Był już wrzesień, Wiki wróciła do szkoły ja miałam urwanie głowy w robocie, spotykałyśmy się właściwie dopiero wieczorem przy wspólnej kolacji. Potem troszkę pieszczot i lulu do miękkiego wspólnego łóżeczka, jakoś żadna z nas nie miała ochoty na jakieś przygody chyba po prostu wyszalałyśmy się w te upojne wakacje. Ale najbliższy weekend miał być znowu upalny i postanowiłyśmy to wykorzystać.
Wiki wpadła na pomysł że pojedziemy gdzieś na totalne odludzie połazić sobie nago po lesie może jakaś kąpiel w jeziorku a potem opalanie. Wybór padł na moje ukochane Kaszuby, gdzieś w okolice północnych Borów Tucholskich, to były ostatnie tereny gdzie można było przez cały dzień nie spotkać żywej duszy.
Trzeba było się do tej eskapady porządnie przygotować, umówiłyśmy się w piątkowe popołudnie na wspólne zakupy do Decathlon. Kupiłyśmy sobie porządne wysokie buty trekkingowe w komplecie z grubymi skarpetami, do tego obcisłe termoaktywne obcisłe krótkie topy, oczywiście na ramiączkach z dużymi dekoltami może leśna głusza ale cycki muszą być wyeksponowane. Problem był z tym co założyć na jędrne dupcie, chciałyśmy wziąć szorty ale to się wiązało z majteczkami ale przemiły młodziutki pracownik Bartek zaproponował nam luźne mini spódniczki z ściągaczem w pasie w kolorze khaki takim samym jak topy, były idealne bo można było je podwinąć tak że przypominały bardziej opaski na biodra.
Namówił nas jeszcze na kapelusze i plecaki w tym samych barwach, wzięłyśmy dodatkowo składany koc i trochę batonów energetycznych i butelki z filtrem. Było tego tyle że poprosiłyśmy aby pomógł zanieść to wszystko do przebieralni bo chciałyśmy przymierzyć najnowsze zakupy.
No Bartek teraz musisz jeszcze pomóc się nam poprzebierać, powiedziała Wiktoria zamykając naszą trójkę w dużej przebieralni.
Chłopak zrobił się czerwony i zaczął się jąkać próbując coś powiedzieć ale nie mógł oderwać od nas wzroku. Miałyśmy na sobie tylko cienkie sukienki więc jednym ruchem pozbyłyśmy się ich i stanęłyśmy całkiem nagie przed nim, otworzył szeroko oczy zszokowany ale ręce odruchowo wyciągnął w stronę naszych dużych piersi. Oczywiście pozwoliłyśmy mu na to i nie pożałowałyśmy, chłopak miał cieplutkie delikatne dłonie którymi umiejętnie nas pieścił. Nie mogłyśmy sobie pozwolić na dłuższą zabawę bo wokół nas było pełno ludzi w innych przebieralniach.
Poprosiłyśmy aby podawał nam zielone ciuszki a my szybko je przymierzałyśmy, były po prostu idealne, topy ledwo zakrywały sutki tak że cały dół piersi był odkryty a spódniczki tak krótkie że okrywały jędrne dupeczki tylko do połowy nawet bez podwijania.
Spytałyśmy się Bartka czy dobrze wyglądamy ale był tylko wstanie skinąć głową ale spore wybrzuszenie w jego dresach mówiło wszystko. Nie mogłyśmy go tak zostawić więc obie klęknęłyśmy a Wiki ściągnęła mu spodnie uwalniając fajnego średniej wielkości ale stojącego twardo kutasa, jako że była prawdziwa miłośniczką takich młodych źrebaków więc od razu pochłonęła go w całości i zaczęła mocno obciągać. Ja jej nie przeszkadzałam i lizałam napięty worek z jądrami.
Bartek szepnął cicho że nie da już rady, szkoda trochę bo nie minęły nawet dwie minuty ale też bardzo słodkie że nie chciał strzelać bez pozwolenia, wyjątkowy chłopak jak na szesnastolatka. Powiedziałam że może odrywając na chwile swój języczek od jego jaj a Wiki tylko przymknęła oczy i jeszcze bardziej zacisnęła wargi na samym końcu trzonu. Od razu też wypełniły się jej policzki gdy nasz Bartuś z cichym jękiem zrzucił swój mleczny ładunek głęboko do jej buzi.
Wyssała go do ostatniej kropli mocno pracując ustami i językiem a potem podzieliła się ze mną gęstą lepką zawartością swoich usteczek, miał bardzo pyszną ciepłą spermę w zaskakująco dużej ilości. Szybko ubrałam sukienkę i wzięłam zakupy zostawiając ich samych, zapłaciłam i poszłam do samochodu gdzie już czekała Wiki kiwając telefonem z nowym numerem.
Tego dnia szybciutko poszłyśmy spać, Wiki opowiadała jeszcze o Bartusiu że fajny z niego chłopak, potwierdziłam ale spytałam się ile ma lat okazało się że nawet nie ma szesnastu. Ale czułam że to nie nasze ostatnie z nim spotkanie sądząc po fascynacji Wiktorii jego młodym kutasem. Może chce wychować sobie źrebaczka na ogiera, pomyślałam zasypiając.
Wstałyśmy skoro świt bo czekało nas prawie dwie i pół godziny jazdy, porządne śniadanko zjadłyśmy jeszcze w łóżku, potem szybki prysznic i o siódmej już siedziałyśmy w naszych nowych ciuszkach w samochodzie gotowe do drogi. Pogoda nas nie zawiodła miało być upalnie i było, gdy dojechałyśmy na leśny parking było dopiero po dziewiątej a było już dwadzieścia sześć stopni a na niebie nie było nawet najdrobniejszej chmurki.
Założyłyśmy plecaczki i kapelusze i ruszyłyśmy na wędrówkę prosto w bezkresne sosnowe lasy, piaszczysta droga prowadziła prosto w dal ku przygodzie. Po około dwóch kilometrach zeszłyśmy z szlaku w wąską ścieżkę która miała nas doprowadzić do małego leśnego jeziora. Było coraz bardziej gorąco wręcz duszno, las wspaniałe pachniał żywicą, ptaki śpiewały a wokół nie było żywej duszy.
Zatrzymałam się aby wziąć łyk wody, od razu też poczęstowałam Wiki, spojrzałam jej głęboko w oczy a ona odpowiedziała tym samym. Zrozumiałyśmy się bez słów i obie zdjęłyśmy swoje skromne ciuszki, ładnie spakowałyśmy do plecaków i ruszyłyśmy dalej już całkiem nagie trzymając się za ręce.
Czułyśmy się wspaniale, całkowicie golusieńkie tylko w tych wielkich butach i kapeluszach, podniecenie narastało więc co rusz albo się całowałyśmy albo pieściłyśmy dłońmi. Pokonywałyśmy kilometr za kilometrem a cały czas nie było śladu tego jeziora, chciałam sprawdzić na Google map ale nie miałam zasięgu i nic z tego nie wyszło. Troszkę się zaczęłam martwić ale Wiktoria powiedziała że pójdźmy dalej jeszcze godzinkę i jak nie dojdziemy to po prostu wracamy tą samą drogą. Zgodziłam się na to i ruszyłyśmy dalej.
Po prawie godzinie gdy już chciałyśmy zawrócić wyszłyśmy na śródleśną polane, wyglądała jak z bajki, otoczona wysokim sosnowym lasem, była porośnięta niską wspaniale zieloną trawą, po środku stał wielki rozłożysty dąb który rzucał wspaniały chłodny cień. Ale to co było najlepsze to przepływająca przez nią mała ale głęboka, pięknie meandrująca rzeczka.
Od razu postanowiłyśmy się zatrzymać i skorzystać z uroków tego niesamowitego miejsca, zostawiłyśmy nasze bagaże pod pniem tego dębu, zdjęłyśmy w końcu te buty bo były niesamowicie wygodne ale też równie ciepłe a teraz było już chyba ponad trzydzieści stopni. Pobiegłyśmy nad brzeg tej rzeki, miała łagodny piaszczysty brzeg i była nawet całkiem głęboka, wskoczyłyśmy do cudownej chłodnej wody która idealnie rozluźniła nasze zmęczone kilku kilometrową wędrówkę ciała.
Tak bardzo nam się to podobało że spędziłyśmy w niej naprawdę dużo czasu, pływałyśmy, chlapałyśmy się, brodziłyśmy na kolanach z wypiętymi tyłeczkami i obserwowałyśmy małe rybki, w końcu położyłyśmy się w wodzie tak że wystawały nam tylko głowy i sutki. Jednak gdy przestałyśmy się ruszać zrobiło nam się trochę zimno więc wyszłyśmy ogrzać się w promieniach słońca.
Wiki przyniosła kocyk i od razu położyłyśmy się aby poopalać w gorących promieniach popołudniowego słońca, nie mogłyśmy opanować się i namiętnym pieszczotom nie było końca. Zaczęłyśmy od namiętnych pocałunków z języczkiem i oczywiście mocnych stymulacji teraz już dwóch par wielkich cycków. Skończyłyśmy na wzajemnym lizaniu cipeczek i ssaniu łechtaczek, paluszki zagłębiały się w mokre dziurki i trwało to tak długo aż obie doszłyśmy wspólnie w silnym orgazmie który targnął gwałtownie naszymi rozpalonymi słońcem ciałami.
Wbrew początkowym planom gdzie miałyśmy się już zbierać postanowiłyśmy jeszcze chwilę poleżeć. Niestety zmęczenie i wędrówką i kąpielą dało o sobie znać, zasnęłyśmy głębokim snem mocno do siebie przytulone.
Rozbudziły mnie krople deszczu spadające na moje ciało, obudziłam Wiki mocnym szarpnięciem i rozejrzałam się wokoło. Słońce już dawno musiało zajść bo obudziłyśmy się mocno wymarznięte, pokryte gęsią skórką, było już prawie ciemno zwłaszcza że całe niebo było pokryte ciemnymi ołowianymi chmurami z których padało coraz mocniej. Pobiegłyśmy pod drzewo aby się ubrać i choć trochę ochronić od deszczu, szybko założyłyśmy nasze trekkingi i całą skromną resztę owinęłyśmy się też kocem mocno przytulone aby było nam ciepłej. Zjadłyśmy też kilka energetycznych batonów bo byłyśmy też mocno już głodne, postanowiłyśmy też przeczekać deszcz licząc że szybko się rozpogodzi.
Okazało się to złym pomysłem bo zaczęło lać coraz bardziej i zrobiło się całkiem ciemno a jedynym źródłem światła była latarka w mojej komórce. Deszcz był tak intensywny że mimo schronienia się pod gęstą koroną dębu po kilku minutach byłyśmy całkiem mokre a najgorsze dopiero miało nadejść.
Najpierw polane rozświetlił nagły blask a później ogromny huk, to ulewa zamieniła się w potężną burzę, od razu musiałyśmy wybiec na środek polany aby nie zabił nas kolejny piorun. Jak by było mało zerwał się porywisty wiatr który wyrwał nam z rąk kocyk którym się osłaniałyśmy i porwał w siną dał, nie wiedziałyśmy czy bezpieczniej będzie schronić się w lesie czy zostać na odkrytej polanie w strugach deszczu. Wybrałyśmy tą drugą opcję i skulone w swych objęciach zostałyśmy na polanie, było nam strasznie zimno, spływałyśmy wodą od stóp do głów a przemoczone ubrania lepiły się do naszych ciał w żaden sposób nas nie chroniąc.
Mimo głośnych gromów i trzaskających piorunów usłyszałyśmy rytmiczny głośny śpiew, jacyś ludzie przedzierali się przez las tuż obok naszej polany. Obie zerwałyśmy się gwałtownie zaczęłyśmy podskakiwać i krzyczeć, włączyłam też latarkę w komórce aby było nas lepiej widać.
Głosy nagle ucichły a na polanę wbiegło dużo postaci i otoczyło nas ścisłym kordonem,rozbłysło masę świateł latarek ku naszemu przerażeniu przymocowanych do luf karabinów. Ktoś po angielsku niskim męskim głosem spytał kim jesteśmy i co tu robimy, obie dobrze znałyśmy ten język ale odpowiedziałam ja bo Wiki była zbyt przerażona. Trochę chaotycznie opowiedziałam kim jesteśmy i jak znalazłyśmy się w tej sytuacji, poprosiłam też o pomoc bo nie miałyśmy pojęcia jak wrócić do samochodu.
Teraz też mogłyśmy przyjrzeć się kto właściwie nas znalazł w tej głuszy, a był to oddział amerykańskich żołnierzy na manewrach w ramach NATO. Było ich dwudziestu wszyscy czarnoskórzy, wysocy i muskularni, każdy w pełnym umundurowaniu z karabinami, ubrani w przeciwdeszczowe płaszcze i hełmy z noktowizorami.
Ich dowódca chyba najwyższy z nich powiedział że niedaleko mają swoją bazę i mogą nas tam zabrać a rano jak będzie jasno odstawią nas tam gdzie mamy samochód. Zgodziłyśmy się od razu bo już prawie umierałyśmy z zimna i zmęczenia, próbowałyśmy wstać i iść z nimi ale strasznie trzęsły nam się nogi i szłyśmy strasznie powoli. Jeden z nich wyjął dwie folie termiczne i owinął nas szczelnie, dał nam też jakiś strasznie słodki żel do wypicia z płaskich saszetek, od razu odzyskałyśmy siły i poczułyśmy jak ciepełko z środka naszych brzuszków rozlewa się po całych naszych przemokniętych ciałkach.
Dwóch oddało swoje karabiny i plecaki kolegom i wzięło nas w ramiona, otoczyłyśmy ich szyje ramionami i silnie przywarłyśmy do ich muskularnych ciał. Teraz cała dwudziestka ruszyła szybkim marszem w ciemny las, ich baza a właściwie spory podłużny parterowy budynek był całkiem niedaleko bo po niecałych piętnastu minutach siedziałyśmy przy palącym się kominku.
Pomieszczenie w jednej części było wypełnione pryczami a reszta stanowił obszerny salon z kilkoma dużymi sofami, stołami i fotelami, była też sporą łazienka z prysznicami, po prostu wojskowe koszary. Panowie zostawili nas przy tym kominku, powiedzieli abyśmy zdjęły mokre rzeczy i dali dwie ogromne podkoszulki na przebranie. Potem poszli się sami poprzebierać do szatni przy wejściu, bo też byli cali mokrzy i cały czas z bronią i rynsztunkiem bojowym.
Nie miałyśmy zbyt dużo do rozebrania, pomagając sobie nawzajem rozebrałyśmy się do naga, rozwiesiłyśmy ciuszki aby wyschły a buty przysunęłyśmy do kominka, zrezygnowałyśmy z tych podkoszulek ale z powrotem owinęłyśmy się tymi foliami. Szybko rozgrzałyśmy się przy ogniu i zainteresowaniem rozglądałyśmy się ciekawie po pomieszczeniu ciesząc się że udało nam się uratować z naprawdę poważnych kłopotów.
