Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Bonus Sandra Trochę inna dziewczyna

Do opisania tej fantazji zainspirowała mnie twórczość autora o pseudonimie Bisexwaw a konkretnie kilka części z cyklu “ Mała Psitka”. I właśnie jemu je dedykuję.

  Siedziałam w kawiarni w Forum w centrum Gdańska, rzadko tu zaglądałam bo na zakupy najczęściej wybierałam Bałtycką. Ale dziś wyjątkowo miałam wolny dzień w tygodniu i zapragnęłam jakiejś odmiany. Nie miałam właściwie pojęcia do jakich sklepów wejść i czy w ogóle coś potrzebuje do kupienia, ale oczywiście nie stanowiło to dla mnie żadnej przeszkody. O czternastej byłam umówiona z Wiki, bo ona jak na złość miała dziś egzaminy na swoich studiach i nie mogłyśmy spędzić tego wolnego dnia razem. Było dopiero kilka minut po dziesiątej więc postanowiłam zacząć od kawy.
  Usiadłam przy stoliku z którego miałam idealny widok na trzy zbiegające się szerokie korytarze, mogłam sobie obserwować przechodzących ludzi. Nie że jakoś bardzo mnie to intrygowało ale stanowiło idealny wypełniacz czasu którego miałam aż nadto. Myślę że sama też przyciągałam niejedno spojrzenie, zwłaszcza że jak zwykle ubrałam się nad wyraz skromnie. Był już niestety październik, dni coraz krótsze i chłodniejsze, nieubłaganie zbliżał się znienawidzony okres w którym wspólnie z Wiktorią musiałyśmy zakładać majteczki na nasze dupki.  
  Ale jeszcze nie dziś, widząc pogodę za oknem, zachmurzone niebo i co chwilę mżący deszcz wybrałam grube, czarne rajstopy. Tak dobrze słyszeliście rajstopy,  ale to były takie wyjątkowo specjalne bo całkowicie otwarte w kroku. Opasywały szerokim kawałkiem materiału moją talie od którego odchodziły z przodu i z tyłu paski łączące się już z pełnoprawnymi pończochami otulającymi moje zgrabne nogi. Były gładkie, lekko błyszczące a na samej górze uda miały dość wyraźny, koronkowy pas który jeszcze bardziej przypominał samonośne pończochy. Całą pupa oraz cipka wraz z idealnie wydepilowanym wzgórkiem łonowym pozostała naga, tak jak najbardziej lubię. Na nią włożyłam czekoladową obcisłą, dzianinową spódniczkę z grubym skórzany czarnym pasem i długim rozcięciem na boku uda. Do kompletu założyłam długie skórzane kozaki oczywiście na najwyższej możliwie platformie i smukłym obcasie.
  Ogromne cycki okryłam topem w pasującym kolorze i materiale, miał długi rękaw i golf zamiast dekoltu. Na szczęście był tak krótki że dolne obfite ich skraje wystawały spod niego swobodnie, zaświadczając że na pewno nie noszę też stanika. Miał jeszcze szerokie rozcięcie przez które widać było dwie spore kule wciąż pięknie opalonych dużych piersi. Oto aby prezentowały się jak najbardziej korzystnie dbałam wypinając je do przodu i ściskając ramionami tak aby sterczały również w górę. Efekt był na pewno odpowiedni bo prawie każdy facet, niezależnie czy sam czy w towarzystwie damskim bądź męskim zwracał choć na chwilę uwagę na mnie. Ja chętnie odpowiadałam spojrzeniem i miłym uśmiechem choć nie liczyłam na nic więcej bo żaden nie był na tyle odważny aby zagadać i się przysiąść.  
  Więc siedziałam tak samotnie popijając z olbrzymiej filiżanki zaskakująco dobre cappuccino z podwójną bitą śmietaną. Gdy właśnie skrzyżowałam swój wzrok z przystojnym blondynem który miał straszne problemy z utrzymaniem spojrzenia na moich oczach i automatycznie kierował je na okrągłe piersi usłyszałam charakterystyczny dźwięk.  
  Było to szybkie miarowe stukanie koturnów o ceramiczne płytki, tak właśnie brzmi chód Wiktorii na jej niebotycznie długich nogach. Odwróciłam głowę do tyłu prawie jak sowa myśląc że to właśnie ona, niestety pomyliłam się ale widok jaki mi się ukazał wart jest opisania. Jednym z korytarzy galerii szybkim ale miarowym krokiem przemieszczała się wysoką dziewczyna, właściwie to kobieta o naprawdę zjawiskowej urodzie. Jak już wspomniałam była wysoka, bardzo wysoka, co najmniej dziesięć centymetrów wyższa niż Wiki. Jej długie, umięśnione ale bardzo zgrabne nogi wieńczyły tak jak myślałam czerwone błyszczące koturny na szerokiej platformie które dodawały jej jeszcze parę centymetrów. Jasno czekoladowa skóra bardzo mocno kontrastowała z białymi, siatkowymi samonośnymi pończochami kończącymi się tuż pod dolnym skrajem rozkloszowanej, zakładkowej jeansowej spódniczki. Przy każdym ruchu jej fałdy unosiły się mocno do góry odsłaniając skraj jędrnych, mocno wysklepionych pośladków. Jej brzuch był nagi, płaski, fajnie umięśniony z dużym pobrzękującym kolczykiem w pępku. Naprawdę ogromny biust regularnie podskakiwał wysoko w górę i opadał ciężko skryty pod luźną sportową bluzką na ramiączkach które jedno opadło z lewego ramiona odsłaniając potężna część piersi. Mówiąc że był ogromny nie przesadziłam, miałam tylko chwilę aby się przyjrzeć ale na pewno był tak samo duży jak mój albo nawet większy. Ten widok idealnie uzupełniała grzywa kruczo czarnych, prostych włosów opadających na plecy aż do sterczącego tyłeczka.
  Myślałam że ta dziewczyna jest tak mocno opalona ale gdy dosłownie w ostatnim momencie zanim zniknęła w sklepie spojrzała w moją stronę to ujrzałam piękne oblicze Mulatki lub latynoski. Zaintrygowałam się tak bardzo że szybkim łykiem dopiłam kawę i wstając ruszyłam w stronę gdzie zniknęła. Kątem oka dostrzegłam zakłopotane spojrzenie tego blondyna który niosąc filiżankę espresso nabrał w końcu odwagi aby się do mnie przysiąść. Uśmiechnęłam się do niego przepraszająco i już nie odwracając się poszłam przed siebie.
