładować troszkę jej napięcie, klęknęłam między jej udami, położyłam jej zgrabne nóżki na swych ramionach i tak intensywnie i długo lizałam jej cipkę i dupcię jednocześnie masując sterczące cycuszki że dziewczyna wiła się z rozkoszy kolejnych orgazmów.
  Wiki po przebudzeniu wyszła na taras i góry zawołała nas abyśmy dołączyły, przyszłyśmy po chwili bo Marija postanowiła zrewanżować się mi za cudowne chwile przyjemności. Slawko wyglądał o niebo lepiej niż jeszcze parę godzin temu, przy pomocy Wiktorii podsunął się w górę łóżka i leżał teraz podparty na jego środku. Fachowym okiem oceniłam że żaden z moich opatrunków nie przesączył się krwią, doświadczenie przyniosło pożądane efekty, czuł się dobrze, nie skarżył się na nic oprócz bólu w stopie. Jego penis był znów w pełnym wzwodzie, teraz mogłam ocenić że ma prawie 20 centymetrów ale był dość cienki w obwodzie, u podstawy wisiały za to całkiem spore jądra już raz dziś opróżnione przez siostrę miłosierdzia Wiktorię.
   Widzę że czujesz się już lepiej, spytałam.
   Ok tak bardzo wam dziękuję za ratunek, powiadomiłem już znajomych że nic mi nie jest i mogą po mnie przypłynąć.
  Wiki jak to usłyszała pociągnęła Marije i obie klęknęły z obu stron jego nóg, chwyciła jedną ręką trzon jego kutasa a drugą pokierowała dłoń Mariji aby też go chwyciła. Troszkę była speszona ale po chwili już dziarsko trzymała go tuż pod dłonią Wiki.
   Wiesz co, chyba powinieneś zostać jeszcze dzień lub dwa aby odpowiednio wydobrzeć, powiedziałam siadając obok niego tak blisko że miał obie moje wielkie piersi w zasięgu dłoni.
   Jeśli wam nie przeszkadzam to chętnie jeszcze bym został, odparł zduszonym głosem bo Wiki wsadziła sobie już jego penisa do buzi i ostro ssała.
  Nie była jednak samolubna i udostępniła też sterczący pal swojej koleżance, Marija już całkiem pozbyła się początkowego skrępowania i szła w zawody kto głębiej zdoła mu obciągnąć. Nie miała szans z Wiki ale dzielnie i intensywnie próbowała. Takie zabawy oczywiście skończyły się tym że Slawko nagle krzyknął i wyprężył się mocno a kolejna porcja spermy wylądowała w ustach Wiktorii,wyssała go do końca nie uroniwszy nawet jednej kropli. Zaprezentowała nam swoją uroczą buźkę wypełnioną białym nektarem, od razu się do niej zbliżyłam i przyjęłam w swoje usta część tego skarbu. Marija widząc co robimy poprosiła że też chce spróbować, dostała sprawiedliwie swoją część, teraz wszystkie trzy połączyłyśmy się w wspólnym namiętnym pocałunku gdzie każda z apetytem połknęła swoją porcję nasienia i wylizała najdrobniejszą kropelkę z ust koleżanek.
  Slawko patrzył zachwycony na nasze wyczyny a jego kutas stał dalej twardo mimo niedawnego orgazmu, w tej właśnie chwili silikonowy penis odszedł w odstawkę bo jednak młody sztywny chuj jest lepszy od każdej zabawki. W ten dzień nie nadawał się jeszcze do jakiś ostrzejszych zabaw, ale posłużył do nauki Mariji wszystkich znanych nam oralnych sposobów na zaspokajanie mężczyzn. Przećwiczyła wszystko co tylko mogła, poznała metody pieszczot samego czubka penisa z szczególnym uwzględnieniem najwrażliwszego wędzidełka, umiała ssać tak mocno że Slawko prawie krzyczał wtedy z rozkoszy, dała radę połknąć go prawie w całości śliniąc się przy tym potężnie co również niesamowicie na niego działało. Nauczyła się pieścić jądra tak aby nie sprawiać bólu facetowi, nawet udało jej się je umieścić oba w swych małych usteczkach. Była bardzo pojętną uczennicą i niesamowicie chętną do kolejnych zajęć praktycznych, wręcz musiałyśmy ją hamować żeby Slawko nie padł nam z wycieńczenia. Na koniec zostawiłyśmy najintensywniejszą metodę stymulacji faceta, były to pieszczoty ciasnej dziurki i jej penetracja, tym zajęłam się ja jako główna specjalistka, pokazałam jak lizać aby odpowiednio ją nawilżyć i rozluźnić. Następnie przećwiczyłam z nią penetrację palcem i masaż wrażliwej prostaty, w tym zadaniu też wykazała się niezwykłą zręcznością, głównie dzięki długiemu, szpiczastemu językowi który również i nam przynosił masę rozkoszy. Slawko zareagował identycznie jak większość chłopców których spotyka to szczęście, po prostu wystrzelił tak szybką i potężną ilość spermy z swojego nabrzmiałego kutasa że zalał całe nasze buzie grubą jej warstwą. Byłyśmy tak zajęte ćwiczeniami że żadna z nas nie zdążyła chwycić strzelającego nasieniem penisa w swe usta, nie przejęłyśmy się tym za bardzo bo od razu wylizałyśmy się dokładnie.