W tym czasie panowie wrócili i usiedli na tych sofach i ciekawie nam się przyglądali, mieli na sobie tylko szorty a na szyjach metalowe nieśmiertelniki. W blasku ognia wspaniałe prezentowały się ich muskularne klatki piersiowej aż cipka zaczęła mi się delikatnie zwilżać z narastającego podniecenia. Dopytywali się też skąd jesteśmy jak się nazywamy i czym się zajmujemy, przedstawili się nam ale było ich tak dużo że nie spamiętałyśmy ich imion oni natomiast nie potrafili wymówić naszych i wołali nas Sanny i Willi, rozmawialiśmy sobie płynnie po angielsku i doceniłam wysiłek jaki poczyniłam aby dobrze się go nauczyć. Zaproponowali nam picie i jedzenie ale przeprosili że nie mają alkoholu bo cały czas byli tak jakby na służbie, powiedziałyśmy że to żaden problem i wystarczy nam nawet zwykła wodą i nie będziemy wybrzydzać zwłaszcza że zawdzięczamy im ratunek.
Zamiast wodą poczęstowali nas pysznymi napojami izotonicznymi i wysokoenergetycznymi racjami wojskowymi po nich poczułyśmy się jak nowo narodzone i koszmarne wieczorne przeżycia odeszły w niepamięć. Spytałyśmy się czy możemy się wykąpać bo byłyśmy trochę ubłocone od kulenia się na tej łące w ulewie, dowódca podniósł się i zaprowadził nas do łazienki.
Było to spore jasne pomieszczenie z kilkoma prysznicami i ławkami pod jedną ze ścian, od razu wróciły moje wspomnienia z klubu kajakowego aż przeszedł mnie mocny dreszcz rozkoszy. Ściągnęłam z siebie folie i pomogłam też Wiki, i teraz stałyśmy nagie przed potężnym też prawie nagim czarnoskórym mężczyzną. Jeśli był tym zaskoczony to nie dał po sobie tego poznać, spytał czy czegoś potrzebujemy, położyłam swoją dłoń na jego twardej piersi i spytałam się czy możemy prosić o pomoc przy myciu pleców.
Odpowiedział że nie ma sprawy ale oni jako żołnierze są szkoleni do zadań w grupie a on jako dowódca musi tego przestrzegać. Na to Wiki całkowicie mnie zaskoczyła, przytuliła się do niego i ręką wyłuskała z szortów potężnego całkiem ogolonego kutasa i szepnęła że już nie może się doczekać aby zobaczyć cały oddział w akcji.
To był początek naszej najbardziej odważnej seksualnej przygody którą z nikim się nigdy nie podzieliłyśmy ale często wspólnie wspominałyśmy w zaciszu sypialni w towarzystwie naszych ogromnych podwójnych czarnych dildosów.
Jason bo tak miał na imię kapitan oddziału gwizdnął głośno a cała reszta facetów momentalnie stanęła za nim tłocząc się w drzwiach. Weszłyśmy pod prysznice i pokiwałyśmy palcami aby dołączyli, tym którzy byli najbliżej wręczyłyśmy żele i wskazałyśmy na szorty które wciąż mieli na sobie.
Nie minęły nawet dwie sekundy a o każdą z nas ocierało się po dziesięć twardych czarnych kutasów, każdy musiał być chociaż przez chwilę popieszczony przez nasze sprawne rączki. Panowie byli bardzo zdyscyplinowani nikt się nie pchał każdy stał spokojnie z rękami wzdłuż ciała, nie starali też nas dotykać jakby czekali dopiero na sygnał z naszej strony.
Ja natomiast z zachwytem przyglądałam się im, wszyscy byli wysocy, wysportowani i wspaniale umięśnieni, w łazience paliło się mocne białe światło więc ich ciemna skóra pięknie w nim lśniła. Jednak najbardziej przyciągały mój wzrok sterczące wielkie czarne pały, było ich tak dużo i były naprawdę ogromne, jedne cieńsze inne grubsze, proste, zagięte czy pochylone, z dużymi lub małymi główkami o ostrym lub okrągłym zakończeniu, pod nimi kołysały się wory z jądrami też albo długie albo szerokie ale każde mocno wypełnione.
Spojrzałam na Wiki, ona była również otoczona przez kolejną grupę dziesięciu żołnierzy i tak jak ja z zachwytem patrzyła na ich równie wielkie kutasy. Podeszłam do niej a moje czarne kółko natychmiast połączyło się z jej i teraz otaczał nas cały oddział, pociągnęłam Wiki prowadząc pod ścianę i oparłam jej ręce o ścianę, ustawiłam tak aby stała z wypiętym tyłeczkiem i szeroko rozstawionymi nogami. Od razu dołączyłam obok i teraz obie wypinałyśmy swoje mokre już szparki w stronę ogromnej grupy sterczących penisów.
Poprosiłam aby nas umyli, ktoś odkręcił mocny strumień wody który uderzył w nasze ciała, na szczęście był cudownie ciepły i już po chwili obie ponownie tego dnia spływałyśmy wodą. Gdy przestała lecieć oblali nas obie ogromna ilością gęstego białego żelu do kąpieli który pokrył nas grubą warstwą zwłaszcza w okolicy sterczących tyłeczków. I teraz nagle poczułyśmy ich silne dłonie na naszej skórze, było ich tyle że dokładnie pokryły każdy najdrobniejszy zakamarek, ogromna ilość sprawnych palców masowała nas dokładnie na przemian mocno lub delikatnie. Żel zamienił się w pachnącą egzotycznie pianę której zapach dodatkowo nas pobudzał. Ci którzy pieścili nasze najwrażliwszej miejsca nie byli nachalni nie wciskali się w nasze dziurki choć nie miałybyśmy nic przeciwko ale pieścili je bardzo umiejętnie z niesamowitą wprawą i doświadczeniem. Jeden palec którego bardzo silnie czułam okrążał mój nabrzmiały guziczek łechtaczki ani razu nie dotykając jego szczytu, próbowałam biodrami naprzeć na niego ale nie dałam rady bo nie taki miał cel, myślałam że oszaleje z rozkoszy tak strasznie mnie to podkręciło.
Wiki za to miała swojego specjalistę od mycia tyłeczka, on dwoma palcami rozmasowywał dokładnie ciaśniutki zwieracz z obu jego stron a kolejnym delikatnie muskał półotwartą dziurkę, podrygiwała tyłeczkiem i parła w tył ale nie dała rady sprawić aby zagłębił się w środek.
Najbardziej doświadczeni byli jednak w pieszczeniu piersi, jako Amerykanie na pewno nie onieśmielił ich potężny rozmiar a nawet chyba pomógł bo czułam kilka dłoni naraz pieszczących całe moje wielkie cycki, masowały pocierały i uciskały dosłownie każdy ich kawałek. Osobne palce chyba nawet trzy stymulowały każdą z moich dużych brodawek a dodatkowe cztery ściskały i pociągały oba nabrzmiałe z podniecenia sutki.
Reszta błądziła po całej reszcie naszych namydlonych ciał od barków i rąk przez plecki i brzuszki, nie zapomnieli też o wypiętych dupkach i nogach od jędrnych ud aż po zgrabne łydki i stopy.
Gdy byłyśmy już prawie na skraju orgazmu, całe namydlone i chyba najbardziej czyściutkie w całym naszym życiu odstąpili wszyscy naraz i cofnęli się kilka kroków w tył. Spojrzałyśmy zaskoczone co się będzie teraz działo, z całej grupy wystąpiło dwóch i podeszło do nas stając obok i poprosili abyśmy zamknęły oczy. Gdy to zrobiłyśmy wylali nam na głowy kolejne porcje żelu i każdy z osobna zaczął myć nam włosy delikatnie ale naprawdę namiętnie używając wszystkich sprawnych palców, uwielbiam jak facet pieści moją głowę potrafię wtedy nawet dojść tak ogromną sprawia mi to rozkosz. A teraz dochodziła jeszcze świadomość że jestem obserwowana przy tych pieszczotach przez dwudziestkę nagich mężczyzn, więc poddałam się ogromowi przyjemności i jęknęłam głośno dochodząc. Obok usłyszałam jęki mojej kochanej Wiktorii widać że jej podobało się tak samo mocno jak i mi.
Gdy skończyli cofnęli się i zmieszali z resztą oddziału tak że nawet nie mogłam rozpoznać którzy zapewnili nam tą niesamowitą rozkosz. Ponownie podszedł do nas Jason i spytał czy już jesteśmy czyściutkie na co Wiki znów wyskoczyła i powiedziała że powinni jeszcze wyczyścić nasze dziureczki bo chyba wcześniej o nich zapomnieli, uśmiechnął się wesoło i wrócił do reszty kolegów.
Teraz wystąpiła kolejną dwójka i podeszła do nas od tyłu, patrzyłyśmy ciekawie jak pokrywają swoje kutasy porcja białego żelu a następnie chwytają za pośladki i silnie je rozciągają. Przytknęli grube końcówki do wejścia naszych cipek i powoli zaczęli się w nich zanurzać, po wielu treningach z Ragnarem weszli bez problemu bo doskonale wiedziałyśmy jak przygotować nawet na największy rozmiar członka. Gdy oboje zaparli się podbrzuszami o nasze pośladki a jądra otarły się o powiększone podnieceniem łechtaczki przybili sobie piątki i zaczęli nas szorować od środka, wysuwali się i wsuwali regularnie nie za szybko ale bardzo efektywnie, przy każdym ruchu kapały na podłogę porcje piany mocno zmydlone oboma czarnymi tłokami. Nie dobijali też zbyt mocno ale i tak ich jaja obijały się o górny skraj cipek rozchlapując gęstą pianę w około.
I znów byłyśmy prawie na szczycie orgazmu, w dużej mierze od regularnego posuwania ale też od całkowitej nierealności sytuacji w której się znajdowałyśmy. Nagle ku naszej rozpaczy przerwali z ponownie zmieszali się z resztą grupy. Na szczęście wyszło dwóch kolejnych bo już byłyśmy przerażone że zapomnieli o dziurkach w naszych tyłeczkach.
Kolejną dwójka podeszła tym razem z przodu abyśmy mogły się im przyjrzeć i wręczyli nam butle z płynem do kąpieli, wylałyśmy sporą porcję na ich podstawione kutasy i rozsmarowałyśmy po całej powierzchni. Gdy ponownie zaparłyśmy się o ścianę rozchylili nasze jędrne namydlone pośladki i wsunęli swoje pały w ciasne dziurki, i tym razem zagłębiali się bez najmniejszych problemów aż do samego końca. Gdy już rozepchnęli nasze tyłeczki całą swą długością wysunęli się prawie cali i ponownie zanurzyli aż poczułyśmy jak pianą wypływa między ich grubymi trzonami a rozluźnionymi anusami i skapuje po udach aż do ziemi.
Tego było za dużo obie krzyknęłyśmy w wspólnym orgazmie, nasze ciała silnie się wyprężyły i zaczęły drżeć w gwałtownych skurczach. Panowie zatrzymali się ale ponownie krzyknęłyśmy żeby jebali nas dalej, nie trzeba było im tego powtarzać i już po chwili znów byłyśmy solidnie pierdolone w regularnych uderzeniach aż piana tryskała na wszystkie strony. Dzięki temu nasza rozkosz trwała naprawdę długo a mocno wypieprzone tyłeczki ociekały mieszaniną soczków i pachnącego mydełka.
Jak się wycofali znów obok nas stanął Jason i spytał się czy teraz jesteśmy już dokładnie umyte. Tym razem ja byłam pierwsza i powiedziałam że to najdokładniejsza kąpiel jaką mogłyśmy sobie wyobrazić i nie możemy za nią nie podziękować.
Nadal byłyśmy całe w pianie ale nic nam to nie przeszkadzało wręcz pobudzał nas jej odurzający zapach, położyłam dłonie na ramionach Wiktorii i delikatnie nacisnęłam aby uklękła na mokrej podłodze, przesunęłam ręce na jej policzki i uniosłam głowę w górę, instynktownie otworzyła szeroko swoją buzię a ja chwyciłam potężnego czarnego kutasa dowódcy i wprowadziłam do jej ust.
Przymknęła oczy, zacisnęła wargi i zaczęła intensywnie ssać wielką pałę., ja też uklękłam opierając się o jej plecy, otworzyłam szeroko usta i wystawiłam na brodę języczek. To wystarczyło aby i w mojej buźce zaparkował wielki czarny penis którego od razu zaczęłam mocno ssać.
Reszta oddziału patrzyła na nas zafascynowana, ustawili się w półokrąg aby każdy miał jak najlepszy widok, milczeli w skupieniu ale większość pobudzała rękoma swoje wielkie połyskujące w ostrym świetle czarne pały. Ja prawie doszłam gdy się przyglądałam tej akcji, jedyne co mnie powstrzymało to świadomość że zaraz będę je wszystkie po kolei obciągać i jak się teraz wstrzymam to orgazm będzie jeszcze mocniejszy. Wiki mlaskała głośno obciągając z pasją wielki drąg Jasona ale oczkami strzelała już po kolejnych otaczających ją kutasach.
Mój żołnierz położył mi dłoń na głowie i poprosił abym się zatrzymała, wyjęłam go z ust i trzymając mokry od śliny drąg w dłoni spojrzałam pytającym wzrokiem o co chodzi. Powiedział że nie da rady dłużej i zaraz dojdzie i poprosił czy może spuścić się mi w usta. Powiedziałam że za to że nas uratowali w lesie mogą się spuszczać gdzie tylko chcą na mnie i na moją dziewczynę Wiki która z entuzjazmem kiwnęła tylko głową bo buzię miała wciąż wypełnioną kutasem dowódcy.
No i się zaczęło, jak tylko zdążyłam włożyć z powrotem penisa do buzi od razu się napiął i strzelił gorąca salwa która rozbiła mi się na podniebieniu i swobodnie spłynęła do gardła robiąc miejsce kolejnej i kolejnej. Gdy skończył oblizałam się ze smakiem i otworzyłam szeroko dziobek w oczekiwaniu na kolejnego, kątem oka dostrzegłam że Jason zalewa piękna buzię Wiktorii swą białą spermą a ona ściąga ją paluszkiem do ust i z apetytem połyka.
Drugi z żołnierzy szybko doszedł bo to był chyba jeden z tych którzy posuwali mój tyłeczek i był już mocno podniecony, poprosił abym wystawiła języczek i spuścił się na niego sporą ilością gęstego nasienia. Część udało mi się połknąć a reszta spłynęła w dół, prosto na wciąż namydlone wielkie cycki.
Jego miejsce zajął kolejny a po nim następny i następny, szłyśmy z Wiki łeb w łeb gdy ją zaczynałam ona kończyła potem zmiana gdy ją przyspieszyłam a czasem otrzymywałyśmy lepkie strzały jednocześnie. Chłopcy mieli swoje fantazje, najczęściej ładowali w nasze usta pojąć nas obficie swoją spermą, kilku spuściło się na buźki lub języczki a jeden bardzo chciał wypieprzyć moje cycki i nie potrafiłam mu tego odmówić. Najpierw porządnie mu obciągnęłam aż prawie doszedł a potem ścisnęłam dłońmi swoje wielkie balony robiąc mu z nich przytulne gniazdko, były jeszcze całe w pianie i świeżej spermie więc o poślizg nie trzeba było się martwić. Ugiął kolana i wsadził go od góry, miał wyjątkowo długiego ale chudego kutasa dzięki temu bez problemu wjechał w ciasny otworek i zaczął przesuwać nim z góry na dół. Miałam jego wspaniały umięśniony brzuch tuż przed twarzą więc wystawiłam języczek i lizałam go intensywnie. Chyba mu się spodobało bo jęknął głośno i wyrwał spomiędzy piersi swój sprzęt i ochlapał mnie prawie całą olbrzymią ilością gęstego nasienia, ze zdziwienia nie zdążyłam otworzyć buzi więc większość zalała moje usta i brodę a reszta wylądowała na cyckach mieszając się z spermą poprzedników. Oblizałam się zamaszyście języczkiem zbierając jak najwięcej pysznego nektaru i ze smakiem połknęłam, na koniec ponownie chwyciłam ociekającą główkę i wylizałam do czysta.