  Szybko znalazłam sklep do którego byłam pewna że weszła, nie znałam tej marki ale sądząc po modnie i seksownie ubranych manekinach przy wejściu mogłam znaleźć tam coś dla siebie. Weszłam między regały wypełnione ciuchami, ale nic nie przyciągnęło mojej uwagi bo wciąż rozglądałam się za nią. Niestety nigdzie nie mogłam jej wypatrzyć, zrezygnowana chciałam już wyjść ale ponownie usłyszałam gdzieś za plecami charakterystyczne stukot obcasów.
  Obejrzałam się w tą stronę i od razu ją dojrzałam, i faktycznie była naprawdę piękna, emanowała tak silnym erotyzmem że aż zrobiłam się mokra. Wiecie że mi niewiele trzeba ale zwilgotnieć na sam widok innej kobiety nie zdarzało mi się często. Tak jak wcześniej dostrzegłam była chyba bardziej Mulatką o silnej domieszce afrykańskiej krwi po którymś z rodziców. Miała duże, obfite usta pomalowane na mocny czerwony kolor, szeroki nos i wielkie brązowe oczy. Lecz proste, błyszczące włosy i jasno czekoladowy kolor skóry świadczyły że drugi z rodziców był Europejczykiem.  
  Starałam się aby mnie nie dostrzegła, krążyłam między regałami i tylko od czasu do czasu rzucałam ukradkowe spojrzenia. Ona w końcu też mnie dostrzegła bo oprócz młodego chłopaka za kasą byłyśmy tylko dwie w całym sklepie. Gdy nasze spojrzenia się spotkały uśmiechnęła się do mnie a ja odpowiedziałam tak samo.
    • Hello - odezwała się po angielsku z silnym hiszpańskim akcentem.
    • Hej - odparłam przechodząc również na angielski.
  Resztę zakupów robiłyśmy już wspólnie, przedstawiłyśmy się, oczywiście całując się w usta tak intensywnie że nasze wielkie piersi zetknęły się ze sobą, ona miała na imię Carmen i była Brazylijką na studiach w UK. Tak jak myślałam, jej ojciec był z Senegalu stąd jej wzrost a matka była hiszpanką po której odziedziczyła urodę i włosy. Umiała dość dobrze po polsku ale byłyśmy nawzajem tak podekscytowane sobą że używałyśmy jednocześnie wszystkich znanych nam języków z językiem miłości na czele.  
  Była między nami niesamowita chemia, po kilku chwilach zachowywałyśmy się tak jakbyśmy się znały od dawna. Starałyśmy się być jak najbliżej, dotykając się nawzajem, na początku delikatnie a potem coraz odważniej. Błądziliśmy dłońmi po naszych nagich brzuchach czasami zawędrowując pod materiały bluzek aby podotykać wielkich piersi. Oczywiście również się całowałyśmy, nie tylko w usta ale też w policzki czy nosy śmiejąc się przy tym wesoło.  
  Ekspedient, był całkowicie nami nie zainteresowany, cały czas uwagę poświęcał tylko telefonowi. Więc chwyciłyśmy kilka rzeczy i poszłyśmy do przebieralni, wybrałyśmy tą na samym końcu korytarza, okazała się całkiem przestronna i przytulna z dużym miękkim siedziskiem i lustrami po trzech stronach.
  W pierwszej kolejności wpadłyśmy sobie w ramiona i zatopiłyśmy się w głębokim, namiętnym pocałunku gdzie nasze języki odnalazły się nawzajem i zaczęły  się pieścić. Po dłuższej chwili oderwałyśmy się od siebie zadyszane i skrajnie pobudzone, patrzyłyśmy na siebie błyszczącymi oczami z seksownie rozchylonymi ustami.
  Carmen odwróciła mnie tyłem do siebie i mocno przytuliła do siebie, teraz dostrzegłam jak duża, a właściwie wysoka była. Moja głowa idealnie była na wysokości jej piersi które były naprawdę ogromne, i o dziwo mimo fajnego sterczącego tyłeczka miała bardzo wąskie biodra.
  Uniosłam ręce do góry tak mocno że moje piersi odsłoniły się prawie całe świecąc mocno sterczącymi z podniecenia sutkami. Carmen wiedziała co trzeba zrobić, wsunęła dłonie pod materiał topu i pociągnęła w górę uwalniając je całkowicie.  
    • Ale piękne - szepnęła patrząc w ich odbicie w lustrze.
  Jej ręce spoczęły na nich mocno je ściskając pociągając do góry, palce wskazujące odnalazły sutki i zaczęły je ostro pocierać. Chciałam coś odpowiedzieć ale tylko jęknęłam głucho a z podniecenia aż ugięły mi się nogi. Jednak trzymała mnie tak mocno że wciąż stałam prosto. Carmen jednocześnie masowała je dłońmi obejmując prawie całe i bez przerwy stymulowała twarde sutki energicznym dotykiem. Całą tą sytuacja spowodowała że nagle oczy przesłoniła mi mgła a ja cicho jęcząc doszłam gwałtownie w jej objęciach. Orgazm zalał mnie fala gorąca która rozlał się od stóp do głowy, był zaskakująco silny jak na pieszczoty tylko piersi ale może całość tej sytuacji była wystarczającym wyzwalaczem. Drżałam na całym ciele powoli wracając do przytomności, gdy odzyskałam ostrość widzenia dostrzegłam w lustrzanym odbiciu że Carmen nie zamierza poprzestał tylko na tym.  
  Jej dłonie wypuściły z uścisku moje wielkie piersi, przesunęły się po płaskim brzuchu i objęły klamrę pasa. Dwie sekundy zajęło rozpięcie go, nic to jednak nie dało bo obcisły materiał spódniczki mocno przylegał do moich bioder. Poradziła sobie z tym bez najmniejszego problemu, ręce opadły jeszcze niżej chwyciły jej dolny skraj i energicznym ruchem podsunęła go do góry tak że miniówka zamieniła się w opaskę wokół bioder.
    • Och- jęknęła widząc mój nagi, wydepilowany wzgórek i obrzękłej po niedawnym orgazmie cipki.
  Rozsunęłam nogi prezentując ją w pełnej okazałości i marząc aby jej sprawne palce zanurkowały w wilgotną norkę. Była już na to przygotowana, z pomiędzy delikatnie rozsuniętych warg zwisały dwie lepkie nitki śluzu z dużymi kulistymi kroplami na końcach.  
  Carmen wiedziała czego teraz oczekuje, jedną dłonią rozsunęła mokre płatki mocno na boki tak że idealnie było widać powiększoną perełkę łechtaczki i wejście do cipki. Dwa palce od razu się w niej zagłębiły a kciuk zaczął energicznie pocierać jedno z najwrażliwszych miejsc mojego ciała. Dziewczyna doskonale wiedziała jak sprawić mi największą rozkosz, palce wsadziła na całą dostępną długość, rozsunęła i wolno ale bardzo mocno pocierała delikatne ścianki. Guzik rozkoszy natomiast stymulowała bardzo szybko ale znacznie delikatniej.  
