Wiosna nadchodziła wielkimi krokami, dni były coraz dłuższe i cieplejsze, mimo że miałyśmy zamknięte okna w sypialni było słychać głośne śpiewy ptaków. Drzewa zazieleniły się świeżymi pąkami oraz młodymi listkami, świat a z nim ja budziliśmy się do życia po długiej ciemnej zimie.
Nie dotyczyło to czarnowłosej nagiej istotki leżącej obok, Wiki spała w najlepsze pochrapując uroczo, kołdra zsunęła się z niej odsłaniając duże jędrne cycki, chyba było jej trochę zimno bo sutki były mocno napięte i przekrwione. Przykryłam ją delikatnie aby jej nie obudzić, dziś miałyśmy wolne i mogła spać tak długo jak zechce.
Był dziś pierwszy maja więc ani ja ani ona nie musiałyśmy udawać się do swoich obowiązków. Miałyśmy wyjechać na ten długi weekend ale musiałam zmienić plany bo wypadł mi jutro dyżur w klinice. Byłam wściekła ale koleżanka miała wypadek i musiałam ją zastąpić w poradni EKG, raczej nie zapowiadało się że będzie duży ruch ale musiała być otwarta od 7 do 13.
Wiktoria nie chciała jechać nigdzie beze mnie i tym sposobem miałyśmy spędzić resztę wolnego w naszym gniazdku. Nawet byłyśmy z tego zadowolone bo w ostatnią sobotę i niedzielę tak dałyśmy czadu że jeszcze dochodziłyśmy do siebie.
Nie wiem czy pamiętacie moją przygodę na przystani kajakowej gdzie zabrał mnie Niko, pierdoliłam się wtedy z piętnastoma facetami naraz i to naprawdę była ostra orgia. Kolejną taką akcję przeżyłyśmy już wspólnie z amerykańskimi żołnierzami w tajnej jednostek w Borach Tucholskich.
Wiktoria często wspominała że chciałaby jeszcze raz przeżyć coś takiego, zaraziła tym swoim entuzjazmem również mnie i też nabrałam ochoty na powtórkę.
Okazja nadarzyła się sama, będąc na zakupach w galerii wpadłyśmy na Nika i Rafała, poszliśmy wspólnie na kawę porozmawiać w spokoju bo troszkę się nie widzieliśmy. Chłopcy właśnie wrócili z zawodów w Chorwacji, byli wspaniale opaleni że my przy nich mimo regularnych wizyt w solarium wyglądałyśmy blado. Powiedzieli że w najbliższy piątek jadą do Torunia na zawody z lokalną drużyną, i będą tam aż do niedzieli.
Jedziecie całą piętnastką, spytałam zaciekawiona.
Oczywiście trzy pełne załogi razem ze sprzętem, odpowiedział Niko.
Wiecie chodzi nam ostatnio po głowie że chciałybyśmy się z wami spotkać tym razem już Wiktorią, myślicie że koledzy mieli by ochotę.
No na pewno, odparł Rafał, do teraz wspominamy twoją wizytę Sandro, prawie na każdym treningu.
O to super, krzyknęła Wiki, to będziemy mogły was odwiedzić.
Wiecie dziewczyny jest tylko jeden problem.
Jaki, spytałyśmy zasmucone.
Oprócz nas będą też koledzy z Torunia, gospodarze tych zawodów.
Myślicie że nie będą chcieli się przyłączyć do zabawy.
Na pewno nie będą mieli nic przeciwko jak was zobaczą ale czy dacie radę kolejnej piętnastce.
Na pewno spróbujemy, krzyknęłyśmy wesoło.
I tym sposobem umówiłyśmy się na kolejną grupową orgie, wracałyśmy tak podjarane do domu że dosłownie lało się nam z cipek.
Niko zadzwonił w czwartek że wszystko jest dogadanie i mamy przyjechać prosto na przystań w Toruniu w sobotę o szesnastej bo jednak chcą trochę potrenować. Powiedział że będą dwie drużyny niebieska i czerwoną każdą po piętnastu młodych mężczyzn, kto będzie w jakiej ustalimy w drodze losowania. Poprosił abyśmy przygotowały sobie ciuszki dokładnie w takich kolorach, i koniecznie mamy się ciepło ubrać bo najpierw będą zawody a dopiero później zabawa.
Jak tylko skończył rozmawiać od razu rzuciłyśmy się wybierać w co się ubierzemy z naszych kolekcji a co trzeba będzie dokupić. Nasza szafa dosłownie pękała w szwach jak Wiki przywiozła swoje ciuchy a jeszcze od tego czasu na kupiłyśmy jeszcze masę innych seksownych szmatek których większość nie była nawet rozpakowana.
Zajęło nam to prawie trzy godziny ale jak po ubierałyśmy wszystko co wybrałyśmy to jak zwykle wyglądałyśmy mega seksownie. Na stópkach miałyśmy oryginalne trampki Converse, ja czerwone a Wiki niebieskie, te kolory musiały być wybrane w drodze losowania bo każda chciała mieć kolor czerwony. Nóżki okrywały grube pończochy bez stópek mocno opinające nasze uda i łydki. Dupeczki okrywały elastyczne miniówy tak ciasne i wąskie że co chwile musiałyśmy je obciągać aby nie podwinęły się powyżej bioder. Ogromne cycki okrywały sportowe topy na ramiączkach które ściskały je razem i unosiły do góry tak że sutki które mocno się na nich odznaczały sterczały ostro w górę. Jeszcze na dnie szafy wynalazłam grube frotki które ozdobiły nasze nadgarstki. Wszystko to było tylko w dwóch wybranych kolorach, spakowałyśmy to do jednej walizki, dołączyłyśmy kosmetyki i nieodzowne butle z lubrykantem.
Był dopiero koniec kwietnia i mimo że miało być słonecznie i ciepło na drogę wybrałyśmy do ubrania grube welurowe kombinezony które kupiłyśmy na jakiś zimowy wypad który nie doszedł do skutku. Były niesamowicie ciepłe i bardzo obcisłe dzięki czemu wspaniałe podkreślały nasze seksowne figury. Były zapinane na zamek od wysokiego kołnierza, przez krok aż do pośladków, można je było odpinać z obu stron dzięki czemu były bardzo wygodne do zakładania jak i przede wszystkim do szybkiego ściągania.
Oba miały smoliście czarny kolor dodatkowo delikatnie połyskujący, idealnie pasowały do nich białe puchowe krótkie kurteczki z kapturami i również białe wiązane trapery na grubej podeszwie.
Jak już wszystko było wybrane wskoczyłyśmy do łóżka i pieściłyśmy się długo w noc, tak mocno byłyśmy podniecone zbliżającą się orgią. Przez cały piątek i połowę soboty chodziłyśmy podkręcone w nieznośnym oczekiwaniu, nie mogłyśmy się na niczym skupić, myślałyśmy tylko o jednym. Nasze ciałka reagowały na to skrajnym podnieceniem, sutki były cały czas nabrzmiałe i sterczały twarde, cipki moczyły się mocno i pulsowały rytmicznie, każdą z nas marzyła aby wsadzić w nie paluszki i wypieprzyć się dziko ale uzgodniłyśmy że nie pozwolimy sobie na to aby doznania z grupowego jebania były jak najbardziej intensywne. Aby zabić czas posprzątałyśmy mieszkanko, zrobiłyśmy wielkie pranie a resztę czasu wypoczywałyśmy w saunie. Jak dochodziło południe ubrałyśmy się w nasze kombinezony, chyba nie muszę dodawać że na gołe ciała i poszłyśmy do samochodu, Wiki targała za sobą naszą wspólną walizkę a ja jak prawdziwa dama niosłam tylko kluczyki.
Miałyśmy jeszcze trochę czasu więc podjechałyśmy na ulicę obok to nowej włoskiej knajpki aby zjeść coś przed podróżą. Od kiedy się otwarła byłyśmy tam częstymi gości a właściwie rezydentami, bardzo zaprzyjaźniłyśmy się z jej właścicielem rodowitym Włochem. Miał na imię Marco był jak na faceta dość niski bo Wiki była od niego o głowę wyższa, był bardziej korpulentny niż muskularny, coś w stylu misiowatego tatuśka. Miał z trzydzieści pięć lat ale humor i energię szesnastolatka, bardzo się polubiłyśmy od pierwszego spotkania w dniu otwarcia jego restauracji co wiązało się z ciekawą przygodą.
Przyszłyśmy wtedy dosyć późno już prawie przed zamknięciem ale Marco powitał nas serdecznie i posadził przy ostatnim wolnym malutkim dwuosobowym stoliku naprzeciwko wejścia do kuchni, powiedział że to jest miejsce dla najważniejszych gości.
Spytałyśmy czy jeszcze możemy coś zjeść, Marko posmutniał i powiedział że było dziś tyle zamówień że nie może już nic zaproponować z karty ale może zrobić dla nas specjalną sałatkę abyśmy nie były głodne. Zanim zniknął w kuchni postawił nam karafkę z białym winem i dwa kieliszki mimo że nie prosiłyśmy o nie.
Miałyśmy czas rozejrzeć się lokalu, był bardzo malutki ale gustownie urządzony jak typowa włoska trattoria, oprócz naszego stolika były tylko jeszcze trzy czteroosobowe wszystkie zajęte. Goście jedli z apetytem i wesoło rozmawiali a Marco uwijał się jak w ukropie między salą a kuchnią. Wiki zdziwiła się trochę że nie ma nikogo do pomocy i dostrzegła że ledwo sobie radzi.
Wstała nagle i pociągnęła mnie za rękę, weszłyśmy przez uchylone drzwi do kuchni gdzie nasz tatusiek przygotowywał ostatnie porcje dla swoich gości. Pokazała mi zlew wypełniony naczyniami a sama założyła biały fartuch i powiedziała że musimy mu pomóc. Nie zostało mi nic innego jak wziąć się za zmywanie, bo Wiktoria wróciła na salę. Marco otworzył szeroko oczy ze zdziwienia i już chciał oponować ale położyłam palec na ustach dając mu znak żeby na razie dał spokój. Założyłam gumowe rękawiczki i odkręciłam wodę i zaczęłam wszystko po kolei zmywać i układać na suszarkę.
Doświadczenie Wiki z pracy w pizzerii poskutkowało tym że zamówienia z sali lądowały w kuchni a gotowe dania wychodziły regularnie i lądowały przy stolikach. Goście byli bardzo zadowoleni bo zostawili duże napiwki i obiecywali że będą częstymi klientami. Chwilę po 22 zamknęły się drzwi za ostatnia parą, Wiki pozbierała resztę naczyń które wspólnie pozmywałyśmy.
Marco był w szoku że tak po prostu postanowiłyśmy mu pomóc, nie wiedział jak nam dziękować. Powiedziałyśmy ze śmiechem że nadal jesteśmy głodne bo ktoś zapomniał o sałatce, klepnął się w czoło i krzyknął coś po włosku czego ni w ząb nie zrozumiałyśmy i wyprosił nas z kuchni sadzając ponownie przy stoliku. Usiadłyśmy zmęczone i poczęstowałyśmy się w końcu tym winem.
Po kilku minutach na naszym stole wylądowała gorąca focaccia z czarnymi oliwkami i rozmarynem obficie polana aromatyczną oliwą do tego mała deska serów i druga podobna z wędlinami. Marco zabrał pustą karafkę i otworzył dwie butelki wina, czerwone do mięs a białe do serów i ponownie zniknął w kuchni. Zaczęłyśmy jeść te wszystkie pyszne rzeczy z prawdziwym apetytem, uczta była wspaniała dawno tak nas nikt nie ugościł.
Po kolejnych minutach doczekałyśmy się kolejnej niespodzianki, była nią ta obiecana sałatka którą była ogromna grillowana ośmiornica podana na młodych listkach, ozdobiona cząstkami również przypieczonych cytryn i polana chyba trzeba rodzajami sosów. Mimo że byłyśmy już dość dobrze najedzone nie mogłyśmy się jej oprzeć i rzuciłyśmy się na nią łakomie. Oczywiście wcześniej poprosiłyśmy Marco aby z nami usiadł i też zjadł to co przygotował. Troszkę się opierał ale jak zagroziłyśmy że sobie pójdziemy to przysunął sobie krzesło i resztę posiłku spożyliśmy już wspólnie.
Wino mocno szumiało nam w głowach, atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca, my już byłyśmy mocno podniecone choć Marco nie był wcale w naszym typie ale miał coś w sobie taki chłopięcy wdzięk który bardzo nas intrygował. Jak wszystko zostało zjedzone a nasze brzuszki wypełniły się po brzegi tak że ledwo się ruszałyśmy posprzątaliśmy wspólnie i jeszcze na chwilę usiedliśmy przy stoliku. Nasz gospodarz poczęstował nas domową nalewka z sycylijskich cytryn zrobioną przez jego babkę z Neapolu, nigdy w życiu nie piłyśmy czegoś tak pysznego, nie mogłyśmy się opanować i prosiłyśmy o kolejne dolewki które z chęcią nam nalewał. Gdy w butelka była prawie do połowy pusta okazało się że oprócz wspaniałego smaku ma też konkretną moc. Po prostu byłyśmy nawalone tak że nie byłyśmy wstanie utrzymać się na nogach ale za to coraz bardziej napalone na naszego misia. Usiadłyśmy z obu jego stron i po prostu zaczęłyśmy go rozbierać całując przy okazji każdy skrawek jego ciała który udało nam się odkryć. Marco na początku chyba nie wiedział co od niego chcemy albo nie chciał być nachalny ale jak został pozbawiony koszuli a my obie ostro dobierałyśmy się do jego spodni walcząc z paskiem zaczął odpowiadać na pieszczoty jak na faceta przystało.
Przesunął mnie dwiema rękoma i oparł o stół, wsunął ręce po dzianinową czarną sukienkę i ściągnął ją przez głowę delikatnie odkładając na krzesło aby się nie pogniotła. To zdziwiło nas oboje, jego że nie miałam pod nią żadnej bielizny oprócz samonośnych koronkowych pończoch a mnie że tak obszedł się z moim ubrankiem, nawet najbardziej szarmancki z poznanych mężczyzn nigdy nie interesował się już tym co ze mnie ściągnął. Wiki odwróciła się do niego tyłem aby rozpiął zamek jej sukienki, zrobił to od razu i ściągnął ją z niej delikatnie i odłożył składając w pół na drugie krzesło.
Chwilę stał i podziwiał nasze nagie ciała na jego twarzy było widać ewidentny zachwyt, wodził wzrokiem to po mnie to po Wiktorii. Jako że byłyśmy już całkiem nagie a Marco był nadal w połowie ubrany, obie kleknęłyśmy i wspólnym wysiłkiem w końcu rozpięłyśmy pasek i uwolniłyśmy go ze spodni i bokserek.
Pod nimi czekała na nas mała niespodzianka, jego penis nie należał do olbrzymów miał może siedemnaście centymetrów ale był dość gruby i bardzo żylasty, mała okrągła główka lśniła czerwienią a z dziurki na jej szczycie zwisała kropla soczku. W ostatniej chwili dostrzegłam jeszcze spore ładnie opięte i wygolone jądra i ciekawie przystrzyżoną kępkę kręconych czarnych włosów. Dalszej obserwacji przeszkodziła oczywiście Wiktoria która wsadziła sobie go całego do buzi i zaczęła intensywnie ssać.
Nie miałam tam już nic do roboty więc wstałam i przyssałam się do jego ust wsadzając swój języczek głęboko do środka. Od razu spotkałam tam jego i zaczęliśmy się wspólnie nimi pieścić, jedna jego ręka wylądowała na mojej dupci a palce zanurkowały między jędrne pośladki a drugą przykryła rozpaloną wilgotną cipkę i zaczęła ją intensywnie masować po całej powierzchni. Byłam tak nagrzana że doszłam w sekundę napierając mocno na jego dłonie, wyszeptałam błagalnie aby włożył mi palce do środka. Od razu poczułam delikatne rozpieranie w obu dziurkach a zaraz po tym subtelny masaż moich najwrażliwszych miejsc. Pierwszy orgazm przeszedł płynnie w drugi a Marco nawet na chwilę nie przestał pieszczot tylko delikatnie zmienił ich miejsce że masował teraz ściankę oddzielającą dupcie od cipki pocierając o siebie palce obu dłoni. Myślałam że normalnie oszaleje nie mogłam złapać tchu bo cały czas byliśmy w głębokim namiętnym pocałunku, jęczałam tylko cichutko przeżywając ogromną rozkosz.