Kutasów był naprawdę ogrom, zmieniali się jeden za drugim tak szybko i często że straciłyśmy rachubę ile ich było, zresztą nie interesowało nas czy ktoś nie chciał się spuścić dwa razy, po prostu chciałyśmy obciągać aż wszyscy będą zaspokojeni. Całe nasze mycie poszło w zapomnienie bo teraz całe lepiłyśmy się od gęstej spermy naszych czarnych wojowników.
W końcu na polu boju zostało czterech chłopaków bo reszta stała trochę z tyłu jednak cały czas bacznie nas obserwowała. Trochę zdrętwiały mi kolana więc aby przyspieszyć zawołałam aby podeszli obaj, chwyciłam ich za biodra i przysunęłam tak aby stali blisko siebie, chwyciłam dłońmi ich twarde kutasy i oba naraz włożyłam jak najgłębiej do buzi. Jak zobaczyła to Wiktoria to jak zwykle nie chciała być gorsza i też zawołała naraz ostatnią dwójkę. Więc teraz obie obciągałyśmy po dwie czarne pały naraz, robiłyśmy to intensywnie i szybko, lizałyśmy mlaskałyśmy i ssałyśmy jak szalone, strugi śliny lały się po brodzie przez niedomknięte usta by później spłynąć w dół na cycki.
Nasi żołnierze chyba nie spodziewali się takiej ostrej akcji bo wszyscy zbliżyli się ponownie i głośno nas dopingowali, czas pokazał że to był dopiero wstęp do pokazu naszych możliwości.
Ci którzy byli w centrum wydarzeń i trzymali swoje kutasy w naszych ustach byli już na skraju orgazmu i ledwo się powstrzymywali, spojrzałyśmy na siebie i to był sygnał. Obie nabiłyśmy się najgłębiej jak się dało na obie czarne pały wprowadzając je prawie do gardeł a rękoma chwyciłyśmy kołyszące się pod nimi pełne jądra każda trzymała teraz w dłoni po jednym ciepłym worku i mocno go stymulowała. Tego było dla nich za dużo, cała czwórka zaczęła naraz szczytować a potężne penisy zaczęły wić się mocno między ustami i zalewać nas potokami nasienia. Nawet my nie dałyśmy rady połknąć takiej ilości i biała gęsta sperma chlusnęła przez niedomknięte kąciki warg. Puściłyśmy opróżniające się kule i chwytając za mokre czarne drągi wyplułyśmy je na zewnątrz aby się nie podusić, ostatnie strugi zrosiły obficie nasze twarze. Obróciłyśmy się do siebie i zaczęłyśmy zlizywać każdą kroplę ciepłego nektaru z naszych buzi, a następnie namiętnie się całowałyśmy i pieściłyśmy rękoma nasze oblepione i mokre ciałka, wszyscy żołnierze klaskali z podziwem widząc nasz pokaz.
Dowódca Jason rozkazał aby wrócili do środka i przygotowali w końcu coś do jedzenia i picia a była już dobrze po północy. Jak łaźnia opustoszała zamknął drzwi i zostaliśmy sami we trójkę, podniósł nas z podłogi i za ręce poprowadził pod ścianę z prysznicami, mówiąc że jesteśmy naprawdę niesamowite i nie spodziewał się takiej nagrody za uratowanie. Miałam na końcu języka że dopiero się rozgrzałyśmy ale przemilczałam i w zamian poprosiłam aby nas opłukał z mydlinek i resztek nasienia.
Chwycił w jedną rękę słuchawkę a w drugą mięciutką gąbkę i powoli i staranie nas mył, raz mnie a raz Wiki aby żadna nie poczuła się pokrzywdzona. Gdy przyszło do opłukiwania naszych dupci bardzo długo płukał nasze dziurki, nie mógł robić tego inaczej niż zanurzać w gorące wnętrza swoje palce i masować je aż całkiem pozbył się z nich piany. Najpierw zrobił to z cipką Wiki a potem z moją potem był czas na dupcie która była ciut wyżej i skończył na jej dupeczce. Znowu mocno nas podniecił że cicho pojękiwałyśmy i kręciłyśmy tyłeczkami mocniej nabijając się na jego palce. Jego kutas też uniósł grubą główkę i ponownie uzyskał pełną sztywność, chciałyśmy go od razu popieścić ale przypomniał o co prosił wcześniej. Uszanowałyśmy jego prośbę i do końca już tylko okręcałyśmy się w kółko i wyginałyśmy ponętnie aby dokładnie nas domył.
Gdy skończył podał nam dwa wielkie i grube ręczniki w kolorze ich mundurów, powycierał nas nimi z grubsza i owinął wokół czyściutkich ciałek że wyglądałyśmy jak dwa zielone zawiniątka bo sięgały od ramion aż do kolan. Zaprosił nas na kolację z resztą oddziału również przepasał biodra ręcznikiem i wziął obie za ręce i zaprowadził do części wypoczynkowej koszar.
Większość oddziału siedziała już sobie w wygodnych fotelach i sofach, kilku donosiło jeszcze naczynia z potrawami i napoje, z zadowoleniem zaważyłyśmy że nie ubrali się w mundury tylko po owijali się w takie same ręczniki jak my. Posadził nas na największej kanapie i już chciał odejść ale przytrzymałyśmy go za ręce zmuszając aby usiadł między nami, od razu też przytuliłyśmy się do jego boków. Kilku usiadło obok tak że byłyśmy z dwóch stron otoczone przez prawie nagich umięśnionych czarnych facetów, reszta rozsiadła się obok dość blisko abyśmy mogli swobodnie rozmawiać.
Dwóch z nich zaczęło podawać talerze na których była prawdziwa masa jedzenia, obie z Wiki dostałyśmy takie porcje że wystarczyłyby nam na tydzień. Ale i tak rzuciłyśmy się wygłodniałe na ich zawartość, a były to cieniutko pokrojone pyszne krwiste steki, grillowana kukurydza i wspaniały makaron z serem, do picia było bezalkoholowe piwo imbirowe które piłam chyba pierwszy raz w życiu. Wszyscy jedli z apetytem bo jedziecie było naprawdę wspaniałe, rozmawialiśmy swobodnie i żartowaliśmy na różne tematy, chłopcy chcieli się jak najwięcej o nas dowiedzieć ale my nie pozostałyśmy im dłużne i też zadawałyśmy mnóstwo pytań.
Ręczniki nie utrzymały się długo na naszych ciałach i wkrótce siedziałyśmy już całkiem nagie, gdy zaspokoiłyśmy pierwszy głód nasze rączki odnalazły poukrywane pod materiałem kutasy najbliższych mężczyzn z szczególnym uwzględnieniem potężnego sprzętu Jasona na którym spoczęły dłonie moje i Wiki. Gdy wszyscy się najedli szybko posprzątali i podali kolejne butelki z naprawdę dobrym tym piwem. My już wtedy zamiast grzecznie siedzieć to leżałyśmy na kilku parach kolan otaczających nas mężczyzn, nie oponowałyśmy gdy ich ręce błądziły po zakamarkach naszych ciał wręcz wypinałyśmy się i prężyłyśmy aby ich jeszcze bardziej zachęcić do pieszczot.
Byłyśmy już tak nakręcone podnieceniem że ledwo się powstrzymywałyśmy aby nie zacząć nabijać się na te sterczące z każdej strony czarne kutasy. Spojrzałyśmy sobie głęboko w oczy i podjęłyśmy decyzję niech nas wszyscy przelecą należy im się, był tylko jeden problem i mam nadzieję że znajdą na to rozwiązanie.
Obie wstałyśmy z ich kolan z żalem opuszczając to cudowne miejsce pieszczot ale od razu usiadłyśmy na muskularnych udach Jasona tak aby na pewno poczuł jak mokre są już nasze cipki. Objęłam go za szyję i zbliżyłam usta do jego ucha a Wiki objęła wielkiego kutasa w dłonie i zaczęła mocno go pieścić. Szepnęłam że chcemy się z nimi wszystkimi kochać, dopytywał czy jesteśmy pewne bo nie zgodzi się na nic czego nie będziemy chciały. Powiedziałam tylko że potrzebujemy konkretnego nawilżenia aby na pewno wszyscy byli zadowoleni, powiedział że może z tym być problem bo mają tylko olej w kuchni, szepnęłam że nada się idealnie i wsadziłam mu języczek głęboko do ucha.
Powiedział coś do swojego kolegi czego nie zrozumiałam bo nie przerwałam pieszczot ale jeden z facetów wstał i wyszedł do kuchni by po chwili wrócić z dwoma dużymi butlami oleju i wręczył je nam do rąk. Wstałyśmy i przeniosłyśmy się na wysoki stół aby wszyscy mogli nas dokładnie obserwować.
Uklękłyśmy naprzeciwko siebie i zaczęłyśmy się całować i miętosić swoje wielkie cycki, panowie od razu wstali i otoczyli nas ciasnym kręgiem obserwując z uwagą. Odkręciłam jedną butelkę i z góry oblałam olejem piersi Wiki, zaczęła się nim nacierać aż cała błyszczała w świetle lamp, położyła się płasko na plecach i rozłożyła tak szeroko nogi że dała radę złapać dłońmi za kostki. Przyłożyłam szyjkę plastikowej butli do silnie rozciągniętej cipki i wetknęłam kawałek potem mocno ścisnęłam wtłaczając tłusty płyn do środka nie przestałam aż była pełna i nadmiar trysnął fontanną na boki. Sprawnym ruchem przekręciłam na brzuch i znów polałam spora porcją oleju, od razu zaczęłam go rozsmarowywać po niej z szczególnym uwzględnieniem tyłeczka. Na koniec klepnęłam ją mocno w pośladek a Wiktoria od razu uniosła pupę w górę wypinając się najmocniej jak mogła. Przyssałam się do tłustego od oleju tyłeczka i zaczęłam rozwierać językiem jej ciasny anus, gdy po chwili się rozluźnił wcisnęłam delikatnie do środka końcówkę butelki i z cisnęłam mocno zalewając jej pupę aż po sam brzeg. Olej znów trysnął ale nie przestałam aż cała butla była pusta a Wiki dosłownie nim ociekała.
Teraz przyszła moja kolej, jako że już była i tak cała tłusta Wiktoria od razu ustawiła mnie z dupcią w górze i zaczęła od chwili pieszczot obu dziurek aby je przygotować. Następnie zalała cipkę i dupcie tak samo dużą ilością jak ja ją wcześniej, i tym razem to co się nie zmieściło wylało się z pełnych dziurek pokrywając mnie całą. Odrzuciłyśmy puste już butle i jeszcze chwilę rozsmarowywałyśmy go po swoich ciałach aby żaden kawałek skóry nie pozostał suchy. Ułożyłyśmy się na wznak na stole tak że pośladki były na jego przeciwległych skrajach a głowy blisko siebie tak że mogłyśmy się nawzajem całować, pokiwałyśmy paluszkami aby w końcu zaczęli nas posuwać.
Od razu dwóch podeszło do stołu, przysunęli swoje wielkie kutasy do rozwartych wejść cipek i zaczęli wprowadzać je do środka. Obie byłyśmy wręcz oszalałe z podniecenia że krzyknęłyśmy aby weszli mocniej, posłuchali i wbili szybko swe pały do samego końca aż jądra uderzyły z hukiem w rozpulchnione anusy.
Na to czekałyśmy, i tego potrzebowałyśmy, nic tak dobrze na nas nie działa jak ostre pierdolenie, pierwsza para jebała nas naprawdę ostro, młodzi silni faceci zapinający chętne cipki naprawdę się starali. Walili z taką mocą że musieli nas trzymać za biodra bo byśmy obie spadły z zalanego olejem stołu. Nie chcieli skończyć za szybko więc tuż przed orgazmem wycofali się i zwolnili miejsce kolegom.
Druga para godnie ich zastąpiła i pieprzyła nas równie ostro że nawet nie dostrzegłyśmy że to już inne kutasy, również oni przed samym spełnieniem wycofali się aby wpuścić kolejnych. Tak ostre pierdolenie cipek doprowadziło nas do wspólnego orgazmu, jęczałyśmy głośno cały czas trzymając się za ręce i całując a nasze ciała wiły się w długiej mocnej ekstazie.
Przyszedł czas na jakąś zmianę gdy odpadła trzecia para usiadłyśmy na brzegu stołu i tych którzy byli następni pchnęłyśmy mocno tak że zamiast w naszych gorących dziurkach wylądowali plecami na blacie. Od razu wskoczyłyśmy na nich i nadziałyśmy się rozwartymi cipkami na ich twarde kutasy, pochyliłyśmy się podając wielkie cycki pod ich usta a od razu zaczęli je intensywnie ssać.
To jednak było dla nas za mało, zawołałyśmy głośno aby zatkali też nasze spragnione mocnych pieszczot tyłeczki. Kolejna para ostrożnie weszła na stół, klęknęła za naszymi plecami i przystawiła swoje czarne pale pod nabrzmiałe i rozluźnione dziurki, jak tylko je poczułyśmy pchnęłyśmy silnie dupki w tył dzięki czemu zanurzyli się w nich prawie do połowy.
Jęknęłyśmy głośno błagając aby jebali nas mocno bo zaraz dojdziemy i spełnili nasza prośbę chwycili mocno nasze biodra i zaczęli pchać silnie w przód i ciągnąc w tył. Dzięki temu przesuwali nas po obu kutasach na raz bo ci co byli na dole niespecjalnie mieli możliwość ruchu i skupili się na pieszczotach zwisających nad nimi ogromnych cycków.
Naprawdę ostro nas pierdolili, uderzenia były tam szybkie i głośne że słyszałam tylko jednostajny huk od zderzających się ciał. Mocne wypełnienie przez grube penisy obu dziurek powodowało silne wstrząsy podniecenia i szybka drogę do kolejnego orgazmu, z Wiki było podobnie bo teraz już nie mogłyśmy się całować ale za to patrzyłyśmy prosto w swoje oczy dokładnie widząc jak jesteśmy wspaniałe ruchane. Jej głośny krzyk i wygięcie się w łuk świadczyło że gwałtownie doszła, ja była też już blisko i po chwili dołączyłam do niej również głośno krzycząc i podrzucając tyłeczkiem. Nasi faceci nie dali rady a może nie chcieli przestać i chyba indukowali się naszym potężnym orgazmem i doszli razem z nami. Poczułam wspaniałe skurcze wypełniających mnie kutasów które zwiastowały obfite wytryski i już nie mogłam się doczekać aż wyleją z siebie gorące nasienie namaszczając obie dziurki.
I to się właśnie stało, z przeciągłym jękiem z czterech gardeł zaczęli dochodzić i tryskać obficie, dobili nasze pośladki do swoich kroczy i zamarli aby w spokoju przeżywać swoje uniesienia. My byłyśmy jeszcze pod wpływem poprzedniego orgazmu ale ogrom bodźców sprawił że podniecenie zamiast opaść znów się wzniosło i poprowadziło nas do kolejnego szczytu rozkoszy. Dwa następujące po sobie spełnienia osłabiły nas na tyle że padłyśmy na będących pod nami żołnierzy prawie dusząc ich naszymi cyckami.