  Za oknem zapadł już zmrok, Slawko po ostatniej akcji nie nadawał się już do dalszej nauki bo zasnął twardo, my też byłyśmy zmęczone ale też nieźle zaspokojone i też poszłyśmy spać. Marija przytuliła się do jego boku i położyła sobie jego rękę na dupci a nam został drugi bok gdzie ułożyłyśmy się w pozycji na łyżeczkę i jeszcze trochę nawzajem się pieściłyśmy zanim zmorzył nas sen.
  Kolejny dzień był już prawie ostatnim bo kolejnego musiałyśmy wracać do Polski, obie z Wiki postanowiłyśmy go wykorzystać na 150 procent. Gdy otwarłam oczy zobaczyłam że dziewczyny już rozpoczęły zabawę, Wiki skakała na twardym kutasie nabita ociekającą soczkami cipką, siedziała tyłem z mocno wypiętym swoim jędrnym tyłeczkiem. Slawko trzymał jedną dłoń na nim w taki sposób że kciuk wsunął do środka dupki a reszta palców masował sprężysty pośladek. Natomiast druga ręką penetrował pupę Mariji która klęczała mu nad twarzą aby bez problemu mógł wylizywać jej cipeczkę. Nie miałam za dużo możliwości aby dołączyć do zabawy więc klęknęłam przed naszą młodą gospodynią, nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku a języki rozpoczęły wzajemny masaż. Ręce wylądowały na piersiach i też nie próżnowały, więcej pracy miała oczywiście Marija bo moje cycki były z 10 razy większe niż jej jeszcze młodzieńcze piersiątka, ale nie stanowiło to dla niej problemu bo była ogromnie zafascynowana ich wielkością co w ciągu ostatnich dni dowiodła pieszcząc je godzinami w zupełnie inny sposób niż na przykład Wiki. W tym nie potrzebowała żadnych naszych lekcji, robiła to naprawdę wspaniałe i potrafiła mnie samym swym dotykiem doprowadzić do orgazmu.
  Jak już jesteśmy przy orgazmach to Wiktoria właśnie krzyknęła na cały głos, wygięła się w tył i znieruchomiała przeżywając silną rozkosz. Slawko nie przerwał pieszczot jej dupki i dodatkowo próbował pracować biodrami choć prosiłam aby akurat w tym się oszczędzał ze względu na ranę na brzuchu. Aby nie musiał się męczyć zamieniłyśmy się miejscami, teraz Marija dbała o to aby podniecenie Wiki nie opadło za szybko a ja rozsiadłam się na jego biodrach i mocno przycisnęłam do materaca aby nie mógł się poruszyć. Jego twardy kutas wspaniałe wypełnił moją cipkę bez problemu wchodząc dzięki solidnemu nawilżeniu. Siedziałam przodem więc odchyliłam się w tył zapierając się rękoma i doskonale prezentując swój ogromny biust, niestety Slawko nie miał okazji go podziwiać bo cały czas intensywnie pieścił językiem całe krocze Mariji. Spotkało się to z oczekiwanym rezultatem, dziewczyna jęcząc przeciągle doszła do intensywnego orgazmu, wpadła w ramiona Wiktorii i razem przewróciły się na łóżko nie przestając dalej się całować i pieścić swoje piersi.  
  Ja mając teraz Slawko wyłącznie dla siebie chwyciłam jego dłonie i położyłam na swych ogromnych piersiach, od razu skupił na mnie wzrok i zaczął intensywnie je pieścić. Pozwoliłam mu na to z prawdziwą przyjemnością a sama zaczęłam delikatnie unosić się na jego biodrach. Nie chciałam aby coś go zabolało i przejęłam całą inicjatywę, uniosłam się w górę na tyle wysoko że moją cipkę prawie opuszczał jego długi kutas i opadałam w dół aż opierałam się o jego podbrzusze. Przechyliłam biodra w przód aby dodatkowo ocierać się o podstawę jego penisa, ta pozycja była dla mnie niesamowicie pobudzająca i już czułam zbliżający się orgazm. Bardzo lubię ostre intensywne pierdolenie przez nawet kilka kutasów jednocześnie ale czasem potrzebuje też powolnego delikatnego posuwania takiego właśnie jak teraz sobie zafundowałam. Wiktoria widząc jak się bawię z Slawko postanowiła nam nie przeszkadzać i ciągnąc Marije za rękę powiedziała że pójdą przygotować coś na późne śniadanie. Oczywiście nie zajęły się tylko tym bo wyraźnie usłyszeliśmy głośne jęki rozkoszy dochodzące z dołu.