  Tą dwoistość pieszczot sprawiła że szybko doszłam ponownie, orgazm był jeszcze mocniejszy niż poprzedni, wygięłam się do tyłu w łuk stając prawie na palcach. Trzęsłam się silnie i jęczałam cicho przez zagryzione wargi aż strużka śliny spłynęła mi z uchylonego kącika ust. Carmen pozwoliła mi rozkoszować się spełnieniem, zatrzymała ruch dłoni ale palce mocno ucisnęły akurat ten fragment górnej ścianki gdzie znajdował się drugie z najwrażliwszych miejsc. Kciukiem dalej pieściła obrzękniętą już łechtaczkę ale teraz bardzo powoli zastępując pocieranie delikatnym naciskiem.
    • Kochana - szepnęłam gdy doszłam do siebie - pozwól mi się zrewanżować.
  Nie odpowiedziała, obróciła wokół osi moje nagie ciało i zatopiła usta w moich w namiętnym pocałunku pochylając się mocno. Ja nie traciłam czasu, włożyłam ręce pod jej bluzkę i energicznym ruchem szybko zdjęłam ją przez głowę. Jej piersi najpierw podskoczyły w górę a następnie opadły uderzając idealnie w moje policzki, nie wiele myśląc zanurkowałam buzią między spore kule. Dłońmi ścisnęłam boki i ściskając palcami drobne sutki pobudzałam je intensywnie. Przyjrzałam się im uważnie, były po chirurgicznej korekcie jak moje ale jednak ciut większe, nie dużo ale przy tym że Carmen była znacznie ode mnie wyższa robiło to różnice. Nie zagłębiałem się jednak w niuanse ich objętości a na zmianę chwytałam ustami nieduże okrągłe brodawki, wciągałam do wnętrza buzi gdzie do pieszczot mogłam używać języka oraz zębów, oczywiście bardzo delikatnie.  
  To bardzo na nią działało, odchyliła głowę do tyłu pomrukując z zadowolenia a dłońmi chwyciła za moje jędrne pośladki miętosząc je mocno. Przycisnęła mnie również mocno do siebie prawie unieruchamiając, ale nie potrzebowałam za dużo miejsca aby intensywnie pieścić jej wielkie cycki.
Ssałam, ściskałam lub przygryzałam na zmianę raz lewy raz prawy, Carmen coraz głośniej pojękiwała i sapała zbliżając się do orgazmu.
  Postanowiłam przypuścić szturm na jej cipkę widząc że jest naprawdę blisko, chciałam aby równie mocno doszła tak jak ja przed chwilą. Wyswobodziłam się z jej ramion i padłam na kolana tuż i jej stóp, moja buzia znalazła się na wprost jeansowej krótkiej spódniczki. Była zapinana na metalowe napy więc chwyciłam ją mocno w obie dłonie i silnym, energicznym ruchem zerwałam ją z jej wąskich bioder.
    • O kurwa - krzyknęłam zaskoczona bo zobaczyłam coś czego w najśmielszych fantazjach się nie spodziewałam.
  Zamiast równie pięknej i zapewne też mokrej jak moja cipki ujrzałam całkiem sporego, niebędącego jeszcze w pełnej erekcji kutasa, miał prawie dwadzieścia centymetrów, obrzezana ciemnoczerwona główka ociekała śluzem preejakulatu świadczącym o dużym podnieceniu. Dokładnie wygolony wzgórek lśnił gładka błyszcząca skórą a za półsztywnym gładkim trzonem wisiały nie za duże opięte mocno jądra. Miałam tylko chwilę aby się przyjrzeć bo Carmen zakryła krocze dłońmi i odskoczyła przerażona w tył.
    • Wybacz Sandro - krzyknęła, myślałam że się domyśliłaś, dlatego się mną zainteresowałaś, naprawdę bardzo cię przepraszam.
    • Co - jęknęłam niewyraźnie - nie nie nie wiedziałam - zaczęłam się jąkać.
    • Minęłaś mnie na korytarzu i bardzo mnie zaintrygowała twoja uroda - tłumaczyłam chaotycznie.
    • Poszłam wiedziona w sumie nie wiem czym za tobą aż do sklepu - zrobiłam krok do przodu chwytając ją za ręce aby powstrzymać przed gorączkowym ubieraniem się
    • A resztę już się jakoś sama potoczyła - dodałam obejmując ją ramionami i patrząc prosto w oczy.
    • Nie przeszkadza ci to kim jestem? - zapytała smutnym głosem.
    • A kim jesteś? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie - bo ja widzę przed sobą piękną, seksowną kobietę z równie pięknym, jak że dużym kutasem.
Carmen uśmiechnęła się uspokojona i pocałowała mnie w czoło, czubek nosa a na koniec w usta podnosząc za brodę aby patrzeć cały czas w moje oczy.  
    • Urodziłam się jako Juan Carlos, ale już od dziecka - zaczęła opowiadać spokojnym głosem.
    • Ale już od wczesnych lat, jeszcze przed okresem dojrzewania czułam się wewnątrz dziewczyną a później kobietą.  
    • Mama szybko dostrzegła to i akceptowała mnie w stu procentach. W miejscu gdzie się wychowywałam takie dzieci nie były rzadkością i więc nie spotykałam się z niechęcią innych ludzi. Gdy dojrzałam byłam już zdecydowana na bycie kobietą, zrobiłam sobie piersi i zostałam Carmen która poznałaś.  
    • I mimo że jestem nią jakąś odrobiną męskich cech nie pozwala mi się go pozbyć - wskazała ręką na penisa który zmoczył swoim śluzem mój pępek bo akurat w tym miejscu mnie dotykał.
    • I całe szczęście Carmen - powiedziałam z powrotem klękając u jej stop - bo ja cipki uwielbiam tak samo jak kutasy.
  Nic już więcej nie mogłam powiedzieć bo od dziecka starałam się nie mówić z pełnymi ustami. Objęłam półtwardego penisa zaciskając mięsiste wargi tuż pod kołnierzem okrągłego łebka, zassałam tak mocno że policzki zapadły mi się do środka. Momentalnie wypełnił się krwią prężąc się ostro w górę, wypełnił całą moją buzię tak obficie że aż musiałam unieść się na nogach aby go całego pomieścić. Uniosłam ręce do góry i ponownie objęłam wielkie piersi Carmen ściskając wciąż twarde sutki między palcami. I to było coś czego jeszcze nigdy w życiu nie doświadczyłam choć chyba skrycie marzyłam. Kiedyś z Wiki oglądałyśmy jakiś pornol gdzie główną rolę odgrywała też transkobieta, pieprzyła się wtedy i z facetami i z kobietami w każdej możliwej konfiguracji. Rozmawiałyśmy później o tym że fajnie by było przeżyć takie doświadczenie seksualne ale do dnia dzisiejszego nie było ku temu okazji.  