Pod naszą splecioną ze sobą szóstką stół zaczął niebezpiecznie trzeszczeć i chybotać co groziło że się po prostu się zawali więc Jason wydał krótki rozkaz i zdjęto nas z niego delikatnie i ta czwórka która nas tak zajebiście dymała a teraz stała z lekko opadniętymi i całymi pokrytymi olejem, spermą i naszym śluzem kutasami dostała specjalne zadanie. Podeszli do nas z boków i pochylili się tak że mogłyśmy objąć ich muskularne karki, następnie chwycili nasze uda, rozłożyli mocno na boki i unieśli w górę. Dzięki temu zawisłyśmy w ich objęciach prawie półtorej metra nad podłogą swobodnie i bez wysiłku spoczywając na ich rękach, nasz ciężar też raczej nie stanowił dla nich problemu bo żadna z nas nie ważyła więcej niż pięćdziesiąt kilogramów. Szeroko rozłożone nóżki zgięte w biodrach i kolanach zapewniały idealny dostęp do cipki z przodu i dupci z tyłu a jak się później okazało też do innych konfiguracji.
I to dopiero była jazda na maksa, obie ubóstwiałyśmy sex w tej pozycji gdy byłyśmy całkowicie oddane do dyspozycji pierdolących nas facetów, nic nie musiałyśmy robić a tylko dać się jebać i skupiać się na swojej rozkoszy dochodząc do orgazmu raz za razem. Ustawili nas na przeciwko siebie więc znów mogłyśmy przypatrywać się sobie jak przeżywamy szczyty orgiastycznych uniesień.
Chłopcy już poznali się na części naszych seksualnych możliwości i od razu podeszli w czwórkę po dwóch z tyłu i z przodu rozmazali na swoich wielkich czarnych pałach wszytko to co wypłynęło z rozwartych szeroko cipek i dupek i pokryło nasze uda i pośladki aż połyskiwały w ostrym świetle. Wsunęli główki swoich penisów do środka naszych czterech dziurek i zamarli na chwilę bez ruchu, strasznie się zdziwiłyśmy ale też z niecierpliwością czekałyśmy na to co nastąpi, i wierzcie było warto.
Na środek wyszedł Jason był całkiem nagi z potężnym wielkim czarnym kutasem który stał dumnie wyprężony w górę, wyprostował się i krzyknął głośno jak na musztrze LEWA. Wszyscy czterej od razu szybko i mocno wbili swoje drągi w nasze szparki aż po same jaja i od razu równie szybko się wycofali pozostawiając jednak w środku ich czubki. Jason ponownie krzyknął LEWA a oni ponownie wbili się aż do końca, widząc że dobrze się zgrali to zaczął w równym tempie pokrzykiwać LEWA, LEWA i po każdym okrzyku cała czwórka wbijała się naraz aż podskakiwałyśmy w górę.
I tak raz za razem pierdolili nasze dziurki, byłyśmy tak mocno wypełnione ich kutasami że przy każdym dobiciu tryskały z nas kropelki oleju wymieszane równo z soczkami podniecenia. Rozkosz która ogarnęła moje ciało była niewyobrażalna, równe mocne uderzenia rozchodziły się gorącą falą od brzuszka przez podskakujące wysoko cycki aż po czubek głowy. Już nawet nie krzyczałam a po prostu wyłam głośno próbując zagłuszyć Jasona, naprzeciwko Wiki była w podobnym stanie i też głośno pokrzykiwała a jej nieobecne spojrzenie świadczyło o ogromnym podnieceniu.
Nic już nie mogło zatrzymać nas w drodze do orgazmu, krzyki ucichły i teraz już tylko niezrozumiałe pojękiwałyśmy, zaczęłam drżeć na całym ciele zalewanym falami gorąca. Jason chyba zobaczył co się z nami dzieje bo przyspieszył wydawanie komend a czwórka żołnierzy również przyspieszyła. Oni też już byli na skraju swoich orgazmów, całkiem mokrzy od potu głośno dyszeli przez otwarte usta ale starali się utrzymać równe tempo choć z każdą chwilą było to trudniejsze. Ich dowódca raczej nie miał w planach przerwy na krótki odpoczynek więc musieli sami się powstrzymywać aby nie dojść za szybko.
A my nie dałyśmy już rady dłużej, jęknęłam głośno i odrzuciłam głowę do tyłu, moje ciało najpierw się napięło mocno jak struna że myślałam że wybuchną mi piersi a następnie rozluźniło się gwałtownie aż bezwładnie zawisłam w ich ramionach. Nie byłam wstanie unieść głowy aby zobaczyć co z Wiktorią ale jak przez mgle słyszałam jej przeciągłe jęki więc byłam pewna że też doszła.
A nasi faceci cały czas bez wytchnienia pierdolili nas nawet na chwilę nie zwalniając szalonego tempa, mocne klaśnięcia zderzających się mokrych ciał były tak samo głośne jak okrzyki dowódcy. Lecz nagle najpierw jeden a zaraz za nim kolejny krzyknął w swym orgazmie i zaczął pompować swe nasienie prosto w nas.
I znów opanowało mnie niesamowite uczucie gdy oba grube penisy falowały w gwałtownych skurczach w mojej cipce i dupce wypełniając je gorącym lepkim nasieniem. Jason zamilkł a oni zamarli w bezruchu mocno przytuleni do nas z obu stron, oddychali ciężko i powoli uspokajali się po mocnym orgazmie oddając kolejne gęste strugi aż całkiem opróżnili swoje jądra. Kutasy zmiękły i powoli wysunęły się z naszych mocno rozwierconych dziurek, byłyśmy zbyt wykończone aby w porę zacisnąć zwieracze i gdy tylko zostały odetkane zaczęły wylewać z siebie duże ilości ubitej na gęsto spermy. Wolnymi rączkami zebrałyśmy ten skarb i wpakowałyśmy sobie do ust połykając z apetytem a to czego nie dało się zebrać wtarłyśmy w rozpalone seksem krocza.
Czwórka która nas koncertowo pierdoliła padła zmęczona na sofy a ci co nas podtrzymywali też poprosili o zmianę, ich kutasy stały już sztywne więc pewno chcieli to wykorzystać. Poprosiłam Jasona żeby dał nam coś do picia, sięgnął po dwie butelki napoju imbirowego, podniosłyśmy w górę buźki i dałyśmy się napoić jak młode kłaczki. Piłam tak łapczywie że zimny płyn spienił się mocno i kapał z uchylonych ust wprost na moje wielkie cycki. Nie zmarnował się jednak bo chwycił je w swoje silne dłonie i wylizał dokładnie przy okazji mocno popieścił językiem i zębami napięte sutki.
Kolejna czwórka podeszła do nas, zaczęli najpierw pieścić nasze spocone ciała rękoma, dotyk tylu dłoni ponownie wywołał potężny skok podniecenia. Ja pierdole ale mi gorąco, krzyknęła Wiki, mi też było bardzo ciepło bo strasznie grzali nas ci chłopcy którzy nas podtrzymywali w górze.
Od razu znaleźli na to sposób, jeden z kolegów sięgnął do wiadra z lodem i wyjął kolejne cztery zmrożone butelki, podał po jednej każdemu z nowej zmiany. Zerwali kapsle i zatykając szyjkę kciukiem silnie nimi potrząsnęli aż zawartość mocno się wzburzyła i zaczęli nas polewać zimną pianą
Najpierw krzyknęłyśmy głośno z zaskoczenia ale już po chwili poczułyśmy wspaniałe uczucie chłodu oblewające nasze ciała z każdej strony. Gdy skończyli poczułyśmy się znów pełne energii i chęci na dalszy ciąg zabawy w pierdolenie. Chłopcy nie czekali aż całość piwa z nas skapnie i przytuliwszy się do mokrej skóry wpakowali kolejną parę kutasów w nasze dziurki i zaczęli w nich dokazywać, wbijali się głęboko i mocno ale w różnym tempie i przez co wzajemnie sobie przeszkadzali i nie mogli złapać rytmu.
Krzyknęłam do Jasona aby nadał tempo jak za pierwszym razem, od razu wstał i wziął się do roboty kładąc swoje dłonie na ramionach tych którzy posuwali nasze cipki, od razu wszyscy zatrzymali swoje ruchy pozostając z dużymi czarnymi penisami w ciepłych otworkach. Wyprostował się i zawołał Lewa i po sekundzie Prawa ta zmiana tempa skutkowała tym że najpierw wbijali się w cipki a gdy się cofali pozostała dwójka rozpychała tyłeczki.
To było równie wspaniałe jak poprzedni układ, przez głośne okrzyki LEWA PRAWA LEWA PRAWA z ledwością przebijały się nasze głośne krzyki rozkoszy. Pierdolili nasze cipki i dupki mocno i głęboko jak tłoki w silniku mechanicznym, Jason nadal takie tempo że nie byłyśmy wstanie określić poszczególnych faz, zresztą nie na tym się skupiałyśmy a na podążaniu w stronę kolejnego potężnego orgazmu który już powoli rozlewał się od jebanego ostro podbrzusza na całe ciało.
Ta czwórka była mocno wypoczęta bo mimo szalonego tempa rąbali nas aż miło, czułam potężne uderzenia podstaw ich wielkich penisów raz w nabrzmiałą łechtaczkę a raz w rozciągnięte pośladki. Wiktoria doszła pierwsza krzyknęła głośno a główka opadła jej na piersi bo zemdlała z nadmiaru erotycznych bodźców, spomiędzy ud trysnęła fontanna przezroczystych soków ochlapując nogi tych co byli najbliżej. Chłopcy byli po prostu w szoku i chcieli ją położyć aby doszła do siebie, ostatkiem sił krzyknęłam że wszystko z nią ok i niech ją jebią dalej.
Ledwo zdążyłam skończyć mówić gdy orgazm uderzył też mnie, wydarłam się dziko i zaczęłam rzucać głową na boki w ogromnej ekstazie. Chłopcy też nie dali rady dłużej i kolejne porcje spermy wypełniły nasze wyjebane już konkretnie szparki, tak jak długo nas pierdolili tak samo długo spuszczali się w kilku obfitych salwach. Wiki w tym czasie odzyskała przytomność i zaczęła się histerycznie śmiać czując dochodzące głęboko w sobie dwa wielkie czarne pały.
Nasza grupa była już mocno zmęczona a my byłyśmy mocno rozciągnięte w tej niesamowitej ale wyczerpującej pozycji. Opuścili nas delikatnie na ziemię podtrzymując bo strasznie trzęsły nam się nogi, doprowadzili nas do największej sofy a ich koledzy zrobili natychmiast nam miejsce ale nie skorzystałyśmy z ich uprzejmości.
Zamiast tego wskoczyłam na najbliższego z żołnierzy i od razu nabiłam się cipką na jego chudego ale chyba najdłuższego z całej dwudziestki kutasa, wypełnił mnie cały a ja przywarłam mocno wciskając jego twarz między swoje olbrzymie cycki.
A moja mała Wiktoria miała inny pomysł, wybrała kolegę który siedział obok i rozparła się wygodnie pleckami na jego klatce piersiowej pozwalając się objąć i mocno chwycić swoje duże sterczące nowe cycki, łapkami pogmerała i wsadziła jego penisa do swojej mocno rozciągniętej dupki i aż jęknęła z zachwytu nad jego wielkością.
Panowie popieścili nasze młode ciałka a zwłaszcza spore cycki z nabrzmiałymi stałym podnieceniem brodawkami i twardymi sutkami, my trochę odpoczęłyśmy i znów zapragnęłyśmy dalej się pieprzyć. Spełnili naszą prośbę i zaczęli powoli przesuwać nas po swoich czarnych drągach, chwilę pobujałyśmy się w spokojnym tempie ale gdy podniecenie znów nas opanowało zapragnęłyśmy więcej, rozchyliłam rękami pośladki aż mój tyłeczek zaświecił rozepchniętą dziurką i poprosiłam aby ktoś ją zatkał. Od razu znalazł się jeden chętny klęknął między naszymi rozłożonymi nogami i wsadził swój pal głęboko do środka, nadal było mi mało kutasów i poprosiłam aby odchylił się w tył i zrobił miejsce kolejnemu. Troszkę trwało zanim zorientowali się o co mi chodzi lecz gdy zrozumieli moja prośbę od razu poczułam jak drugi penis rozpycha się w mojej ciasnej dupce torując sobie miejsce obok kolegi. I teraz poczułam pełnię wypełnienia, trzy grube chuje to to co uwielbiam najbardziej. Wiki dała kiedyś radę czterem po dwóch w obu dziurkach ale twierdziła że nie będzie tego powtarzać bo bardzo płytko ją wtedy penetrowali i z trzema jest o wiele lepsza zabawa ja zresztą miałam podobne zdanie gdyż również takiej akcji spróbowałam.
Wracając do Wiktorii, ona też wpadła na taki sam pomysł jak i ja, była już tak nagrzana że zapomniała jak się mówi po angielsku, ale wiedziała jak posługiwać się paluszkami. Kiwnęła jednym i zaraz podbiegł jeden z chłopaków, miała obie wolne ręce więc chwyciła za jego długi sprzęt i poprowadziła tak aby znalazł sobie miejsce między udami i wprowadziła do równie rozciągniętej pupy. Kiwnęła na kolejnego który wskoczył przed kolegę ugiął nogi w kolanach i prowadzony jej ręką wbił się głęboko w mokrą cipkę.
I o to nam właśnie chodziło, miałyśmy po dwa kutasy w tyłeczkach i jednego w cipkach, teraz tylko potrzebowałyśmy chwili aby panowie się zgrali
Nie zajęło im to dużo czasu i po paru chaotycznych ruchach zaczęło nas ostro pierdolić w tej niezbyt wygodnym ale niesamowicie podniecającym układzie.
A my obie poszłyśmy na całość darłyśmy się dziko i podrzucałyśmy tyłeczkami aby zwiększyć intensywność doznań. Wiki miała łatwiej bo miała wolne ręce i mogła albo pieścić swoje cycki albo faceta który był tuż przed nią, ja natomiast dusiłam ogromnymi piersiami chłopaka na którym leżałam wciskając mu w usta obrzęknięte brodawki raz lewą raz prawą, dodatkowo pchałam dupkę w tył przy każdym dobiciu aby mocniej poczuć jak mnie pierdolą.
Niestety to co dobre nie trwa długo, ekwilibrystyka tej pozycji sprawiła że nasze czarne buhaje zaczęli głośno sapać i pojękiwać a wkrótce po tym kolejno dochodzić i spuszczać się obficie w rozciągnięte dziurki masując je od środka drżącymi mocno w regularnych skurczach penisami. Jak tylko w myślach użyłam słowa buhaje przypomniał mi się mój sen i znów pożałowałam że wtedy uciekałam, to i potężne uczucie rozepchnięcia połączone z wypełnieniem gęstą spermą doprowadziły mnie do kolejnego orgazmu który przewalał się gwałtownie przez moje ciało silnymi skurczami.
Był bardzo długi i intensywny, jeden z tych które wprowadzają mnie w stan permanentnego pobudzenia, był na to tylko jeden sposób, pierdolić się dalej aż do całkowitej utraty sił. Obaj mężczyźni którzy zapinali mnie od tyłu już dawno padli na sofy zmęczeni z opadniętymi mokrymi kutasami, ten na którym leżałam też ledwo dyszał a miękki penis tkwił dalej w mojej cipce bo nie miał miejsca aby wypaść tak ściśle przylegałam do jego podbrzusza. Rozejrzałam się wokoło i naprawdę mało zostało żołnierzy w pełnej gotowości, w końcu dostrzegłam jednego na fotelu obok, zeszłam z swojego i na kolanach podeszłam do niego, moje otwarte szeroko szparki broczyły białym nasieniem ale nie zwracałam już na to uwagi. Jego kutas był w pełnym wzwodzie gruby i czarny z wielką połyskującą głową, chciałam go wziąć do buzi ale podniósł mnie z kolan i ułożył wygodnie pleckami na sobie tak sprawnie że penis od razu znalazł sobie miejsce w moim tyłeczku.