  Intensywność takiej spokojnej penetracji doprowadziła mnie szybko do wspaniałego spełnienia, mruknęłam cicho i opadłam w dół w ostatniej chwili podpierając się rękoma aby nie uderzyć Slawko. Nie było takiego niebezpieczeństwa bo szybko przesunął dłonie z moich piersi na talię i podtrzymał, lecz po chwili położył mnie na swoim ciele i objął mocno. Nasze usta znalazły się naprzeciw siebie i spotkały się w namiętnym pocałunku, smakował jeszcze cipką Mariji bo całą brodę miał w jej gęstym śluzie.
  Jeszcze drżąc w swoim orgazmie wsunęłam język głęboko w jego usta, odpowiedział podobnie jednocześnie wyprężył się mocno dochodząc do swojego. Poczułam jak jego kutas faluje w mojej cipce i wyrzuca jedna za drugą strugi spermy rozlewające się gorącą falą po moim wnętrzu, pracowałam swoimi mięśniami miednicy aby wycisnąć wszystko do ostatniej kropelki.
  Mimo wytrysku jego penis utrzymał dalej swoją sztywność, więc po chwili zaczęłam ponownie takie same powolne pieprzenie. Slawko nie wypuścił mnie z swych objęć, i przyciskał do swego ciała, cały czas też pozostawaliśmy w namiętnym pocałunku. Tak właśnie doszłam ponownie i o dziwo jemu udało się też, razem przeżywaliśmy wspólną rozkosz, ja masowałam go ściskając mocno ścianki cipki a jego kutas falował wyrzucając z siebie kolejne porcje spermy. Gorące gęste nasienie wypływało przez rozchylone trzonem penisa wargi i rozmazywało się na naszych złączonych kroczach zapewniając wspaniałe uczucie totalnego nawilżenia.
  Oderwałam się od jego ust, między naszymi buziami pozostało połączenie z cienkiej nitki śliny, wciągnęłam ją do środka i oblizałam się na koniec.
   Zrobimy małą zmianę, szepnęłam przytłumionym z podniecenia głosem. Chcę Cię teraz poczuć w mojej dupce.
  Slawko uśmiechnął się tak słodko na moją propozycję że aż się roześmiałam. Ale co najważniejsze jego kutas który troszkę zmiękł  po drugim strzale odzyskał pełną twardość i rozepchnął się mocno w zalanej nasieniem cipce. Zsunęłam się z jego pala i chwyciłam go w dłoń, był oblepiony gęstą mieszaniną mojego śluzu i spermy która przypominała w konsystencji jak i w kolorze gęstą śmietanę. Dodatkowo opróżnione wnętrze pizdeczki wypluło pozostałą w niej zawartość prosto na kutasa i zaciśniętą na nim dłoń. Byłam tak nagrzana po przeżytych orgazmach że zwieracz dupki był mocno rozpulchniony i bez problemu wsunęłam długiego penisa do środka, opadłam biodrami aby wszedł aż do końca, gdy nasze ciała zetknęły się ponownie oboje wydaliśmy z siebie pomruk zadowolenia. Slawko tym razem chciał przejąć inicjatywę, położył obie ręce na moich biodrach i delikatnie lecz systematycznie przesuwał w przód i w tył. Dzięki temu kutas w mojej pupie przesuwał się prawie na całej długości mocno mnie stymulując, wygięłam się też tak mocno w tył że ocierałam się nabrzmiałą łechtaczką o jego podbrzusze. Miał je wygolone lecz leżał już u nas trzeci dzień więc odrosły mu gęste krótkie włosy które bardzo intensywnie pobudzały moją perełkę. Mając wolę ręce  zaczęłam jeszcze dodatkowo pieścić swoje twarde i obrzęknięte z podniecenia sutki oraz przekrwione brodawki, miałam dłonie całe lepkie od białej mieszaniny z mokrego krocza więc rozsmarowywałam sobie ją po całej powierzchni wielkich cycków. Gdy tylko jej zaczynało brakować sięgałam między uda po kolejną porcję aż całe piersi zrobiły się kremowo białe.