  A właśnie teraz mogłam to marzenie zrealizować, byłam w ciasnej sklepowej przymierzalni z piękną, niesamowicie seksowna kobietą którą czuła się Carmen a jednocześnie obciągałam jej kutasa którego posiadała jako biologiczny mężczyzna.
    • Zaraz dojdę Sandra - szepnęła zachrypniętym z podniecenia głosem.
  Nie przestałam ssać jak szalona ale zamiast obciągać go chwyciłam mocno tuż pod podstawą główki i zaczęłam masować jak najmocniej wrażliwe wędzidełko i ujście cewki. To było dla Carmen już za wiele, jej kutas szarpnął się mocno w moich ustach i jednym potężnych chlustem wypełnił mi wnętrze buzi gorącą spermą. Głośno wypuściła powietrze i zaparła się rękoma o lustra przebieralni aby się nie przewrócić a penis drżąc faliście zalewał mnie kolejnymi, mniejszymi porcjami nasienia. Zgromadziłam je całe nadymając policzki jak rybka a gdy już się uspokoił wypuściłam go delikatnie na zewnątrz aby swobodnie przełknąć całość. Od razu zaczęłam też dokładnie go wylizywać aż lśnił tylko od mojej śliny nie tracąc sztywności.
  Uniosłam się i stając na palcach zbliżyłam wilgotne usta do jej ucha.
    • Zerżnij mnie teraz Carmen - powiedziałam głośno odwracając się tyłem.  
  Zaparłam się rękoma o lustrzana ścianę i wypięłam mocno jędrną dupcie w tył podrzucając nią energicznie. Carmen chwyciłam mnie mocno za biodra i wsunęła kutasa między wilgotne uda, nie włożyłam od razu w ociekającą śluzem cipkę ale zaczęła jeździć po niej gładkim trzonem wciskając go między rozpulchnione wargi.
  W tej właśnie chwili rozległ się dźwięk telefonu, ekran rozbłysnął gwałtownie pokazując wiadomość od Wiktorii że będzie przed wejściem za dziesięć minut.
    • Coś ważnego? - spytała widząc że sięgam po smartfona.
    • Tak - odpowiedziałam - muszę uciekać ale jeśli chcesz poznać też moją dziewczynę to zapraszam do nas.
  Oczy Carmen zrobiły się dwa razy większe ze zdziwienia ale usta ułożyły się wesoły uśmiech, pokiwała również głową że się zgadza. Szybko się ubrałyśmy, odłożyłyśmy nawet nie przymierzone ciuchy na wieszak i wyszłyśmy ze sklepu, sprzedawca dalej nie zwrócił na nas uwagi zajęty teraz pisaniem na komputerze.
    • Cześć Wiki - zawołałam widząc jej postać przy wejściu, pozwól że kogoś ci przedstawię
  Wiktoria jak zwykle wyglądała zajebiście, fascynacja gotykiem jej jeszcze nie minęła i dalej ubierała się jak puszczalska alternatywa. Dziś wystąpiła w wielkich wiązanych prawie pod kolano glanach które oprócz podwójnie grubej podeszwy były jeszcze obite blachami, do tego idealnie pasowały smoliście czarne zakolanówki z aksamitnymi wstążeczkami. Zgrabne ciało opinała biała jak śnieg, pełną falbanek i tasiemek hiszpanka tak krótka że z ledwością osłaniała jędrną dupcie. Dekolt był tak idealnie rozsznurowany że jej wielkie cycki były tylko symbolicznie okryte i gdy szła lub się pochylała prawie wypadały na zewnątrz. Do tego wyrazisty makijaż z krwisto czerwoną szminka i ciemną oprawa oczu dopełniały seksowny wizerunek. Jako że było już dość chłodno dobrała swój ulubiony długi do kostek skórzany płaszcz.
  Dziewczyny wpadły sobie w objęcia i mocno się przytulając pocałowały się w usta, potem Wiki oczywiście przywitała się ze mną nasz pocałunek był tak namiętny i długi że przechodząca trójka młodych mężczyzn zaczęła bić nam brawo przyglądając się ciekawie. Wiki oderwawszy się od moich ust uśmiechnęła się do nich słodko i pomachała uniesioną ręką tak energicznie że piersi w końcu uwolniły się z niewoli materiału sukienki i błysnęły różowymi brodawkami.  
  Pociągnęłam je za ręce w stronę parkingu schodząc z widoku coraz większej grupy osób obserwujących show Wiktorii.
    • Poznałyśmy się z Carmen dziś w sklepie - opowiadałam w drodze do samochodu - i wiesz zabrakło nam trochę czasu aby się lepiej poznać. A na dodatek bardzo chciała cię poznać jak jej o nas opowiadałam. Mam nadzieję że nie miałaś jakiś planów na popołudnie.
    • Nie Sandro - powiedziała- ale ten dzisiejszy egzamin strasznie mnie wykończył i mam ochotę na długi relaks z tobą w ciepłym łóżku. Ale teraz liczę że Carmen również będzie chciała do nas dołączyć.
    • Bardzo dziękuję za propozycje, z prawdziwą ochotą z niej skorzystam - odparła wesoło - już trochę poznałyśmy się z Sandrą i liczę na ciąg dalszy.
  Szybko dotarłyśmy do samochodu, dziewczyny wsiadły z tyłu i ruszyłyśmy, mimo pory korków udało się bez problemu dojechać i już po piętnastu minutach jechałyśmy winda wprost do naszego mieszkania.
    • Cholera Sandra - krzyknęła nagle Wiki - miałyśmy iść dziś na zakupy nie mamy prawie nic do jedzenia.
    • Spokojna twoja rozczochrana - odpowiedziałam wesoło - przecież możemy coś zamówić, a zresztą Carmen ma dla nas coś naprawdę pysznego na deser.
    • Co?- zapytała zaciekawiona.
  Zamiast odpowiedzieć chwyciłam jej dłoń kierując ją w stronę Carmen i wsunęłam ją głęboko pod górny brzęk jeansowej spódniczki.
    • Ja pierdole - jęknęła zaskoczona gdy jej palce zamiast na cipkę natrafiły na kutasa między udami naszej nowej znajomej - kurwa niemożliwe.
    • Ja byłam równie zaskoczona jak i ty - odparłam wesoło.
  Wiktoria już nie wypuściła swojego znaleziska w dłoni i trochę niezgrabnym krokiem dotarłyśmy do drzwi. Otworzyłam je szybko i wpadłyśmy do środka prawie przewracając się w progu, Wiki od razu padła na kolana a powoli nabrzmiewający kutas Carmen wylądował cały w jej ustach.  