Spojrzałam w stronę Wiki na sąsiedniej sofie i zobaczyłam że cwaniara wcześniej zmieniła team i teraz leżała nabita cipeczką na świeżego twardego kutasa a dwóch kolejnych pierdoli wspólnie jej twardą pupę. Jebią ją tak ostro że skacze w górę jak piłeczka a koleś na którym leży regularnie dostaje w twarz ciosy od jędrnych cycków, i wydaje się że mu się to podoba bo omiata je namiętnie swym językiem. Wiki z pół przymkniętymi oczami i odchyloną w tył głowa jęczy głośno przez otwarte usta, widzę że mało kontaktuje pogrążona w kolejnych lub jednym stałym orgazmie.
Już chciałam jej zazdrościć gdy podeszło z obu boków dwóch facetów i twardymi czarnymi pałami zaczęło okładać moje sterczące na boki wielkie cycki. Pozwoliłam im się tak bawić dłuższa chwile bo wydawało się bardzo zadowoleni jak szorowali swymi grubymi główkami po moich sutkach a jeszcze dodatkowo ściskali ogromne piersi silnymi dłońmi. Lecz ja oczekiwałam jednak czegoś innego, wciągnęłam pierwszego aby klęknął między naszymi nogami i zanurkował swym penisem w rozluźnionym i zajętym już tyłeczku mocno go rozpychając, drugi już wiedział co robić, wskoczył przed kolegę i mocno pochylony nade mną zapełnił moją cipkę najgłębiej jak zdołał.
Od razu złapali rytm bo ten na którym leżałam jednocześnie stabilizował mnie trzymając ręce na mojej talii i podsuwał mnie w górę i w dół zgodnie z każdym uderzeniem swoich kolegów. Nie spieszyli się nigdzie, posuwali mnie w równym systematycznym tempie aby nie skończyć za szybko, tak też lubię ale byłam już tak nakręcona i rozgrzaną że jednak liczyłam na ostrzejszą akcję.
Moje rozważania przerwał głośny krzyk szczytującej gwałtownie Wiktorii, darła się jak kotka w rui i rzucała całym swoim zgrabnym ciałkiem, chłopcy musieli ją mocno trzymać aby nie spadła z trzech wypełniających ją kutasów. Oni też szczytowali bo mocno przycisnęli jej twardy tyłeczek do swoich bioder i wypełniali kolejny raz jej obie dziurki gęstym nasieniem. Po chwili ucichła wsunęła paluszek do buzi jak niemowlę i padła wycieńczona na leżącego pod nią żołnierza, gdy opróżnili zawartość swoich jąder zdjęli ją z niego i położyli na boku tuż obok naszej czwórki.
Wyciągnęłam rękę w bok dotykając jej główki i zaczęłam czochrać jej mokre od potu włosy, spojrzała mi prosto w oczy a ja dojrzałam w nich jak bardzo jest zaspokojona i szczęśliwa. A mnie cały czas pieprzyła grupa jakiś maratończyków, chłopcy zamiast dać punkty w siłę dali w kondycje, nie powiem żeby mi się nie podobało ale musiałam wymyślić coś co ich rozrusza.
Oparłam dłoń na podbrzuszu żołnierza który penetrował mi cipeczkę, nie mógł wykonać kolejnego pchnięcia i się zatrzymał wtedy pchnęłam go delikatnie w tył aż mokry kutas wyskoczył na zewnątrz. Powiedziałam aby się zatrzymali a ja pomasowałam twardy pal a potem nakierowałam spiczastą główkę na otworek tyłeczka rozepchnięty już przez pozostałą dwójkę grubych kutasów. Otworzył szeroko oczy ze zdumienia ale pchnął delikatnie w przód aż końcówka wskoczyła do środka przez rozluźniony zwieracz, jęknęłam głucho i naparłam biodrami w dół a jego pal wjechał aż do połowy w moją pupę.
Prawie doszłam z olbrzymiego podniecenia ale chciałam jeszcze więcej, złapałam za biodra obu klęczących chłopaków i przyciągnęłam ich w swoją stronę, pomogli mi w tym a wszystkie trzy kutasy weszły naprawdę głęboko prawie mnie rozrywając na pół. Krzyknęłam z bólu który od razu ustąpił gorącu podniecenia promieniującego z rozciągniętego anusa na całe moje drobne ciałko. Chłopcom chyba też się podobała moja odwaga bo zaczęli przesuwać mnie po swoich zaciśniętych w pupie penisach raz za razem coraz bardziej przyspieszając.
A ja myślałam że oszaleje z rozkoszy to był dla mnie naprawdę spory wyczyn choć moja dupka gościła już sporo kutasów a nawet spróbowała całej dłoni w swym gościnnym wnętrzu. Wiki ocknęła się już i klęczała wyprostowana obok, jedną dłonią głaskała moją główkę a drugą pieściła brzuszek akurat w tym miejscu w którym uwypuklał się pchany od środka przez trójkę penisów. Reszta oddziału polegiwała na sofach i fotelach mocno już wymęczoną ale przyglądała się ciekawie naszym seksualnym akrobacjom.
Poczułam że jeden z nich zaczął szczytować jego kutas wyprężył i trysnął kilkoma obfitymi salwami, byłam tak otwarta że sperma od razu zaczęła wypływać białym strumieniem między trzema kutasami. Po chwili dołączyli koledzy z swoimi orgazmami zalewając kolejnymi porcjami nasienia które teraz już płynęło po czarnych pniach jak wielką biała rzeka.
Orgazm w końcu dopadł i mnie, nie krzyknęłam a tylko cichutko sapnęłam osuwając się bezwładnie, z mojej cipki trysnął strumyczek szklistej cieczy prosto w górę. Panowie poczekali aż ich drągi zmiękną i powolutku wyciągali je z mojej pupy, na końcu położyli obok Wiki która przyłożyła buźkę do mojego ociekającego nasieniem krocza i zaczęła lizać szerokimi pociągnięciami języka od nabrzmiałej łechtaczki aż po solidnie wypieprzoną pupkę.
Byłam ledwo przytomna ale ciało zareagowało niezależnie, kolejny orgazm przetoczył się przez nie powodując że zacisnęłam uda na głowie Wiktorii, kochana mimo że mocno przyduszona nie przestała mnie pieścić aż skurcz minął i ponownie się rozluźniłam. Zwinęła mnie wtedy w kłębek i tuliła głaszcząc delikatnie po całym ciele.
Ktoś zaczął klaskać, obie spojrzałyśmy w tym kierunku, był to Jason, dowódca tego dwudziesto osobowego oddziału czarnoskórych żołnierzy. Jako jedyny miał jeszcze cały czas napiętego potężnego kutasa, nie brał dotychczas udziału w pieprzeniu żadnej z nas ale był cały czas obecny. Powiedział że w życiu by sobie nie wyobraził że dwie piękne młode dziewczyny będą wstanie zaruchać cały jego oddział do skrajnego wyczerpania. Na to Wiki odpowiedziała że jeszcze nie cały i został przecież jeszcze on. Powiedział że jeśli jeszcze mamy siły to zaprasza do swojej kwatery, spytałam się wtedy a co z jego zasadami odnośnie drużyny, odpowiedział że już wypełnił zobowiązania wobec oddziału i teraz ma czas wolny.
Oczywiście się zgodziłyśmy tylko z wykonaniem nie było już tak prosto bo nogi tak nam się trzęsły że nie byłyśmy w stanie zrobić kroku. Poradził sobie z tym od razu, zarzucił sobie nasze wymęczone ciałka na oba ramiona i ruszył do swojego pokoju a z naszych szparek kapały na podłogę resztki spermy znacząc biały szlak. Idąc mijałyśmy dosłownie pole bitwy, każde wolne miejsce zajmowali wykończeni nadzy mężczyźni, większość spała a reszta ledwo co dawała radę pomachać nam ręką na pożegnanie, ich opadnięte penisy leżały uśpione lecz nadal lśniły od mieszaniny oleju, nasienia i naszego śluzu bez różnicy czy z cipki czy z dupci.
Kwatera dowódcy to był mały przytulny pokoik z łóżkiem na szczęście nie piętrowym i małą sofą, pod ścianą stało też spore biurko i regał z dokumentami, miał też swoją łazienkę do której skierował swe kroki. Cały czas z nami na ramionach wszedł do kabiny i od razu odkręcił gorący strumień z deszczowni który delikatnie obmywał nasze wymęczone ciałka. Od razu odzyskałyśmy energię do życia, poprosiłyśmy aby nas postawił na ziemię, uczynił to bez chwili zwłoki opierając nas rączkami o ścianę, rozłożyłyśmy nóżki najszerzej jak się dało i wypięłyśmy tyłeczki wiedząc na co ma ochotę.
Zakręcił wodę i stanął z tyłu między naszymi pupami, polał nas znów tym wspaniałym żelem o intensywnym egzotycznym zapachu, wziął w ręce dwie mięciutkie gąbki i delikatnie mył nas od ramion aż po stópki. Masował nas tymi gąbkami bardzo sumiennie i dokładnie, gdy przejeżdżał po skórze zwłaszcza w wrażliwszych miejscach takich jak napuchnięte brodawki czy okolice pachwin i pośladków dreszcze podniecenia ponownie zaczęły nas rozbudzać. Ominął nasze spracowane dziureczki, chyba zostawił je sobie na deser a zamiast tego zmienił żel na szampon o pięknym sosnowym zapachu i obiema rękoma naraz mył nasze włosy, i znów poczułyśmy jego sprawne paluszki delikatnie pieszczące nasze głowy, masował intensywnie każdy kawałek skóry a gdy zaczął myć uszy obie zaczęłyśmy pojękiwać tak bardzo było to rozkoszne.
Następnie wziął słuchawkę od prysznica i po kolei spłukiwał z nas całą pachnącą pianę pomagając sobie dłońmi, jęczałyśmy coraz głośniej marząc aby wsadził w nas swego czarnego olbrzyma który co rusz ocierał się o nas w trakcie mycia. Ale to nie był jeszcze koniec, gdy już byłyśmy dokładnie spłukane sięgnął ręką po kolejną butelkę tym razem z żelem do higieny intymnej, pomyślałam że nasz Jason wyjątkowo dba o siebie i chyba nie tylko bo takiej wiedzy jak pieścić kobiety nie można zdobyć tylko w teorii.
Stanął teraz przed nami więc widziałyśmy dokładnie jak wysokim i muskularnie zbudowanym był mężczyzną, może nie tak wielki jak nieodżałowany Ragnar bardziej taki sportowiec niż kulturysta. Kutasa też miał imponującego, długi gruby i gładki pal kończył się ostro zakończoną główką też sporego rozmiaru ale bez szerokiego kołnierza, w całości wyglądał jak pocisk rakietowy a jądra pod nim się znajdujące były duże i okrągłe ale mocno ściśnięte przez opięty skórzany worek moszny idealnie wygolony i gładki.
Wylał na dłoń sporo tego żelu który był w różowym kolorze i też miał intensywny egzotyczny zapach, podzielił na obie i zaczął pocierać w pierwszej kolejności nasze cipki. Najpierw okolice pachwin następnie zewnętrzne grube wargi delikatnie je przy tym masując i rozchylając na boki, potem przyszła pora na obrzękłe łechtaczki one dostały potężną dawkę pieszczot aż znowu zaczęły trząść się nam nogi mimo że byłyśmy mocno zaparte o posadzkę. Gdy skończył i przeniósł się na malutkie różowe płatki zamykające już bezpośrednio wejście do słodkiej dziurki czułyśmy takie podniecenie że już bez przerwy jęczałyśmy i napierałyśmy jędrnymi tyłeczkami na jego dłonie. Wsunął w każdą z nas po trzy długie palce i pocierał intensywnie wewnętrzne ścianki a zwłaszcza najczulsze miejsce czyli miękkie zgrubienie na górnej części tuż za wejściem. Nie przerwał pieszczot aż obie z krzykiem ponownie nie doszłyśmy w silnym orgazmie.
Nasze rozgrzane cipki pewno spływały już soczkami ale nie mogłyśmy tego ocenić bo ten jego żel zamiast w pianę zamienił się w gęsty biały krem który idealnie pokrył całe nasze krocza. Zrobił krok w przód i ponownie stanął z tyłu naszych tyłeczków, doskonale wiedziałyśmy co jeszcze zostało do umycia i wypięłyśmy się jeszcze bardziej tak że dużymi cyckami ocierałyśmy się o kafelki.
Kolejne porcje żelu wylądowały między pośladkami skąd zaczęły spływać w dół i wpływać do nadal otwartych dziurek w pupkach. Zaczął od okrągłych ruchów wokół grubego zwieracza, obie poczułyśmy jak ponownie tego wieczoru rozluźnia się i otwiera się coraz szerzej. Pierwszy palec wszedł bez problemu, długo pieścił gorące wnętrze rozciągając cienkie ścianki, z pomocą kremu wkrótce dołączyły kolejne dwa i teraz w trójkę masowały opuszkami wszystkie nasze mięciutkie zakamarki.
Odchyliłam głowę do tyłu i powiedziałam że naprawdę lubi pieszczoty naszych tyłeczków, nawet nie podniósł głowy tak bardzo był nimi zaabsorbowany, powiedział tylko tak, niesamowicie niskim chrapliwym z podniecenia głosem. Rzuciłam okiem na jego penisa był skrajnie nabrzmiały i podrygiwał miarowo w górę bez udziału jego woli.
Długa stymulacja zrobiła swoje, nie miałyśmy sił już jęczeć i tylko mruczałyśmy przez zamknięte usta a uczucie gorącej rozkoszy znów oblewało nasze ciała. Jason, zajęczałam dołóż kolejne, Wiki spojrzała na mnie i na niego i poprosiła żeby jej też włożył.
Złożył swoją dłoń ukrywając kciuk między palcami i wsunął je wszystkie, byłam tak nagrzana i rozluźniona i dokładnie nasmarowania tym kremem że weszły bez problemu, obok Wiktoria krzyknęła krótko ale też przyjęła wszystkie. Prawie dostałam orgazmu ale chciałam jeszcze więcej, jęknęłam głośno aby wszedł głębiej i mocno naparłam tyłeczkiem do tyłu.
Delikatnie okręcił dłoń w górę i razem z tym ruchem pchnął w przód, zwieracz rozluźnił się maksymalnie i wpuścił go do środka tak głęboko aż zacisnął się ponownie powyżej nadgarstka. Ja też chcę jęknęła Wiktoria, Jason zrobił ten sam manewr i jego drugą dłoń wylądowała tak samo głęboko jak pierwsza.
Ja pierdole, ja pierdole, powtarzała prawie nieprzytomna z rozkoszy Wiki a całe jej ciało drżało w szybkich skurczach, nie dawałyśmy rady ustać i osunęłyśmy się powolutku na czworaka a Jason uklęknął za nami cały czas trzymając dłonie w naszych rozciągniętych pupach aż po nadgarstki. Zaczął delikatnie nimi poruszać rozginając palce i i masować opuszkami, potem delikatnie skręcał dłoń jeszcze bardziej napierając na ścianki.