W końcu nie dałam dłużej rady, nogi ugięły się pode mną i z głośnym krzykiem upadłam na kolana, Marco podtrzymał mnie abym się nie potłukła gwałtownie wyszarpując kutasa z ust Wiki. Była tym tak zaskoczona że nie zdążyła zamknąć ust i duża ilość śliny wypłynęła jej na brodę i zaczęła skapywać na sterczące cycki.
Nasz uroczy Włoch podniósł nas delikatnie z kolan i poprowadził do kuchni, z niej przeszliśmy do małego mieszkanka znajdujące się na jej zapleczu. Udaliśmy się do sypialni gdzie stało całkiem spore łóżko jak na samotnego faceta, położył nas w miękkiej pachnącej pościeli i zanurkował między udami Wiki. Słyszałam jak intensywnie ją liże głośno mlaskając i siorbiąc, nie zapomniał też o mnie i jedną z dłoni znów położył na mojej rozpulchnionej cipeczce. Nie wiem jak to robił ale miał tak niesamowicie sprawne palce że nie wkładając ich nawet do środka masował obie grube wargi oraz pocierał nabrzmiałą łechtaczkę. Nikt nigdy nie pieścił mnie w ten sposób a był on niesamowicie przyjemny i mocno pobudzający, byłam już po dwóch orgazmach a już rozpoczynałam drogę do kolejnego.
Po tym jak strasznie wiła się i jęczała głośno zaspokajana oralnie Wiktoria nie tylko palce miał tak sprawne. Dosłownie miotała się jak szalona podskakując cała na materacu, obiema rękoma ściskała duże cycki aż sutki zrobiły się nabrzmiałe i ostro sterczące. Krzyczała coraz głośniej aż zawyła przeciągle, a jej ciało wygięło się w łuk w potężnym długim orgazmie. Padła na chwilę bez przytomności głośno dysząc przez otwarte usta.
Ja jebie Sandra, głupio mi to mówić kochanie ale on jest lepszy w lizanku nawet od Ciebie.
No tego się nie spodziewałam usłyszeć, spojrzałam na Marco który uniósł głowę spomiędzy rozłożonych ud Wiki. Miał całe usta i brodę w jej błyszczącym lepkim śluzie który zaczynał już dużymi kroplami skapywać na dół, jego brązowe oczy bystro patrzyły prosto na mnie.
Pokaż co umiesz, powiedziałam chrapliwym głosem i wskazałam ręką na swoją cipkę.
Wskoczył od razu między moje nogi i przyssał się mocno do mojej mokrej szparki, poczułam jak mocno zassał nabrzmiałą łechtaczkę a dolną wargą pieścił oba grube płatki. Jęknęłam głośno gdy krew gwałtownie napłynęła do magicznego guziczka pod wpływem podciśnienia które wytworzył w buzi. Dodatkowo zaczął energicznie ją pocierać samym koniuszkiem języka w naprawdę szalonym tempie. Włożył też dwa palce do środka i silnie naciągnął tylną ściankę pochwy, tego jeszcze było mu mało bo dołożył gruby kciuk w lekko już rozciągniętą dupcię i ponownie ją masował jak parę minut wcześniej.
Przeszedł mnie gwałtowny skurcz całego ciała zwiastujący kolejne spełnienie, chwyciłam mocno dłońmi prześcieradło i odchyliłam głowę do tyłu. Wiktoria klęknęła za moją głową opierając zmoczoną pizdeczkę na moim nosie, pachniała mocno swoimi soczkami podniecenia, wystawiłam język aby je zlizać. Nie za bardzo mi się to udało bo orgazm który mnie ogarnął całkowicie pozbawił mnie koordynacji, padłam bez życia mrucząc niewyraźnie.
Marco nawet na chwilę nie przestał swoich pieszczot, nie miałam nawet sekundy wytchnienia i jak tylko doszłam do siebie już czułam że to nie koniec. Wpiłam się w cipkę Wiki aby ją wylizać bo co chwile spływały z niej lepkie krople prosto na moją buzię. Ona w podzięce zaczęła na zmianę ssać moje nabrzmiałe sutki jeszcze bardziej mnie pobudzając.
Rozkosz która mnie ogarnęła była naprawdę potężna, całe ciało zaczęło gwałtownie drżeć a ja krzyczałam na całe gardło mimo że byłam przyduszona mokrym kroczem mojego maleństwa. Marco w końcu zaprzestał pieszczot, wysunął palce z moich rozpalonych dziurek i wstał z kolan. Wiktoria pociągnęła go za rękę aby położył się na łóżko, chętnie to uczynił i już po chwili leżał na plecach między nami.
Przyciągnął nas do siebie i objął ramionami, przytuliłyśmy się szybko do jego boków a on całował nas na zmianę namiętnie pieszcząc nasze buźki swym sprawnym językiem. Dłonie położył na jędrnych dupeczkach i intensywnie masował pośladki nie wsadzając jednak palców do żadnej z szparek.
Naprawdę jesteś mistrzem lizanka, powiedziałam a Wiki potwierdziła ochoczo kiwając głową, prawie oszalałam z rozkoszy tak zajebiście mnie zadowoliłeś. Przesunęłam dłoń na jego potężnie żylastego penisa i zaczęłam go delikatnie pieścić, Wiki od razu dołożyła swoją rączkę na napięte jądra i również zaczęła je z dużą wprawą pobudzać.
Marco przymknął oczy i cichutko wzdychnął poddając się nam całkowicie.
Chcemy spróbować twojego białego kremu, szepnęłam mu do ucha a potem będziemy się pierdolić jak tylko będziesz chciał. Zrobimy dla Ciebie wszytko za tak wspaniałą ucztę i niesamowitą pracę z naszymi pizdeczkami.
Nie dam rady dojść dwa razy z rzędu, powiedział smutno, mam od wielu lat pewien problem medyczny.
Uniosłyśmy się zaskoczone szeroko otwierając nasze oczka i otwierając buźki.
Nie przejmuj się kochany damy z siebie wszystko abyś był zadowolony po prostu zerznij nas tak jak Ci się podoba, powiedziała Wiki i wskoczyła na jego sterczącego kutasa.
No i się zaczęło, Marco miał niespożytą energię i olbrzymią wyobraźnię erotyczna. Wypierdolił nas chyba w każdej znanej pozycji i spenetrował wielokrotnie obie nasze dziurki. Jego żylasty penis zapewniał nam niesamowite doznania, czułam jak te wszystkie zgrubienia masują dokładnie wszystkie najwrażliwsze miejsca cipki a zwłaszcza dupeczki. Nie pierdolił nas szybko ani mocno, miał delikatny styl ale każde pchnięcie było precyzyjne i głębokie. Nigdzie się nie spieszył, nawet nie dostał zadyszki mimo że co chwile zmieniał dziurki i ustawiał nas w coraz to nowych pozycjach.
Jednak najważniejszym celem Marco było jednak jak najskuteczniejsze nas zaspokojenie, wszystko co robił przekładało się na ogromną ilość rozkoszy która odczuwałyśmy. Styl w którym nas pieprzył co rusz doprowadzał nas do kolejnych orgazmów, jak tylko któraś z nas dochodziła pozwalał rozkoszować się w spokoju spełnieniem i posuwał drugą aby nie była pokrzywdzona. Mimo że miał nas dwie do zaspokojenia doskonale sobie radził, jebiąc moją cipkę wolną ręka masował dupkę Wiki. Jak tylko doszłam i omdlewałam z rozkoszy już wjeżdżał w wcześniej przygotowany anus Wiktorii aby zaczęła swoją drogę do spełnienia.
Był niezmordowany jak jakiś cyborg, choć wyglądał jak misiek, myślałam że Marek był wytrzymały ale chyba nasz włoski przyjaciel go pokonał. Pierdolił nas w nieskończoność, wyjebał dokładnie i cipki i dupki, jego nie za duży kutas był twardy jak skała a dzięki grubym żyłom pokrywającym cały jego trzon niesamowicie je stymulował powodując że szczytowałyśmy raz za razem. Straciłam rachubę ile miałam orgazmów bo byłam tak pobudzona że często jeden następował po drugim bez chwili przerwy. Z Wiktorią działo się podobnie więc na zmianę jęczałyśmy głośno lub krzyczałyśmy albo cicho mruczałyśmy z ustami zaciśniętymi na prześcieradle jak akurat ruchał nas w pozycji na brzuchu.
Poddałyśmy się mu całkowicie, pieprzył nas tak niesamowicie że mógł robić z nami co tylko chciał, wystarczył drobny gest lub słowo abyśmy układały się w takiej pozycji jakiej sobie tylko wymyślił. W tym też był mistrzem jak pierdolił nasze pupy na stojaka to później pozwalał na chwilę odpoczynku układając nas na pleckach. Jak tylko odzyskałyśmy odrobinę sił od razu lądowałyśmy na czworakach z wypiętymi tyłeczkami obok siebie lub ustawiał Wiki na mnie i wtedy skakał po wszystkich czterech dziurkach które były obok siebie. Jeśli sam chciał chwilę odsapnąć to kładł się na łóżko abyśmy ujeżdżały go na jeźdźca, podkładał sobie ręce pod głowę i zostawiał nam wolną rękę. Każda wtedy chciała go po prostu zaruchać aby się w końcu spuścił, niestety kończyło się to kolejnym orgazmem i całkowitym opadnięciu z sił aż spadałyśmy na bok pół przytomne ze zmęczenia i rozkoszy.
Trwało to godzinami, byłyśmy nieźle przetrenowanie w wielogodzinnym pierdoleniu ale nigdy nie jebał nas tak długo jeden i to tak niepozorny z wyglądu facet. Za oknem powoli wstawał świt a przecież zaczęliśmy jeszcze przed północą, byłyśmy już totalnie wyjebane, cipki i dupcie pulsowały wściekłe zaczerwienione i rozpulchnione, oczywiście mocno cieknące soczkami po wielokrotnych orgazmach. Reagowałyśmy coraz wolniej i z trudem przybierałyśmy trudniejsze pozycję, nadszedł moment że obie z Wiki już nie byłyśmy wstanie się ruszać i tylko bezwładnie leżałyśmy na plecach z rozłożonymi nogami.
Marco dostrzegł że nie damy rady już więcej, ułożył nas wygodnie na boku zwrócone twarzami do siebie. Umościł się między tak że jego oblepiony gęstym śluzem kutas znalazł się między naszymi ustami, dotychczas zajmował się pierdoleniem naszych dolnych szparek więc były wypoczęte lekko tylko nadwyrężone ciągłymi jękami. Chwycił obiema dłońmi za nasze głowy i przysunął bliżej aż zaparły się wargami o żylasty pień penisa. Obie odruchowo wiedziałyśmy czego oczekuje, wykrzesałyśmy ostatki energii i z pasją oraz ogromnym zaangażowaniem zaczęłyśmy go wylizywać, używałyśmy sprawnie języczków aby wyczyścić każdy jego zakamarek. Troszkę to trwało bo masa zaschniętych soczków zgromadziło się między nabrzmiałymi żyłami. Gdy już cały lśnił czystością spojrzałyśmy sobie głęboko w oczy i podjęłyśmy trudną ale konieczną decyzje, Wiki zajęła się się okrągłą główką a ja skupiłam się na opiętych mocno jądrach. To był nasz ostatni pomysł aby w końcu doprowadzić go do orgazmu, obie miałyśmy nadzieję że się nam uda.
Wiktoria od razu objęła ustami cały czerwony czubek mocno zaciskając wargi na jego podstawie, zaczęła ssać jak szalona aż policzki zapadały się jej do środka, na pewno też silnie pracowała języczkiem nad wrażliwym wędzidełkiem i dziurką na szczycie pieszcząc je na zmianę. W wyniku długotrwałych treningów byłyśmy mistrzyniami w takim zadowalaniu facetów więc liczyłyśmy że teraz też osiągniemy sukces, ja oczywiście nie pozostałam obojętna i szybko wsunęłam sobie jego oba jądra do buzi i również zaczęłam profesjonalnie je pieścić. Podrzucałam je językiem, mocno śliniłam oraz ssałam, oczywiście jak najdelikatniej bo to bardzo bolesne przy braku umiejętności lub doświadczenia, na szczęście nic z tego mnie nie dotyczyło. Dodatkowo wymazałam paluszek w gęstym śluzie sączącym się z mojej pizdeczki i zaczęłam masować nim jego zaciśniętą dupkę, Marco zaczął coraz głośniej pojękiwać i wiercić się, był to znak że jesteśmy na dobrej drodze do wspólnego sukcesu. Gdy położył ponownie ręce na naszych głowach i silnie wpił się palcami w nasze włosy byłyśmy prawie pewne że zaraz dojdzie do swojego pierwszego tak długo oczekiwanego orgazmu.
Wymieniłyśmy spojrzenia i przystąpiłyśmy do wielkiego finału, Wiki jeszcze mocniej zaczęła ssać główkę grubego kutasa tak że aż prawie brakowało jej tchu a ja wsunęłam paluszek do środka dupki naszego faceta i nie zatrzymałam się aż poczułam pod opuszką zgrubienie prostaty. Czułam że rozluźnił się abym mogła wejść bez problemu jakby na to czekał, zaczęłam go też od razu silnie uciskać tak jak potrafię najlepiej. Marco zaczął jęczeć coraz głośniej i sapać łapiąc hausty powietrza, nagle krzyknął i znieruchomiał wypuszczając z uścisku nasze włosy. Poczułam jak gwałtownie kurczą się oba jądra pompując nasienie prosto w górę penisa, policzki Wiktorii wypełniły się nim jak tylko znalazło ujście na jego szczycie, kolejne skurcze przenosiły kolejne jego porcje zalewając jej buzie. Oczywiście dała sobie z tym radę nie uroni wszy nawet kropelki, gdy przestał się już spuszczać część szybko przełknęła błogo mrużąc oczy a następnie delikatnie uchyliła usta. Przez powstałą przerwę gęsta biała sperma zaczęła powoli spływać po poślinionym trzonie prosto w dół, tak czekałam już ja uchyliwszy swoje usteczka aby swobodnie spływała do wnętrza buzi wciąż wypełnionej opróżnionymi już jajami. Było jej całkiem sporo, zresztą musiało się uzbierać po wielogodzinnym seksie, bawiłam się nią językiem tak że zmoczyła dokładnie jądra z których przed chwilą wypłynęła, następnie wyssałam ją i połknęłam z apetytem wypluwając na koniec obie kule mokre już tylko od mojej śliny.
Podniosłam głowę i przywarłam do ust Wiki w namiętnym pocałunku, nasze języczki spotkały się i wymieniły resztami lepkiego nektaru, obie byłyśmy zadowolone że nasze wysiłki w końcu przyniosły zaspokojenie naszemu uroczemu Włochowi. Nadszedł czas aby mu podziękować za tak epickie pierdolenie, jakie było nasze zdziwienie gdy zorientowałyśmy się że Marco twardo śpi i nie możemy go w żaden sposób obudzić. Domyśliłyśmy że to o tym nam mówił i to było tym jego medycznym problemem, po prostu po orgazmie zasypiał jak przysłowiowy misiu.
Okryłyśmy naszego bohatera kołdrą, ułożyłyśmy wygodnie i pocałowałyśmy gorąco na pożegnanie, jedyną reakcją było że zaczął pochrapywać, roześmiałyśmy się i na miękkich nogach wyszłyśmy z powrotem do sali gdzie na krzesłach czekały nasze idealnie ułożone przez niego sukienki. Zostawiłyśmy mu w podziękowaniu za pyszną ucztę kulinarną odpowiednia sumę pieniędzy a Wiki jeszcze dołożyła wszystkie napiwki które udało jej się zdobyć w czasie gdy mu pomagałyśmy, ubrałyśmy się i powlokłyśmy się masakrycznie zmęczone ale wspaniale wypierdolone, nasze mokre cipki głośno mlaskały po drodze a dupeczki pulsowały mocno przypominając o wcześniejszych rozkoszach.
Po przyjściu do domu padłyśmy ze zmęczenia jak ścięte i momentalnie zasnęłyśmy, obudziłyśmy się dopiero późnym popołudniem. Niepokoiłyśmy się czy z Marco wszystko w porządku i postanowiłyśmy to sprawdzić, ogarnęłyśmy się na tyle aby bez problemu wyjść do ludzi i udałyśmy się z powrotem do jego knajpki. Okazało się że niepotrzebnie się martwiłyśmy, bistro było otwarte pełne gości a uroczy właściciel krzątał się pełen sił między stolikami, dziś miał do pomocy kelnerkę więc wszystko szło sprawnie.
Powitał nas z otwartymi ramionami, uściskał i wycałował, od razu też zaprowadził nas do tego samego stolika co wczoraj. Był nakryty obrusem a w małym wazonie stały świeże kwiaty, była też mała karteczka że jest zarezerwowany dla Sandry i Wiktorii. Byłyśmy po prostu w szoku że tak nas wyróżnił, nie wiedziałyśmy jak na to zareagować więc przytuliłyśmy go mocno i pocałowałyśmy gorąco. Powiedział że będzie na nas zawsze czekał ten stolik i czy mamy na coś ochotę, poprosiłyśmy tylko o kawę bo jeszcze byłyśmy najedzone i lekko skacowane po wczorajszych odwiedzinach. Zniknął na zapleczu i po kilku chwilach wrócił z tacą na której stało gorące espresso i najpyszniejsze tiramisu jakie jadłam w życiu.
Od tego czasu minęło już kilka tygodni, byłyśmy częstymi gości u Marco i bardzo się zaprzyjaźniliśmy, oczywiście musiałyśmy powtórzyć parę razy te seksualne maratony za każdym razem licząc że choć raz będziemy po stronie zwycięzców. Nigdy nam się nie udało, zawsze niezmordowany włoski cyborg pierdolił nas kilka godzin z rzędu aż do całkowitej utraty sił, musiałyśmy wtedy błagać go aby doszedł i napoił nas swą spermą a potem zasnął jak zabity.
Tego dnia stolik jak zwykle na nas czekał więc usiadłyśmy wygodnie, białe kurteczki powędrowały na oparcie a zameczki obcisłych kombinezonów opadły w dól tak bardzo że obie opalone półkule naszych dużych piersi były doskonale widoczne a przy poruszaniu błyskały nawet obrzeżami różowych brodawek. Nie było dużego ruchu więc Marco miał chwilę aby przysiąść się do nas, spytał na co mamy ochotę i oczywiście pochwalił nas seksowny wygląd. Wiki była tak podjarana że od razu opowiedziała gdzie i po co się wybieramy, mimo że znał już troszkę nasze potrzeby i możliwości był nielicho zaskoczony. Powiedziałam że musimy trenować aby w końcu sprostać jego kondycji i w końcu go pokonać. Roześmiał się głośno jak to usłyszał i zapewnił że potrzebujemy naprawdę solidnego kalorycznego posiłku aby sprostać dzisiejszemu wyzwaniu.
Zniknął w kuchni zostawiając nas same ale zostawił nam do towarzystwa karafkę swojej autorskiej lemoniady cytrynowej. Wiki niespokojnie kręciła się na krześle, nie mogła skupić się na rozmowie i nawet nie patrzyła w telefon.
Ej młoda co się dzieje, spytałam zaniepokojona.
Ja pierdole Sandra, jestem tak nagrzana że prawie doszłam zakładając nogę na nogę a między udami mam jeziorko soczków i zostawię pewno mokre krzesło.
Wsunęłam pod stół rękę i włożyłam dłoń między jej rozsunięte nogi, welurowy materiał był dosłownie przesiąknięty lepką gorącą wilgocią, przesunęłam palcami wzdłuż zamka a Wiki prawie krzyknęła z rozkoszy, chyba nigdy nie widziałam jej tak skrajnie pobudzonej.
No kochanie Ty chyba nie będziesz potrzebowała dziś lubrykantu, powiedziałam śmiejąc się głośno.
W tej chwili pojawił się Marco stawiając przed nami dwa talerze z gorącym esencjonalnym bulionem wołowym z małymi kluseczkami, pachniał i smakował wybornie. Jak tylko zjadłyśmy to doniósł nam dwie miski mojego ulubionego spaghetti Alfredo to bardzo proste danie ale dzięki gęstej śmietanie i pokaźnej ilości parmezanu zapewnia wspaniały balans smaków i potężną porcję energii. Wiktoria jedząc uspokoiła się trochę, mogłyśmy porozmawiać i pożartować na temat zbliżającej się imprezy. Ledwo dałyśmy radę ogromnej porcji makaronu a Marco już niósł do naszego stolika kolejną tacę. Znajdowały się na niej dwie filiżanki z espresso przykryte kołderką z bitej śmietany oraz dwa talerzyki z delikatną panna cottą.
To specjalnie dla was, powiedział zapewni wam energię na długi czas, uśmiechnął się pod nosem i poklepał po ramionach. Kawa była gęsta jak smoła i słodka jak miód czułam jak z każdym łykiem podnosi mi się ciśnienie jak by mi ktoś włączył dopalacz. Natomiast deser był lekki jak piórko o wspaniałym głębokim mlecznym smaku i stanowił doskonałe zwieńczenie tego wspaniałego posiłku. Podeszłyśmy do baru pożegnać się z Marco i podziękować za pyszne jedzonko, oczywiście musiałyśmy się podroczyć o zapłatę którą jak zwykle nie chciał wziąć, jeszcze parę gorących buziaków i mogłyśmy ruszać.
I co uspokoiłaś się troszkę, spytałam w drodze do auta.
Co ty, odpowiedziała chrapliwie, dalej mam mokro a sutki i łechtaczka dosłownie przecierają mi materiał ubrania takie są nabrzmiałe.
Mam pewien pomysł który na pewno Ci się spodoba, powiedziałam i pociągnęłam ją za rękę.
Przy samochodzie poprosiłam aby rzuciła kurtkę na tył gdzie wylądowała też moja, ruszyłyśmy i już po kilku minutach byłyśmy na obwodnicy skąd była już prosta droga na A1 która zaprowadzi nas prosto do Torunia. Ruch nie był za duży i jechało się bardzo przyjemnie jak tylko minęłyśmy bramki włączyłam grzanie foteli i ustawiłam klimę na 26 stopni i maksymalny nawiew i podkręciłam muzę
Ej Sandra przecież ugotujemy się za chwilę, powiedziała głośno próbując przekrzyczeć radio.
Wiem, odparłam krótko i odpięłam pas.
Wiki spojrzała zdziwiona bo zawsze jej marudzę aby miała zapięty, jednak miałam w tym działaniu swój cel. Chwyciłam zamek kombinezonu i rozpięłam go aż do samych pachwin, uniosłam tyłeczek i pociągnęłam aż do końca. Ogromne cycki momentalnie wyskoczyły na zewnątrz uwolnione z opinającego je materiału, moje sutki też były twarde i sterczące, ja też byłam ostro napalona bo myślami byłam już pierdolona przez stado wysportowanych samców. Pokręciłam dupcią na boki a kombinezon rozsunął się jeszcze bardziej i moja rozpaloną pożądaniem cipka dotknęła podgrzanej skóry fotela.
Od razu zapięłam też pas układając go tak aby ułożył się pod lewą piersią dzięki czemu były ściśnięte razem i sterczały w górę. Wiktoria patrzyła szeroko otwartymi oczami na to co robię, miała uchylone usta i bezwiednie oblizywała je języczkiem. Oczywiście od razu rozpięła swój zamek i tym sposobem resztę trasy pokonałyśmy prawie nagie.
Nie byłaby sobą gdyby nie zaczęła mnie błagać abym wyprzedzała powoli inne auta aby mogła pochwalić się swoimi nagimi cyckami. Nic z tego nie wyszło bo wszystkie samochody które mijałyśmy kierowały kobiety i wcale nie zwracały na nią uwagi, była tym tak rozczarowana że jak zrównał się z nami wielki SUV za kierownicą siedział przystojny facet i bacznie ją obserwował nawet nie odwróciła głowy zajęta pieszczotą swoich sutków. Nie zapominała też o mnie i co chwila jej paluszki lądowały na łechtaczce zapewniając stały poziom pobudzenia. W takich chwilach dziękowałam za wybór automatu, dzięki temu wolną ręką mogłam też ją stymulować.
I tym sposobem zamiast odrobinę się wyciszyć przyjechałyśmy na miejsce tak skrajnie pobudzone że marzyłyśmy aby w końcu dać dupy, niestety musiałyśmy jeszcze trochę poczekać choć nie było to specjalnie dokuczliwe. Zanim wysiadłyśmy zapięłyśmy kombinezony aż pod same szyje i włożyłyśmy puchowe kurteczki, miało być ciepło a powitało nas niebo zasnute chmurami i zimny wiatr, od razu poczułyśmy jak przewiewa nasze mokre od soków krocza.
Na brzegu nie było nikogo ale na wodzie właśnie ustawiały się na linii startu załogi sześciu kajaków, pobiegłyśmy szybko w ich stronę aby zdążyć zanim ruszą. W najbliższym dostrzegłyśmy znajomą postać Nikodema, jak tylko nas zobaczył roześmiał się wesoło.
Witajcie, krzyknął głośno, wystartujcie nas do ostatniego wyścigu.
Stanęłyśmy i krzyknęłyśmy najgłośniej jak umiałyśmy.
Trzy, dwa jeden start, i podskoczyłyśmy w górę machając rękoma.
Wszyscy ruszyli i po chwili zniknęli nam z oczu za zakrętem kanału. Przytuliłyśmy się mocno do siebie aby się trochę rozgrzać bo naprawdę było chłodno, zastanawiałam się jak oni dają radę wytrzymać na tej wodzie. Po chwili pojawiły się pierwsze dzioby dużych kajaków, znów zaczęłyśmy krzyczeć aby dopingować ich do jak największego wysiłku. Wiki znalazła leżąca na ziemi flagę i zaczęła nią wymachiwać jak szalona. Na czele płynęła nieznana nam obsada ale tuż za nią znajdowała się się załoga Nika a kawałek dalej Rafała.
Chłopcy machali wiosłami w zabójczo szybkim tempie a woda rozchlapywała się wokół w białych pióropuszach. Niestety kolejność się nie zmieniła, pierwsza przypłynęła załoga gospodarzy, na drugim miejscu zameldowała się grupa Nikodema a trzecie miejsce grupa Rafała, potem dopłynęły po kolei załogi z Torunia i Gdańska. Przybijali powoli do brzegu i wyciągali swoje sprzęty i szybko zanosili do hangaru widać było że są bardzo zmęczeni i zmarznięci. Stałyśmy obie na pomoście i witałyśmy ich machając rękoma, odpowiadali pozdrowieniami i uśmiechami. Podszedł Niko z kolegą którego nie znałam, powiedział że to kapitan drużyny gospodarzy, był troszkę niższy od niego ale szerszy w ramionach a ręce miał wielkie i potężnie umięśnione.
Witam Wiktorio i Sandro mam na imię Adam i wiele o was słyszałem, uśmiechnął się a ja zobaczyłam że ma piękne zielone oczy.
Obie przytuliłyśmy się do jego mokrej koszulki i pocałowałyśmy w policzki, a on objął nas tymi rękoma, położył dłonie na dupciach i uniósł w górę. Zachichotałyśmy zaskoczone i objęłyśmy go mocno za szyję, odwrócił się razem z nami i ruszył w stronę hangaru.
Idziemy do środka bo strasznie zimno, powiedział, tam będzie nam przyjemniej.
Weszliśmy do środka dużej jasno oświetlonej sali, w środku już było sporo młodych facetów i ciągle przychodzili kolejni. Pod ścianami było rozstawionych kilka foteli i sof a na środku ułożone były materace w formie dwóch ringów. Po środku stał stół zastawiony różnymi napojami i przekąskami, widać że chłopcy porządnie przygotowali się do imprezy.
No panowie, na środek wyszedł wysoki ciemnowłosy chłopak i zaczął przemowę, czas na uhonorowanie zwycięzców ale na początek pragnę przywitać przyjaciółki naszych kolegów z Gdańska, Sandrę i Wiktorię, zaczął klaskać a reszta dołączyła.
Wtedy Adam wprowadził nas na środek sali i postawił na ziemi, uśmiechałyśmy się wodząc wzrokiem po wspaniałe zbudowanych mężczyznach którzy nas otaczali.
Mam zaszczyt prosić was o wręczenie medali dzisiejszym zwycięzcom, kontynuował Jacek bo tak przedstawił się czarnowłosy chłopak. Złoty medal wędruje do drużyny dowodzonej przez Adama.
Na środek wyszła grupa pięciu sportowców a my dostałyśmy do ręki szarfy z medalami, podeszli do nas a my na zmianę zakładałyśmy im je na szyję. Musieli się pochylać zwłaszcza dla mnie bo bym nie dała radę wyciągnąć rąk tak wysoko bo nawet najniższy z nich był wyższy od Wiki. Oczywiście każdy został mocno wycałowany i miał możliwość przytulenia się do naszych zgrabnych ciałek. Już wcześniej Niko zabrał nasze kurteczki więc byłyśmy tylko w czarnych opiętych mocno welurowych kombinezonach.
Im więcej tych medali wręczyłyśmy to coraz śmielej całowałyśmy się i obściskiwałyśmy to dziwnym trafem zameczki rozpinały się coraz bardziej. Drugą w kolejności była drużyna Nikodema i gdy już wszyscy zostali obdarowani nasze dekolty kończyły się w okolicy pępka a wielkie piersi prawie wystawały na zewnątrz. Gdy kolejne medale zawisły na szyjach kolejnej drużyny kombinezony opadły do wysokości bioder i wszyscy mogli podziwiać nasze ciała obnażone do połowy. Musiałyśmy zawiązać rękawy wokół talii bo chyba by nas rozebrali całkowicie
Jacek podziękował pozostałym trzem drużynom i życzył im sukcesów w kolejnych zawodach a my zaprosiłyśmy ich na środek aby odpowiednio im pogratulować. Zanim udało nam się wycałować całą piętnastkę miałyśmy dokładnie wymasowane cycuszki, cipki i dupcie, ledwo dałyśmy radę nie paść na kolana i po prostu dać się im zerznąć.
Zakończymy w tej chwili część oficjalną i przejdziemy do części nieoficjalnej, ponownie zaczął przemawiać Jacek. Wiki i Sandra postanowiły zostać z nami i zabawić się wspólnie, jak widzicie dziewczyny już zaczęły, wskazał na nas nagie do pasa i prezentujące swoje wspaniałe piersi. Niko i Adam będą kapitanami dwóch drużyn niebieskiej i czerwonej a reszta zostanie wybrana w drodze losowania, dziewczyny też zostaną przypisane do poszczególnych drużyn.
Zapraszam najpierw was wskazał i pokazał pojemnik gdzie wcześniej wrzucił niebieską i czerwoną piłkę.
My nie musimy losować, odezwałam się robiąc krok do przodu, już w domu zdecydowałyśmy że ja będę czerwona a Wiki niebieska.
No to musimy wybrać kolory kapitanów, zapraszam.
Obaj podeszli i wsadzili dłonie do pojemnika po chwili wyjęli po jednej piłce, Niko miał niebieską a Adam czerwoną. Jacek miał przygotowane obcisłe opaski w tych kolorach które od razu założył im na nadgarstki. Niespecjalnie nas to zmartwiło i tak miałyśmy plan zerznąć i jednego jak i drugiego a najlepiej każdego. Podeszli do nas i objęli nas swymi ramionami a my wiłyśmy się namiętnie w ich uściskach kładąc ich dłonie na swych jędrnych gołych cyckach.
Potem odbyło się losowanie pozostałych drużyn i gdy się skończyło każda z nas była otoczona piętnastką młodych mężczyzn.
Zapraszam wszystkich pod prysznice a nasze drogie panie do pokoju w którym też możecie się odświeżyć, powiedział Jacek a całe towarzystwo zaczęło się rozchodzić rozbierając się po drodze. Nie mogłyśmy oderwać wzroku i chciałyśmy ruszyć za nimi na szczęście pojawił się Rafał z naszą walizką i wręcz zaciągnął do tego pokoju. Okazało się że to przytulny apartament z kilkoma sofami i osobną łazienką, chyba jakiś ich pokój konferencyjny. Zostawił walizkę na stole i ruszył do wyjścia, nie poszło mu to łatwo bo rzuciłyśmy się na niego tak że wydostał się bez spodenek które udało się Wiktorii zerwać.
Jak zostałyśmy same zdjęłyśmy do końca kombinezony i wskoczyłyśmy pod prysznic. Ustawiłyśmy zimną wodę aby choć trochę ochłonąć, szybko się wyszorowałyśmy aby być czyściutkie i pachnące, wypłukałyśmy dokładnie dupcie a na koniec zaaplikowałyśmy sobie potężne porcje lubrykantów w obie rozgrzane już dziurki. To była podstawa zgodnie z zasadą że jak nie posmarujesz to nie pojedziesz. Założenie naszych seksownych ubranek zajęło dosłownie dwie minuty bo było ich naprawdę niewiele, ostatnie poprawki fryzur i makijaży i ruszyłyśmy na salę.
Chłopcy już na nas czekali, wszyscy nadzy, jeszcze mokrzy od wody, stali już w dwóch grupach zgodnie z kolorem opasek. Byli w wieku około dwudziestu kilku lat, w większość wysocy powyżej magicznego metra osiemdziesiąt, szczupli umięśnieni jak to sportowcy, zwłaszcza w okolicy barków i rąk, jednak machanie wiosłem robi swoje. Lecz to co nas najbardziej interesowało znajdowało się troszkę niżej, rzut oka w okolice pachwin spowodował że aż westchnęłyśmy głośno a Wiktorii aż po plątały się nogi. Zobaczyć naraz trzydzieści kutasów z perspektywą że zaraz będą penetrować nasze dziurki nie zdarza się nam codziennie. Większość była gładko ogolona część miała fajne krótkie fryzurki, penisy wisiały jeszcze spokojnie choć kilka na nasz widok zaczęło się powoli podnosić. Część była średnich rozmiarów ale było też parę większych ale chyba nikt nie dorównywał wielkością Nikowi i Rafałowi. Fajnie że byli w przeciwnych drużynach, dobrze znali nasze możliwości i zaprezentują je pozostałym kolegom.
Pocałowałyśmy się namiętnie i każda podeszła do swojej grupy. Dalsza część opowieści może być trochę chaotyczna bo akcja była naprawdę ostra i nie byłam w stanie zapamiętać wszystkich szczegółów a jeszcze musiałam dodać to co zapamiętała Wiki i połączyć w jedno. Panowie otoczyli mnie w sporym kole, poprosiłam aby się troszczę ścisnęli bo chciałam mieć ich na wyciągnięcie ręki, niespecjalnie to się udało bo było ich naprawdę dużo. Więc zaczęłam chodzić wzdłuż ocierając się o ich nagie ciała, nie pozostali obojętni czułam jak silne męskie ręce dotykają każdy skrawek mego ciała. Dosłownie chwile zajęło im wyłuskanie mojego ogromnego biustu z obcisłego topu, prowodyrem był oczywiście Rafał złapał mnie i przyciągnął plecami do swojej klatki piersiowej, chwycił za elastyczny materiał i silnie rozciągnął na bok i w dół, dzięki temu oba wielkie cycki wyskoczyły do góry i zaprezentowały się w pełnej swej krasie, różowe brodawki i sutki były już mocno nabrzmiałe z podniecenia. Dzięki temu że top nadal je ściskał i unosił do góry wspaniałe sterczały i wydawały się jeszcze większe. Pchnął mnie delikatnie do przodu aż wpadłam w ramiona kapitana gospodarzy Adama, złapał moją talię i pochylił się aż nasze usta spotkały się ze sobą, byłam szybsza i wcisnęłam swój języczek głęboko do jego buzi, zatopiliśmy się w namiętnym pocałunku. Poczułam jak jego już twardy kutas wbija mi się prosto w pępek, chwyciłam go w obie dłonie, był naprawdę spory i twardy jak skała. Jego ręce zsunęły się po materiale mini spódniczki aż do dolnego rantu, chwyciły go sprawnie i zwinęły w górę że zamieniła się w cienki czerwony paseczek, podciągnął go wysoko prawie do połowy brzucha. Tym oto sposobem nie miałam już nic do ukrycia co poskutkowało pełnymi erekcjami u wszystkich mężczyzn, to było to na co czekałam.
Spojrzałam w stronę drugiej grupy, tam akcja szła znacznie szybciej, Wiki nie miała już na sobie ani topu ani spódniczki. Klęczała i obciągała swoimi usteczkami po kolei wszystkie penisy, oczywiście kolejne dwa masturbowała dłońmi. Dostrzegłam też że między jej udami leży jeden chłopak, po smoliście czarnych włosach poznałam że to Jacek, jak się później dowiedziałam wylizywał ją z pasją pchając sprawny język głęboko raz w cipkę raz w dupcię, był w tym tak dobry że Wiktoria z całej grupy doszła jako pierwsza, z resztą to i tak był dopiero jej pierwszy orgazm z naprawdę wielkiej ilości których udało jej się dziś doświadczyć.
Poszłam w jej ślady uklękłam na miękkim materacu i chwyciłam pierwszego z brzegu penisa i wsadziłam go sobie do ust a kolejne dwa chwyciłam sprawnie w dłonie. Był średnich rozmiarów więc zniknął od razu cały w mojej mocno wytrenowanej buzi, wystawiłam jeszcze język aby oblizać też jądra i zaczęłam ostro ssać Usłyszałam pomruk podziwu i pojedyncze oklaski, chyba udało mi się im zaimponować. Już chciałam zapakować sobie kolejnego lecz poczułam że przebiega przez niego znajome drżenie, spojrzałam w oczy chłopaka i zobaczyłam w nich przerażenie że to już. Zacisnęłam mocniej usta na jego trzonie, w tej samej chwili zaczął wypełniać mi buzię gorącą gęstą spermą. Wyssałam wszystko i połknęłam z apetytem, wypuściłam go z ust i oblizałam się ponętnie.
Przepraszam, powiedział cicho zażenowany, jesteś taka piękna.
Wstałam i pocałowałam go swoimi mokrymi od nasienia ustami, nie odsunął się i odpowiedział równie namiętnie, tym sposobem zarobił dużego plusa. Szepnęłam mu na ucho aby chwilę odpoczął i spróbujemy jeszcze raz. Wróciłam do regularnego obciągania ale czegoś mi brakowało, akurat zapychał mnie naprawdę wielki kutas Adama, gdy pośliniłam go od jaj aż do główki poprosiłam aby położył się na plecach, od razu to zrobił. Wypuściłam z ust kutasa którego aktualnie obciągałam i wskoczyłam na sterczący pal, byłam tak mocno podniecona że ociekająca sokami cipeczka bez problemu przyjęła jego spory rozmiar i zatrzymałam się dopiero jak spotkały się nasze podbrzusza. Jęknęłam przeciągle bo właśnie tego potrzebowałam, wypięłam tyłeczek mocno w tył aby wszedł jeszcze głębiej, otworzyłam usta dając sygnał kolejnemu z panów, od razu moją buzią wypełniła się kolejnym sporym penisem. Wróciłam do energicznego ssania w swoim stylu gdy poczułam że ktoś rozciąga mocno moje pośladki wciskając gorącego grubego kutasa, chciałam rozluźnić dupcię aby mu pomóc ale cel był inny. Główka penisa zaczęła wpychać się do zajętej już dziurki, pchnęłam tyłeczkiem aby to ułatwić i cały trzon wjechał do środka aż podbrzusze otarło się o jędrne pośladki.
Wiem że to uwielbiasz, ktoś szepnął mi do ucha, poznałam głos Rafała.
Wiedziałam że pokażesz kolegom jak mnie zadowolić, jęknęłam głośno i wpakowałam sobie do buzi kolejnego drąga.
Obaj panowie szybko złapali rytm i ostro jebali moja podwójnie załadowaną pizdeczkę, potężnie mnie rozpychali wbijając się całą długością swych kutasów. Orgazm nadszedł nagle i był niesamowicie mocny, jęknęłam przeciągle, wygięłam się w tył wypuszczając z ust penisa który akurat był w środku, właściciel był już na skraju swego orgazmu i strzelił mi białym ładunkiem prosto w buzię pokrywając ją od nosa aż do brody. Kolejny momentalnie zajął jego miejsce wcześniej zbierając na swego penisa większość spermy i zapakował mi całość. Cipka była jebana bez chwili przerwy więc od razu poczułam że kolejny orgazm już zaczął narastać. Moja dupcia zachęciła kolejnego faceta który chwytając mocno moje lędźwie zaczął wwiercać się w ciasny anusik. Był pełen żelu nawilżającego i śluzu z krańcowego podniecenia więc poszło mu łatwo i już po chwili jebali mnie w trójkę. Zaczęłam mocno dobijać w tył aby zwiększyć moc uderzeń i poziom rozkoszy, nie mogłam się skupić się na obciąganiu ale panowie znaleźli szybko rozwiązanie. Kolejny wsadził mi swój sprzęt głęboko do buzi i chwycił moją głowę, zacisnęłam wargi na żylastym trzonie bo wiedziałam że chce posuwać mnie w usta, i to się właśnie stało, wbijał się mocno i głęboko aż zaczęłam się krztusić.
W grupie Wiki też się sporo działo, Jacek wylizawszy ją dokładnie nie zwolnił nikomu miejsca, chwycił ją za biodra i nabił cipką na twardego bolca, ugiął nogi i zaczął energicznie jebać. Rozciągnął jej twarde pośladki prezentując wszystkim obecnym rozpulchnioną ociekającą mieszaniną soczków dupeczkę. Nie pozostała długo wolna, chłopcy podzielili się na dwie grupy, jedną dalej podawała kutasy do eksperckiego obciągania lub walenia dłonią, a drugą przeniosła się za plecy Wiktoria aby pieprzyć jej tyłeczek. To było coś co uwielbiała, dosłownie dostała szału z rozkoszy, podrzucała tyłeczkiem i jęczała głośno mimo zatkania buzi co rusz nowym penisem, gęsta ślina zmieszana z kilkoma już porcjami spermy których nie dała rady połknąć w całości kapała jej z brody na szyję a potem na twarde sterczące ostro w górę cycki. Przeżywała orgazm za orgazmem wyginając się lub drżąc silnie, bardzo się to chłopcom podobało że sprawiają jej tyle przyjemności że spuszczali się po kolei i w usta i w dupkę. Nikodem stał z boku pilnując aby nikt jej nie potraktował za ostro ale w końcu też chciał sobie poruchać, przy kolejnej zmianie w jej tyłeczku bo cipkę wciąż okupował Jacek, ustawił się przed swoim kolegą i mocno wcisnął swojego wielkiego kutasa w ciasną dziurkę. Zrobił to tak energicznie że mieszaniną żelu, śluzu i spermy aż wytrysnęła na zewnątrz ochlapując wszystkich dookoła co spotkało się z ogromnym entuzjazmem.
Ja pierdole jak mi dobrze, wrzasnęła na całe gardło Wiki a kutas którego właśnie wypuściła z buźki zaczął tryskać białą spermą na jej twarz i wielkie piersi. Od razu zastąpił go kolejny, powodując że mogła już tylko głośno jęczeć. Niko dostosował się tempem do pozostałych dwóch kolegów i równo pieprzyli jej tyłek i cipkę.
Moja grupa czerwonych też nie próżnowała, jebali mnie we wszystkie dziurki naraz, miałam albo dwa kutasy w dupce albo w pizdeczce zależy jak chłopcom było wygodnie. Pieprzyli mnie też w buźkę albo prosili abym obciągała, spełniałam każde ich życzenie i starałam się to robić najlepiej jak umiałam. Dzięki temu co rusz któryś dochodził w moich ustach pojąć mnie porcjami ciepłego nasienia, pupa i cipka też pracowały na swoją renomę przyjmując spusty spermy w podobnych ilościach co buzia. Było ich tylu że pierdolili mnie bez chwili przerwy zapewniając mi potężna dozę rozkoszy, wielokrotne orgazmy zamieniły się w ulubiony mój stan permanentnego skrajnego pobudzenia, wiedziałam że będę się ruchać aż nie zostanie w pobliżu żaden twardy kutas albo sama nie padnę ze zmęczenia.
Jacek chyba się w końcu spuścił zalewając spermą cipkę Wiktorii bo teraz leżała na Niku, chłopcy obrócili ja i nasadzili na jego potężnego kutasa który jednak bez problemu zniknął cały w rozpulchnionej dupci. W tej pozycji bez problemu mogli podwójnie penetrować jej cipeczkę chyba że ktoś chciał wepchnąć swojego drąga do zajętej pupy. Podsunęli też gruby materac aby Nikodem mógł wygodnie się oprzeć i trzymać za nowe duże cycki Wiki rozłożonej na jego klatce piersiowej miętosił je mocno silnymi dłońmi po całej ich sporej wielkości nie zapominał też o nabrzmiały brodawkach i twardych sutkach. Teraz mogła obciągać dwóm naraz bo chłopacy ustawili się po obu stronach jej głowy i położyli swoje kutasy na jej ustach, objęła ich gorącymi wargami i pomagając sobie językiem lizała zawzięcie mimo dość niewygodnej pozycji. Tym sposobem spełniło się jej marzenie aby jebać się z siedmioma naraz bo oczywiście nie zapomniała pieścić dłońmi kolejne dwie pały. Panowie postanowili pójść jeszcze dalej jeden stanął w rozkroku nad jej cyckami i zapakował swojego drąga między mokre od potu i spermy półkule i zaczął energicznie się między nimi przesuwać w klasycznym hiszpanie. Jęczała głośno w trakcie jak wszyscy ją pierdolili, całkiem straciła kontrolę i tak jak ja chciała się jebać w nieskończoność tak ostro była podniecona mimo że miała już kilka mocnych orgazmów za sobą.
Spuście się wszyscy naraz, krzyknęła niewyraźnie półprzytomna z rozkoszy.
Postanowili spełnić jej prośbę i dostosowali się z tempem aby zalać ją spermą z ośmiu kutasów naraz, wyzwanie było trudne ale nie niemożliwe. Sprężyli się i po kolei dochodzili najpierw wypełniło jej cipkę dwóch z nich bo już długo ją posuwali, następnie zalali jej półotwarte usta ci którym z takim trudem obciągała, momentalnie zwolnili miejsce kolegom którzy wysunęli swoje pały z jej dłoni i pomagając sobie rękoma spryskali jej całą twarz. W tym czasie dołączył się kolega posuwający ją w cycki i udekorował je swoją gęstą białą polewą. Wiki wydarła się dziko w kolejnym potężnym orgazmie kompulsywne zaczęła wcierać spermę w swoją piękną buźkę oblizując mokre od niej dłonie. Pozostał jeszcze Niko który chwycił ją w talii i wykonał kilka bardzo mocnych pchnięć w rozepchniętą dupkę aby przy ostatnim zacząć wypełniać jej brzuszek potężną ilością swego nasienia. Gdy w końcu skończył wysunął się delikatnie i objął ją ramionami aby choć chwilę odetchnęła, z obu jej dziurek wylewały się spore ilości gęstej spermy tworząc kałuże między ich udami.
Panowie z mojej grupy zapragnęli też zmiany, jeden z nich podniósł mnie bez wysiłku do góry ściągając z trzech penetrujących moje dziurki kutasów, jak tylko się zwolniły zaczęła z nich kąpać mieszaniną spermy i żelu znacząc podłogę białymi kropkami. Nie pozwoliłam sobie wyrwać z ust i dłoni pozostałych penisów i wysiałam głową w dół w jego objęciach, wziął się na sposób i wbił swojego zaskakująco dużego pręta prosto w półotwartą dupkę. Aż krzyknęłam zaskoczona jak mocno mnie wypełnił i wypuściłam wszystkie trzy penisy, tylko na to czekał, podrzucił mnie w górę opierając o swoją klatkę piersiową, poszedł kilka kroków do przodu i wygodnie rozsiadł się na szerokiej kanapie. Podciągnął moje nogi w górę i w bok rozciągając szeroko moje krocze aż cipka rozłożyła swoje grube płatki odsłaniając zalane białą masą wnętrze. Wzmocnił uścisk dłoni na wąskiej talii i zaczął ostro pierdolić dupkę podrzucając moje drobne ciałko wysoko w górę i gwałtownie opuszczając aż roznosiło się głośne klaskanie moich pośladków. Ten dźwięk zainteresował tych panów których tak gwałtownie musiałam porzucić, dwóch podeszło z tyłu kanapy podstawiając mi swoje kutasy prosto do ust, odgięłam głowę mocno w tył i pozwoliłam pieprzyć się w otwarte usta, zajmowali je na zmianę po kilka mocnych i głębokich pchnięć. W nagrodę za tak ekwilibrystyczną pozycję każdy zaczął mocno masować moje duże nabrzmiałe piersi. Cipka skusiła kolejnych, wpakowali w nią szybko dwa twarde kutasy tak energicznie że kolejny raz doszłam gwałtownie dosłownie wyjąc z rozkoszy i mocno się prężąc. Dobrze że byłam dokładnie otoczona ich młodymi ciałami bo chyba bym spadła na podłogę.
Wiktoria po tym jak przyjęła potężny prawie jednoczesny wytrysk z ośmiu kutasów nie za długo uleżała spokojnie w ramionach Nikodema. Większość jej grupy leżała wokół nich odpoczywając po dobrych kilku godzinach pieprzenia ale jeszcze kilku miało wciąż sterczącej pały i chęć do dalszej zabawy. Wiki kręciła się niespokojnie wodząc za nimi oczami, wyciągała rączki w ich stronę próbując złapać twarde trzony. Wydostała się uścisku ramion Nika i podeszła do nich, ciekła mocno z obu dolnych dziurek zostawiając mokre ślady na podłodze, buźka i duże cycki też lepiły się od spermy która tak chętnie była obdarzana. Było ich pięciu, otoczyli ją ściśle i silnymi dłońmi masowali jej zgrabne ciało, kręciła się między nimi trącając sterczące kutasy albo dłońmi albo dupcią dając jasny sygnał aby ją dalej rżnęli. Nie mogąc doczekać się reakcji z ich strony wybrała najwyższego z nich, objęła ramionami za szyję i podskoczyła w górę oplatając jego biodra szczupłymi udami. Chłopak objął ją szybko w pasie i wbił długiego kutasa w rozpulchnioną cipkę po same jaja aż podbrzusze Wiktorii zaparło się o podstawę grubego trzonu. Kolega rzucił się z pomocą obejmując ją od tyłu, przy okazji zanurzając swojego penisa w ociekającą sokami dupcię. Zaparli się mocno aby bez problemu przesuwać Wiki po swoich twardych pniach pierdoląc ją intensywnie. Mając wolne usta mogła drzeć się głośno intensywnie przeżywając kolejne orgazmy dopadające ją regularnie co parę chwil, to była też jej ulubiona pozycja. Chłopcy współpracowali ze sobą zgodnie gdy tylko któryś dochodził i wypełniał jakąś jej dziurkę swym nasieniem zwalniał miejsce kolejnemu który wbijał się tak szybko żeby nic nie wypłynęło i ubijał zawartość na gęstą białą masę.
Ja również cała ociekałam lepką spermą bo nie nadążałam wszystkiego zlizywać zwłaszcza że wiecznie miałam zajęte ręce. Co chwile ktoś mnie zalewał kolejną porcją i ustępował miejsca kolejnemu. Jebali mnie ile mieli sił, prawie przez cały czas miałam po dwa kutasy w ustach dzielnie je obciągając i łykając kolejne porcje spermy. Cipka i dupcia też pracowały na sto procent przyjmując jednego lub dwa penisy naraz w zależności od tego jak chcieli. Byłam tak wypełniona że mimo głośnych odgłosów grupowego pieprzenia wyraźnie słyszałam chlupot w obu szparkach. Byłam strasznie podniecona, co chwila przeszywał mnie silny skurcz kolejnego spełnienia i wciąż chciałam więcej i więcej. Jak zobaczyłam że moje maleństwo pierdolą na stojąco krzyknęłam głośno że też tak chcę, od razu spełnili moja prośbę, podnieśli mnie w górę i już po chwili jebali tak jak sobie zażyczyłam. Też darłam się jak szalona zachęcając ich do ostrzejszej jazdy.
Za oknami zaczął wstawać świt, już tylko po dwóch z każdej grupy jako tako trzymało się na nogach a dodatkowo musieli dźwigać nie za duży ale jednak ciężar naszych ciał. Pieprzyli nadal ale widać było jak strasznie są zmęczeni, gdy w końcu zalali nasze dupcie i pizdeczki swymi porcjami spermy ich spracowane kutasy zmiękły i wypadły z ciepłych norek ciągnąć za sobą olbrzymie ilości białej ubitej na gęsto masy składającej się z wielu porcji nasienia. Podeszłyśmy do siebie, przytulając się i całując namiętnie, wokół nas albo leżało albo siedziało trzydzieścioro nagich wykończonych fizycznie młodych facetów, ich mokre on naszych soczków penisy które tak intensywnie penetrowały nasze dziurki leżały spokojnie na udach, nie reagowały już na nasze seksowne nagie ciała mimo że większość przypatrywała się nam uważnie.
Patrz Sandra, chyba udało nam się ich wszystkich wykończyć, jestem z nas dumna, wesoło powiedziała Wiki.
Ja też jestem w szoku, jednak jesteśmy prawdziwymi mistrzyniami pieprzenia.
Wybuchnęłyśmy głośnym śmiechem i postanowiłyśmy zrobić coś aby jeszcze raz pobudzić choć kilku z nich, pociągnęłyśmy na środek dwa duże materace tworząc coś jakby wysokie podium. Weszłyśmy na górę dzięki czemu byłyśmy doskonale widoczne dla całej grupy, uklękłyśmy naprzeciwko siebie i zaczęłyśmy namiętnie się całować i wylizywać każdą najdrobniejszą plamkę spermy z naszych twarzy. Gdy były już czyściutkie odgięłam się w tył tak aby moje wielkie cycki sterczały prosto w górę, Wiki zdjęła ze mnie rozciągnięty i przemoczony top i od razu zajęła się ich czyszczeniem swym sprawnym języczkiem, zrobiła to tak dokładnie że doprowadziła mnie do kolejnego dziś orgazmu. Chciałam od razu się jej odwdzięczyć i jak moje piersi błyszczały już tylko od jej śliny ustawiłam ja w takiej samej pozycji. Pracowałam intensywnie wylizując je do czysta szczególną uwagę poświęcając obrzękniętym brodawkom i twardym jak kamyczki skutkom, na efekt mojej pracy nie czekałam długo, Wiki krzyknęła głośno i wyprężyła się mocno przeżywając kolejne spełnienie.
Nie byłyśmy w stanie policzyć ile przeżyłyśmy orgazmów w ciągu tych kilku godzin nieustannego jebania, zresztą kto by to liczył, ważne że dałyśmy radę im wszystkim. Chciałyśmy jeszcze dać im pokaz jak wylizujemy i pieścimy swoje gorące dziurki ale zobaczyłyśmy że kilku podniosło się i stanęło wokół nas. Ich kutasy znów ożyły i sterczały dumnie świecąc nabrzmiałymi łebkami, pomagali sobie utrzymać sztywność masując dłońmi twarde trzony.
I co chłopcy, zawołałam, czas na finał.
Jak tylko to usłyszeli roześmiali się i zaczęli klaskać z uznaniem, było ich kilkunastu, reszta jeszcze zbierała siły aby ewentualnie dołączyć. Nie miałyśmy już ochoty na skomplikowane akrobatyczne pozycję, my też czułyśmy zmęczenie a nie chciałyśmy dać tego po sobie znać. Zresztą chciałyśmy dać raz jeszcze porządnie się wypierdolić i już w mojej główce wykiełkował plan jak to zrobić. Wzięłam Wiktorię za rękę i poprowadziłam do prawie już opróżnionego stołu z napojami i przekąskami oparłam jej ręce o blat a nogi rozstawiłam tak że świeciła wypiętym jędrnym tyłeczkiem, stanęłam z drugiej strony i wypięłam również swój i ponętnie nim pokręciłam. Teraz stałyśmy naprzeciwko siebie i mogłyśmy obserwować się jak nas jebią a nawet całować się bo stół był dość wąski.
No panowie zapraszamy, zawołałyśmy do nich, oczywiście kolory drużyn już nie obowiązują pierdolcie którą z nas chcecie.
Każda z nas została otoczona przez mała grupkę mężczyzn, nie czekałyśmy długo a już pierwsi zapchali nasze dziurki, wybór zostawiłyśmy im więc pieprzyli i dupcie i cipki albo i obie na przemian. Naprawdę bardzo się postarali, każdy po kolei jebał nas najlepiej i najmocniej jak umiał, darłyśmy się dziko zachęcając ich do ostrej jazdy, lecz nie byłyśmy w stanie zagłuszyć głośnych klapsów ich bioder o nasze twarde półdupki. Z tych pocałunków to nie wiele nam wyszło, wręcz musiałyśmy uważać aby nie zderzyć się głowami tak mocno nami miotali, cycki falowały tak mocno że czasem uderzały w podbródki.
Chłopcy pieprzyli aż miło, każdy już wcześniej spuścił się raz czy dwa więc każdy posuwał przynajmniej kilka minut aż dochodził i zalewał którą z dziurek gorącym ładunkiem swojej spermy. Po kilku takich spustach mocno chlupotało nam w nich, a nadmiar nasienia wyciekał i sączył się po udach lub kapał bezpośrednio na podłogę, po jakimś czasie obie stałyśmy w mokrych lepkich kałużach, dobrze że miałyśmy trampki a nie szpilki bo pewno byśmy się ślizgały. Ci co czekali na swoją kolej pieścili nasze ciałka w każdym dostępnym miejscu, dzięki dotykowi tyłu dłoni i regularnym pierdoleniu co chwila któraś z nas dochodziła do spełnienia jęcząc bądź krzycząc głośno, w końcu znów osiągnęłyśmy krańcowy stan pobudzenia w którym orgazm trwał bez ustanku delikatnie tylko falując raz w dół a raz w górę rozkoszy.
Nasi sportowcy powoli się wykruszali, gdy kończyli wypełniać nas białym nektarem, zwalniali miejsce i padali na pobliskie kanapy. Nie było z nami już Nikodema który ostro wypierdolił mi dupcie i potężnie zalał ją swą spermą, ani kapitana Adama który po sztafecie między cipką a pupą Wiki prawie padł nieprzytomny i koledzy musieli go położyć na sofie bo sam by nie dał rady. Rafał też gdzieś dogorywał bo wcześniej ostro skakał między nami dwiema korzystając po kilka razy z każdej szparki.
Właściwie na naszym polu bitwy pozostał tylko nowy czarnowłosy kolega Jacek, o dziwo w porównaniu do kolegów wyglądał dość niepozornie, był wzrostu Wiktorii, raczej szczupły lecz proporcjonalnie umięśniony. Niespiesznie posuwał pupcię Wiki głębokimi systematycznymi pchnięciami swego średniej wielkości penisa, choć wydawał się dłuższy bo był dość cienki w obwodzie. Rękoma na zmianę masował mocno jej jędrny tyłeczek ugniatając lub rozciągając półdupki lub ściskał i pociągał nabrzmiałe brodawki i sutki dużych piersi.
Ja zostałam sama z ociekającym spermą kroczem gdy opuścił moja cipkę ostatni chłopak z mojej grupy, nikt już nie był wstanie dalej mnie pieprzyć więc postanowiłam sama przejąć inicjatywę. Podeszłam do nich i objęłam Jacka przytulając się do jego pleców swoimi mokrymi od potu ogromnymi cyckami, przesunęłam dłonie do przodu i zaczęłam delikatnie masować jego tors. Wspięłam się na palce aby dosięgnąć jego głowy, przysunęłam usta do jego ucha i języczkiem zaczęłam je umiejętnie pieścić. Trafiłam w dziesiątkę, jęknął cicho a całe jego ciało przebiegł dreszcz, uderzył mocniej w tyłeczek Wiktorii, zastygł w bezruchu i zaczął wypełniać ją nasieniem, zsunęłam jedną dłoń w dół i aż dotknęłam napiętych jąder które regularnie się kurczyły tłocząc w górę swą zawartość. Aż otwarłam oczy ze zdumienia bo były naprawdę ogromne a nic na to nie wskazywało bo tak jak wspomniałam wcześniej był dość szczupły i nie za wysoki. Dołożyłam od razu drugą dłoń i teraz w każdej miętosiłam po jednej dużej kuli, skórka je pokrywająca była aksamitną w dotyku jakby pokryta delikatnym meszkiem, aż pożałowałam że nie wzięłam ich do ust, wkrótce udało mi się naprawić ten błąd ale po kolei.
Jacuś dłuższą chwilę wypełniał nasieniem dupkę Wiki a gdy skończył delikatnie wysunął się z jej gorącej dziurki, westchnęła cicho i padła płasko na blat stołu szeroko rozkładając ręce i ciężko dysząc ze zmęczenia. Z jej rozpulchnionej otwartej szeroko po wielokrotnym wyjebaniu pupy zaczęła wylewać się gęstą białą masą ubitej spermy, nie mogłam pozwolić aby się zmarnowało tyle dobra i uklękłam między jej udami i zaczęłam ją chłeptać językiem jak kotka mleczko. Jacek próbował mi w tym pomóc, chwycił twardy tyłeczek Wiktorii w obie dłonie i mocno rozszerzył na boki, dzięki temu biały nektar zaczął wypływać w jeszcze większej ilości. Przy okazji rozsunęły się też nabrzmiałe płatki pizdeczki i z jej wnętrza też zaczęła wypływać ciepła treść. Ustawiłam usta niżej aby niczego nie uronić i teraz spijałam zmieszane strumyczki z cipki i dupki, było tego naprawdę sporo tak że całkiem mocno się nimi opiłam. Gdy w końcu wstałam po mojej brodzie spływało jeszcze trochę lepkiej mazi której nie dałam rady zlizać, Jacek wyciągnął rękę i palcem zebrał większość i wsunął do moich ust, oblizałam go dokładnie przytrzymując długo w swej buzi. Wiki doszła do siebie i podniosła się ze stołu, przytuliła się do mnie i pocałowała w mokre usta.
Wygrałyśmy, spytała cicho.
Chyba jest remis, pokazałam na ciągle twardego i sterczącego w górę penisa Jacka.
Choć z nami, odrzekła i chwyciła za jego pal i pociągnęła w stronę naszego pokoju, po drodze zebrałam nasze spódniczki, nawet nie pamiętałam kiedy ją ze mnie zdjęli, podniosłam też topy choć wyglądały jak rozciągnięte mokre szmatki, ale jak się je wypłucze z spermy mogą nam jeszcze posłużyć. Zamknęłam drzwi za nami aby już nikt nam nie przeszkodził i podeszłam do całującej i pieszczącej się parki i dołączyłam całując raz Wiki raz Jacka wodząc dłońmi po ich zalanych potem ciałach.
Wiesz co, szepnęłam mu na ucho, znamy doskonały sposób aby ta pała w końcu opadła, zaraz Ci pokażemy.
Mrugnęłam porozumiewawczo do Wiki która od razu zorientowała się o co mi chodzi, też postanowiłam pobawić się w losowanie i pokazałam na migi zabawę w papier, nożyce. Machnęłyśmy trzy razy rękoma i ja pokazałam kamień a ona nożyce więc ja wygrałam i wybierałam stronę. Podprowadziłyśmy Jacka pod ścianę i oparłyśmy jego ręce wysoko o nią, rozsunęłyśmy uda szeroko aby wypiął tyłeczek mocno w tył, poddawał się nam bez problemu bardzo zaciekawiony tym co chcemy zrobić. Ja uklękłam z przodu, złapałam go za uda i zaczęłam lizać aksamitny worek z potężnymi jądrami które tak bardzo mnie zaintrygowały. Nie bez trudu udało mi się wsadzać pojedynczo kule do buzi gdzie mogłam je mocno pieścić językiem śliniąc się przy tym obficie. Jego twardy kutas sterczał ostro w górę prosto nad moim czołem, wpatrywałam się w niego zapewne robiąc niezłego zeza. Natomiast Wiki klęknęła z tyłu i rozsunęła muskularne pośladki aby zrobić miejsce dla swojego języka który od razu zaczął energicznie wylizywać jego mocno zaciśniętą dziurkę.
Jacek zaczął cicho posapywać i wiercić się i pchać dupkę aby mocniej nabić się na jej język, to był jasny sygnał jak dużą sprawiamy mu przyjemność. Gdy Wiktoria uznała że jest już dość rozluźniony i nawilżony jej śliną zastąpiła język najpierw jednym palcem a po chwili dwoma zmierzając szybko w stronę zgrubienia prostaty. Jaja gwałtownie się obkurczyły i uniosły w górę a penis zaczął kompulsywnie podrygiwać, wiedziałam że orgazm szczupłego chłopca jest już blisko.
Nie myliłam się, krzyknął głośno i wyprężył się gwałtownie, dobrze że w porę wypuściłam z ust jego kule, z napiętej czerwonej główki trysnęła pierwsza salwa białej spermy i rozbiła się na ścianie. Od razu chwyciłam pulsujący trzon kutasa i ustawiłam prosto w górę aby kolejne naprawdę olbrzymie porcje spadały mi na buzie, Wiki od razu ustawiła się obok i teraz gorący prysznic z nasienia moczył dokładnie nas obie. Jacek tryskał i tryskał a jego penis powolutku opadał w dół aż oparł się o nasze mokre noski, z małej dziurki sączyły się ostatnie porcje spermy które łapczywie zlizywałyśmy. Opadł przy nas na kolana i zaczął całować na zmianę nasze lepkie od jego nasienia usteczka dziękując nam za wspaniałą rozkosz, potem padł na podłogę bez sił i zasnął głęboko.
Patrz kochanie drugi śpioszek nam się trafił powiedziałam ze śmiechem.
Zajebiście, odparła, to chyba można uznać za wygraną.
No zdecydowanie.
Nie dałyśmy rady przeciągnąć go na łóżko bo był ciężki jak kłoda, podłożyłyśmy mu pod głowę poduszkę i przykryłyśmy kołdrą aby spało mu się wygodnie. Wiki napisała mu szminka na płaskim brzuchu numer telefonu do nas i zostawiła mu odciski swoich usteczek na obu policzkach i czole.
Nie chciało nam się przebierać w te obcisłe kombinezony zwłaszcza że całe lepiłyśmy się od wszystkiego czym chłopcy tak obficie na opryskali swoimi kutasami. Rozciągnięte i mokre topy nie nadawały się do założenia, na szczęście miniówy ściągnięto z nas na początku zabawy więc zachowały się w całości i nadawały się do okrycia naszych spracowanych dupci. Już miałyśmy się ubierać gdy usłyszałyśmy że ktoś puka do drzwi naszego pokoju, zaciekawione podeszłyśmy i otwierając sprawdziłyśmy co się za nimi kryje.
No hej dziewczyny, powiedział Adam, kapitan gospodarzy, wiem że zwycięstwo w tej orgii należy do was ale chcielibyśmy z kolegami poprosić o rewanż.
Jasne, z entuzjazmem zawołała Wiki, takie są w końcu zasady Fair Play prawda.
A ile was się tam chowa, spytałam również entuzjastycznie zaciekawiona.
Adam przedstawił swoich kolegów a była ich łącznie czwórka, Igor wysoki szatyn był prawie jego wzrostu i tak samo szeroki w barach. Pozostała dwójka to blondyni Olek i Piotr, oni byli znacznie niżsi ale równie posągowo zbudowano, zwróciłam uwagę na potężne mięśnie ramion i już marzyłam aby się w nich znaleźć.
Chodźmy do naszego centrum odnowy, zobaczycie gdzie się regenerujemy po ciężkich treningach.
Och, jęknęła Wiktoria, wasze kutasy na pewno potrzebują intensywnej opieki.
Mówiąc to chwyciła za grube sztywne pały Adama i Igora wtykając się między nich, mi zostały również duże i mocno żylaste penisy Piotra i Olka. Objęli mnie tymi muskularnymi ramionami i poprowadzili do pomieszczenia na końcu sali, mogłyśmy ocenić jak duża pracę wykonałyśmy w ciągu ostatnich godzin, w każdym wolnym miejscu na fotelach lub materacach spoczywali śpiący nadzy mężczyźni z obu drużyn kajakarskich. Ich penisy leżały w spokoju po ostrym jebaniu wszystkich naszych dziurek, nawet Niko i Rafał spali w najlepsze leżąc przytuleni, zaruchać tą dwójkę to był nie lada wyczyn.
Panowie otworzyli drzwi i krótkim korytarzem poprowadzili do kolejnych, tym razem całkiem szklanych, szyba była mleczna i nic nie było widać co się za nią znajduje. Gdy Adam je otworzył ze środka buchnęły na nas kłęby gorącego wilgotnego powietrza, już wiedziałam co się tam znajduje i bardzo się z tego ucieszyłam.
Była to duża, w pełni profesjonalna sauna mokrą, tzw. turecka, zawsze o takiej marzyłam ale ze względu na brak miejsca zdecydowałam się tylko na suchą. Pomieszczenie było dość obszerne i tak mocno wypełnione parą że stojąc na środku ledwo co było widać ściany i znajdujące się tam siedziska. Było też bardzo gorąco, nie tak jak w fińskiej ale poziom wilgotności był tak wysoki że ciężko było mi oddychać, spojrzałam na Wiki ona chyba miała podobnie bo stała z szeroko otwartą buzią i szybko oddychała.
Widzę panowie że bardzo chce wygrać ten rewanż, powiedziałam, ledwo dajemy radę tu oddychać a co dopiero się pieprzyć.
To tylko chwilowe wrażenie, odparł Igor, zaraz się przyzwyczaicie, zwłaszcza po chłodnym prysznicu.
Obaj z Adamem wzięli Wiktorię pod ramię poprowadzili pod ścianę z prysznicami, poszła chętnie cały czas nie wypuszczając z dłoni ich stojących twardo członków. Piotr i Olek dołączyli do nich i ja oczywiście też. To nie były klasyczne kabiny, ze ściany po prostu wystawały srebrne węże zakończone słuchawkami, nie było nawet regulacji temperatury po naciśnięciu przycisku leciała z nich chłodna woda.
Chłopcy wzięli nas między siebie i każdy polewał nasze spocone ciała zaczynając od stóp aż do sterczących wielkich piersi. Woda miała idealną temperaturę i delikatnie chłodziła rozpaloną skórę, a gdy już całe nas zmoczyli zaczęli masować silnymi dłońmi ponownie zaczynając od stóp, podzielili się po połowie i każdy masował albo lewą albo prawą stronę. Ten masaż był bardzo intensywny, na początku nawet trochę bolesny bo polegał na mocnym rozciąganiu mięśni i naciąganiu skóry. Ale już po paru chwilach okazał się niesamowicie przyjemny a impulsy nerwowe pobudzały nas bardzo mocno powodując szybki wzrost podniecenia. Czułam jak silnie pulsuje mi cipka a moi panowie dopiero przekroczyli linie kolan i powoli przesuwali się w górę ud. Słyszałam też jak Wiki głośno jęczy spojrzałam w jej stronę ale kłęby pary zasłaniały mi widok ukrywając szczegóły. Już po chwili również zaczęłam pojękiwać gdy sprawne palce obu panów dotarły do najbliższej okolicy mojej szparki, marzyłam aby się w niej głęboko zanurzyły rozchylając obrzęknięte wargi, ale to się nie stało. Obie pary dłoni przesunęły się górę omijając okolice cipki i pośladków, zaczęły masować płaski brzuszek i lędźwie.
Troszkę mnie to rozczarowało ale ten masaż był nadal tak przyjemny że skupiłam się na odczuciach z niego płynących. Rozciągnęli chyba każde pasmo mięśniowe brzucha i pleców, czułam się tak rozluźniona jak chyba nigdy wcześniej, ledwo trzymałam się na miękkich nogach, na szczęście Olek i Piotr podtrzymywali mnie w dość ciasnym uścisku swoich ciał. Pominęli moje olbrzymie piersi mimo że prężyłam się tak aby ocierać się sutkami o ich muskularne klatki piersiowej, za to skupili się na mojej szyi i ramionach. Teraz to już prawie doszłam, zwłaszcza jak Olek wsunął palce między moje krótkie blond włosy, zorientował się szybko że to mój czuły punkt i nie odpuścił aż zaczęłam jęczeć z rozkoszy.
Jak już wymasowali wszystko co było do wymasowania zmienili lekko taktykę. Piotr stanął za moimi plecami i położył swoje wielkie dłonie na dupci która wcześniej była pominięta. Zaczął ją tak mocno uciskać jak wielką kulę ciasta, naciągał i rozciągał, podszczypywał i delikatnie uderzał dłońmi. Czułam jak z cipki dosłownie leją mi się soki, tak bardzo mnie to pobudzało. A Olek też nie pozostał bierny, zajął się masywnymi kulami piersi, miał tak szeroką dłoń i długie silne palce że był w stanie objąć każda z osobna i intensywnie stymulować. Tego już było dla mnie za dużo, potężny orgazm rozlał się po całym moim ciele, chyba krzyczałam choć nie jestem całkowicie pewna bo odebrał mi jasność myślenia. Chłopcy nie przerwali nawet na chwilę widząc jaki skutek mają ich działania, dzięki temu rozkosz spełnienia trwała długo aż jeden orgazm przeszedł szybko w kolejny. Przy tym drugim to już na pewno głośno jęczałam choć chyba Wiktoria która szczytowała razem ze mną na pewno mnie zagłuszyła.
Para wodna właśnie odrobinę się rozwiała i mogłam dojrzeć co jej robią doprowadzając do takiej ekstazy. Adam i Igor klęczeli i jej stóp podtrzymując rękoma za biodra, jeden lizał jej cipkę a drugi nurkując między jędrnymi pośladkami wciskał język w dupcię. Wiki stała na szerokiej podstawie i masowała swoje sterczące duże cycki palcami ściskała i pociągała za nabrzmiałe sutki, głowę miała odchyloną do tyłu a półprzymknięte oczy nieprzytomnie spoglądały w moją stronę.
Ja też tak chcę, mruknęłam.
Moi chłopcy spojrzeli zaskoczeni o co mi chodzi, dopiero Olek pokazał Piotrowi co koledzy wyczyniają z Wiki. Kiwnęli głową ze zrozumieniem i uklękli między moimi nogami, Piotrek z przodu objął biodra i rozchylił pośladki ułatwiając dostęp koledze. Olek natychmiast to wykorzystał i wsadził buzię tak głęboko jak się dało. I wtedy się dowiedziałam że nie tylko palce miał długie, jego język zwinięty w trąbkę przedostał się przez wielokrotnie już dziś rozwiercony zwieracz zagłębił się na naprawdę imponującą głębokość, nigdy nikt nie pieścił mnie takim długim językiem, czułam jak dokładnie liże po kolei każdą ściankę. Byłam tam mokra po niedawnym podwójnym orgazmie ale on jeszcze bardziej nawilżał mnie swoją śliną tak że wymieszany soczek ściekał mi po brodzie.
Natomiast Piotr był fanem łechtaczek, najpierw zaczął lizać moją cipkę od dolnego końca, wsadzał język do środka zgarniając na niego potężną porcję śluzu, przesuwał ją w górę aż dotarł do odsłoniętego obrzękniętego guziczka łechtaczki. Tam chwilę ją pieścił koniuszkiem języka i powtarzał ruch od początku, po kilku razach perełka wręcz ociekała gęstym śluzem. Wtedy chwycił ją wargami i podstawy i wciągnął do ust, zaczął intensywnie ssać i pocierać językiem. Robił dokładnie to co ja gdy obciągam kutasa i chce jak największą przyjemność sprawić facetowi, tylko że łechtaczka była w trochę mniejszym rozmiarze. To nie stanowiło dla niego problemu, ssał tak mocno że czułam jak krew napływa zwiększając jej rozmiar. Znów poczułam jak fala podniecenia wędruje przez moje ciało, szybko narastającą rozkosz zwiastowała mocny orgazm. Chwyciłam dłońmi obie głowy chłopaków i przycisnęłam z obu stron do swojego krocza, w tej właśnie chwili gwałtownie doszłam do kolejnego szczytu rozkoszy. Wygięłam się w łuk i drżałam jak osika ledwo stojąc na nogach, chłopcy i tym razem nawet na chwilę nie zwolnili a wręcz stymulowało mnie oralnie jeszcze intensywniej. Dzięki temu orgazm szarpał moje ciało naprawdę długo, jęczałam cicho przez zaciśnięte zęby rozkoszując się bezgraniczną przyjemnością.
Piotr i Olek w końcu oderwali się od cipki i dupci, wstali a ja zaczęłam całować ich namiętnie, obaj mieli usta mokre od śluzu i smakowali moim podnieceniem.
Błagam zerżnijcie mnie w końcu, wychrypiałam półprzytomną.
Olek uniósł mnie do góry a Piotr chwycił z przodu, objęłam go za szyję przyciskając się mocno aż cycki rozjechały mi się na boki. Olek uniósł moje uda podsuwając ręce pod kolana, w tej pozycji byłam zakleszczona między nimi a moje obie dziurki zostały mocno rozciągnięte na boki i szeroko otwarte. Nie na długo jednak, obaj kajakarze wbili swoje żylaste twarde kutasy w nie i zaczęli ostro pierdolić. Rozłożyli mój bądź co bądź nieduży ciężar między siebie więc obu było w miarę wygodnie mimo dość wymagającej pozycji. I naprawdę zaczęli ostro mnie jebać, nie było po nich znać śladów zmęczenia a przecież już raz odpadli na głównej sali. Nie zastanawiałam się jednak nad tym dlaczego, po prostu skupiłam się na kolejnej porcji rozkoszy której mi dostarczali. Nie podrzucali mnie w górę ale tak energicznie pracowali biodrami że kutasy wysuwały się z dziurek prawie całe i natychmiast zagłębiały się ponownie z mokrym dźwiękiem rozchlapując soczki dookoła. Orgazm był równie szybki co gwałtowny, zadrżałam i krzyknęłam głośno w ekstazie która opanowała całe moje ciało, panowie na chwilę się tym razem zatrzymali abym mogła dojść do siebie. Następnie unieśli mnie w górę i obrócili w powietrzu, poczułam jak z obu gwałtownie opróżnionych dziurek dosłownie leją się strugi śluzu mojego podniecenia. Od razu zostały wypełnione po panie przez grube kutasy tyle że w odwrotnej pozycji, Olek posuwał mi teraz cipkę a Piotr rozgościł się w dupci. Znów zaczęli ostro je pierdolić mocno pracując biodrami, uderzali tak mocno podstawami penisów o moje krocze że roznosił się głośny mokry dźwięk a krople soków rozbryzgi wały się po ich udach.
Para znów się rozwiała tak że dostrzegliśmy pozostałą trójkę, oni mieli inny pomysł na jebanie Wiktorii, Adam trzymał ją za biodra tak że jej nogi zwisały swobodnie parę centymetrów nad podłogą, wsadzał jej swojego potężnego penisa raz w cipkę raz w dupcię, wysuwał go całego aby zmieniać szparki, z gładkiego długiego trzonka zwisały pasma gęstego śluzu. Przy każdym uderzeniu jej szczupłe ciało podskakiwało w górę aż duże cycki klaskały o siebie. Wiki wydawała bulgoczące dźwięki bo jej usta penetrował równie wielki penis Igora, chłopcy zgrali się i równocześnie nabijali ją na swoje pały z obu stron. Nie wiem czy dawała wiele radę mu obciągać czy tylko udostępniła swoją buzię jako dziurkę do ruchania, na pewno była w skrajnym poziomie podniecenia, całą drżała a jej tym razem szeroko otwarte oczy patrzyły błędnym wzrokiem. Z jej ust przy każdym wjeździe wielkiego penisa wypływała gęstą spieniona śliną kąpiąc z brody na podłogę, Igor chyba nie robił przerw aby zaczerpnęła oddechu.
Piotr i Olek chyba byli już na skraju swoich orgazmów, poruszali się coraz bardziej chaotycznie, gubili rytm i oddychali ciężko. Zrobili jeszcze jedną zmianę, ale musiałam im pomóc wsadzić w swoje dziurki ich żylaste pały bo sami nie dawali rady. Ja też czułam że zbliża się kolejny szczyt rozkoszy, zaczęłam głośno jęczeć i błagać aby wytrzymali jeszcze chwilę abyśmy doszli wszyscy razem. Widziałam że też tego chcieli choć byli już na skraju fizycznego wycieńczenia. Doszłam jako pierwsza i wydarłam się jak szalona, to był dla nich sygnał i od razu poczułam jak ich kutasy wypełniają nasieniem obie moje dziurki. Objęłam ich obu za szyję i całowałam dziękując za rozkosz jaką mi dostarczyli, nie byli wstanie odpowiedzieć tylko ciężko dyszeli mi prosto w twarz. Poprosiłam aby mnie zdjęli z penisów i postawili na podłodze, unieśli mnie do góry a z obu dziurek wylały się potoki zbełtanej białej spermy i rozlały się po udach. Musiałam ich doprowadzić do siedziska znajdujących się pod ścianą, ułożyłam wygodnie i klęknęłam między nimi. Ich pały zmiękły i opadły w dół, były wciąż oblepione resztkami gęstej masy z zmieszanego nasienia i moich soczków, nie mogłam pozwolić aby to się zmarnowało. Wsadziłam sobie do buzi najpierw penisa Olka, zmieścił się cały, zaczęłam wylizywać go językiem i ssać mocno pracując policzkami, liczyłam że obudzę go jeszcze raz ale moje wysiłki spełzły na niczym. Miałam oczywiście na to prawie zawsze niezawodny sposób ale to musiało chwilę poczekać. Gdy dokładnie go wylizałam zajęłam się kutasem Piotra który był w podobnym stanie, również połknęłam go w całości i wylizałam dokładnie aż cały lśnił od mojej śliny. Jego też nie udało mi się przywrócić do sztywności, obaj chłopcy ledwo trzymali się w pozycji siedzące całkowicie wypompowanie. Ale ja nie poddaje się tak łatwo, pośliniłam oba wskazujące palce i wsunęłam między ich uda, szybko odnalazłam ciasne wejścia do dupek i zaczęłam energicznie je masować. Już ta stymulacja spowodowała że oba penisy drgnęły silnie i uniosły czerwone główki w górę. Rozluźnione zwieracze wpuściły mnie do środka a ja szybko ruszyłam na poszukiwanie miękkich poduszeczek gruczołu prostaty. Dopiero pocieranie tej okolicy że kutasy nabrzmiały i gwałtownie skoczyły w górę uderzając mnie w brodę, zaśmiałam się i wsadziłam sobie do buzi najbliższego. Poddałam chwilę drażniąc wędzidełko i przeniosłam się na drugiego, panowie siedzieli za daleko od siebie abym była w stanie wsadzić sobie oba naraz. Więc przeskakiwałam raz po raz z jednego do drugiego aby nikt nie był pokrzywdzony, oczywiście moje paluszki wciąż masowały ich najwrażliwsze miejsca w tyłeczkach. Piotr i Olek troszkę oprzytomnieli i patrzyli z ciekawością na moje starania, widać było że bardzo im się to podoba, oddychali coraz szybciej i napinali mięśnie co zwiastowało kolejny orgazm i obu. Żylaste kutasy były w pełnej erekcji i silnie podrygiwały uderzając w moje ząbki gdy wkładałam je do ust, to ewidentny znak że zaraz napoją mnie swym nasieniem. Skupiłam się najpierw na Piotrze, i dobrze wybrałam bo dosłownie po chwili jak zamknęłam na jego penisie swoje wargi strzelił potężną ilością spermy wypełniając całą buzię. Przełknęłam szybko i wyssałam wszystko aby nie zmarnować ani kropli, i już musiałam gwałtownie przeskoczyć do kutasa Olka bo właśnie zaczął szczytować. On też zalał mi kolejna porcja spermy buzię, teraz nie musiałam się spieszyć więc delektowałem się jej smakiem i gęstością przełykając po łyku.
Oba ich penisy definitywnie nie nadawały się już do użytku podobnie jak ich właściciele, wstali ciężko a ja doprowadziłam ich do drzwi całując na pożegnanie. Połknięta podwójna porcją spermy spowodowała że odzyskałam wigor i chęć do dalszego pierdolenia ale w gęstych oparach pary nie widziałam nic a nic. Po omacku przeszłam na koniec łaźni skąd dobiegały głośne znajome odgłosy, gdy podeszłam bliżej moim oczom ukazał się następujący widok.
Na podłodze oparty o kafelki siedziska leżał Adam na jego długim chuju nadziana była cipka Wiktorii, między ściankami wypływały z niej potoki białego nasienia spływając na jego nabrzmiałe jądra. Oboje byli czule objęci ramionami chłopaka, głową Wiki spoczywała na jego szerokiej klatce piersiowej, nie ruszali się wyglądali jakby spali. Ruszał się za to Igor, stał na ugiętych nogach i pierdolił z pasją jej rozpulchnioną dupkę, wysuwał całego kutasa i powoli wsuwał aż jego jądra uderzały głośno o rozciągnięte krocze.
Oni chyba mają już dosyć, powiedziałam kładąc mu rękę na ramieniu, choć ja się tobą zajmę.
Spojrzał na mnie półprzytomny wzrokiem i wstał wysuwając się ostatni raz z pupy Wiktorii, objęłam go w pasie bo był tak samo wysoki jak Adam czyli prawie pół metra wyższy ode mnie. Jego naprawdę wielki zagięty w górę kutas idealnie wpasował się między moje duże kule piersi. Wystawały jeszcze sporo więc był wielkości porównywalnej do sprzętu Nika czy Rafała. Od razu wpakowałam go sobie do buzi, miał wielką szpiczasta główkę prawie bez okalającego kołnierza, wyglądał jak pocisk atomowy. Zaczęłam go ssać jak szalona dodatkowo drażniąc końcówką języka, chwycił dłońmi moją głowę, palce wkręcił w włosy i zaczął ostro posuwać tą swoją pałą. Pierdolił jak szalony, bez chwili przerwy na złapanie oddechu, buzia szybko zaczęła wypełniać się śliną zaokrąglając policzki. Nie mając miejsca ujścia w końcu trysnęła pod potężnym ciśnieniem przez dziurki od nosa i rozepchnięte kąciki ust. Wyszarpnął kutasa na zewnątrz, na grubym trzonie zwisały sople gęstej śliny jak zresztą z całej mojej twarzy, dyszałam głośno przez otwarte usta próbując odzyskać oddech. Otarł dłonią moją buzię z tej całej lepkiej mokrej masy a to co udało mu się zebrać energicznie wtarł w oba wielkie cycki. Następnie pochylił się i uniósł mnie w górę obejmując ramionami, zaczęliśmy się namiętnie całować, musiałam szeroko otworzyć usta bo wciskał mi swój język naprawdę głęboko.
Ze mną w ramionach podszedł do ściany i ciężko usiadł na gorącym siedzisku, po drodze minęliśmy Adama i Wiki leżących na podłodze, ewidentnie oboje spali zmęczeni po tym całym rewanżu. Na placu boju pozostaliśmy tylko my a wynik był wciąż niejasny.
Pamiętam Cię z przystani ale później nie kojarzę abyśmy się pieprzyli, zapytałam gdy na chwilę udało mi się oderwać usta od jego pocałunków.
Pod prysznicem obciągnęła mi twoja przyjaciółka ale potem musiałem wyjść i jak wróciłem to już było po zawodach, odparł śmiejąc się.
Uniosłam dupcie i nasunęłam się cipką na sterczącego penisa który ocierał się mi o pośladki, mimo sporej wielkości wszedł szybko aż do końca tak byłam mokrą.
No to trzeba Ci to jakoś wynagrodzić, mruknęłam mu prosto do ucha, widziałam że lubisz ostro akcje, prawda.
Tak jeśli partnerce to też odpowiada, odparł całując i przygryzając mnie w nos.
To zerznij mnie jak gumową lalkę, jęknęłam bo właśnie dobił swoim kroczem w moje wypełniając mnie całkowicie.
Chwycił mnie za pośladki i zaczął podrzucać w górę tak wysoko że cały jego kutas wychodził na zewnątrz i po chwili wbijał się ponownie rozbryzgując przy uderzeniu soczki z mojej cipki. Musiałam mocno chwycić go za ramiona aby nie spaść. Byłam pod wrażeniem jego siły i kondycji, jebał mnie z całą mocą swoich lędźwi a nasze ciała przy spotkaniu klaskały głośno. Kilka takich uderzeń sprawiło że gwałtownie doszłam krzycząc głośno, Igor widząc to jeszcze bardziej przyspieszył tak że długo wiłam się intensywnym orgazmie.
Zmieniliśmy pozycję, położył mnie na gorącej mokrej posadzce, zadarł nogi wysoko w górę i położył się nade mną, oparłam nogi o jego obojczyki a wielkie piersi ściśnięte razem sterczały nabrzmiałymi sutkami prosto w górę. Tym razem wsadził kutasa w moją pupę, ona również wcześniej konkretnie przeruchana przyjęła całą jego sporą długość. Też zaczął ostro ją pierdolić wysuwając całego chuja zostawiając w środku tylko czerwoną główkę. Walił jak szalony a jądra tłukły o moje rozciągnięte na boki pośladki, każdy cios powodował że znów czułam szybko narastające podniecenie zwiastujące kolejny orgazm. Pochylił się i chwycił zębami jeden twardy sutek, poczułam ból który natychmiast zamienił się w uczucie rozkoszy gdy wciągnął do ust całą obrzęknięta brodawkę i zaczął intensywnie ssać. Po chwili przerzucił się na drugą i powtórzył to samo, od teraz zmieniał obiekt pieszczot co parę chwil nie zaniedbując ciągłego jebania mojej dupki.
To wystarczyło abym ponownie doszłą, gdy tylko zobaczył że zaczynam drżeć w ekstazie potrwał się a potem mnie i ustawił na czworakach. Ugiął nogi i ponownie wpakował ociekającego śluzem kutasa w opróżnioną przed chwilą pupę, jedną ręką chwycił mnie w talii a druga złapał za włosy silnie odginając głowę do tyłu. Uwielbiałam jak tak mocno jestem brana przez faceta, oddaje się wtedy całkowicie, tracąc kontrolę nad sobą. Czułam że niedawny orgazm który jeszcze pobudzał moje ciało za chwilę zostanie zastąpiony przez kolejny. Zbliżałam się do ulubionego stanu krańcowego pobudzenia gdzie jeden szczyt rozkoszy następuje bezpośrednio po poprzednim.
Nasza śpiąca parka ocknęła się w końcu i podeszła do nas, ułożyli się wygodnie na podłodze oparciu o siedziska. Ani Adam z leżącym mu w całkowitym spoczynku kutasie ani Wiki całkowicie wyczerpana nie planowali się dołączyć ale wciąż objęci obserwowali nas uważnie.
Igor znów zmienił pozycję, ustawił mnie na stojaka szeroko rozstawiając nogi i opierając rękami i cyckami o ścianę. Chciał znów zapakować swojego drąga w tyłeczek ale byłam za niska, wyrwałam się mu i wskoczyłam na stopień oparcia tuż obok Wiktorii i Adama. Teraz byłam na idealnej wysokości o czym momentalnie się przekonałam gdy z głośnym klaśnięciem mój tyłeczek wypełnił wielki kutas Igora. Oczywiście znów rąbał na sto procent swoich możliwości, ręce oparł o moje barki przyciskając do ściany. Przy każdym silnym ciosie podskakiwał w górę jak piłeczka a moje piersi tarły nabrzmiałymi sterczącymi sutkami o szorstką ścianę dodatkowo mnie pobudzając. Zresztą straciłam już rachubę do którego orgazmu doprowadził mnie ten niezmordowany kajakarz. Byłam tak skrajnie podniecona że ledwo byłam w stanie ogarnąć co się dzieje wokół, skupiłam się tylko na swojej przyjemności.
Po chwili znów zmienił pozycję, oderwał nas od ściany, chwycił mnie pod kolana i uniósł w górę, przycisnął do swojej klatki piersiowej, ja chwyciłam go za szyję aby złapać równowagę. Miałam zadartą w górę dupcie z szeroko rozstawionymi udami, czułam jak łeb kutasa ociera się o rozpulchnionej wargi cipki, chwyciłam śliski od śluzu trzon i wcisnęłam w dziurkę dupci. Igor od razu zaczął mocno pracować biodrami tak że gruby penis wysuwał się ponownie prawie cały i dobijał z siłą młota pneumatycznego. To była niesamowicie podniecająca pozycja ale też wybitnie wymagająca, po Igorze pierwszy raz było widać zmęczenie, gubił rytm i ciężko dyszał łapiąc powietrze otwartymi ustami. Bałam się że dosłownie padnie mi na zawał, krzyknęłam aby postawił mnie na ziemię, usłyszał i za chwilę stałam na trzęsących się jak galareta nogach.
Pchnęłam go tak żeby usiadł na podłodze, wskoczyłam na jego biodra i oparłam ręce o unosząca się szybko klatkę piersiową, pchnęłam aby się położył. Teraz mogłam wskoczyć na wciąż sztywno stojącego chuja, wybrałam cipkę bo dupcia była już dość ostro przewiercone i potrzebowała chwili przerwy. Pochyliłam się tak żeby wielkie cycki podskakiwały tuż nad jego twarzą, uniósł ręce i chwycił je w swoje potężne dłonie ściskając mocno, palcami złapał za sutki i pocierał okrężnym ruchem. Teraz ja pokazałam mu swoje możliwości, zaparłam się o jego ramiona i zaczęłam podrzucać tyłeczkiem, na początku powoli aby określić na jaką wysokość mogę się unieść aby nie wyskoczył z mokrej szparki a następnie przyspieszyłam i mocno tłukłam pośladkami o jego biodra aż huczało. Byłam tak wilgotna a dodatkowo na kafelkach podłogi znajdowała się warstewka wody że przy każdym uderzeniu rozbryzgał się pióropusz kropel. Igor chciał mi pomóc przekładając dłonie na biodra ale pokręciłam głową aby cały czas pieścił moje wielkie cycki, odpuścił i skupił się na nich ściskając mocno same brodawki jednocześnie wciąż pocierając twarde jak kamyki sutki.
Tak mocno byłam już pobudzona że co chwila moje ciało przeszywał wstrząs orgazmu, fale rozkoszy rozchodziły się od cipki na całe pośladki, podróżowały w górę aż oblewały wielkie podskakujące piersi aby zakończyć na głowie powodując że z rozchylonych ust wydobywał się co chwila głośny okrzyk.
Sama też chciałam zmienić pozycję, oderwałam dłonie od cycków i odcięłam się mocno w tył opierając się o podłogę między jego nogami. Teraz znacznie zwolniłam ale za to unosiłam biodra tak wysoko że przeżywałam się po całej długości potężnego kutasa. Igor patrzył z fascynacja na moje wyprężone w łuk ciało a zwłaszcza na sterczące prosto w górę olbrzymie kule piersi. Nie pozostał bierny, uniósł się i jedną ręką podparł moje lędźwie aby było mi wygodniej a druga położył na górnym skraju cipki i trzema najdłuższymi palcami zaczął energicznie pocierać mi nabrzmiałą łechtaczkę.
Teraz to już darłam się jak szalona rzucając głową na wszystkie strony, krzyknęłam aby wsadził mi palce do dupki. Wsunął rękę między pośladki i wsadził jeden palec prosto w szeroko otwartą dziurkę pupy, jęknęłam tylko że chcę więcej, szybko dołożył jeszcze dwa i zaczął masować wewnętrzne ścianki. To już było nawet dla mnie za dużo, byłam wstanie tak dużego pobudzenia że jeden orgazm gonił drugi ale jak wsadził mi w tyłeczek jeszcze jeden palec to ekstaza jakiej doświadczyłam w tym momencie była czymś niesamowitym. Zamarłam bez ruchu nabijając się najgłębiej jak się tylko dało na wypełniającego cipkę kutasa, drżałam na całym ciele tak mocno że z ledwością byłam wstanie utrzymać się na jego biodrach. Igor widząc co się ze mną dzieje jeszcze intensywnie zaczął stymulować palcami perełkę łechtaczki i wnętrze dupki, to spowodowało że krzyknęłam na cały głos i po prostu opadłam bezwładnie na jego ciało. Otulił mnie swoimi ramionami i przycisnął do muskularnej klatki piersiowej, twardy penis tkwił wciąż w dziurce pizdeczki, na szczęście przez chwilę się nie poruszał dając mi dojść do siebie.
Czy ty się kiedyś spuszczasz, spytałam sapiąc głośno wycieńczona tak intensywnym seksem.
A chcesz już kończyć zabawę, odparł, dawno nie spotkałem takiej ostrej laski.
Wiem że obiecałam Ci że dam się zerżnąć jak silikonową lalę i słowa dotrzymam, powiedziałam i przyssałam się ustami do jego sutka.
No to zaczynajmy, powiedział i podniósł się razem ze mną tkwiącą w jego ramionach.
Miałam przez chwilę okazję spojrzeć na Adama i Wiki, oboje siedzieli oparciu o ścianę i obserwowali jak my się bawimy. Sami chyba uznali że mają dosyć na dziś bo tylko delikatnie się obejmowali nie próbując niczego więcej.
Igor ustawił mnie na kolanach na wysokiej ławie, ręce podniósł i oparł tak wysoko o ścianę że mogłam się oprzeć o nią czołem. Mój tyłeczek był silnie wypięty a obie dziurki szeroko otwarte i gęsto zalane śluzem podniecenia. Stanął z tyłu i zaczął klepać mokre pośladki swym napiętym kutasem, robił to tak mocno że aż echo niosło po całej saunie. Uwielbiam gdy faceci tak się zabawiają, czuje że wtedy oddaje im się w pełni, Igorowi chyba też się to podobało bo okładał je bardzo intensywnie. Ale gdy wsunął go między uda i zaczął poklepywać rozpulchnioną cipkę trafiając nabrzmiała głowę w guziczek łechtaczki poczułam że poprzedni wspaniały orgazm nie był dziś ostatnim.
W końcu wjechał silnym pchnięciem w otwartą dupkę, wsadził penisa aż do końca uderzając biodrami o pośladki. Poleciałam do przodu aż moje cycki rozpłaszczyły się o ścianę, aby tego uniknąć chwycił mnie za włosy i mocno odgiął głowę do tyłu tak że patrzyłam w sufit. Drugą położył pod moją brodę odginając ją jeszcze bardziej, teraz byłam już całkiem unieruchomiona.
To jak wcześniej się pieprzyliśmy było tylko wstępem do tego co teraz nastąpiło. W Igora jakby wstąpiły nowe siły, jebał mnie nie dość że szybciej to też mocniej, darłabym się jak szalona ale unieruchomił mi szczękę tak że mogłam tylko głośno jęczeć. Posiadł mnie jak ogier swoją klacz, pierdolił z taką mocą że myślałam że oszaleje z rozkoszy, słyszałam tylko jednostajny łomot zderzających się mokrych ciał który na pewno zagłuszał moje jęki.
Mimo unieruchomienia moje wielkie piersi żyły własnym życiem, waliły regularnie o ścianę idealnie uderzając opuchniętymi z pobudzenia i poprzednich pieszczot brodawkami i wieńczącym ich sutkami. Igor nie zadowolił się tylko ruchaniem pupy, po kilku minutach zaczął pierdolić równie otwarta i zalaną sokami cipkę, teraz zaczął je dodatkowo rozchlapywać dookoła. Nawet na chwilę nie zwalniał aby złapać oddech dosłownie zmieniał szparki w locie samym tylko ustawieniem bioder i pierdolił jak szalony.
O kurwa, kurwa, jak mi dobrze, krzyczałam plując śliną przez otwarte usta.
Byłam tak skrajnie pobudzona że poziom podniecenia osiągnął niespotykaną nawet dla mnie skalę. Jebałam się dziś z ogromną ilością młodych mężczyzn, oddałam się im na wszystkie możliwe sposoby we wszystkie moje dziurki osiągając przy tym kilkadziesiąt wspaniałych orgazmów. Ale to co zrobił ze mną Igor było po prostu niesamowite, ten prawdziwy niezmordowany terminator doprowadził mnie do stanu całkowitego oddania się, mógł ze mną robić dosłownie to co chciał. A ja byłam w stanie ciągłego szczytu rozkoszy który opanował dosłownie każdy skrawek mojego ciała.
A Igor korzystał z tego ile tylko wyobraźnia mu pozwoliła. Poderwał mnie w górę wsadzając ręce pod kolana i zaplatając na moim karku, w tej pozycji wisiałam metr na podłoga z bezwładnie kołyszącym i się kończynami. Wbił kutasa w rozciągnięta na boki cipkę i jebał silnymi uderzeniami bioder tak że wielkie cycki podskakiwały wprzód uderzając mnie w brodę.
Potem padliśmy na ziemię, ułożył mnie na plecach i zadarł nogi wysoko opierając o swoje ramiona, w tej prawie klasycznej pozycji wbił się głęboko w dupcię wsadzając długiego penisa aż po same jaja. Chciałam mu się oddać jeszcze bardziej, założyłam uda za ramiona i zaplotłam łydki za głową, teraz moje krocze było nie dość że maksymalnie rozciągnięte to jeszcze uniesione do góry. Igor od razu wykorzystał to ułożenie, oparł dłonie i posadzkowe i zaczął pierdolić mój tyłeczek używając całej siły swego ciała. Wbijał kutasa z taką mocą że aż przesuwał moje ciało po śliskiej podłodze, dobrze że zaparł ręce o moje ramiona bo bym odjechała na środek łaźni.
Jednak tak epickie ruchanie miało swoje konsekwencje, charczał coraz bardziej z wysiłku a pot zalewał mu oczy spływając kroplami po ciele. Gubił też co chwila rytm i tempo i wyglądał jakby miał zaraz paść na zawał tak strasznie się starał aby zerżnąć mnie tak jak sobie zamarzył.
Spuść mi się do buzi, wyjęczałam, chce posmakować twojej spermy.
Pół przytomny posłuchał i wysunął mokrego od śluzu kutasa klękając nade mną, rozplątałam się i ułożyłam między rozchylonymi udami. Nad moja twarzą sterczał gruby, długi penis a wielkie napięte jak u byka jaja opierały się o moje piersi. Chwyciłam żylasty trzon w obie ręce i pociągnęłam troszkę do góry, dzięki temu kule jąder znalazły się w zasięgu mojego języka i ust. Zaczęłam je lizać i całować na przemian, raz pieściłam jedno raz drugie, penis Igora podrygiwała silnie w górę tak że musiałam go mocno trzymać. Przesuwałam też dłońmi po całym długim trzonie masując go opuszkami palców, oczywiście patrzyłam prosto w jego oczy widząc w nich ogromne zadowolenie, wiem że utrzymywanie kontaktu wzrokowego przy obciąganiu jest najważniejsze. Wreszcie zrobiłam to co obie z Wiki namiętnie ćwiczymy, wessałam do buzi jedno z jego jąder, lecz aby wsadzić sobie drugie musiałam użyć rąk bo były takie wielkie, z lekkimi problemami dałam sobie radę. Teraz mając obie duże kule w buzi mogłam pieścić je językiem i uciskać wewnętrzna stroną policzków, i to oczywiście uczyniłam, głośny pomruk zadowolenia który dotarł do moich uszu był dla mnie nagrodą.
Jego kutas na chwilę został bez troskliwej opieki moich dłoni, nie wiedziałam co na to poradzić, w tym zadaniu wyręczyła mnie moja malutka Wiktoria. Chyba wystarczająco już wypoczęła i postanowiła dołączyć się do zabawy, klęknęła na czworakach przed nami i wsadziłam sobie całego chuja do buzi aż jej usta oparły się o jego podstawę i zetknęły się z moimi. Oczywiście tylko na chwilę bo od razu powędrowały do góry zostawiając mokry ślad śliny na długim trzonie. To Igor chwycił swe dłonie głowę Wiki i jak to miał zwyczaju zaczął energicznie przesuwać po całej długości. Wiki nie oporowała a tylko ssała i lizała językiem aby zapewnić mu jak najwięcej przyjemności, wyraźnie widziałam jak przy tym zapadają się jej policzki a śliną wyciekała z kącików ust i kapała mi prosto na twarz.
Miałam jeszcze jednego asa w rękawie, a mianowicie obie wolne ręce i postanowiłam zrobić z nich użytek. Najpierw wsunęłam je między swoje uda, dotknęłam cipki, była rozpulchnioną a grube wargi obrzęknięte i szeroko rozłożone na boki, całą też była zalana moimi soczkami które wylewały się ze środka. Szybko dotknęłam też dziurki pupy, okrągły zwieracz był znacznie powiększony i otwarty że bez problemu wsunęłam do środka trzy palce, stan mojego krocza był adekwatny do ilości, intensywności i czasu seksu którego doświadczyłam w ciągu ostatnich godzin. Nabrałam najwięcej ile się dało śluzu na dłoń i włożyłam między umięśnione pośladki Igora, szybko odnalazłam zaciśniętą gwiazdkę jego tyłeczka. Gdy zaczęłam wstępny masaż drgnął silnie aż z wypełnionej śliną buzi Wiki wydobył się głośny bulgot, ale też rozluźnił się umożliwiając mi penetrację. Bez problemu włożyłam dwa palce do środka, szybko odnalazłam miękki gruczoł prostaty, był całkiem spory i przyjemnie miękki, opuszkami palców energicznie wzięłam się za stymulację tego najwrażliwszego i każdego mężczyzny miejsca.
Igor ryknął jak prawdziwy ogier dosiadający swojej klaczy, a właściwie w tym momencie naraz dwóch, przycisnął głowę Wiktorii do swojego krocza wbijając kutasa jak najgłębiej się dało. Musiała rozchylić wargi aby zrobić na niego miejsce, po brodzie spłynęła spora porcja śliny wprost na moją buzię. On krzyknął jeszcze raz i w końcu doszedł pierwszy raz od początku dogrywki, jego wytrzymałość, siłą i energia z którą nas wypierdolił była imponująca.
Imponującą była też ilość spermy która zalał buzię Wiki, mimo że miała uchylone usta to i tak przez nos trysnęły jej dwa białe strumyki i spłynęły po policzkach. Nie pozwolił jej unieść głowy cały czas mocno dociskając rękoma, przez to spora część gęstego nasienia spłynęła na moją twarz pokrywając ją białą lepką warstwą. Czułam w ustach jak jądra kurczą się energicznie pompując kolejne jego porcje w górę, masowałam i ściskałam je aby opróżniły się całkowicie. W końcu skończył i jęknął przeciągle na szczycie swojego orgazmu, penis gwałtownie stracił swoją sztywność i wysunął się z ust Wiktorii i spadł na mój policzek. Wyplułam z ust ośliniony worek z pustymi już kulami jaj i połknęłam mięciutkiego kutasa aby oblizać go z pokrywającej go spermy. Uwolniona Wiktoria mogła w końcu podnieść głowę i przełknąć całą potężną ilość spermy i zaczerpnąć oddechu. Od razu też pochyliła się i języczkiem zaczęła zlizywać nasienie które wylało się na moją buzię, nie połykała go jednak a tylko prowadziła do moich ust abym też go spróbowała, musiałam z żalem wysunąć członka Igora ale zostawiłam go czyściutkiego i lśniącego od mojej śliny. Teraz mogłam nasycić się tą całą lepką gorącą spermą którą tak dokładnie zebrało moje kochane maleństwo.
Gdy już obie byłyśmy nawzajem dokładnie wylizane i wycałowane podniosłyśmy się i rozejrzałyśmy wokół. Adam siedział tam gdzie zostawiła go Wiki i spał w najlepsze zupełnie nieświadomy finiszu rewanżu, natomiast Igor nadal klęczał tak wyczerpany że nie był wstanie się nawet ruszyć. Pomogłyśmy mu położyć się na boku aby się nie przewrócił, nie byłyśmy wstanie ich wyprowadzić z sauny więc zostawiłyśmy ich w środku, wyłączyłyśmy ją jednak i zabezpieczyłyśmy drzwi aby pozostały otwarte.
Wróciłyśmy z łaźni parowej ledwo żywe, narzuciłyśmy puchowe kurteczki na gołe ciała nawet ich nie zapinając i wyszłyśmy świecąc nagimi pupami bocznym wyjściem prosto na parking. Nie pożegnałyśmy się z resztą grupy bo naprawdę byłyśmy wykończone tym kilkugodzinnym pierdolenie się z nimi i bałyśmy że ci co już doszli do siebie będą chcieli dalej nas jebać. Ale na pewno wszyscy byli zadowoleni zwłaszcza ta czwórka po dogrywce więc powinni nam to wybaczyć, zresztą zadzwonimy później do Nikosia aby zdał nam relacje.
Wsiadłyśmy do auta i ruszyłyśmy w drogę powrotną, włączyłam chłodzenie foteli aby nasze totalnie wyjebane cipki i dupcie zaznały odrobinę ulgi. Podróż minęła bez przeszkód i po dwunastej byłyśmy już w domu, Wiktoria ciągnęła mnie od razu do łóżka ale pokazałam jej w lustrze że jesteśmy całe obklejone spermą zmieszaną z potem i soczkami naszych dziurek. Z trudem powlokłyśmy się do jacuzzi, ustawiłam lekki masaż i mocne grzanie i tak spędziłyśmy kilka godzin regenerując nasze ciałka.
Pod koniec dnia otrzymałam zdjęcie na którym były dwie kajakarskie piętnastoosobowe załogi stojące nago z nabrzmiałymi sterczącymi w pełnych erekcjach kutasami. U ich stóp leżały dwa wyczynowe kajaki, jeden miał na burcie wypisane dużymi literami moje imię a drugi oczywiście imię Wiki. To chyba najlepszy prezent jaki mogłyśmy otrzymać w nagrodę za zwycięstwo.
KONIEC
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
2 komentarze
Bisexwaw
Moim zdaniem śmiało można Cię określić jako mistrzynię gangbangu 😉. Opisy w Twoim wykonaniu są niesamowicie sugestywne. Czekam z niecierpliwością na kolejną część.
AjenaTasmorden
@Bisexwaw No nie mogą dziewczyny wciąż się aż tak ostro bawić. Kolejne przygody bedą w troche mniejszym gronie ale mam nadzieję że nadal zdobędą Twoją pozytywną akceptacje
PisarkaMojegoPisarza1
Mega 😈 strasznie mocno doszłam przed pracą 🔥 dziękuję Kochana
AjenaTasmorden
@PisarkaMojegoPisarza1 Liczyłam że Ci sie spodoba. Zajrzyj jeszcze do opowiadania Zagubione w lesie bo brakuje mi Twojej o nim opini
PisarkaMojegoPisarza1
[komentarz oczekuje na moderacje]