  Moje kochane maleństwo potrafiło wspaniałe obciągać a ja już go dziś posmakowałam, więc zostawiłam jej wolna rękę. Zrzuciłam swój płaszczyk, za nim poleciał top i spódniczka, zostałam tylko w otwartych rajstopach i koturnach aby choć trochę ratować się wzrostem przy nich. Carmen zapierając się o ścianę stała z przymkniętymi oczami i cicho pomrukiwała z rozkoszy, biodra wypchnęła do przodu a jej spódniczka była podciągnięta aż pod wielkie piersi.  
  Jednak postanowiłam rozebrać się całkiem do naga i gdy to nastąpiło wzięłam się za nie, kurtka i bluza naszej nowej przyjaciółki wylądowały szybko na podłodze, zerwanie spódniczki też odbyło się bez problemu. Większy problem miałam z Wiktorią bo klęczała idealnie na połach tego swojego płaszcza, musiałam prawie siłą oderwać ja od już w pełni sztywnego kutasa. Wyskoczył z jej ust i podrygiwał w powietrzu a z całego gładkiego trzony spływały pasma śliny mocząc opięte mocno jądra oraz uda. Carmen pomogła mi zerwać z Wiki i płaszcz i sukienkę tak że teraz byłyśmy już prawie nagie, ja całkiem a one jeszcze w pończochach i butach jeszcze bardziej górując nade mną.
  Reszta musiała poczekać, Carmen gdy Wiktoria ponownie połknęła jej kutasa w całości od razu wracając do obciągania odchyliła głowę do tyłu i zaczęła głośno jęczeć. Po szybkich skurczach całego ciała domyśliłam się że jest tuż przed orgazmem, chwyciłam głowę Wiki i mocno przydusiłam do jej krocza, stanęłam na palcach i zatopiłam się w namiętnym pocałunku wciskając swój język głęboko do jej buzi.
  Głośno bulgotanie które nastąpiło chwilę później zaświadczyło że Carmen doszło wypełniając sperma całe usta Wiktorii. Jej doświadczenie nie pozwoliło uronić nawet kropli gęstego nasienia, zebrała całość między policzkami i dopiero jak ustały skurcze mięknącego już penisa wypuściła go i podniosła się z kolan. Pocałowała mnie mokrymi, lepkimi ustami dzieląc się jak zwykle połową kremowej ich zawartości. Ale dziś miałyśmy jeszcze jedną osobę do podziału, Carmen doszła już trochę do siebie i patrzyła z wyczekiwaniem co zrobimy. Wiki podsunęła swoje usta w jej stronę a ona przesunęła się również tak że wspólnie się spotkały. Rozchyliłam je i pozwoliła wlać sobie do nich własną gorącą spermę, nie połknęła jej jednak, w zamian zbliżyła się do mnie. Nasze usta zetknęły się mocno przywierając szczelnie do siebie, obie rozchyliłyśmy je na tyle że obie porcje gęstego nasienia wymieszały się ze sobą dodatkowo bełtane naszymi językami.  
    • Dziewczyny - zdecydowałam gdy rozdzieliłyśmy się przełknęłyśmy to co miałyśmy w ustach - idziemy pod prysznic.
  Okazało się to nie takie proste bo Carmen tak mocno opadła z sił po orgazmie który jej Wiki zapewniła że musiałyśmy ją wręcz zaciągnąć do łazienki wcześniej nie bez trudu rozbierając. Jednak pod strumieniem ciepłej wody jej siły szybko wróciły i od tej chwili reszta kąpieli przeszła już bez najmniejszych problemów.
  Oczywiście potraktowałyśmy Carmen jak gościa honorowego, oparłyśmy o ścianę i biorąc w dłonie wielkie miękkie gąbki zaczęłyśmy myć dokładnie każdy kawałek jej intrygującego ciała. Nie żałowaliśmy żelów kąpielowych i momentalnie cały prysznic wypełnił się biała pachnąca kokosem i ananasem pianą. Gdy umyłyśmy już jej plecy, ręce, nogi oraz brzuch skupiłyśmy się na najatrakcyjniejszych miejscach, tym razem Wiki zwolniła mi miejsce przy znów sztywniejącym kutasie a sama wsunęła się za jej plecy i obejmując ramionami zaczęła dokładnie namydlać i szorować do czysta wielkie cycki z sterczącymi twardymi sutkami. Ja uklękłam na podłodze i zrobiłam to co zawsze robiłam naszym facetom, wylałam sporą porcję płynu między ściśnięte ramionami piersi i włożyłam kutasa naszej dziewczyny między obie kule. Ale zanim zaczęłam się po nim przesuwać z góry na dół zrobiłam coś jeszcze, jedną dłonią objęłam obie kule jąder i z jak największą delikatnością zaczęłam je masować. Drugą zanurkowałam między nogi Carmen, opuszkiem palca nacisnęłam na mocno zaciśnięte wejście, gruby zwieracz szybko się rozluźnił i wpuścił  mnie do środka.
  Reakcja na moje działanie była dokładnie taka jakiej oczekiwałam, gdy mój palec potarł wybrzuszenie prostaty kutas gwałtownie się szarpnął prawie wyskakując z pomiędzy piersi. Z samego czerwonego czubka wypłynęła duża szklista kropla preejakulatu, udało mi się ją zlizać końcówką języka, oblizałam się tak lubieżnie że Carmen aż jęknęła głośno.  
  Wróciłyśmy do mycia, Wiki już tylko pocierała obrzęknięte brodawki i twarde sutki a ja kontynuując masaż podnosiłam się na kolanach aby sztywny penis przesuwał się cały między namydlonymi wielkimi cyckami. Na Carmen bardzo to działało, znów zaczęła cicho pojękiwać z rozkoszy i drżeć na całym ciele, a gdy Wiktoria przywarła mocno do jej pleców pieszcząc językiem na zmianę płatki jej uszu wyprężyła się mocno w tył.
  Już myślałam że ponownie doszła i ustawiłam buzię aby kutas zachlapał ją spermą ale powstrzymała się choć była na samym skraju rozkoszy. Wysunęła się z naszych objęć, ustawiła tyłem do siebie tak że dupeczkami ocierałyśmy się o jej nogi a kutas poklepywał je od góry. Chwyciła butle żelu i poprosiła abyśmy rozsunęły nogi i wypięły tyłeczki, zalała obie szpary pośladkowe olbrzymią ilością płynu i zaczęła pocierać je dłońmi. Przesuwała palcami od zaciśniętych dupek do guziczków łechtaczek wsuwając je po drodze między wargi rozsuwając je mocno na boki. Gdy pachnący żel zamienił się w wręcz gęstą białą pastę zapewniając idealny poślizg to obie z Wiki zaczęłyśmy głośno jęczeć z szybko narastającej rozkoszy. Pchałyśmy dupkami w tył aby doznania z stymulacji były jak najpotężniejsze, a całą tą niesamowitą sytuacja z spotkania kogoś tak wyjątkowego sprawiła że szybko znalazłyśmy się na skraju orgazmów.