Obie jęczałyśmy i mruczałyśmy na zmianę, byłyśmy rozpłaszczone na podłodze tak mocno że policzkami i cyckami dotykałyśmy podłogi, wielkie piersi rozjechały się na boki ale dzięki temu tyłeczki sterczały rozepchniętymi dziurkami prosto w górę, rozsunięte uda strasznie się trzęsły ledwo nas utrzymując.
Mimo tak trudnej pozycji byłyśmy skrajnie pobudzone dosłownie krok od orgazmu, całe pokryte gęsią skórką bo było nam jednocześnie gorąco i zimno. Lecz gdy Jason zaczął przesuwać zanurzone w pupach dłonie do przodu i do tyłu rozciągając już nas kompletnie po prostu nie dałyśmy rady i puściły nam wszelkie hamulce razem z kolejnym orgazmem.
Już nie jęczałyśmy a dosłownie wyłyśmy głośno, szurałyśmy tymi swoimi cyckami po zimnych kaflach, a tyłeczki podrygiwały nam w rytm jego ruchów wychodząc naprzeciw pchnięć. Ucichłyśmy dopiero wtedy gdy orgazm przewalił się przez nasze ciała a nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku.
Odwróciłyśmy się do tyłu i wzrokiem poprosiłyśmy aby wyjął dłonie z tyłeczków, jak najmocniej zacisnął palce razem aby zmniejszyć obwód dłoni i delikatnie zaczął je wyciągać. Mimo że dopiero co osiągnęłyśmy bardzo silny orgazm nasze ciałka znów mocno stymulowane zaczęły drżeć silnie powodując że ponownie zaczęłyśmy głośno jęczeć. Gdy przedostał nadgarstek przez gruby zwieracz reszta dłoni wyskoczyła bez problemu a za nią wypłynęła gęsta masa tego kremu oraz naszego śluzu, spłynęła na cipkę i między uda. Padłyśmy płasko na posadzkę ciężko dysząc z szeroko rozrzuconymi na boki nogami, nasze opróżnione tyłeczki próbowały się zacisnąć ale tak mocne rozciągnięcie nie umożliwiało tego i zostały otwarte dziurki z wylewającą się z nich białą zawartością, wyglądałyśmy w tej pozycji jak rozdeptane żabki.
Jason odkręcił delikatny strumień wody i dokładnie nas obmył z tej gęste masy, przez otwarte dupki wlewała nam się chłodną wodą wypłukując wszytko to co nie zdołało wypłynąć. Po kolei zaniósł nas do swojego łóżka przedtem owijając szczelnie grubymi ręcznikami.
Leżałyśmy sobie wygodnie a on dokładnie nas wycierał tak intensywnie że krew zaczęła nam szybciej krążyć, dodatkowo jeszcze robił to w takich miejscach o których nawet nie wiedziałyśmy że mamy łaskotki. Więc zaczęłyśmy się wydzierać i szarpać aż ręczniczki z nas pospadały i zostałyśmy znów nagusieńkie. Wyrwałyśmy się mu i rzuciłyśmy na łóżko, na pewno nam na to pozwolił bo przy jego sile nie dałybyśmy same rady. Wiki wskoczyła mu na twarz tak że szeroko rozwartą dupka wylądowała tuż nad jego ustami, od razu zaczął ją pieścić swym szerokim językiem wylizując obrzęknięty anus aby się mógł w końcu zamknąć. Ja wylądowałam na biodrach tak że sztywny olbrzymi kutas oparł się o mój płaski brzuszek sięgając troszkę powyżej pępka. Mój tyłeczek mocno pulsował po wypierzeniu przez tyle kutasów a na końcu przez jego dłoń że miał chyba na dziś dość ale cipka rozparta na jego twardych jądrach miała inne zdanie, poczułam znajome drżenie i zwilżyłam się od razu soczkami, uniosłam wysoko biodra i zsunęłam się po czarnym palu aż wjechał cały bez najmniejszego problemu
Ustawiłam się tak aby łechtaczka była mocno pobudzana przez jego podbrzusze, unosiłam się powolutku w górę aby po chwili opaść, byłam już tak zaspokojona że postanowiłam tak wolniutko się kołysać aż do rana. Wiki która siedziała naprzeciwko cały czas z rozwierconym tyłeczkiem nad jego sprawnym językiem wyciągnęła łapki i chwyciła palcami nabrzmiałe brodawki i zaczęła je mocno stymulować. Odpowiedziałam tym samym i już po chwili tarmosiłyśmy swoje cycuszki śmiejąc się do siebie wesoło, ja z zatkana cipką a ona oblizywaną energicznie dupką.
Zamienimy się, zaczęła mnie błagać, oczywiście głuptasku odpowiedziałam schodząc z twardego kutasa. I teraz Jason wylizywał moją rozwartą pupę a Wiki skakała cipeczką na czarnym drągu bawiąc się świetnie. Nasz kochany dowódca zaczął się napinać i wiercić, pojękiwał też cicho mimo że nie przerywał lizanka, zeszłam na chwilę na bok i całując go w mokre od mojego śluzu usta spytałam się czy chce nas napoić swoim nasieniem bo wyczułam że jest bliski orgazmu. Potwierdził szeptem odpowiadając równie gorącym pocałunkiem z języczkiem którym tak wspaniale mnie przed chwilą pieścił. Wiki zeskoczyła sprawnie i obie ustawiłyśmy się na czworakach z otwartymi buziami i wystawionymi języczkami, kręciłyśmy tyłeczkami jak suczki w rui.
Stanął przed nami i zaczął okładać nasze policzki swym twardym i mokrym od naszych soczków kutasem, chwycił dłońmi nasze główki i zbliżył do siebie. Teraz wsuwał go na kilka chwil na przemian w nasze buzie a my zaciskałyśmy na nim usta i ssałyśmy jak szalone. Potem chciał spróbować czegoś innego i spytał się czy może trochę ostrzej obie tylko pokiwałyśmy głowami na zgodę.
Chwycił moją głowę w obie ręce i wbił swojego długiego penisa do gardła, kilkutygodniowe treningi z Ragnarem nauczyły mnie jak się ustawić aby zmieścić naprawdę wielkie pały. Od razu wsadził go całego aż jaja uderzyły mocno w moją brodę wytknęłam języczek i zwilżyłam je śliną. Teraz poznałam jego plan, miał ochotę zwalić sobie moją buzią, trzymając mocno moją głowę zaczął nią przesuwać po wielkim kutasie, nie robił tego gwałtownie ale systematycznie i głęboko aż po same jądra. Patrzyłam prosto w jego oczy bo wiem że faceci to uwielbiają, śliniłam się mocno aż lepkie sople spływały mi na brodę i były rozchlapywane uderzeniami jaj.
Bardzo mu się podobało bo zaczął coraz bardziej chaotycznie przesuwać moją główkę aż w końcu wyrwał go z ust ciągnąc za sobą wstęgi zbełtanej śliny. Wiki nie czekając na jego decyzję chwyciła wargami szpiczastą główkę i zassała ją głęboko, chwycił więc teraz jej głowę i też wsadził aż po same jaja w jej gardło. Jednak zamiast poruszać jej głową cofnął biodra wysuwając penisa i po chwili wbił go ponownie, gdy wyczuł że Wiktoria jest w stanie przyjąć pełen jego rozmiar ponawiał głębokie ciosy raz po raz. Oboje patrzyli prosto w swoje oczy gdy mocno pieprzył jej buzię, wypychane wielkim drągiem drobinki śliny tworzyły duże banki w kącikach jej ust. Gdy to zobaczyłam zaczęłam się histerycznie śmiać obejmując ich oboje swoimi ramionami.
Ryknął głośno jak rozpłodowy buhaj i zaczął gwałtownie szczytować, czarny pal zaczął mocno podrygiwać i po chwili strzelać potężnymi salwami spermy w gardło Wiki. Nie chciał abym była pokrzywdzona i przełożył mokrego penisa po kilku strzałach do mojej buzi abym mogła spróbować pysznego nasienia.
Gdy skończył wysunął miękkiego już kutasa i czochrał palcami nasze krótkie fryzurki. My szybko przełknęłyśmy boski nektar i nie poddając się za szybko zaczęłyśmy lizać go z obu stron po całej jego długości. Obie znałyśmy doskonały sposób na reanimację opadniętego po orgazmie penisa, wsunęłyśmy nawzajem do ust nasze wskazujące paluszki i mocno je pośliniłyśmy. Gdy były odpowiednio nawilżone objęłyśmy z obu stron jego biodra i skierowałyśmy w stronę jego muskularnej pupy. Wiedział o co nam chodzi bo rozsunął uda zapewniając nam swobodny dostęp, bez problemu wsunęłyśmy paluszki do środka w poszukiwaniu zgrubienia prostaty. Od razu się udało bo była naprawdę spora co zwiastowało epicki efekt jej masażu który od razu energicznie rozpoczęłyśmy.
Kutas momentalnie się wyprostował i stwardniał, nie przerywając głębokich pieszczot wytknęłyśmy języczki i wspólnie zaczęłyśmy podrażniać tylko jego wędzidełko. Wystarczyła dosłownie chwila aby osiągnął orgazm i chyba nawet nie był w stanie nad nim zapanować bo po prostu chlusnął olbrzymią ilością białej spermy, strzał był jeden ale potężny jakby za jednym razem opróżnił do końca swoje jądra. Cała ta gorąca zawartość wylądowała wprost na naszych buźkach zalewając je grubą warstwą od czoła aż po policzki.
Jason padł między nas jak ścięty, myślałyśmy że zemdlał ale to tak potężny orgazm odebrał mu resztkę sił, z trudem przekręciłyśmy go na plecy i wciągnęłyśmy na łóżko aby leżał na nim wzdłuż a nie w poprzek. Teraz mogłyśmy zająć się wylizywaniem naszych buzi oblepionych pyszną spermą, klęczałyśmy po obu jego bokach z wypiętymi pupami w stronę jego twarzy. A same jak już się wylizałyśmy dokładnie zaczęłyśmy bawić się jego miękkim ale nadal sporym kutasem, zlizałyśmy dokładnie każdą kroplę nasienia oraz śluzu tak że lśnił pięknie od naszej śliny. Potem wzięłam go w rękę i zaczęłam klepać Wiki po całej buzi grubym kawałkiem czarnego mięska, oczywiście wyrwała mi go z ręki i zaczęła bić mnie. Schowałam buzię między jego udami i wsadziłam sobie do ust oba spore jądra i zaczęłam się nimi bawić mocno szturchając językiem i ssać. Wiktoria wpadła na inny pomysł i dosłownie wpakowała go sobie całego do buzi, był miękki więc nie wszedł do gardła ale ułożył się między policzkami wypychając je tak mocno że wyglądała jak chomik. Nie zraziła się tym jednak i tak mocno naparła na niego że wszedł cały a nasze usta zetknęły się u podstawy. Nie mogłyśmy się pocałować bo wtedy opróżniły by się nasze buzie, zamiast tego pocierałyśmy się noskami i patrzyłyśmy sobie w oczka.
Jason w końcu się ocknął, poczułyśmy jak jego dłonie gmerają znów przy naszych obrzękniętych i półotwartych pupach, niespodziewanie wcisnął coś gęstego prosto do środka dziurek. Wsadził po jednym najmniejszym paluszku i zaczął rozsmarowywać to po podrażnionych ściankach jak najgłębiej i jak najdokładniej. Poczułyśmy silny miętowy zapach a nasze tyłeczki zalała fala chłodu było to ogromnie przyjemne i szybko znów się podnieciłyśmy że zaczęłyśmy jeszcze intensywniej ssać jego penisa i jądra a wolnymi rękoma nawzajem stymulowałyśmy swoje wielkie cycuszki.
Nie wiedziałam dosłownie co się ze mną dzieje, tak nieznane bodźce płynące z strasznie już dziś wymęczonej dupki spowodowały niesamowity silny orgazm. Zresztą Wiki była w podobnym stanie przeżywając również swój szczyt rozkoszy. Trwały naprawdę długo przechodząc kilkoma falami silnych drżeń i uspokoiłyśmy się dopiero jak całkiem opadłyśmy z sił. Nasz dowódca podniósł nasze bezwładne ciałka i ułożył obok siebie opierając główki o swoją szeroką klatkę.
Co nam zrobiłeś, zapytałam cichutko.
To taki żel regeneracyjny używamy go w apteczkach polowych, dał nam do powąchania swoje palce.
Nie byłybyśmy sobą gdyby od razu nie wpakowałyśmy ich sobie do ust.
Pachnie miętą ale nie smakuje niczym, szepnęła Wiki.
Poczekajcie chwilę odparł a my znów poczułyśmy zimno a nasze języczki zdrętwiały całkowicie. Fajne nie, spytał, a my nie mogłyśmy wykrztusić słowa i tylko kiwnęłyśmy głowami. Chłopcy jak im się nudzi to smarują sobie nim główki kutasów i wtedy już nie trzeba używać rąk.
Otwarłyśmy szeroko oczy ze zdziwienia a Wiktoria wysepleniła niewyraźnie przez nadal zdrętwiały język, plosmlalujesz niam klipecki.
Jasne podał mi sporą tubkę i podstawił po dwa złożone razem palce obu rąk, od razu wycisnęłam na nie całkiem przezroczysty żel, Hej nie tak dużo to się źle skończy, ja tylko uśmiechnęłam się niewinnie, roześmiał się głośno i powiedział że nas ostrzegał.
Ułożyłyśmy się na plecach i delikatnie rozsunęłyśmy uda a Jason tymi palcami pokrytymi żelem najpierw posmarował nam łechtaczki mocno go wcierając a potem przejechał po całej szerokości warg i zanurkował do środka i rozsmarował resztę po wszystkich ściankach. Złapałyśmy go za dłonie i nie pozwoliłyśmy aby wysunął palce i dodatkowo zacisnęłyśmy uda czekając na efekt.
I po chwili się zaczęło, najpierw poczułam jak zimno promieniuje mi od łechtaczki, wrażenie było niesamowite jak by powiększyła się przynajmniej dwa razy, zaczęła pulsować w rytm uderzeń mojego serduszka i wysyłać potężne impulsy rozkoszy. Po chwili z zimna zdrętwiały grube wargi rozchylając się silnie na boki otwierając dostęp do dziureczki. Na końcu poczułam chłód w środku, tak jak rozsmarowywał żel od wejścia cipeczki aż daleko w głąb tak samo przesuwała się fala zimna, czułam się tak jakby wielki lodowy kutas powolutku wjeżdżał do środka wymrażając powoli moje ścianki. Podniecenie było ogromne wygięłam się z głośnym krzykiem w łuk ale na szczęście przytrzymałam jego dłoń aby palce nie wysunęły się z środka cipki. Jason wiedział czego potrzebuje w tej chwili, objął mnie mocno w pasie i przytulił mocno do siebie a palcami które trzymał we mnie zaczął masować zmarznięte ścianki a nadgarstkiem pobudzał silnie łechtaczkę.
Nie wierzyłam co się dzieje ale moje ciałko znów przeszył już nawet nie wiem który dzisiejszego dnia orgazm, o ile to była jeszcze sobota. Chyba nie miałam już sił bo po tym jednym silnym skurczu leżałam już spokojnie i tylko pomrukiwałam cichutko, z Wiki było podobnie Jason też mocno ją tulił do siebie a ona jedna ręką trzymała jego dłoń między swoimi udami a paluszek drugiej swoim zwyczajem ssała w buźce.