  Tak właśnie zastały nas dziewczyny które wróciły z kuchni niosąc półmiski z jedzeniem, jak tylko spojrzały na nie od razu wskoczyły na łóżko obok mnie. Każda chwyciła w dłonie jedną z moich masywnych kul i zaczęły zlizywać szerokimi pociągnięciami języków wszystko to co tak dokładnie rozsmarowałam. Gdy były już czyste i lśniące od ich śliny skupiły się na oralnych pieszczotach sutków i masażu całej ich objętości, Slawko zajął penetracja ich dziurek swymi palcami bo klęcząc wypięły się idealnie w jego stronę, oczywiście pamiętał że Marija jest dziewicą i jej cipka była tylko delikatnie pieszczona między grubymi wargami z szczególnym uwzględnieniem guzika łechtaczki.
  Tym razem pierwszy doszedł on, dość niespodziewanie bo tylko jęknął a ja poczułam jak w moim tyłeczku rozlewa się gorąca falą spermy, to wyzwoliło we mnie kolejny impuls rozkoszy i doszłam w mocnym orgazmie chwilę później. Slawko znieruchomiał a ja jeszcze pojeździłam na mięknącym kutasie jeszcze parę razy z góry na dół, gdy uniosłam się w końcu i położyłam obok Wiki i Marija już czekały, jedna przyssała się do otwartej szeroko dupci i paluszkiem wybierała z niej lepkie nasienie a druga pochłonęła oblepionego nią penisa i zlizywała swoją porcję.
  Gdy nie została już ani kropelka zajęłyśmy się w końcu śniadaniem choć była już prawie pora obiadu, Wiki karmiła nas tym czym wspólnie przygotowały a Marija rozlewała pyszne chłodne wino, oczywiście pilnowała żebyśmy się znowu tak dramatycznie nie sponiewierały. Resztę czasu spędziliśmy nad basenem, Slawko dał radę z naszą pomocą zejść po schodach ale ze względu na opatrunki nie mógł się kąpać, ale z prawdziwą przyjemnością obserwował nasze wybryki i lizał nasze szparki które co chwila któraś mu podsuwała. Marija przytargała z schowka ogromny dmuchany materac, ułożyłyśmy go u jego stóp i zabawiałyśmy się pieszcząc intensywnie, wyglądał jak szejk z swymi niewolnicami.  
  I tak właśnie minął nam ostatni dzień na wyspie, dopiero późnym wieczorem wróciliśmy do sypialni gdzie od razu poszliśmy spać bo całym dniu erotycznych uniesień. Rano wstaliśmy chwilę po świcie aby nie marnować ostatnich chwil na rajskiej wyspie, ostatni raz zmieniłam opatrunki Slawko ale wcześniej wspólnie się wykąpaliśmy delikatnie myjąc naszego pacjenta. Po szybkim śniadaniu spakowaliśmy się i zapakowaliśmy bagaże na motorówkę, Marija która zostawała na wyspie wyszukała plażowe bermudy dla Slawko bo jego pianka nadawała się tylko do śmieci, ale nie pozwoliłyśmy mu ich założyć bo zdecydowałam że jeszcze w czasie rejsu na jego wyspę będziemy nago. Wiki zostawiła na pamiątkę naszej gospodyni komplet składający się z magicznego jajeczka i korka analnego a ona zapakowała nam kilka butelek oliwy swojego ojca którą używałyśmy przez ostatnie dni, nasza skóra dzięki niej nie doznała żadnych poparzeń słonecznych i stała się aksamitnie miękka.
  Slawko podziękował nam w sposób który mógł, sadzał nas po kolei nad swoją twarzą i lizał tak intensywnie nasze cipki i dupki aż każda z nas nie doszła przynajmniej dwa razy. Czas nieubłaganie upływał i trzeba było się w końcu pożegnać, odpłynęliśmy w końcu żegnając się z tym cudownym miejscem i naszą wspaniałą Mariją.
  Wyspa na której byli znajomi Slawko była po drodze do Splitu więc nie musiałyśmy nadrabiać drogi. Zrobiłyśmy za to niemałą furorę na przystani bo nadal zostałyśmy gołe tylko w kapeluszach i okularach. Pożegnałyśmy się z nim gorącymi pocałunkami i przytulasami gdy jego koledzy stali z opadniętymi szczękami na nabrzeżu podziwiając nasze nagie ciała. Ruszyłyśmy dalej i dopiero przed samym wejściem do portu wyciągnęłam dwie białe chusty które stanowiły uzupełnienie naszych trzyczęściowych strojów kąpielowych. Wiki obwiązała nas nimi w tylko jej znany sposób, dzięki czemu musiałam co chwila ją poprawiać aby nie świecić gołym tyłeczkiem albo cipką, o pilnowaniu aby nie wyskoczyły na zewnątrz moje ogromne cycki nawet nie wspomnę. I tak właśnie odziane wróciłyśmy niesamowicie zadowolone do naszego Gdańska.

KONIEC
  

AjenaTasmorden

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 13212 słów i 70248 znaków.

Dodaj komentarz