  Carmen postanowiła nam w tym jeszcze bardziej, energicznym ruchem ustawiła tak swoje dłonie że kciuki wcisnęły się w prost w rozpulchnione już znacznie anusy zagłębiając się całe. Pozostałe palce rozciągnęły wargi cipek najmocniej jak się dało masując wewnętrzne ścianki cala swoją powierzchnią. Ale nie spenetrowały ich wnętrza, zamiast tego opuszki zaczęły ściskać i pocierać same  obrzęknięte łechtaczki.
  Nasze jęki zamieniły się w głośne krzyki, musiałyśmy się mocno zaprzeć rękoma i nogami aby nie osunąć się się na ziemię z tak skrajnego pobudzenia do którego nas doprowadziła. Dupcie trzymałyśmy możliwie nieruchomo aby pieściła nas jak najbardziej efektywnie, wykorzystała to przyspieszając tempo pocierania i głębokość penetracji.
  Nie minęło za dużo czasu a obie naraz doszłyśmy, zamilkłyśmy gwałtownie a nogi już nie były w stanie nas utrzymać i gdyby Carmen nie wsunęła swoich rąk pod nasze krocza to byśmy padły na podłogę. Tak podtrzymywane drżałyśmy silnie powoli dochodząc do siebie, odkręciła wodę na maksa abyśmy się dokładnie spłukały z naprawdę potężnych ilości piany.
  Troszkę to trwało ale w końcu nasza skóra zrobiła się czystą i lśniąca od pokrywającym ją kropel wody, przy czekoladowej karnacji Carmen mimo że wciąż byłyśmy mocno opalone to i tak wyglądałyśmy blado. Zaczęłyśmy się wycierać, nasze krótkie fryzury wymagały tylko szybkiego przetarcia ręcznikiem ale potężna grzywą jej czarnych jak heban, długich aż do pupy włosów wymagała więcej pracy. Wiki wyjęła potężną suszarkę z dyfuzorem a mi wręczyła parową prostownice.
    • Skąd my mamy takie rzeczy - zapytałam zaskoczona.
    • Były w szafce - odpowiedziała zwięźle licząc że rozwieje to wszystkie moje wątpliwości.
Nie drążyłam dalej i wzięłam się za prostowanie tych pasm które wysuszyła przypominając sobie że przecież też tak kiedyś robiłam gdy jeszcze miałam długie włosy. Carmen stała spokojnie poddając się naszym zabiegom choć ręce błądziły po naszych pośladkach pieszcząc je delikatnie, a ponownie sterczący kutas świadczył o tym że jej się to podoba.
  Gdy w końcu skończyłyśmy przyjrzała się sobie w lustrze.
    • Moje kochane - odparła ze śmiechem - wyglądam lepiej niż po wyjściu od mojej fryzjerki.
  Nie marnując już dłużej czasu chwyciłyśmy za jej sterczącego długiego penisa i pociągnęłyśmy do sypialni. Tam od razu wskoczyłyśmy do łóżka układając Carmen na jego środku, leżała na plecach z twardym, nabrzmiałym kutasem skierowanym prosto w górę. Od razu przyssałyśmy się do niego i zaczęłyśmy lizać jak wielkiego czekoladowego loda przesuwając językami po gładkim trzonie. Zaczynałyśmy od podstawy ciągnąć powoli w górę zostawiając mokry ślad śliny na jego skórze, już na główce omiatałyśmy językami cały jej obwód z szczególnym uwzględnieniem najwrażliwszego wędzidełka. Potem całowałyśmy się namiętnie i zaczynałyśmy zabawę od początku.  
  Carmen natomiast chwyciła nasze tyłeczki i przesunęła blisko do swojej buzi aby znalazły się w zasięgu jej ust a zwłaszcza języka. Gdy poczułam jak od razu wkręcił się głęboko w już wcześniej rozluźnioną pupę wiedziałam że nim posługuje się równie perfekcyjnie jak palcami. Była w stanie wsunąć go zwijając w trąbkę i dosłownie posuwać w tył i przód jak wcześniej palcem dodatkowo rozpychając się jeszcze na boki. Już wcześniej, mimo kąpieli byłam mokra ale teraz dosłownie lały się ze mnie soki mocząc oba uda, Carmen zauważyła to i od czasu do czasu przejeżdżała językiem od łechtaczki i ponownie nurkowała w dupci wypełniając ją dodatkową porcją śluzu.  
  Prawie doszłam ale nie byłam przecież sama, długi mięsisty język opuścił moją dziurkę i sądząc po głośnym wizgu który wydobył się z ust Wiki znalazł sobie nowe przytulne miejsce. Spojrzałam prosto w jej oczy które były tuż obok, bo po drugiej stronie penisa którego wspólnie lizałyśmy, raczej mnie nie widziała, jej źrenice z maksymalnego pobudzenia uciekły do góry tak że widziałam tylko białka. To świadczyło jak intensywnie jest pobudzona, właściwie na skraju orgazmu, Carmen była mistrzynią w oralnych pieszczotach.
  Ale też nie pozwoliła jej dojść, nagle oczy Wiktorii wróciły na swoje miejsce ale za to moje się gwałtownie przymknęły gdy język nowo poznanej dziewczyny zanurkował tym razem w głębiny cipki. Tam nie rozpychał się na boki ani nie wciskał się jak najgłębiej, za to momentalnie znalazł zgrubienie na górnej ściance i przystąpił do intensywnej stymulacji tego miejsca.  
  I te płynące doznania były chyba jeszcze intensywniejsze niż penetracja dupeczki, z ledwością powstrzymywałam się od krzyku aby nie przerywać oralnych pieszczot ocierającego się o usta kutasa. Nie było to łatwe i naprawdę robiłam wszystko aby się kontrolować a nie po prostu krzyczeć jak szalona w skrajnym pobudzeniu.  
  Nagle wszystko ustało, dodatkowo tak gwałtownie że przez kilka sekund myślałam że doszłam tracąc na chwilę świadomość z  rozkoszy. To jednak nie było to, Carmen po prostu kolejny raz zmieniła cipeczki i teraz zadowalała Wiktorię która przeżywała tą samą ekstazę co ja kilka chwil temu. Widziałam jak trzęsie się i pojękuje a całe ciało ma pokryte drobnymi kropelkami potu, to była jej cechą gdy znajdowała się na samym skraju orgazmu. Ale też starała się nie ustawać w intensywnym pieszczeniu kutasa naszej dziewczyny aby również jej zapewnić maksimum przyjemności.
  Ale gdy Carmen zmieniła kolejny raz stronę, i tym razem dosłownie zassała do wnętrza buzi moją łechtaczkę, to myślałam że oszaleje ale gdy dodatkowo zaczęła okładać tym swoim językiem całą jej powierzchnię wszelkie hamulce puściły. Po prostu padłam obok wijąc się w ekstazie, już nie jęczałam a krzyczałam głośno. Moją pupę Carmen wciąż trzymała i ssała dalej jak szalona aby mój orgazm trwał jak najdłużej. Jednak nie mogła zaniedbać Wiki i zostawiając mnie abym dogorywała w szponach rozkoszy zaczęła robić jej to samo co mi.  
  Wiktoria już wcześniej została zawrócona przed samym skrajem orgazmu więc teraz gdy tylko usta Carmen objęły jej obrzęknięty guziczek to doszła dosłownie w sekundę, zamarła bez ruchu i zamilkła ale było widać że każdy mięsień jej zgrabnego ciała jest napięty. Po chwili z głośnym jęknięciem  padła na pościel tracąc swoim zwyczajem na chwilę świadomość. Jej cipka trysnęła sokami prosto w buzię Carmen która też krzyknęła z zaskoczenia bo chyba nie spodziewała się aż tak silnej reakcji na pieszczoty które jej zafundowała.
  Sama też doszła równo z nami, jęknęła jeszcze raz i podrzuciła biodrami w górę, jej kutas dwa razy podskoczył mocno i strzelił obfita fala białej jak mleko spermy. Nasze buzie były idealnie ułożone na gładko wygolonym wzgórku łonowym więc całość nasienia ochlapała idealnie nasze policzki i nosy spływając po woli do rozchylonych ust.  
  Carmen podciągnęła nas do góry i pocałunkami zbierała z naszych buzi rozchlapane na nich nasienie i dzieląc je sprawiedliwie wlewała do ust. Leżałyśmy tak dłuższą chwilę przytulone do jej boków, wspólnie odpoczywałyśmy po niedawnych rozkoszach wspólnego orgazmu. Obie z Wiki szybko zaczęliśmy jeździć dłońmi po ciele Carmen dokładnie je oglądając i pieszcząc. Nie trwało długo aż palce objęły ponownie sztywniejący penis i oczywiście wielkie sterczące piersi i obrzękniętymi, twardymi sutkami. Ręce naszej dziewczyny też zaczęły błądzić po naszych plecach i tyłeczkach więc przyszedł czas aby wrócić do bardziej energicznych zabaw.
    • Zerżnij mnie tym twardym kutasem Carmen - zawołała Wiktoria zrywając się gwałtownie i klękając na czworakach przy skraju łóżka.
  Głowę i cycki położyła płasko na pościeli a dupkę wypięła tak mocno w górę że wciąż lekko rozwarty anus i ociekającą sokami cipka świeciły prosto w górę. Carmen podniosła się i podając mi rękę abym też wstała pociągnęła w stronę Wiki, ustawiła się za nią tak że rzeczywiście już całkiem twardy kutas oparł się o szczyt rozciągniętych mocno jej pośladków. Gestem pokazała abym stanęła za jej plecami, gdy to zrobiłam wzięła moją dłoń i wsunęła między swoje pośladki. Jej dupcia po tym jak ją spenetrowałam pod prysznicem była wciąż rozchylone i mokrą od wypływającego z niej gęstego śluzu. Gruby pierścień zaciskał i rozluźniał się w rytmie podskakującego z przodu penisa.
    • Mam coś lepszego niż palce - szepnęłam jej do ucha.
  Podskoczyłam do naszej skrzyni skarbów i po krótkim w nim szperania wyciągnęłam spore anatomiczne czarne dildo z przymocowaną uprzężą. Carmen aż zaświeciły się wielkie brązowe oczy a buzię ozdobił szeroki wesoły uśmiech. Szybko pozapinałam skórzane paski i oblewając sporą ilością lubrykantu silikonowy trzon zajęłam ponownie miejsce za jej plecami.
  Teraz to już byłyśmy gotowe na naprawdę gorące akcie, Carmen chwytając za tyłeczek Wiktorii wycelowała swojego penisa najpierw w rozpulchnioną rozwartą cipeczkę. Chciała wsuwać się w nią powoli ale Wiki miała na to inny plan, jak tylko poczuła że główka kutasa wsunęła się między lepkie od śluzu wargi pchnęła mocno w tył nabijając się cała na niego. I nie poprzestała na tym, gdy po pierwszym, głośnym spotkaniu ich ciał zaczęła szybko pracować jędrnym tyłeczkiem w przód i w tył całkowicie wyręczając Carmen.  
  Ja natomiast miałam tylko jedną dziurkę do wyboru i od razu z niej skorzystałam, wejście było otwarte i bez problemu główka silikonowego członka zanurkowała w środku. Objęłam dłońmi jej biodra i przywarłam mocno całym ciałem rozgniatając wręcz piersi na jej plecach. Wkładałam czarne dildo powoli rozciągając ją mocno, Carmen klęczała nieruchomo czekając aż wejdę w nią całą i zacznę pieprzyć. Nie musiała czekać długość, jej pupa była mocno wyćwiczona i rozmiar mojej zabawki nie stanowił dla niej problemu. Gdy biodrami dotknęłam twardych pośladków mogłam zacząć regularnie ją posuwać, zaparłam się mocno i silnymi głębokimi pchnięciami jebałam ją jak szalona.  
  Carmen to najwyraźniej bardzo się podobało, chwyciła Wiki za pośladki zatrzymując jej pracę i teraz wykorzystując siłę i tempo moich uderzeń pierdoliła ją równie mocno. Szybko złapałyśmy wspólny rytm i w tej dość ciekawej pozycji energicznie się pieprzyłyśmy Carmen krzycząc, jęcząc lub wyjąć na zmianę.
  Wiki doszła pierwsza, zadarła głowę w tył i głośno jęcząc drżała na całym ciele, ledwo też utrzymała pośladki w górze, chyba tylko dzięki pomocy Carmen. A ona widząc jak mocno przeżywa swój orgazm nie pozwoliła jej na chwilę oddechu i wyskakując z jej cipki oklejonym śluzem kutasem wbiła się w jej dupkę która była od skrajnego pobudzenia zachęcająco otwarta. Wiktoria zawyła dziko gdy gładki penis wjechał aż po same jaja w jej drugą dziurkę. Będąc wciąż w szponach ekstazy natychmiast doszła drugi raz aż z jej cipki trysnął obfity strumień szklistych soków rozpryskując się dookoła.  
  A ja dalej pierdoliłam Carmen uderzając głośno biodrami o jej pośladki, widziałam że też ledwo się już kontroluje bo drżała na całym ciele i gubiła wspólny rytm penetrując Wiki. Wykonałam jeszcze dwa pchnięcia a krzyknęła głośno i szczytują gwałtownie tankowała porcję nasienia w jej pupę. Zatrzymałam się wypełniając ją jak najmocniej i dałam czas na przeżycie jak najintensywniejszej rozkoszy. Carmen dyszała głośno przez otwarte usta długo nie mogąc się uspokoić, w końcu gdy jej penis zmiękł i samoistnie wypadł z tyłeczka Wiktorii to po prostu padłam jak ścięta na łóżko i leżała bez ruchu.
  Wiki też była ledwo przytomna choć wciąż utrzymywała pozycję z wysoko zadartą dupką, z otwartego szeroko anusa zaczął wypływać biały potok spermy spływając między rozchylone wargi cipki. Nie mogłam tego tak zostawić, podeszłam na kolanach i przykładając język do górnego skraju akurat w okolicy łechtaczki zaczęłam zlizywać szerokimi pociągnięciami spływający lepki nektar. Gdy zebrałam w buzi całość podzieliłam się nim równo z obiema dziewczynami wlewając go im prosto do buzi.
  Wiktoria szybko doszła do siebie napojona gorącym nasieniem, zerwała ze mnie uprząż z sztucznym dildem i przypięła do własnych bioder. Carmen widząc to przesunęła się dupką na skraj grubego materaca i zadarła w górę swoje długie zgrabne nogi. Wiki zeskoczyła na podłogę i zanurkowała między jej udami, penis leżał w spoczynku ale mimo tego i tak imponował swoim rozmiarem. Nie zajęła się nim jedna bo zanurkował niżej wprost do rozpulchnionej dziurki, zaczęła ją lizać i ślinić wciskając swój język głęboko do środka.
  Kutas drgnął ale nie był jeszcze w stanie powstać i potrzebował w tym również mojej pomocy, wskoczyłam na Carmen układając się tak że ociekającą cipka wylądowała tuż nad jej buzią. Zaczęłam ocierać się o jej nos i usta aby sprowokować do oralnych pieszczot językiem, zadziałało, chwyciła moje pośladki, rozciągnęła na boki i zaczęła lizać od dupki aż do łechtaczki. Wciskała się głęboko po kolei w obie szparki a na koniec obijała energicznie wrażliwy guziczek wywołując i mnie silne fale pobudzenia.  
  Ja nie pozostałym oczywiście bierna, w tej pozycji jej kutas znalazł się tuż przed moimi ustami, pochłonęłam go w całości a dłońmi otuliłam jądra masując je delikatnie. To mu znacznie pomogło, poczułam jak twardnieje rozsunąć mi buzi, zacisnęłam wargi na gładkim trzonie i zaczęłam machać głową obciągając energicznie.  
  Wiktoria uniosła się i wycelowała silikonowe dildo wprost ośliniony przez siebie odtwórz dupeczki i zaczęła wjeżdżać nie za szybkim ale stałym ruchem. Carmen jęknęła głośno i wyprężyła się tak gwałtownie że prawie z niej spadłam, ale za to jej kutas w sekundę osiągnął maksymalny swój rozmiar.  
  Musiałam to wykorzystać, obróciłam się przodem do niej i jednym szybkim ruchem nabiłam się na sztywnego kutasa wylizaną dokładnie pizdeczką. Chciałam się unieść zapierając na kolanach, ale nie udało to się za bardzo bo Wiki ostro pierdoląca jej dupkę była pochylona w przód. Więc uniosłam się tylko tyle na łokciach że obie pary naszych wielkich kul piersi spotkały się ze sobą i mogły pocierać się  sterczącymi sutkami powodując kolejne fale rozkoszy.  
  Gdy złapałyśmy wspólny rytm nasze ruchanko przybrało ciekawy obrót, Wiktoria ostro posuwała Carmen w jej dupeczkę całą długością silikonowego dilda a dodatkowo trzymając mnie za biodra pomagała zwiększy siłę nabijania się na jej kutasa. My natomiast ostro pocierałyśmy się cyckami doprowadzając do tego że brodawki wraz z suteczkami zrobiły się krwisto czerwone i mocno obrzęknięte.
  Carmen nie była w stanie długo wytrzymać tak  ostrej jazdy, zaczęła ponownie niewyraźnie jęczeć i podrygiwać bezwładnie znajdując się na skraju orgazmu. Dopadł ją po paru kolejnych silnych pchnięciach w rozciągniętą  już pupę, krzyknęła i chyba zemdlała bo nogi i ręce którymi mnie obejmowała opadły jej na pościel. Natomiast jej kutas żył własnym życiem, szarpnął się mocno dwa trzy razy i chlusnął gorącą porcją spermy w głębiny mojej cipki. Za tą pierwszą nastąpiły jeszcze kolejne już mniejsze ale wypełniły mnie obficie aż poczułam że zaczyna ze mnie wyciekać. Penis troszkę zmiękł i zmniejszył swój rozmiar ale pozostał w środku zalanej po brzegi cipki.
  Nie udało mi się dojść razem z nią choć byłam już prawie na samej granicy spełnienia, ale Wiki podała mi swoją pomocną dłoń a właściwie wielkiego silikonowego kutasa. Wyciągnęła go z dupki Carmen i wsadziła do mojej, na samym włożeniu się nie skończyło, rozgrzaną  jebaniem zaczęła posuwać mnie równie mocno.  
  A mi wystarczyło niedużo czasu, po kilku mocnych pchnięciach gdy wbiła mi go aż po samą nasadę doszłam krzycząc głośno i wyginając w tył. Orgazm był bardzo mocny, zrobiło mi się ciemno przed oczami a nogi ugięły się pode mną że padłam na pościel spadając z obu wypełniających moje dziurki kutasów. Ostatkiem sił podciągnęłam się wyżej i pozwoliłam równie półprzytomnej z rozkoszy Carmen otulić się ramieniem, wtuliłyśmy się w siebie oddychając ciężko.  
  Wiki widząc że nie zdziała już nic więcej wypięła się z uprzęży i skupiła się na wylizaniu mojej ociekającej spermą pizdeczki, potem jeszcze wyssała do sucha już całkiem miękkiego penisa Carmen. Nie pozostało jej już nic więcej jak wtulić się do drugiego boku naszej nowej niesamowitej dziewczyny z penisem.

KONIEC

AjenaTasmorden

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 8862 słów i 47034 znaków.

1 komentarz

 
  • Użytkownik Bisexwaw

    Dziękuję, że tak doceniłaś przygody Moniki, wprowadziłaś narrację na wyższy poziom

    13 godz. temu