I tak przytuleni zasnęliśmy, mi śniło się że cały czas mam jeden długi niesamowicie przyjemny orgazm a na zmianę fale zimna i gorąca oblewają moje ciało pobudzając najwrażliwsze jego części. Rozmawiałam o tym później z Wiktorią i ona miała bardzo podobny ten sen, uznałyśmy że to jednak były kolejne orgazmy tylko już byłyśmy tak wykończone że nawet nie byłyśmy wstanie się dobudzić.
Gdy obudziłam się w pokoju już było jasno ale był chyba jeszcze wczesny świt bo oprócz głośnego mlaskania było całkiem cicho. Otworzyłam oczy i ujrzałam twarz Jasona tuż przy mojej, patrzył prosto na mnie uśmiechając się, przysunęłam się odrobinę aż nasze usta zetknęły się w gorącym pocałunku. Języczkiem zanurkowałam w jego buzi, jego już czekał w gotowości do pieszczot, oba splotły się ze sobą i tańczyły intensywnie, przesunął dłoń na moją potylicę i mocno przycisnął tak że nasze wargi zgniotły się nawzajem. Moja cipka zadrżała z podniecenia bo okazało się że tkwią w niej wciąż jego palce i masują mnie delikatnie.
To mlaskanie które mnie wybudziło to oczywiście wydawała moja mała Wiktorka obciągając swoimi ustami jego sterczącego wielkiego kutasa. Robiła to z takim zaangażowaniem jakby nie ssała od wielu dni, jej głowa przesuwała się po całej jego sporej długości aż nosem przyciskała duże jądra które masowała obiema dłońmi. Sprawiało jej to tyle radości że podrygiwała wypiętym tyłeczkiem jak jurna suczka, postanowiłam ją z tym zostawić a sama zajęłam się czymś innym.
Gdy oderwaliśmy się na chwilę od siebie aby złapać oddech szepnął że chciałby wylizać moją cipkę, było to takie słodkie że nie potrafiłam mu odmówić zresztą sama też miałam na to ochotę.
Wskoczyłam na niego rozszerzając szeroko uda zsuwając się z jego palców i podając mu ją wprost pod usta, chciał rozłożyć moje płatki ale chwyciłam jego dłoń i włożyłam do buzi aby dokładnie je wylizać. Uwielbiam smak soczków mojej podnieconej cipki, jak były już czyste położyłam jego ręce ma swoich ogromnych i wspaniale sterczących w tej pozycji cyckach i ścisnęłam mocno pokazując czego oczekuje. A sama paluszkami rozchyliłam grube wargi mocno na boki aby miał idealnie łatwy dostęp odsłoniętej łechtaczki i otwartej gorącej szparki.
I tak właśnie spędziliśmy ten uroczy poranek po jakże upojnym poprzednim dniu, Wiki coraz głośniej mlaskała obciągając z ogromną pasją jego potężną czarną pałę, a Jason z pasją lizał mnie na zmianę wciskając swój długi język głęboko do środka dziurki albo ssał nabrzmiały guziczek ściskając go delikatnie ustami. Nie zapominał też o sprawnym masażu piersi ze szczególnym uwzględnieniem brodawek i sutków, na początku delikatnym ale jęknęłam że pragnę mocniej więc teraz naprawdę się starał aż jęczałam głośno pod jego silnym dotykiem.
Nagle jęknął głośno i ścisnął tak mocno moje cycki że myślałam że eksplodują, mlaskanie zamieniło się w bulgotanie gdy buzia Wiki wypełniła się spermą. Jason naprężył się cały przy okazji bardzo mocno ściskając moją łechtaczkę ustami. Nie spodziewałam się że tak silnie zareaguje bo kolejny orgazm przeszył moje ciało, odchyliłam głowę w tył i krzyczałam głośno w ogóle się nie hamując. Uciszyła mnie dopiero swoimi ustami Wiktoria wlewając mi do buzi solidną porcję gorącego nasienia którym z miłością chciała się podzielić
Szybko przełknęłam wszystko z apetytem i oblizałam zamaszystym ruchem języka, potem zwolniłam jej swoje miejsce oddając w sprawne ręce i język Jasona. Sama popełzłam na kolanach w stronę jego troszkę już zmiękniętego kutasa i zaczęłam go z troską dokładnie wylizywać z pysznej mieszaniny spermy i śliny. Wiki długo nie czekała na swój orgazm, mocna stymulacja językiem i masaż nowiutkich piersi zrobił swoje, krzyknęła cicho i padła bezwładnie na niego trzęsąc się mocno. Ułożył ją delikatnie obok siebie tak że głowę trzymała nad jego ramieniem klepnął w materac z drugiej strony dając mi znak abym podeszła. Od razu się tam ułożyłam na boczku silnie do niego przylegając, objął nas swoimi silnymi ramionami i całował nas na zmianę w usta.
Leżeliśmy tak dłuższą chwilę cudownie odprężeni po wspólnym wielogodzinnym seksie i kilkunastu orgazmach, niestety przerwał nam głośny dzwonek telefonu. Jason odebrał i chwilę rozmawiał niezrozumiałym żołnierskim żargonem, gdy skończył rzucił parę kurew i powiedział że o dwunastej mają wymarsz na ćwiczenia i musi nas odstawić do samochodu. Spytałyśmy się która jest godzina, było kilka minut po siódmej, powiedział że pójdzie po nasze rzeczy i przyniesie jakieś śniadanie, powiedziałyśmy żeby się nie fatygował i załatwił nam ten mus energetyczny i napój którym poczęstowali nas jeszcze w lesie, odrzekł że nie ma sprawy tego mają pełne zapasy. Po chwili przyszedł z naszymi plecakami i butami mówiąc że spakował nam nasze wszystkie ciuszki do środka. Roześmiałyśmy się i spytałyśmy czy chce nas odwieźć nagie bo jeśli tak to nie mamy nic przeciwko. Odpowiedział że bardzo chętnie ale nie dziś, jesteśmy na terenie wojskowym i musimy opuścić go jak wojskowi.
Zaczęłyśmy zastanawiać się jak on to chce zrobić ale najpierw poczęstował nas tym wysokoenergetycznym pysznym jedzeniem gdy zjadłyśmy poprosił abyśmy ubrały buty i znów wyszedł, z sali gdzie spała reszta oddziału dobiegały nas głośne odgłosy rozmów i innych dźwięków.
Po chwili wrócił i położył na łóżku dwa wojskowe długie wodoodporne płaszcze i dwie czapki z daszkiem. Wyjął pudełko z dziwną zawartością nie wiedziałyśmy co to jest dopóki nie zanurzył w nim palców i nie posmarował nam policzków, czoła i brody, okazało się wtedy że to są farby do wojskowego kamuflażu. Przyjrzałyśmy się sobie, wyglądały tak zajebiście że zaczęłyśmy go błagać aby pomalował nas całe, zajęło mu to dosłownie chwilę jak zaczęłyśmy wyglądać jak dwie dziewczyny Rambo. Wsadził nam te wojskowe czapki i poprosił o założenie płaszczy, spytałyśmy się czy możemy jeszcze pożegnać się z resztą chłopaków, uśmiechnął się wziął płaszcze i plecaki w rękę i otworzył drzwi do sypialni. Wyszłyśmy trzymając się za rączki idąc równym marszowym krokiem, cała dziewiętnastka stała rzędem przy swoich łóżkach niestety już w mundurach. Gdy nas zobaczyli zaczęli wykrzykiwać słowa uznania, gwizdali i klaskali głośno. Gdy przechodziłyśmy wzdłuż tego szpaleru czarnoskórych mężczyzn każdy po kolei klepał nas w gołe tyłeczki. Nie uderzali specjalnie mocno ale jak nasze półdupki przyjęły po dziesięć uderzeń każdy to na końcu korytarza zaczerwieniły się jak u małpek ale za to cipki mocno się zwilżyły. Przed wyjściem założyłyśmy te długie płaszcze razem z kapturami, posłałyśmy ostatnie buziaki i wyszłyśmy w pełne wrześniowe słońce.
Gdy oczy przyzwyczaiły się do jasnego otoczenia czekała nas niezła niespodzianka, byłyśmy w środku normalnej bazy wojskowej i takich koszar jak budynek w którym spędziłyśmy tak niesamowitą noc były jeszcze trzy, do tego płoty samochody, ciężarówki i masa innego sprzętu. Nasz wóz na szczęście stał zaraz pod drzwiami, był to terenowy pikap oczywiście zielony jak wszystko wokół. Jason otworzył drzwi i wskoczył za kierownicę a my obeszłyśmy go naokoło i wsiadłyśmy z drugiej strony starając się wyglądać jak żołnierze. Ruszył ostro prosto do bramy, poprosił abyśmy pochyliły głowy bo w całej bazie nie ma żołnierzy z tak pięknymi buziami. Otworzył okno i zaczął głośno rozmawiać z wartownikiem, żartując i śmiejąc się, brama się otwarła i wyjechaliśmy z bazy nie niepokojeni przez nikogo.
Powiedziałyśmy gdzie mamy swój samochód ustawił nawigacje i spytał z tajemniczym uśmiechem czy chcemy być szybciej czy później na miejscu. Ta mała gówniara Wiktoria od razu krzyknęła że nigdzie nam się nie spieszy i zaczęła mu rozpinać spodnie wyłuskując z nich sterczącego ponownie kutasa.
Jason po kilku metrach skręcił w wąską leśną dróżkę prowadząca prosto w gęsty las, wóz sprawował się doskonale mimo wybojów i korzeni jechał gładko bez silnych wstrząsów. Wiki jak tylko dorwała się do jego penisa zaczęła go pieścić swoją rączką nie mogła wziąć do buzi bo było za mało miejsca na głowę. Ja zrzuciłam ten gruby płaszcz bo było mi w nim strasznie gorąco i zaczęłam też rozbierać z niego Wiktorię. Gdy byłyśmy już nagie tylko w butach i wojskowych czapkach, poprosiłam aby się zatrzymał i wyskoczyłam z kabiny, wskoczyłam na pakę i chwyciłam się poręczy u góry kabiny i stanęłam dumnie wyprostowana z sterczącymi do przodu wielkimi cyckami, nóżki rozłożyłam szeroko zapierając się mocno o podłogę, dzięki temu jędrny tyłeczek był seksownie wypięty.
Wiki która wyszła za mną spytała się co robię, odpowiedziałam że zawsze marzyłam aby przejechać się nago na pace pickupa. Wdrapała się za mną i stanęła w takiej samej pozie, uderzyłam w dach kabiny i dałam znak aby ruszył, przez tylne okno widziałam jego zdziwioną minę gdy obserwował przez nie nasze golusieńkie zgrabne i wymalowane w kamuflujące barwy ciała.
Ruszył od razu, trochę wolniej niż przedtem abyśmy nie spadły, wiatr chłodził naszą skórę i próbował zerwać czapki z głów, czułam się wspaniale wolna i szczęśliwa, obok mnie stała moja malutka Wiktoria którą tak strasznie pokochałam ze wzajemnością że nie mogłam bez niej żyć. Właśnie przeżyłyśmy niesamowita przygodę oddając się całkowicie naraz dwudziestce nieznanych wcześniej mężczyzn będących czarnoskórymi amerykańskimi żołnierzami. Dałyśmy się im pierdolić we wszystkie dostępne dziurki przez wiele godzin i na wiele różnych sposobów, na pewno długo tego nie zapomnimy.
Dostrzegłam po lewej stronie małą zieloną polanę i znów uderzyłam w dach dając sygnał aby tam skręcił, już po chwili stanęliśmy na jej środku.
Jason wyłączył silnik i wskoczył do góry stając między nami, był w wojskowych spodniach i koszuli z krótkimi rękawami i oczywiście w czapce, dostrzegłam na pagonach dwie belki kapitana bo pamiętałam to z jakiegoś filmu. Jego kutas sterczał z rozporka w świetle słońca prezentował się wspaniale, był gruby, czarny i naprawdę wielki.
Zerżniesz nasze dupki, poprosiłam słodkim głosikiem, tak wspaniale o nie wczoraj zadbałeś że są gotowe na twojego wojownika, kusiłam dalej a Wiki kręciła swoim tyłeczkiem tak intensywnie że ocierała się o szpiczastą główkę jego penisa. Zaczął masować nasze jędrne pośladki i nagle strzelił w nie mocno z otwartych dłoni aż podskoczyłyśmy i krzyknęłyśmy zaskoczone.
Ok powiedział i chciał ściągnąć koszulę ale zawołałam głośno nie nie kapitanie proszę zostać w mundurze. Więc klęknął za nami i na zmianę zaczął wylizywać nasze ciasne dziureczki, naprawdę się starał i był w tym dobry, czułyśmy jego sprawny język bardzo głęboko jak skutecznie nas rozwiercał i nawilżał. Po wstępnych pieszczotach przy których omal nie doszłyśmy przyszedł czas na palce, najpierw jeden najdłuższy z dłoni a zaraz po nim kolejny, w tym układzie mógł najsilniej nas pieścić, rozmasować każdą ścianę dziureczki zwłaszcza wejście okolone grubym zwieraczem. Obie z Wiki ledwo trzymałyśmy się na wyprostowanych nogach tak mocno nas podniecił, aby nie krzyczeć splotłyśmy się w gorącym pocałunku ostro stymulując się języczkami.
Posuwał nas swoimi paluszkami obie naraz ale gdy rozgrzał nas wystarczająco musiał niestety wybrać któryś z tyłeczków jako pierwszy. Wpadł na ciekawy pomysł dzięki czemu może nie byłyśmy pieprzone naraz ale dokładnie odczuwałyśmy intensywność naszych penetracji analnych. Złapał dłońmi z boków nasze pośladki i bardzo mocno ścisnął pupy razem tak że przylegały ściśle do siebie nawet udami, dzięki temu obie dziurki były blisko siebie i mógł swobodnie bez wysiłku je zmieniać.
I dokładnie tak robił, najpierw delikatnie zanurzył się w dupcie Wiktorii, przyjęła go bez najmniejszego problemu aż zaparł się swoim podbrzuszem o jej pośladki, wykonał kilka pchnięć wysuwając prawie całego penisa i ponownie nurkując aż zniknął cały.
Potem wyszedł i rozepchnął moja dziurkę wsuwając również bez problemu cały czarny drąg aż do końca, i teraz popieprzył mnie kilkoma głębokimi pchnięciami. Uznał że jesteśmy dość rozluźnione że nie będzie nam sprawiała żadnych trudności ta penetracja na zmianę i zaczął nas jebać na sto procent swoich możliwości.
Jason miał taki styl pierdolenia że nie wbijał się z całą mocą aż jądra obijały się o cipki ale pchał naprawdę głęboko wykorzystując całą potężną długość swojego kutasa. To było ciekawe doświadczenie dla nas bo najwięcej bodźców otrzymywałyśmy właśnie od regularnego przesuwania tego wielkiego tłoka a nie silnych końcowych uderzeń. Kolejną zaletą było to że doskonale kontrolował poziom swojego podniecenia oraz widział jak my reagujemy, i zaczął to wykorzystywać.
Akurat była znów moja kolej, wsadził kutasa aż do końca i zaczął pierdolić równym mocnym tempem, orgazm zbliżał się szybkimi krokami, zaczęłam głośno jęczeć odrywając się od ust Wiki, gdy już byłam prawie na skraju spełnienia a mój tyłeczek gwałtownie zaczął podrygiwać i napierać mocniej aby jeszcze silnie odczuwać jego pchnięcia to po prostu mnie zostawił i zapełnił dziurkę Wiki.
Myślałam że oszaleje bo już prawie doszłam a teraz tylko czułam przez mięśnie pośladków jak ostro zapina moje maleństwo, nie powiem że nie było to fajne bo byłyśmy tak mocno ściśnięte że dokładnie odczuwałam każde jego pchnięcie.
Wiki też zaczęła swoją podróż do orgazmu, pojękiwała coraz głośniej a delikatne skurcze przeszywały jej ciałko, czułam jak zrobiła się mokrą od potu a to świadczyło że zaraz dojdzie. Ale nie ma tak dobrze, tak jak mnie zostawił ją na samym skraju i znów pierdolił mnie.
Teraz musiał jeszcze bardziej uważać bo już byłam ostro nagrzana i mogłam dojść w każdej chwili ale znów nasz kapitan wyczuł moment i na to nie pozwolił. Postanowiłam zagrać w jego grę i starałam się jak najbardziej uspokoić gdy jebał Wiktorię aby ta zabawa trwała jak najdłużej.
I to się udawało sesje pierdolenia były coraz krótsze bo co chwila zmieniał nasze dziurki w pupkach ale wciąż nie pozwalał nam na orgazm. Byłyśmy w takim stanie że całkowicie przestałyśmy się kontrolować, krzyczałyśmy głośno aż spłoszyło się stado ptaków na pobliskich drzewach, wiłyśmy się gwałtownie, machałyśmy głowami albo ocierałyśmy się cyckami o kabinę. Pot lał się z nas strumieniami bo dziś było też gorąco a staliśmy na środku niczym nie osłoniętej polany, nasz kamuflaż zaczął się po prostu rozpływać zwłaszcza w miejscach gdzie obie się dotykałyśmy.
A Jason bawił się znakomicie, skakał z dziury do dziury dosłownie na kilka pchnięć i znowu nas zostawiał rozgrzane do czerwoności. Zaczęłyśmy go w końcu błagać że nie damy rady dłużej bo po prostu oszalejemy z rozkoszy, powiedział że zaraz pozwoli nam dojść. Oszukał nas bo już nastawiłyśmy się na potężny orgazm a on wciąż zmieniał nasze dupcie raz za razem.
W końcu jednak jak już zaczęły się nam trząść uda a z cipek dosłownie lały się soki mocząc całe nogi aż do kolan pozwolił nam w końcu dojść.
Ja byłam pierwsza, zwiększył mocno siłę uderzeń aż jądra zaczęły klaskać o moją rozpulchnioną podnieceniem cipeczkę, ta zmiana poskutkowała tak że orgazm na chwilę się oddalił ale że tym razem nie przestał więc powrócił z jeszcze większą siłą i przewalił się przez moje wymęczone ciało.
Czegoś takiego dawno nie przeżyłam, wydarłam się najgłośniej jak umiałam odchylając głowę w tył, zrobiło mi się ciemno przed oczami a z tyłeczka cały czas rozchodziły się potężne uderzenia rozkoszy bo Jason nie przestał mnie dalej jebać mimo orgazmu. Dzięki temu trwał on i trwał aż odebrał mi całkiem siłę i po prostu padłam na podłogę spadając z jego kutasa, w ostatniej chwili podtrzymał mnie abym się nie potłukła i posadził wciąż silnie drżącą, mogłam teraz przyglądać się półprzytomnym wzrokiem jak skończy Wiki.
Chwycił ją mocno za jędrny tyłek obiema dłońmi i zamiast wbijać się w jej pupę zaczął ostro przesuwać ją po swoim kutasie. Wiktoria musiała się mocno trzymać bo robił to tak energicznie że prawie podrywał jej nogi w górę, ona też już czekała tylko na orgazm będąc na skraju rozkoszy już od dłuższego czasu. Gdy doszła nawet nie pisnęła tylko jak miała w zwyczaju po prostu zemdlała, Jason był na to przygotowany, chwycił ją pod uda przygiął mocno do góry dzięki czemu jej bezwładne ciałko przylgnęło mocno do jego torsu. Wielka czarną pala nawet na chwilę nie opuściła rozciągniętej pupy a on zaczął ją pierdolić podrzucając i opuszczając siła swoich ramion.
Patrzyłam na to zafascynowana, Wiki wyglądała jak szmaciana laleczka rozrywana przez czarny drąg, była wciąż nieprzytomna więc jej ręce i głowa podrygiwały bezwładnie. Ale po chwili zaczęła dochodzić do siebie i otworzyła oczka choć wzrok miała całkiem nieobecny, uklękłam trzymając się jego ud bezpośrednio pod nią i otworzyłam usta aby jego jądra znalazły sobie w nich ciepłe miejsce i zaczęłam je mocno pieścić.
W tym momencie Wiktoria dostała kolejnego orgazmu a z jej rozciągniętej szeroko cipeczki chlusnęła fontanna soków prosto w moją buzie.
A Jason też zaczął szczytować, czułam w ustach jak kurczą się jego jaja pompując porcje spermy do dupci Wiki, ścisnęłam je delikatnie ustami i mocno masowałam językiem aby całkowicie się opróżniły.
Jej pupa była tak rozciągniętą w tej pozycji że białe strumyki nasienia zaczęły wypływać po bokach zapychającego ją kutasa. Wyplułam z ust ich zawartość i zaczęłam zlizywać pyszny płyn, ręka wysunęłam oklejonego gęsta mazią trochę już miękkiego penisa i przyssałam się do rozwartego szeroko otworku i połykałam gęste porcje wypływającej z niego spermy.
Jason położył obok mnie półprzytomna Wiktorię i usiadł między nami, ułożył nasze drobne ciałka na swoim podbrzuszu tak że stykałyśmy się główkami a między ustami leżał wymęczony jego kutas który zapewnił nam taki ogrom wspaniałych doznań. Przysunęłam swoje usta do jej i napoiłam je białą zawartością co było już naszym zwyczajem, przełknęła wszystko i wyciągnęła języczek aby dotknąć czarnego penisa i zlizać jeszcze trochę nasienia, ja z drugiej strony robiłam to samo.
Leżeliśmy tak sobie w trójkę odpoczywając po wyczerpującym ale wspaniałym seksie, Jason tarmosił z uczuciem nasze fryzurki a my lizałyśmy jego drąga jak wielkiego czekoladowego loda, a słońce rozgrzewało mocno nasze ciała aby szybko wróciły do pełni sił.
Spytałam ile ma jeszcze czasu, odpowiedział że z dowiezieniem i powrotem do bazy to mamy jeszcze godzinę. Ucieszyłyśmy się bardzo bo właśnie jego kutas powoli wracał do życia, Wiki od razu wsadziła go do buzi i ssała intensywnie dużą główkę a łapkami pieściła długi trzon. Masz na coś ochotę, spełnimy każdą twoją prośbę, przysunęłam się bliżej aby pocałować go gorąco, odpowiedział natychmiast a rękami odnalazł wciąż nabrzmiałe i tkliwe po orgazmie sutki. Ku mojemu zaskoczeniu poprosił o to co wczoraj zrobiłyśmy aby reanimować jego kutasa, powiedział że nigdy nie przeżył aż tak mocnego i intensywnego orgazmu i chciałby to powtórzyć. Odpowiedziałam że postaramy się jeszcze lepiej niż wczoraj i na pewno będzie zadowolony, pochyliłam się do Wiki wciąż zajętej obciąganiem twardej już pały i szepnęłam parę słów na uszko, pokiwała szybko głową na znak zgody i nie wypuszczając jej z ust zaczęła rozpinać mu i ściągać spodnie. Ja wróciłam na miejsce i po kolei rozpinałam mu guziki koszuli używając tylko ust, zębów i języka.
Gdy byliśmy już nadzy z wyjątkiem czapek i butów zeskoczyliśmy z paki samochodu i poszliśmy na środek polany gdzie rosła bujną zielona trawą. Poprosiłam Wiktorię aby położyła się wygodnie na plecach, gdy to zrobiła pokierowałam Jasona aby klęknął na czworakach nad jej buźką tak aby mogła od dołu swobodnie połykać jego ogromnego kutasa. Podeszłam z przodu i pchnęłam go delikatnie w plecy aby położył się na ziemi, w tej pozycji miał maksymalnie w górę wypięty tyłeczek, rozszerzyłam mu jeszcze uda aby pośladki się bardziej rozwarły i zapewniły lepszy dostęp do ciasnej dziurki. Nasz kapitan na pewno układał w tej pozycji nie jedną dziewczynę ale chyba nigdy nie był w niej sam. Jak każdy facet czuł się chyba troszkę niepewnie ale naszym zadaniem było aby zaczęło mu się to podobać i nad tym zaczęłyśmy intensywnie pracować.
Wiki zgodnie z naszymi ustaleniami intensywnie pieściła ustami i językiem wiszącego nad jej twarzą penisa, skupiła się tylko na najwrażliwszej główce mocno stymulując wędzidełko i dziurkę na jej szczycie. Ja uklękłam z tyłu nad jej ciałkiem ustawiając się tak że stykałyśmy się cycuszkami i mogłyśmy się nimi wzajemnie czochrać ale nie nasze przyjemności były teraz najważniejsze.
Pochyliłam głowę i zaczęłam dokładnie pieścić językiem okolice jego ciasnego anusa, robiłam dokładnie to co on nam ale przecież i tak miałam ogrom własnego doświadczenia w tym temacie. Gdy poczułam że delikatnie się rozluźnia wsunęłam do środka języczek najpierw bliziutko a potem coraz głębiej, rozpychałam nim na boki i nawilżałam wszystko śliną. Jedną ręką masowałam dodatkowo napięte jądra a drugą rozsunęłam pośladki aby mieć więcej miejsca. Gdy nie mogłam już bardziej wsunąć języka zastąpiłam go wskazującym palcem, on w końcu doszedł do miejsca największej rozkoszy czyli zgrubienia prostaty.
Jak tylko dotknęłam go opuszkiem palca Jason jęknął głucho i zacisnął dziurkę na moim palcu, pchnął też pośladkami w tył, wiedziałam wtedy że mu się podoba ale nie chciałam aby poszło to za szybko. Cofnęłam paluszek i powolutku dołożyłam do niego jeszcze dwa kolejne, musiałam się sporo napracować bo nie był przyzwyczajony do tak mocnego rozwarcia. Aby jeszcze zwiększyć jego rozkosz, pochyliłam głowę i wsadziłam sobie do ust oba jego duże jaja i zaczęłam mocno pieścić je zaciskając usta i stymulować językiem. Wiki z całą buzią zalaną śliną ssała jak szalona a jeszcze dodatkowo położyła obie łapki na czarnym trzonie i mocno po nim jeździła.
Jason jęczał coraz głośniej i drżał na całym ciele był już skrajnie pobudzony i wiedziałam że to jest ten moment. Wsunęłam wszystkie trzy palce w jego pupę i przycisnęłam do miękkiego lecz dużego gruczołu, zaczęłam opuszkami na zmianę go uciskać i pocierać. Jego okrągły zwieracz zaczął się szybko zaciskać prawie łamiąc mi palce ale tyłeczkiem dalej pchał aby czuć je jeszcze mocniej.
Nagle ryknął głośno podrywając się na rękach i odchylając głowę w tył, teraz znów przypominał mi czarnego buhaja z mojego snu. Czułam w ustach jak kurczą się jego jądra aby wypchnąć całą swoją zawartość na zewnątrz, tak jak poprzednio był tylko jeden strzał ale tak silny że opróżniły się całkowicie. Pod paluszkami czułam jak prostata faluje w szybkich ruchach i mimo że wiedziałam już że szczytuje jeszcze mocniej ją pieściłam. Ryk Jasona zamienił się w charkot a całe jego ciało pokryte drobnym potem napinało się i rozluźniało rytmicznie w tempie fal orgazmu. W końcu z cichym jękiem opadł na bok i całe szczęście że nie na Wiki bo nie wiem jak bym ją spod niego wyciągnęła. Tyłeczek sam zsunął się moich paluszków a ja pchnęłam go jeszcze aby przekręcił się na plecy i mógł w spokoju dojść do siebie.
I dopiero wtedy spojrzałam na Wiktorię i aż jęknęłam w szoku bo czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Leżała z rozłożonymi na boki rączkami, miała zamknięte usta i wybrzuszone policzki bo całą buzię miała wypełniona spermą w potężnej ilości. Nie wiem czemu jej nie połknęła bo wyglądała jak rybka nadymka. Z obu dziurek jej noska wylewały się białe strumyki nasienia i zaczęły bulgotać delikatnie w rytm jej oddechów, widocznie nie była wstanie przyjąć więcej w ustach i biała zawartość sama znalazła sobie ujście. Mrugała rozpaczliwie oczkami abym jej pomogła ale nie mogłam oderwać od niej wzroku bo wyglądała po prostu uroczo.
Podniosłam ją z trawy i przyłożyłam swoje usta do jej, wepchnęła cała zawartość aż teraz ja musiałam wydąć policzki aby to pomieścić. Przełknęłam gęstą gorącą spermę odchylając głowę w tył aby łatwiej spłynęła do brzuszka. Nie mogłam zostawić mojego maleństw tak upaćkanego i po kolei wciągnęłam do buzi jeden i drugi strumyczek sączący się po policzkach na końcu wysysając resztki z każdej dziureczki w jej małym nosku wsuwając do środka czubek języka. Wiki skrzywiła się słodko bo zakręciło ją w nosie i kichnęła prosto w moją buźkę opryskując kolejnymi kroplami nasienia. Następnym razem Ty bierzesz do buzi wąż od tej cysterny spermy zapewniła, roześmiałyśmy się głośno i padłyśmy sobie w ramiona.
A nasz dowódca powoli dochodził do siebie, patrzył na nas i śmiał się wesoło, oczywiście podziękował nam za wspaniały orgazm chyba jeszcze mocniejszy niż wczorajszy. Powiedziałam że każdy facet tak mocno reaguje na masaż tej części ciała i mamy w tym niezłe doświadczenie, potem wylizałyśmy dokładnie miękkiego już kutasa i usiadłyśmy obok niego podając swoje wielkie cycuszki do zabawy.
Popieścił je mocno ugniatając, ssał sutki i brodawki tak subtelnie i jednocześnie energicznie że znów poczułyśmy silne dreszcze podniecenia. Miałyśmy ochotę na coś więcej ale była już prawie dwunasta i musiał jechać aby nas odstawić do wozu i jeszcze wrócić do bazy. Ubrał się szybko a my pozostałyśmy golusieńkie wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy dalej.
Parking gdzie stało nasze auto był całkiem pusty więc od razu wyskoczyłyśmy i zabierając nasze plecaki pożegnałyśmy się z nim przytulając się czule i ocierając nagimi ciałami o niego. Dał nam na pożegnanie po namiętnym pocałunku i solidnym klapsie w dupki, podał nam też te płaszcze przeciwdeszczowe na ewentualne kolejne wyprawy. A my dałyśmy mu swoje numery telefonów i adres domu gdyby chciał nas jeszcze odwiedzić na jakiejś przepustce.
Gdy odjeżdżał machałyśmy mu na pożegnanie łapkami tak mocno aby na pewno zapamiętał nasze podskakujące cycki. Wsiadłyśmy w końcu do samochodu aby wrócić do domu, szukając w plecakach swoich ciuszków znalazłyśmy dwie wielkie tuby z tym żelem chłodzącym, strasznie ucieszyłyśmy się z tego prezentu i już w drodze powrotnej wymyślałyśmy jak go spożytkujemy.
KONIEC
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz