Pomysłodawcą tego tekstu jest autor gorących opowiadań o Warszawskim Kopciuszku i oczywiście jeszcze kilku innych. Dziękuję za podzielenie się swoją fantazja mój drogi Bisexwaw.
Wstawaj głupia cipo - głośno zawołała Wiktoria budząc mnie ze snu - szkoda takiego pięknego dnia na leżenie w łóżku. Zabieram cię na wyprawę - dodała zrywając ze mnie kołdrę.
Wyplawe - wybełkotałam będąc jeszcze w półśnie.
Nie wyplawe tylko wyprawę i to dokładnie rowerową - dopowiedziała wskakując między moje uda i zanurkowała buzią wprost do cipki.
Żadnych kulwa rowerów - jęknęłam gdy poczułam gorący język na szczycie guziczka łechtaczki - doskonale pamiętam Twój ostatni pomysł związany z nimi, przyczepienie dildosów do siodełek i jazda z gołymi pupami i wypełnionymi nimi cipkami mogła wydawać się zajebistym pomysłem tylko że wybrałaś trasę po nierównym bruku.
Ale nie zapominaj ile razy wtedy doszłaś - uzupełniła moją wypowiedź oblizując się z apetytem po pierwszej porcji soków które zaczęły się ze mnie wylewać.
Doskonale to pamiętam - odparłam i za chwilę głośno jęknęłam - pamiętam też że tak otarłyśmy sobie szparki że trzy dni nie mogłyśmy się tam dotknąć.
Oj tam, oj tam - dodała - ale chyba warto było prawdą.
No było - powiedziałam już przez zaciśnięte z rozkoszy zęby - ale ty sobie wzięłaś wolne na studiach a ja latałam z najgrubszą w życiu podpaską aby dać w ogóle radę usiąść. I ominęła mnie jeszcze inauguracyjna impreza nowego szefa ortopedii. A słyszałam że było grubo.
Teraz się to nie zdarzy, zaraz ci pokarze co kupiłam - mruknęła zagłębiając cały język w moją mokrą cipkę.
Nie teraz - zdołałam tylko jęknąć bo poranny orgazm przeciął moje ciało.
Wygięłam się w ostry łuk zaciskając uda na głowie Wiktorii aby nie przyszło jej do głowy uciec. Moje obawy były całkowicie bezpodstawne, mimo że lekko przyduszona cały czas ostro pracowała językiem aby moja rozkosz trwała jak najdłużej.
Gdy po kilku minutach uspokoiłam się na tyle aby rozsunąć nogi od razu podciągnęła się do góry i wtuliła mokrą od soków buzię między moje masywne piersi. Zaczęłam ją tulić i głaskać po króciutkich włosach aż zaczęła mruczeć jak kotka i ssać jeden z moich sterczących po intensywnym spełnieniu sutków.
Dobra - powiedziałam - pokazuj co tam wymyśliłaś.
Szkoda czasu - odparła podnosząc się z łóżka i podając rękę abym też wstała - choć na śniadanie, już je przygotowałam a później kąpiel i ruszamy w trasę.
Jak powiedziała tak zrobiłyśmy, w kuchni czekały kanapki i ekspres pełen kawy, zjedzenie wszystkiego zajęło nam tylko kilka minut. Obowiązkowa wzajemna kąpiel z dokładnym myciem i płukaniem wszystkich czterech dziurek potrwała drugie tyle. A gdy wróciłyśmy do sypialni nie było jeszcze dziewiątej ale przez uchylone okno zaglądało czerwcowe słońce zapowiadające naprawdę ciepły dzień.
Trzymaj - zawołała rzucając mi do rąk dwa skrawki biało czarnego materiału o rozmiarze chusteczek do nosa.
No mogłam się domyślić że to będzie dokładnie coś takiego - odparłam unosząc je do góry.
Nie marudź tylko wkładaj - fuknęła na mnie i sama zaczęła się ubierać.
Okazało się że są to bardzo elastyczne szorty, co niespecjalnie było w naszym stylu, ale były bardzo mocno wycięte, dosłownie tylko do połowy osłaniały pupę, dodatkowo na białym materiale miały naszyte czarne elastyczne pasy które nie dość że unosiły do góry pośladki to jeszcze optycznie je powiększały. Ale to czym najbardziej się wyróżniały to gruba, piankowa wkładka w kroku która miała za zadanie osłonić nasze cenne cipki od niewygody rowerowych siodełek.
No powiem ci że zajebiste - mruknęłam z zadowoleniem.
Poczekaj jak zobaczysz górę - odpowiedziała śmiejąc się.
I w stu procentach miała rację, topy a właściwie tylko elastyczne opaski były wykonane podobnie, również białe z czarnymi paskami. Ale gdy je założyłyśmy, dodam że nie bez trudu nasze wielkie cycki zaczęły sterczeć jeszcze bardziej niż zwykle, materiał bardzo mocno je ściskał ale zapewniał pełną swobodę. Wiki podskoczyła do góry aby zaprezentować ich działanie, piersi nie podskoczyły w kierunku jej brody co z reguły miały w zwyczaju, lekko tylko drgnęły a materiał napiął się silnie uwydatniając dokładnie brodawki wraz z sutkami. Oczywiście tego niesamowitego materiału nie było jakoś bardzo dużo masywne kule wystawały i z góry i z dołu ale mimo usilnych prób jakie podjęłam podskakując energicznie trzymały je w miejscu.
Założyłyśmy białe buty sportowe, tym razem bez koturnów bo na takich nie dało się jeździć i jeszcze zapomniałam wspomnieć że do tego sportowego kompletu były również długie aż pod kolana skarpetki opinające nasze zgrabne łydki. Jeszcze tylko odblaskowe kaski, okulary przeciwsłoneczne oraz bidony z elektrolitami i ruszyłyśmy do windy.
Ej mała - zreflektowałam się - a skąd weźmiemy właściwie rowery.
Zarezerwowałam miejskie elektryki - odparła - mam zamiar się relaksować a nie upocić.
I rzeczywiście na pobliskim postoju czekały dwie czerwone, więc najszybsze elektryczne maszyny, sprawdziłyśmy stan naładowania i ruszyłyśmy w stronę morza. W Gdańsku, naszym mieście była masa bezpiecznych ścieżek rowerowych, jechało się bardzo przyjemnie bo nawet nie trzeba było pedałować bo siłę ruchu zapewniał mocny elektryczny silnik. Po kilkunastu minutach już byłyśmy na Stogach, dzielnicy znajdującej się tuż nad zatoką. Wpadłyśmy na pomysł aby udać się na plażę nudystów, po raz pierwszy w tym roku, może nie miałyśmy żadnego koca ale posiedzieć na gorącym piasku i popluskać się w zapewne jeszcze lodowatej wodzie przecież mogłyśmy.
Od słów do czynów, zatrzymałyśmy się przy najbliższym przejściu i czekałyśmy na zielone światło. Nie było tam przejazdu rowerowego więc zeszłyśmy z naszych maszyn aby zgodnie z przepisami przejść na drugą stronę. Troszkę się naczekałyśmy bo to była sygnalizacja warunkowa ale gdy zapaliło się zielone i rozległ się sygnał dźwiękowy ruszyłyśmy do przodu.
Nie zarejestrowałam samochodu który nagle pojawił się tuż obok nas, a byłam pewna że spojrzałam w obie strony. Rozległ się okropny huk a rower został wyrwany z moich rąk, spojrzałam w bok i dostrzegłam z przerażeniem że Wiki leży na jezdni tuż obok mnie przygnieciona swoi a samochód stoi w poprzek pobocza z dymiącą się maską. Nie straciłam zimnej krwi, staż na karetce wyrobił u mnie odpowiednie odruchy, kleknęłam przy Wiktorii sprawdzając co się jej stało, na szczęście była tylko wystraszona a kierownica roweru skaleczyła jej kolano. Natychmiast odciągnęłam ją z jezdni, tam jest zawsze najniebezpieczniej, ale to nie był teraz nasz największy problem. Z samochodu wyskoczył kierowca, gruby, spocony łysiejący facet z petem przyklejonym w kąciku ust i zamiast pomóc to rzucił się do nas z łapami krzycząc głośne obelgi. Zasłoniłam swoim ciałem Wiki która wciąż nie mogła się podnieść i wyciągnęłam ręce przed siebie aby go powstrzymać.
Ale naszą sytuację uratowało coś z gołą innego, rozległ się głośny ryk syreny i z piskiem obok zatrzymał się tuż przy nas nieoznakowany pojazd policji. Napastnik natychmiast podjął próbę ucieczki ale wysoki policjant w średnim wieku rzucił się za nim i momentalnie obezwładnił przewracając go na ziemię i skuwając ręce z tyłu.
Adam, potrzebujesz pomocy - krzyknęła trochę młodsza, szczupła w obcisłym mundurze policjantka.
Nie Ewa - odparł głośno już jest mój, zajmij się dziewczynami.
Klęknęła obok nas kładąc na ziemie apteczkę którą miała w ręku.
Zaraz weźmiemy karetkę - powiedziała bardzo spokojnym mimo sytuacji głosem.
Nie ma potrzeby - odparłam - jestem pielęgniarką to powierzchowna rana - wskazałam na kolano Wiki a mi nic nie jest. Mogę tylko skorzystać z opatrunków - poprosiłam.
Jasne mała - znów odezwała się tym spokojnym głosem dzięki czemu obie poczułyśmy się bezpieczne - rób to co potrafisz najlepiej.
Adam, bo tak zapamiętałam imię policjanta, zapakował skutego awanturnika na tył ich samochodu, był już teraz potulny i cichutki.
Jak pojawiliście się tak szybko - spytała lekko skandującym głosem Wiki.
Jechaliśmy za nim od dłuższego czasu i nagrywaliśmy jego wyczyny - powiedział niskim męskim głosem Adam który właśnie podszedł do nas i zabrał rozwalone doszczętnie rowery z jezdni.
Przepraszamy was bardzo - dodała Ewa - powinnyśmy zatrzymać go wcześniej ale dostaliśmy zgłoszenie na radiu i zniknął nam za tym zakrętem - wskazała miejsce tuż przed przejściem.
Bardzo dziękujemy za ratunek - odparłam próbując podnieść Wiktorię z ziemi.
Co tak stoisz - napomniała Adama - pomóż dziewczynom.
Rzucił się momentalnie do pomocy mimo że jeszcze chwilę wcześniej dokładnie wpatrywał się w nasze półnagie ciała. Ostrzegawcze kopniecie go przez Ewę prosto w kostkę zapewniło że nie dotknął niczego oprócz dłoni Wiki.
Wy nie jesteście tylko kolegami z pracy prawda - zapytała Wiktoria widząc co się wydarzyło.
Ano nie jesteśmy - powiedzieli jednocześnie uśmiechając się czule do siebie.
Załatw dziewczynom jakiś transport, rowery idą na złom - poprosiła Ewa - my ich nie możemy zabrać chyba że wsadzimy go do bagażnika.
Naprawdę nie ma takiej potrzeby - zapewniłam - wezwiemy sobie Ubera.
Nie ma mowy - zawołał Adam - naszym mottem jest Pomagać i Chronić, zaraz coś załatwię.
Chwilę rozmawiał przez krótkofalówkę i gdy skończył powiedział że za pięć minut podjedzie po nas szwejobus i odwiezie do domu.
Co przyjedzie - zapytałyśmy zaskoczone.
A sobie zobaczycie - odpowiedziała wsiadając do auta i sykając głośno na Adama który znów zajął się profesjonalną obserwacja potencjalnych urazów u obecnych na miejscu ofiar wypadku.
Gdy ich radiowóz zniknął za zakrętem tuż obok zatrzymał się opancerzony błękitny furgon policyjny którym podróżował oddział OPP czyli jak się później dowiedziałyśmy Oddział Prewencji Policji. Jeśli obie myślałyśmy że nic już nas dziś nie spotka to bardzo ale to bardzo się myliłyśmy.
Przednie drzwi od strony pasażera otworzyły się i sprawnie wyskoczył z nich postawny, wysoki policjant. Na oko miał około czterdziestu lat, choć może więcej ale był wspaniałe umięśniony, niebieska koszulka opinała wydatne mięśnie piersiowe a bicepsy rozpychały rękawy na granicy ich pęknięcia. Nie miał munduru takiego jak spotkana wcześniej para, koszulkę o której wspomniałam uzupełniały spodnie w stylu bojówek i wysokie wiązane skórzane buty na grubym protektorze.
Cześć dziewczyny, jestem Jacek, dowódca tego oddziału - odezwał się tak niskim, wibrującym męskim głosem że aż zadrżałam a Wiki cicho jęknęła - Adam poprosił abyśmy was podrzucili do domu ale czy na pewno nie potrzebujecie pomocy medycznej. Z tych rowerów naprawdę nie dużo zostało - wskazał na pobocze gdzie leżały przypominając pogięte czerwone rury.
Nie naprawdę nic nam nie jest - zapewniłam - Wiki ma tylko drobne zadrapanie już dokładnie opatrzone.
Ok to zapraszam do naszego rydwanu wpierdolu - powiedział znów tym głosem aż poczułam że robię się mokra.
Chciałabym poznać historię tej nazwy - odezwała się swoim najbardziej seksownym z możliwych głosem Wiki dotykając dłonią ramienia Jacka tuż poniżej skraju materiału.
Nie odsunął się i dodatkowo napiął węzły mięśni wywołując u niej nerwowy chichot, spojrzałam na nią i zobaczyłam że stres powypadkowy zamienił się w coś zgoła innego. Szarpnął boczne drzwi, spojrzałyśmy do wnętrza dostrzegając wesołe spojrzenia siedzących tam policjantów. Wyciągnęli do nas dłonie i pomogli wejść na dość wysoką pakę, wskazali nam też miejsca gdzie mogłyśmy usiąść. Zanim drzwi na powrót się zamknęły i zapadł półmrok dostrzegłam że wśród załogi nie ma tylko samych mężczyzn. Zaczęli się przedstawiać podając na zmianę swoje imiona, jednak zrobili to tak szybko że zlały mi się w jedno, jedynie co zapamiętałam to że starsza około trzydziestki dziewczyna ma na imię Aga a drugą która wyglądała jak by wstąpiła w szeregi służb zaraz po podstawówce przedstawiła się jako Bambi co niesamowicie mnie rozśmieszyło. Oprócz ich dwóch pozostała piątka to już było młodzi, wysportowani chłopacy, a wszyscy byli ubrani podobnie jak ich dowódca w bojowe spodnie, wielkie czarne buty, te koszulki z napisem Policja na plecach, część miała też czapki z daszkiem.
Dla mnie miejsce znalazło się właśnie między Agą a wysokim, ale szczupłym blondynem którego imienia nie zapamiętałam. Naprzeciw mnie siedziała Bambi z dwóch stron ściśnięta przez rosłych kolegów, w busie było dość wąsko więc byliśmy upchnięci dość ciasno. A dla Wiki znalazło się miejsce na tyle, też między kolejną parą policjantów, nie widziałam ich dokładnie bo siedzenia były skierowane oparciami ale po podniesionym, wesołym, głosie wiedziałam że podoba się jej ich towarzystwo.
Bus zadrżał gwałtownie i ruszył, przejeżdżając przez krawężnik rzuciło nim ostro a ja nie przyzwyczajona do takiej jazdy skulałam się w stronę blond policjanta. Chwycił mnie w pół kładąc jedną rękę na moim biodrze tam gdzie nie było już spodenek a druga trafiła idealnie na jedną z moich opiętych dużych piersi.
Musisz się mocniej trzymać - szepnął mi prosto do ucha pochylając się delikatnie.
Odwróciłam głowę tak że nasze nosy zetknęły się ze sobą a usta były dosłownie kilka centymetrów od siebie.
Chyba w twoich ramionach będę bezpieczna - odparłam oblizując usta i pozostawiając je delikatnie rozchylone.
Pomagamy i chronimy co nie Krzychu - wesoło zawołała Aga i tym sposobem poznałam imię najbliższego kolegi.
Spojrzałam w jej stronę i wyciągnęłam rękę aby położyć jej na udzie, pozwoliła na to i jeszcze przesunęła się tak blisko że nasze nogi wzajemnie się dotknęły. Wciągnęłam mocno powietrze nosem, już wcześniej czułam ten charakterystyczny zapach ale teraz gdy drzwi się zamknęły był o wiele intensywniejszy. Zapach potu, ale nie taki nieprzyjemny tylko wymieszany z potężną ilością testosteronu i chyba czymś jeszcze, poruszyłam skrzydełkami nosa szybko domyślając się jego źródła. Spojrzałam przed siebie i od razu napotkałam spojrzenie trojga policjantów, dwójka chłopaków bacznie się mi przyglądała, wypięłam delikatnie obfity biust do przodu i rozsunęłam uda aby nic im nie umknęło. Natychmiast wykorzystał to Krzysiek przesuwając dłoń z biodra w dół po udzie wprost na najwilgotniejszą część moich szortów. Lecz spóźnił się trochę bo już znalazły się tam palce Agi i to wsunięte nawet już pod obcisły materiał.
Znajdzie się tam miejsce dla waszej dwójki - szepnęłam i rozsunęłam uda najszerzej jak zdołałam wysuwając dodatkowo biodra do przodu.
Teraz mogłam w końcu dokładnie przyjrzeć się Bambi, mimo tych spodni i potężnych butów wyglądała jak nastolatka, bluzeczka mocno opinała jej drobne ciałko z całkiem płaską, wręcz chłopięcą klatką piersiową, było zbyt ciemno abym mogła zobaczyć czy ma na sobie stanik choć raczej był jej nie potrzebny. Spojrzałam na jej buzię i wtedy wszelkie domysły odnośnie jej ksywki rozwiały się jak dym. Nad małymi usteczkami, które były teraz mocno rozchylone i błyszczące od pokrywającej je śliny bo co rusz przejeżdżała po nich językiem i po obu stronach wąskiego, zadartego noska, upstrzonego brązowymi piegami znajdowały się one. Wielkie, okrągłe, szeroko otwarte i aktualnie zamglone z seksualnego pobudzenia oczy, tęczówki były chyba brązowe i tak duże że prawie nie było widać białkówek. Efekt podkreślały zapewne doczepione gęste i długie rzęsy, nie możliwe żeby naturalnie tak wyglądały, były po prostu niesamowite. A jeszcze do tego miała wspaniałą, grzywę kręconych kasztanowych loków które długimi z kręconymi pasmami spadały jej na policzki wzmacniając efekt niewinnej młodości.
Przesunęłam jeszcze raz wzrok po jej sylwetce i dostrzegłam szczegół który mi wcześniej umknął, jej równie drobne ręce i zgrabne dłonie zamiast spoczywać grzecznie na kolanach zanurkowały głęboko między uda kolegów, i to obu na raz. Oni przysuwając się do niej jak najbliżej rozstawili nogi aby miała jak najlepszy do nich dostęp. Bambi też poruszała swoimi mocno zaciśniętymi udami pocierając jedno o drugie, i dodatkowo przesuwała biodrami delikatnie w przód i w tym stymulując się o twarde siedzenie. I tak oto rozwiązała się sytuacja tego jakże przyjemnego, subtelnego akcentu zapachu, rozchodził się on właśnie z jej młodej, ekstremalnie w tym momencie pobudzonej cipeczki.
Gdy ja zajmowałam się baczną obserwacją młodziutkiej policjantki Aga i Krzychu bynajmniej nie pozostali bierni. Chłopak zabrał dłoń z pomiędzy moich ud zostawiając je w całości w dyspozycji Agi i zajął się masażem już obu sterczących kul piersi, póki co jeszcze przez materiał ale miało się to zaraz zmienić. Pieszczona w taki sposób nie mogłam się im oczywiście nie zrewanżować, jedną rękę położyłam na spodniach Krzyśka wyczuwając tak dobrze mi znany kształt twardniejącego pobudzonego kutasa. Drugą położyłam na twardym umięśnionym brzuchu Agi i chciałam spróbować dostać się pod materiał spodni. Wyczuła moje intencje, chwyciła masywną metalową klamrę grubego skórzanego pasa, rozpięła ją momentalnie i dodatkowo odpięła też guzik spodni aby dostać się do zamka który równie szybko został otwarty. Teraz już bez najmniejszego problemu zanurkowałam dłonią w głąb, miała na sobie jak się później dowiedziałam bawełniane bokserki, ich gumka poddała się a ja wszystkimi palcami dłoni objęłam jej cipkę. Nad jej górnym skrajem tuż nad masywną kulką łechtaczki miała cieniutki, idealnie przycięty pasek włosów ale dopiero jak włożyłam rękę głębiej natrafiłam na coś wyjątkowego. Aga, miała ogromne, pulchne wargi które zasłaniały całkowicie wejście do jej wnętrza, nie bez trudu rozkleiłam je na boki, były zalane gęstym, lepkim śluzem i tak gorącym że poczułam jakbym nurkowała w kisielu. Gdy wsunęłam dwa palce do środka a kolejny spoczął na guziku rozkoszy westchnęła głośno i zrewanżowała się tym samym zagłębiając się w mojej szparce.
Uwolnij je proszę - zwróciłam się do Krzycha odwracając na chwilę twarz od Agi.
Domyślił się o co mi chodziło bo dwoma rękoma złapał za dół topu energicznie ściągając go w dół. Piersi ściśnięte tak długo podskoczyły uwolnione z ciasnoty a sutki przetarte sekundę temu przez elastyczny materiał naprężyły się zwiększając swój rozmiar. Trójka siedząca naprzeciwko również gwałtownie zareagowała na to czego byli świadkami, chłopaki sapnęli z przejęcia a Bambi pisnęła głośno jak jelonek od którego zaczerpnęła pseudonim. Spojrzałam na nią, miała całkiem już nieobecny wzrok, zaczerwienione policzki a przez wciąż uchylone usteczka spływała kropelka śliny na długim błyszczącym ogonku. A jej dłonie już nie pocierały ud kolegów a głęboko penetrowały wnętrza ich rozpiętych spodni tarmosząc zapewne już sztywne policyjne pały.
My chyba wam w czymś przeszkodziłyśmy prawda - zapytałam się Agi zwracając głowę w jej stronę i patrząc jej głęboko w błyszczące z podniecenia oczy.
Może trochę - odparł gdy oderwała usta od moich bo nie byłyśmy wstanie nie pocałować się namiętnie. - zawsze po akcji lubimy zrobić sobie rekonesans aby poradzić sobie ze stresem i nagromadzoną adrenaliną.
Wiesz że nie musicie rezygnować z swoich planów ze względu na nas - odparłam - a jeśli nas zaprosicie to chętnie dołączymy.
Jesteś pewna - zapytała, a ja zamiast jej odpowiedzieć to potarłam opuszkami palców górną ściankę jej dziurki idealnie w miejscu małego miękkiego wybrzuszenia.
A twoja koleżanka ma też podobne zdanie - zamruczała niewyraźnie - siedzi tam sobie tak cichutko z Tomem i Jerrym.
Nie koleżanka tylko dziewczyna i jesteś pewna że siedzi - powiedziałam śmiejąc się z tym zajebistych ksywek.
Aga spojrzała za głowy Bambi i jednego z kolegów i dostrzegła że na tylnych, ostatnich siedzeniach widać tylko dwie męskie postacie za to z głowami charakterystycznie odchylonymi w stronę dachu. Gdyby samochód tak strasznie nie warczał to pewno usłyszała by też mokre mlaszczące dźwięki które wydawała niewidoczna dla nas Wiktoria.
Jacek - zawołała Aga odwracając się w stronę kabiny i klepiąc dowódcę w ramię aby oderwał się od pisania raportu - powiedz Młodemu żeby znalazł nam jakieś miejsce na postój.
Coo…- zawołał zaskoczony dopiero teraz spoglądając na to co się dzieje z tyłu - Kurwa Aga czy was do końca pojebało.
No właśnie nie - odparła zduszonym z podniecenia głosem dlatego powiedz Młodemu aby coś nam znalazł ciekawego.
Jacek odwrócił się do kierunku jazdy i znów się wydarł tym razem na kierowcę - ja pierdole Młody, ty w ogóle widzisz gdzie jedziesz, przecież cały czas patrzysz w tylne lusterko.
Kontroluje sytuację na naszych tyłach panie sierżancie sztabowy - odparł jak służbista ale z wesołym akcentem.
Chyba przesunę cię do rezerwy - odparł - żwirownia jest daleko.
Za dwie minuty będziemy panie sierza….
Weź już skończ bo ci jebnę - powiedział nie dając mu skończyć.
Nie tego dziś oczekuje wodzu - dodał już głośno się śmiejąc.
Jedno dobre - Jacek odparł pod nosem i o dziwo zaczął również kontrolować co się dzieje z tyłu lodówki jak pieszczotliwie nazywali busa.
Ja wygięłam się w bok aby Krzysiek mógł bez problemu bawić się nagimi cyckami, starając się nie przestać intensywnego pieszczenia cipki Agi. Wiedziałam że robię to skutecznie bo gęste soki aż chlupotały głośno przelewając się między ruchliwymi palcami. Mogłam też spojrzeć na kierowcę, okazało się że on jest najstarszym policjantem z całego oddziału, był na pewno dużo po czterdziestce, raczej szczupły, nie tak muskularny jak dowódca a jego włosy częściowo czarne przetykały pasma siwizny. Znacie moje ciągoty do starszych facetów i również teraz moje myśli popłynęły w stronę marzeń czy sprostałby moim potrzebom.
Aga - zapytałam - czemu Młody?
Nie odpowiedziała od razu bo krzyknęła głośno aż się wszyscy obejrzeli, doszła do orgazmu, jej gorące ścianki zaciskały się na moich palcach rytmicznie tocząc kolejne porcje żelu.
Ja pierdole - mruknęła po chwili - nie tego się spodziewałam po ofierze wypadku komunikacyjnego - a on ma tą ksywkę od pierwszego dnia pracy, pewno jeszcze przed urodzeniem połowy tego oddziału.
Od ciebie też - zapytałam zalotnie.
Nie ja to stara dupa jestem - odparła.
Ale za to jaka mokrą - kontynuowałam
Dzięki twoim paluszkom i tym wielkim piłkom od których nie mogę oderwać wzroku - mówiąc to wyciągnęła również pokryta śluzem dłoń z moich szortów i odganiając jedną rękę Krzyśka zaczęła masować sterczącą pierś drażniąc palcami tkliwy sutek.
A Krzychu ma jakąś ksywę - dopytywałam wracając ponownie do pieszczot.
Tym razem dołożyłam jeszcze jeden palec i na łechtaczce zostawiając tylko kciuk dla mocniejszej stymulacji. A najmniejszy palec zanurzając go wpierw w bajorku soczków położyłam na wejściu do drugiej dziurki. Spojrzałam na jej reakcje, uśmiechnęła się i pchnęła biodra lekko w przód aż opuszek sam skoczył do środka, na takie zaproszenie liczyłam.
Krzychu to jego ksywa - powiedziała niewyraźnie co chwilę zaciskając zęby z wypełniającego ją podniecenia - choć Krzysiek też do niego wołamy. Ogólnie na na imię Jarosław i miał wybór między prezesem a Krzychem. Na szczęście wybrał mądrze.
Spojrzałam na niego, wymieniliśmy spojrzenia a ja zbliżyłam się do niego tak blisko że mogliśmy się pocałować. Wykorzystał to od razu głęboko nurkując językiem w moje usta, namiętnym pieszczotom poświęciliśmy kilka chwil aż rozdzieliliśmy się gwałtownie łapiąc powietrze. Chwyciłam jego rękę która nie miała akurat zajęcia i wsunęłam głęboko pod obcisły materiał spodenek, uśmiechnął się jak dziecko na widok cukierka i zajął się pieszczeniem perełki rozkoszy do której miał najlepszy dostęp.
A ta dwójka - kiwnęłam głowę w stronę młodych policjantów zabawiających się z Bambi.
I to dosłownie bo akcja na przeciwległych fotelach nabrała znacznego przyspieszenia, dziewczyna siedziała już bez bluzki a oni przyssali się do jej piersi. Tak jak myślałam, jej stanik nie był w ogóle potrzeby, cycuszki ledwo co się oznaczały na szczupłej tak bardzo klatce piersiowej że można było policzyć wszystkie żebra. Nie miała prawie zaznaczonych otoczek brodawek ale za to jasno różowe suteczki miały całkiem spory rozmiar choć nie wiedziałam ile w tym zasługi sprawnych języków jej kolegów.
Spojrzałam jeszcze na tył, tam doszło również do małych przetasowań, głowy Toma i Jerrego zniknęły i było widać tylko czarną czuprynę Wiki, widać byli w trakcie drugiej połowy i doszło do zmiany stron. Próbowałam zawołać i spytać czy nie odczuwa żadnych dolegliwości po urazie, nic nie odpowiedziała a odgłosy jęków które dało się usłyszeć nie wskazywały na to że cierpi.
Oni to Flip i Flap - zaczęła gdy na chwilę zwolniłam penetrację jej pupy by mogła złapać oddech.
Przecież oni są oboje szczupli - zapytałam dokładając przy okazji drugi palec w rozluźnioną już rozetkę tyłeczka.
Powiem więcej - mówiła dalej - gdyby było jaśniej to byś zobaczyła że są identyczni bo to bracia bliźniacy. Tylko Bambi, która zresztą im je wymyśliła potrafi ich rozpoznać i to nie po twarzach. Śmiejemy się w fabryce że trzeba będzie ich jednocześnie awansować aby nie mylić rang.
Nic już więcej nie powiedziała bo kolejny orgazm przeciął jej ciało odbierając na chwilę świadomość i wyciskając z ust głośny przeciągły jęk.
Kurwa Młody, daleko jeszcze - rozległ się doniosły głos dowódcy - za chwilę nie będzie już po co się zatrzymywać.
We mnie wodzu możesz zatrzymać w każdej chwili - zapytałam patrząc mu prosto w oczy i seksownie modulując głos.
Takiej reakcji się nie spodziewałam, zaczerwienił się jak nastolatek na widok kawałka kobiecego ciała i przerażonym wzrokiem spojrzał na półprzytomną Agę, a ta tylko się uśmiechnęła i posłała mu gorącego całusa.
Wóz skręcił i zjechał z asfaltu na nierówną drogę, spojrzałam przez zakratowane okno jechaliśmy przez gęsty liściasty las tak wąską trasą że słyszałam jak gałęzie ocierają się o jego boki. Musiałam wyjąć lepką od soków rękę z bokserek policjantki telepało tak że nie chciałam jej zrobić krzywdy. Krzychu też odpuścił pieszczoty i tylko trzymał mnie w ramionach, postanowiłam sprawdzić co z Wiki czy jej opatrunek czasem się nie obsunął. Pomógł mi wstać abym mogła spojrzeć za siedzenia i chwycił mocno za biodra abym nie upadła. Zajrzałam za siedzenie na którym już właściwie leżała naga od pasa w górę Bambi, spojrzała wciąż zamglonymi oczami na mnie i objęła drobnymi dłońmi moje wielkie cycki które znalazły się tuż przed jej buzią.
Z Wiktorią wszystko było jak w najlepszym porządku, a opatrunek był jedyną rzeczą która się z niej nie obsunęła. Nie miała na sobie ani topu ani spodenek, nie miała też skarpetek i butów, siedziała na środkowym fotelu mając nogi rozciągnięte do boków w prawie pełny szpagat. A między jej udami, ubrani też już tylko w policyjne koszulki uwijali się dwaj młodzi mężczyźni. Nie wiem który był Jerrym a który Tomem ale nie było to jakoś ważne, zwłaszcza że zmieniali się co chwilę pieszcząc intensywnie cipkę i dupkę Wiki. I to zapewne była już kolejna tura bo Wiktoria miała całe usta i brodę pokrytą plamami lepkiej spermy
Chciałam wrócić na miejsce ale nie mogłam bo Bambi wykorzystując sytuację przyssała się do moich piersi masując ich całą powierzchnię tymi drobnymi paluszkami a ustami stymulowała na zmianę moje sutki. A jej towarzysze wciąż zajmowali się jej cycuszkami dodatkowo pozbyli się też jej spodni i majteczek ściągając je aż do kostek. Dzięki temu jej równie malutka, różowa cipka z prawie nie odznaczającymi się wargami ale za to pięknie wydepilowanym kasztanowym jak włosy na głowie serduszkiem była doskonale wszystkim widoczna.
Krzysiek wykorzystując sposobność że stałam wypięta wprost przed jego twarzą chwycił skraj szortów i jednym szybkim ruchem ściągnął je aż do kostek. Natychmiast podniosłam jedną a za chwilę drugą nogę aby mógł je całkiem zdjąć i odrzucić na bok, uwolniona z ich więzów stanęłam z szeroko rozsuniętymi udami i jeszcze bardziej wypięłam jędrną pupę podrzucając nią rytmicznie. Nie musiałam czekać za długo, momentalnie poczułam jak rozszerza silnie moje pośladki i zaczyna lizać po całej szerokości krocza przesuwając szerokim językiem od wydepilowanego na gładko wzgórka aż do szczytu szpary pośladkowej zanurzając po drodze się najpierw w cipkę a później w dupkę. Byłam już wystarczająco pobudzona sytuacja w której się znaleźliśmy, pieszczona od dłuższego czasu rękoma a teraz też ustami że wystarczyło tylko kilka liźnięć abym doszła. Krzyknęłam głośno, prężąc się silnie i podrygując jeszcze mocniej dupeczką, Krzychu tylko mocniej złapał rozciągnięte pośladki i nie przestając lizał mnie dalej. Bambi zostawiła w spokoju moje wiszące nad nią cycki chwyciła dłońmi moją buzię i zamknęła mi usta w gorącym pocałunku. Ta dziewczyna miała wszystko drobne, wręcz wyglądała jak filigranowa laleczka ale język który wcisnęła mi do środka był po prostu olbrzymi. Pierwszy raz poczułam jak czyjś język dotyka wręcz moich migdałków, otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia i napotkałam pierwszy raz wyraźne spojrzenie głęboko brązowych, prawie bursztynowych oczu Bambi.
Samochód w końcu się zatrzymał, otworzyły się obie boczne furty drzwi i pozostała dwójka policjantów dołączyła do reszty. Do środka dostało się w końcu sporo słonecznego światła i przesyconego aromatem lasu ciepłego powietrza.
Moje piersi nie pozostały długo bez należytej opieki, każda z jędrnych kul została objęta przez parę męskich silnych dłoni, nie poprzestały na tym zaczęły je ściskać, masować i pocierać za sterczące sutki używając do tego po dziesięć palców na raz, na szczęście były wystarczająco duże. A całkowicie niewidoczny dla mnie tyłeczek też czekały drobne zmiany, szerokie liźnięcia zastąpił równie intensywny ale teraz już podwójny, wykonywany przez dwa języki głęboki masaż cipki i dupci. Nie miałam pojęcia kto dołączył ale nie była mi potrzebna ta wiedza. A panowie naprawdę się starali, jeden wwiercał się w głęboko w dupkę rozciągając pierścień na boki aby się szybko zluzował a drugi chłeptał soczki lejące się z mojej cipki przy okazji pocierając końcówką nosa obrzękniętą już łechtaczkę.
Ale to było nic w porównaniu do tego co w moich ustach wyczyniała językiem Bambi, lizała mnie dosłownie wszędzie, zachowywała się jak wielki niesamowicie elastyczny penis wchodząc aż do gardła a ja byłam wstanie tylko polizać jej drobne ząbki i wewnętrzną część policzków. W końcu zapragnęłam zobaczyć to jej cudo w prawdziwej akcji, sięgnęłam ręką do boków aby odnaleźć nogi bliźniaków, jak tylko natrafiłam na materiał spodni sięgnęłam ręką w górę aż do metalowych klamer skórzanych pasów, i dziwo rozpięłam je bez problemu dobierając się od razu do zamków. Teraz już poszło łatwo, bojówki opadły pod swoim ciężarem a bawełniane bokserki nie stanowiły już żadnej przeszkody dla moich sprawnych dłoni.
Gdy całkiem już sztywne kutasy poczułam pod palcami nie bez trudu oderwałem się z uścisku młodej dziewczyny. Mogłam teraz w końcu zaczerpnąć pełnego oddechu zresztą Bambi zrobiła to samo bo też była lekko przyduszona intensywnymi pieszczotami. Gdy obaj pozbyli się z nóg spodni zostając tylko w tych wielkich butach chwycili za koszulki aby je zdjąć. Błagalnym głosem poprosiłam aby je zostawili abym wiedziała że pieprzą mnie policjanci. Roześmiali się głośno ale i tak pozbyli się koszulek zakładając w zamian czapki z białym policyjnym logiem. Było to dla mnie do zaakceptowania bo mogłam podziwiać ich wysportowane prawie całkiem nagie sylwetki.
Usta moje i Bambi dosłownie się dotykały więc można było wykorzystać tą pozycję w jedyny pożądany sposób, przyciągnęłam ich sprzęty do siebie tak blisko że dotknęły się główkami. I gdy zamieniły się właściwie w jednego podwójnie długiego kutasa mogłam przystąpić do zabawy używając do tego ust i języka. Bambi oczywiście natychmiast do mnie dołączyła i robiła dokładnie to co ja, podzieliłyśmy się nimi po połowie trzymając je wciąż razem zetknięte główkami. Gdy ja lizałam żylasty trzon od podstawy aż do czubka, robiła to samo, gdy ja ssałam czerwony łepek to ona ssała swój dotykając mojego policzka swoim. Trącałyśmy wędzidełka na zmianę raz jednemu raz drugiemu ale gdy ja wzięłam naraz dwa, zresztą niespecjalnie duże jądra to ona była w stanie wsiąść tylko jedno ale za to zaczęła je tak mocno ssać że musiałam jej powiedzieć żeby robiła to delikatniej bo chłopak aż pojękiwał z bólu ale stał twardo dalej. Zemściła się za te podwójne wzięcie do buzi po prostu strasznie, wyciągnęła swój wielki jęzor, bo inaczej nie dało się go nazwać i po prostu owinęła nim trzon kutasa dookoła. No tego to ja nie byłam wstanie zrobić, odsunęłam się i patrzyłam zafascynowana jak jeździ tak od podstawy jednego aż do główki, bez problemu przesuwa się na drugą i liże aż do podstawy zostawiając na obu grubą warstwę śliny.
Ale takie zabawy mogły się skończyć w tylko w jeden sposób, obaj nagle wyprężyli się gwałtownie, krzyknęli głucho jak ranne buhaje i strzelili z obu wylizanych luf prosto w nasze buzie rozchlapując na nich gorącą spermę. Okleili nas dokładnie że aż nadmiar zaczął skapywać z bród i policzków na szczęście na moje podstawione cycki. Rzuciłyśmy się do wylizywania siebie nawzajem, Bambi oczywiście wyczyściła mnie w kilka liźnięć a mi to zajęło odrobinę więcej czasu mimo że miała taką małą tą swoją buźkę.
W nagrodę zostawiłam jej oba opadnięte, choć miałam nadzieję że na chwilę penisy aby mogła je wyssać do sucha. Zajęła się tym z prawdziwym entuzjazmem pozbywając się wcześniej całości ubrania ale sięgając po policyjną czapkę z daszkiem. A ja miałam w końcu ochotę na porządne wyjebanie tak profesjonalnie wylizanych obu szparek, lecz najpierw sprawdziłam jak sobie radzi Wiktoria tak ciężko doświadczona w wypadku sprzed paru godzin. O dziwo całkiem dobrze dawała sobie radę ze stresem pourazowym, ujeżdżała na jeźdźca jednego z policjantów, chyba bez znaczenia czy Toma czy Jerrego który miętosił przy okazji jest sterczące piersi a drugi zapinał jędrną dupkę okładając jednocześnie pośladki wyciągniętą skądś pałką policyjną. Wiki oczywiście darła się przy każdym ciosie mimo że były tak delikatne że pośladki się jej nawet nie zaczerwieniły.
Zostawiłam ją w rękach służb mundurowych i odwróciłam się do tych którzy zadowalali się moją pupą. Zrobiłam to tak energicznie że zastałam ich jeszcze z wysuniętymi językami, mogłam się wtedy dowiedzieć że mój tyłeczek ogarniał nie kto inny a właśnie szpakowaty Młody a cipkę wylizywał niezmordowany Krzychu. Przez otwarte drzwi lał się do środka czerwcowy żar a na budzie gdzie normalnie podróżuje sześć osób kłębiło się nas dziewięcioro i na pewno nie można jej było teraz nazwać pieszczotliwie lodówką. Panowie już wcześniej się rozebrali zostając tylko w czapkach, byłam w szoku że wszyscy usłyszeli moja prośbę i postanowili ją spełnić. Nie zostało mi nic innego jak w końcu wypełnić swoje dziurki najbliższymi kutasami. Pociągnęłam za rękę Młodego prosząc aby usiadł obok swojego dowódcy, bo właśnie skrajne miejsce zajmował sam wódz a na jego równie potężnym sprzęcie jak on sam podskakiwała sobie radośnie Aga. Oni też byli całkiem nadzy tylko czapki zdobiły ich głowy, mogłam się teraz jej przyjrzeć miała lekki brzuszek ale dosłownie nieznaczny, możliwe że po ciąży a jej piersi były tylko odrobinę większe niż Bambi ale za to tyłeczek który mocno był trzymany przez Jacka był naprawdę obfity, no i oczywiście mięsiste grube wargi które otulały żylasty trzon.
Gdy zajął swoje miejsce mogłam ocenić że dysponuje całkiem niezłym sprzętem, kutas był długi, gładki z ciemnoczerwoną, wręcz brązową główką. Nie przyglądałam się mu za długo bo potrzebowałam natychmiast poczuć go w sobie nabiłam się na niego tak szybko że nawet nie zdążył zareagować a już siedziałam na jego udach wypełniona po brzegi. Spojrzałam w bok i napotkałam smutne spojrzenie porzuconego Krzysia, chyba było mu żal że wybrałam jego kolegę. Ale nie wiedział chyba co dla niego przygotowałam wyciągnęłam dłoń i chwyciłam za jego kutasa przyciągając go do siebie. Gdy stanął obok szepnęłam mu prosto do ucha żeby się nie smucił bo przecież mam dwie dziurki do zabawy. Jego penis mimo że był w pełnej erekcji i tak drgnął mi dłoni próbując zrobić się jeszcze większy a i tak był całkiem spory i gruby, taki jak lubię. Przyłożył czubek do mokrego od śliny rozpulchnionego wejścia, delikatnie naparł a ja wtedy otworzyłam się i pochłonęłam całą główkę. Młody cierpliwie czekał na kolegę i dla zabicia czasu zaczął lizać mi piersi szerokimi wilgotnymi pociągnięciami bez używania dłoni bo je trzymał na pośladkach rozciągając je na boki. Krzychu wchodził kawałek i powoli cofał nie chcąc wejść na raz, ja byłam wystarczająco wilgotna że bez problemu bym go przyjęła. Zaczęłam kręcić dupcią aby go zachęcić chyba się zreflektował bo wszedł mocniej prawie do połowy. Jęknęłam z rozkoszy bo czułam że mój kolejny orgazm jest tuż tuż. Wtedy wbił go całego aż po same jaja zapierając się o mój tyłeczek i to wystarczyło abym doszła, krzyknęłam głośno wyginając głowę w tył i drżałam na całym ciele. Młody wyczuł czego w tym momencie potrzebuje, dobił w cipkę silnym ruchem bioder aby wypełnić mnie najmocniej jak się dało. Ale nie tylko ja w tym momencie doszłam, Krzysiu szarpnął się i opadł na moje plecy a jego kutas wypełnił kilkoma porcjami spermy wnętrze pupki.
Przepraszam Sandra - jęknął zrozpaczonym głosem, ale jesteś taka w środku gorąca.
Nic się nie stało Krzysiu - odparłam spokojnym głosem - odpocznij sobie później zrobimy to jeszcze raz, dobrze.
Dobrze - odpowiedział i usiadł na fotelu po wolnej stronie.
Chyba potrzebujesz pomocy - usłyszałam wesoły głos Agi - mam kogoś na tak zwane zastępstwo.
Uniosła się z bioder Jacka ześlizgując się z pokrytego śluzem potężnego, grubego kutasa, podała mu rękę i poprosiła aby wstał. Poprowadziła go do naszej dwójki i chwytając żylasty trzon przystawiła go do mojej otwartej dupeczki z której powoli wyciekało gęste nasienie poprzednika.
Aga, jesteś pewna - zapytał a szpiczasty łeb jego członka już oparł się o rozpulchniony pierścień.
Jestem - odpowiedziała - rozmawialiśmy kilka razy o tym, Bambi nie może dawać wszystkim gdy my pieprzymy się tylko ze sobą. Zerżnijcie teraz Sandrę tak jak lubi najbardziej a ja przywrócę sprawność Krzyśkowi.
Na te słowa zdziwiłam się ja, zdziwił się Młody, Jacek i najbardziej chyba Krzyś bo Aga od razu uklękła i wsadziła sobie opadniętego, mokrego od nasienia penisa do ust i zaczęła go ssać jak szalona. Pewnie zdziwiła by się też reszta zespołu oraz moja Wiki gdyby nie byli całkowicie zajęci sobą rżnąć obie dziewczyny na przemian we wszystkie ich dziurki.
Gdy ci co się mieli zdziwić to się już nadziwili krzyknęłam głośno aby po pierwsze Jacek wbił mi w końcu tego kutasa aż po jaja a po drugie aby zaczęli mnie razem pierdolić. Na szczęście nie musiałam się powtarzać, dowódca oddziału naparł mocno i jednym mocnym, szybkim pchnięciem wbił całą swoją pałę w moją pupę uderzając z głośnym klaśnięciem swoimi biodrami o rozciągnięte pośladki.
I zaczęła się ostra akcja na którą czekałam, już powoli zaczynałam zazdrościć Wiki która jebała się już od dłuższego czasu i na pewno miała kilka orgazmów na liczniku a pupę i cipkę wypełniały jej liczne porcję spermy. Panowie byli nieźle doświadczeni, szybko złapali rytm i ruchali mnie naprawdę wspaniałe, byli zwolennikami wspólnych pchnięć więc jednocześnie wychodzili i wchodzili z hukiem zderzających się ciał.
A Aga też była mistrzynią w obciąganiu bo Krzysiek momentalnie odzyskał sprawność, kutas mu stał sztywno i był gotów do akcji. Poprosiłam Jacka aby na chwilę się wycofał i wpuścił kolegę, zrobił to od razu chcąc wrócić do Agi. Ale ja miałam zgoła inny plan i przystąpiłam do jego realizacji, Krzysiek wszedł ponownie w rozciągnięty mocno tyłeczek, powiedziałam aby przywarł do moich pleców robiąc miejsce dla swojego dowódcy. Aga z szerokimi ze zdziwienia oczami spytała czy na pewno dam im radę a ja odparłam że jak mi pomoże to poradzę sobie bez problemu. Już bez dalszych pytań podciągnęła za kutasa Jacka nakierowując go na zajęty już przez inny drąg anus. Byłam tak pobudzona i rozluźniona że wszedł bez problemu, najpierw powoli bo to chyba też był jego pierwszy raz gdy na raz z dwoma kolegami penetrowali jedną dziewczynę. Ale ponownie szybko znaleźli wspólny rytm i cała trójka zaczęła mnie pierdolić wsuwając i wysuwając kutasy na ich pełną długość.
A i Aga doskonale się w tej sytuacji odnalazła, klęknęła między nogami całej trójki i zaczęła lizać podrygujące jej nad głową trzy pary jąder. Na to nie wpadła nigdy nawet Wiki choć jej wyobraźnia seksualna była często niezmierzona.
Pierwszy doszedł Młody, jęknął cicho i zacisnął mocno ręce trzymane wciąż na moich cyckach, jego obfite fale nasienia oblały ścianki cipki powodując kolejną falę rozkoszy zwiastującą szybki orgazm. Na chwilę zwolnił ale jego kutas był wciąż twardy i szybko wrócił do pracy aby nie odstawać od kolegów. Drugi był Krzychu, tym razem wytrzymał o wiele dłużej z czego był bardzo zadowolony aż pozwolił sobie na kilka klapsów w mój tyłeczek. Wypełnił też dupeczkę kolejną porcją nasienia zapewniając idealny poślizg dla wielkiego sprzętu dowódcy. Ja doszłam w momencie gdy Młody zaczął strzelać w moją cipkę kolejną salwą nasienia, drżeliśmy w spazmach wspólnej rozkoszy gdy pozostały samotnie na polu boju Jacek pieprzył na ostro moją pupę. A gdy wymęczony podwójnym spustem penis Młodego wysunął się wraz z potężnym potokiem gęstej spermy to zaczął skakać jak jak szalony z dupci do cipki i ponownie do dupci jebiąc ostro.
Spojrzałam w tył i między jego pośladkami dostrzegłam kasztanową czuprynę Agi liżącą jego tyłeczek i pewno też podskakujące jądra. Dzięki temu stałemu dopingowi był po prostu niezmordowany, zdołałam dojść po raz trzeci gdy wyrwał go gwałtownie z mojej cipki chwycił za głowę Agę i wpakował pokrytego moim śluzem i nasieniem kolegów kutasa głęboko do jej gardła. Przyjęła go bez problemu, musieli tak się bawić nie po raz pierwszy, gdy jego jaja oparły się o jej brodę zawył jak dziki wilk i zaczął tłoczyć potężne ilości spermy wprost do jej gardła. Był tak głęboko że nie musiała nawet przełykać, wlewał jej nasienie prosto do brzucha a gdy skończył a trwało to tak długo że myślałam że Agę udusi po prostu padł jak ścięty na fotel głośno dysząc.
Aga zaczerpnęła tylko długi, głęboki haust powietrza i ściągając mnie z również półprzytomnego Młodego położyła na plecach na podłodze busa. Zanurkowała od razu między moje jeszcze drżące po kilkukrotnych orgazmach uda i zaczęła wylizywać wyciekająca ze mnie spermę mlaskając z apetytem. Poczułam że znów ruszam w kierunku kolejnego spełnienia i gdy zanurkowała palcem w moją podwójnie przeruchaną dupkę aby wylizać z niej całość nasienia doszłam po raz kolejny. Tym razem tylko cichutko pomrukiwałam a moje ciało przeszywały gwałtowne dreszcze rozkoszy.
Gdy Aga wciąż oralnie pieściła moją cipkę wysysając wszystko to co zostawił w niej Młody do moich piersi przywarły usta Wiktorii i Bambi. Ich panowie chyba też wystrzelali się na tyle że przeszli w stan uśpienia a im było wciąż mało. Rozłożyłam ręce przesuwając je po ich klęczących nade mną ciałach, wsunęłam pod płaskie brzuszki aż dotarłam między uda. Odkryłam u jednej i u drugiej obrzęknięte, półotwarte wargi cipek, były mokre, wręcz ociekające od śluzu i zapewne też od spermy. Bez problemu wsunęłam palce głębiej, płatki bez problemu rozeszły się na boki i wnętrza przeruchanych dziurek stanęły otworem. Zanurkowałam do obu wkładając po trzy palce, dziewczyny zamruczały z zadowolenia i jeszcze intensywniej stymulowały moje brodawki oraz sutki masując dłońmi całość olbrzymich piersi. Zebrałam sporą ilość soków na końcówki opuszek palców, wysunęłam i poprowadziłem dalej. Wejścia do ich dupci były również nieźle spracowane, zwieracze powiększone pieszczotami, wciąż rozluźnione i otwarte. Z nich również wręcz się lało mieszając się z zbełtanymi maziami z cipeczek, całe pośladki i uda miały mokre i lepkie. Nie wkładam im już palców do środka, masowałam delikatnie aby anusy naturalnie się zamknęły, dziewczyny poruszały dupeczkami robiąc małe kółka, musiało im się to podobać.
Leżałam na podłodze policyjnego busa, byłam pieszczona przez delikatne ale bardzo sprawne usta młodych kobiet. Gdy rozejrzałam się wokół dostrzegłam błyszczący wzrok sześciu całkiem nagich mężczyzn, dziś dopiero poznanych policjantów. Mieli nas tylko odwieść do domu ale sytuacja potoczyła zgoła inaczej ale chyba nikt nie był z tego powodu niezadowolony.
Czy macie ochotę na jeszcze jedną policyjną zabawę - szepnęła Aga która nalizawszy się soków z moich szparek podsunęła się wyżej wprost do mojej buzi.
Z wami jesteśmy gotowe na wszystko - zamruczałam podnieconym głosem - prawda Wiki.
Ona nie odpowiedziała bo miała wypełnione usta szczytem moich piersi ale pokiwała głową wyrażając aprobatę.
Podniosła się i podała mi rękę abym też wstała, nie bez trudu udało mi się uwolnić z uścisku ust Bambi i Wiktorii bo nie chciały przerywać pieszczot którymi mnie obdarzały.
Bambi - ostrym służbowym głosem odezwała się Aga - przynieść sprzęt bojowy.
Młoda dziewczyna szybko skoczyła na tył busa grzebiąc głośno w skrzyni która się tam znajdowała. Po chwili pojawiła się z rękoma pełnymi najprzeróżniejszych policyjnych elementów, Aga wzięła część od niej i wtedy zaczęła się naprawdę niezła akcja którą zapamiętamy na długo. Zaczęły od założenia hełmów, błękitnych, opisanych logiem policji z wielką plastikową przysłoną zakrywającą całą twarz. Pomagając sobie nawzajem założyły grube ochraniacze na ramiona, łokcie i kolana, wsunęły ponownie bojowe buty zawiązując je wysoko i dołączając też elementem chroniący łydki. Nagie biodra przepasały pasami technicznymi które były obwieszone różnymi sprzączkami i co najważniejsze kajdankami. Do nich natomiast przymocowały po obu stronach ud dwie wielkie czarne policyjne pałki. Nigdy czegoś takiego nie widziałam, znałam z filmów białe proste i czarne z poprzecznymi uchwytem ale te były całkiem inne. Właściwie bardziej przypominały miecze, miały rękojeść i osłonę dłoni i prawie osiemdziesięciu centymetrowy elastyczny trzon z okrągłym gładkim zakończeniem. Aż drgnęłam z podniecenia wyobrażając sobie na szybko do czego takich pał by można użyć. I niedługo przekonałam się do ilu rzeczy można je zastosować.
Dziewczyny w tej całej zbroi wyglądały po prostu niesamowicie, zwłaszcza Bambi, gdy w końcu ujrzałam ją w pozycji stojącej okazało się że jest nawet niższa ode mnie. Oczywiście i tak pozostały w większości nagie oprócz tych fragmentów które okrywały plastikowe ochraniacze. Wyciągnęły po jednej z pał i uderzając mocno w ściany i siedzenia wygoniły z wnętrza pojazdu swoich kolegów, nawet dowódca zaliczył uderzenie czarnym prętem w umięśniony tyłek. Na szczęście nie rozgoniły ich daleko i pozwoliły zostać tuż przy wejściu aby mogli śledzić to co miało się później wydarzyć.
Gdy zostałyśmy w środku już same Aga z Bambi podeszły do nas i wyjmując zza pleców komplety kajdanek zapytały czy na pewno jesteśmy na to gotowe. Byłyśmy już wstanie tylko potwierdzić energicznym skinieniem głowami bo poziom pobudzenia odebrał nam wręcz mowę. Dziewczyny roześmiały się głośno i z głośnym hukiem zamknęły drzwi po przeciwnej stronie samochodu. Chwyciły nas za nadgarstki i zapięły na nich metalowe obejmy czarnych kajdanek, po jednej na każdą rękę. Pociągnęły w górę i umocowały do poziomego pręta tuż pod dachem.
W tej sytuacji mogłyśmy zrobić tylko jedną rzecz, rozstawiłyśmy nogi jak najszerzej się dało oraz wypięłyśmy tyłeczki w stronę widowni kręcąc nimi i zalotnie podrzucając. Nasze cipki wręcz ociekały sokami podniecenia a my drżałyśmy w gotowości na policyjną interwencję którą wymyśliły dla nas Aga i Bambi. W ich rękach pojawiły się obie czarne pały i szybko w rytmicznych uderzeniach trafiły w jędrne pośladki. Ciosy oczywiście nie były mocne ale też nie zupełnie symulowane, upał i duchota panująca w policyjnym busie powodowała że nasza skóra była pokryta drobnymi kropelkami potu i teraz przy każdym uderzeniu rozlegało się mokre klaśnięcie.
Obie z Wiki lubimy jak mężczyźni z którymi się rżniemy strzelą nas od czasu do czasu w pupy podkręcając w ten sposób atmosferę. Ale rytmiczne okładanie elastycznymi pałami powodowało o wiele silniejsze pobudzenie które rozchodziło się po całych naszych ciałach. To że byłyśmy przykute i unieruchomione w miejscu dodawało oczywiście dodatkowych podniecających bodźców. Dziewczyny nie skupiły się tylko na dupeczkach, ciosy spadały też na zewnętrzne i wewnętrzne części ud prawie aż do kolan i niżej na łydki i podeszwy stóp gdy stawałyśmy specjalnie na palcach.
Drobniutka, filigranowa Bambi w tych ochraniaczach, butach i kasku z grubą przesłoną dzierżąca obie te wielkie pały w dłoniach wyglądała przezabawnie ale też niesamowicie seksownie. Mogłam się jej dokładnie przyjrzeć bo wyślizgnęła się między nas obie i teraz okładała nasze sterczące cycki. Uderzała je od dołu aby podskakiwały w górę lub pocierała gumowym materiałem o sterczące już od dawna sutki powodując u nas dosłownie fale rozkoszy.
Jej też się to podobało, ponownie zamglone oczy błądziły bezwładnie po naszych wyprężonych ciałach różowe drobne sutki na bardzo małych ledwo odznaczających się piersiach były skrajnie przekrwione i sterczące. A między zgrabnymi udami połyskiwała oklejona soczkami podniecenia cipka z wargami które wcześniej były tylko lekko widoczne a teraz obrzękły, poczerwieniały i rozsunęły się na boki.
Aga chyba zmęczyła się bo strasznie głośno posapywała, już nas nie oklepywała a wsuwając podłużne pały między uda pocierała rozwarte szeroko po wielokrotnych orgazmach cipki i pupy. To uczucie było niesamowite, materiał z którego były wykonane był idealnie gładki, wręcz śliski, szybko pokrył się śluzem którym pokryte były już gęsto nasze krocza. To sprawiło że przesuwały się bez żadnego oporu ocierając się o najwrażliwsze miejsca sprawiając wręcz nieopisaną przyjemność.
Ja pierdole - krzyknęła zduszonym z podniecenia głosem Wiki - zerżnijcie nas tymi pałami.
Dziewczyny aż stanęły bez ruchu zaskoczone prośbą a z zewnątrz rozległy się głośne głosy męskiej części zespołu dopingujące aby to zrobiły.
Nie dały się długo prosić zmieniły uchwyt rąk na rękojeściach i przystawiły zaokrąglone końcówki do naszych dziurek. Obie rozstawiłyśmy nogi jeszcze szerzej aby ułatwić im penetrację, Bambi zaczęła od pocierania obrzękniętych perełek łechtaczek aby nawilżyć odpowiednio swoje pałki. Aga nie musiała tego robić bo jej od dłuższego czasu gdy pocierała nasze krocza były pokryte gęstym śluzem. Więc od razu zanurkowała nimi w nasze rozpulchnione dupki, zaczęła je wsuwać centymetr po centymetrze, powoli aby zobaczyć na ile może sobie pozwolić.
Obie z Wiktorią jęczałyśmy, błagałyśmy niewyraźnie przez zaciśnięte z skrajnego pobudzenia zęby aby nie przestawała i wchodziła jak najgłębiej. Czułam że ponownie zbliżam się do orgazmu, gorąco rozlewało się od rozepchniętej policyjną pałka pupy na całe ciało, zaczęłam silnie drżeć i zlałam się dodatkową porcją potu
Aga uznała że już wystarczy, że wypełniła nas wystarczająco głęboko, wycofała je ale nie do końca bo usłyszała błagalny głos Wiki aby pieprzyła nas nimi dalej. Więc zaczęła wsuwać je i wysuwać rytmicznie przyspieszając przy każdym razie aż nasze jęki zamieniły się w głośne ekstatyczne krzyki.
Bambi nie mogła sobie poradzić z wsunięciem swoich pał do naszych cipek, stojąc między naszymi wyprężonymi ciałami a zamkniętymi drzwiami wozu po prostu miała za mało miejsca. Więc klęknęła na podłodze i wtedy miała już bezpośredni dostęp i wykorzystała go natychmiast. Włożyła końcówki w zalane śluzem otwory cipek, byłyśmy tak już nawilżone i rozciągnięte że bez problemu wsunęła je na sporą odległość. Nie poprzestała na tym i zaczęła wciskać je jeszcze głębiej widząc jak wielką sprawia nam to przyjemność.
Wstrząs rozkoszy który poczułam gdy dwie grube elastyczne pały zagłębiły się naraz w mojej pupci i cipeczce spowodował że prawie straciłam świadomość, wzrok mi się zamglił a nogi zrobiły się tak miękkie że myślałam że bezwładnie obwisnę na skutych kajdankami rękach. Zaparłam się jednak mocno stopami o metalową podłogę i utrzymałam pion czekając już tylko na orgazm który rozerwie moje ciało.
Ale to Wiktoria doszła pierwsza, poznałabym ten krzyk który wydała, wszędzie na świecie, dochodziła w taki sposób tylko w wyniku naprawdę potężnej seksualnej stymulacji a efekt był dla każdego kto był tego świadkiem spektakularny. Wygięła się jak struna dygocząc spazmatycznie, głową opadła jej do tyłu a oczy świeciły tylko białkami, przez otwarte usta wydobywały się niezrozumiałe pomruki i sapania. A z cipki trysnęła potężna fontanna soczków, wylały się obfitą kaskada i spadły wprost na klęcząca pod nią Bambi. Miała podniesioną przyłbice hełmu więc większość gorących, błyszczących kropel trafiła na jej dziewczęcą, niewinną buzię, wlała się do otwartych z pobudzenia ust i zaczęła spływać w dół mocząc obficie całe jej nagie ciało. Spojrzałam w dół i zobaczyłam w jak wielkim jest szoku, siedziała nieruchomo patrząc już nie zamglonymi ale szeroko otwartymi ze zdumienia oczami na wypełnioną wciąż trzymaną przez nią pałą cipkę. Reszta płynu wypływała z pomiędzy rozsuniętych czarnym materiałem warg i spływała z elastycznego trzonu na podłogę.
Wtedy nagłą ciszę rozdarł kolejny krzyk, tym razem mój, doszłam równie mocno i gwałtownie jak kilka sekund wcześniej Wiki. Orgazm przewalił się z hukiem przez całe moje ciało, intensywne fale gorącą promieniowały od bioder na tułów, piersi i głowę a w dół na uda, łydki aż do stóp. Nie wiem czy widok tak obficie tryskającej Wiktorii nie miał czasem na to wpływu ale z mojej pizdeczki również trysnęła kaskada gorących kropel zalewając powtórnie wciąż zaskoczoną klęczącą pod nami Bambi. Lecz wstrząs potężnej rozkoszy był tak silny że prawie pozbawił mnie przytomności, przed oczami zrobiło mi się ciemno a nogi bezwładnie się pode mną ugięły.
Gdy odzyskałam wzroku i kontrolę nad ciałem sytuacja w busie przyjęła zgoła inny ale jakże interesujący przebieg. Po pierwsze nie byłam już przykuta a moich szparek nie wypełniały policyjne pały choć wciąż pozostawały w moim zasięgu, tym razem żywe należące do dwóch bliźniaków. Leżałam w ramionach jednego a drugi klęczał obok podtrzymując moją głowę w czasie gdy byłam nieprzytomna. Rozejrzałam się po busie, Wiki była wciąż przykuta ale nie pozostawiona na pastwę losu bo Krzychu i Młody doskonale się nią zajęli. Jeden wypełnił jej pupę dodatkowo podtrzymując za pośladki a drugi podkładając ręce pod uniesione uda i opierając o swój tors penetrował cipkę. Rżnęli ją ostro i szybko, w pozycji którą uwielbia, ciekawe czy im ją zasugerowała czy sami wpadli na ten pomysł.
Natomiast moje miejsce zajęła Bambi, i to dosłownie idealnie bo też stała a właściwie wisiała w ramionach Toma i Jerrego będąc również przykuta za obie ręce pod sufitem. Hełm jej gdzieś spadł i chłopcy pozbawili ja też pasa z uchwytami dla czarnych pał, zastąpili je swoimi więc był zbędny. Penetrowana z obu stron naraz podskakiwała jak gumowa lalka i podobnie popiskiwała. Była wciąż mokra i lepka od soczków którymi ją spryskałyśmy ale po znów zamglonych z podniecenia oczy uznałam że szok po tym co się stało już jej minął.
Brakowało mi jeszcze jednej pary, mianowicie Agi i Jacka, rozejrzałam się bacznie ale nigdzie ich nie dostrzegłam. Dopiero głośne kobiece krzyki skierowały mój wzrok w stronę kabiny bo tam właśnie się przenieśli, zobaczyłam szerokie umięśnione plecy dowódcy i górną połowę podskakującego ciała Agi, jebał ją w szalonym tempie podrzucając tak wysoko w górę że prawie uderzała głową o dach kabiny. Trzymała zaciśnięte ręce na jego muskularnych ramionach a jej nie za duże piersi podskakując razem z nią w górę i uderzały za każdym razem w jego policzki. Darła się też jak szalona, a że używała na zmianę dwóch tonacji raz wysokich a raz niskich uznałam że wódz jebie jej obie dziurki przeskakując regularnie między nimi bez zmiany tempa.
Obaj młodzi bracia którzy tak profesjonalnie ale też bardzo czułe zajęli się mną w czasie gdy dochodziłam do siebie dostrzegli że już mi lepiej. Zauważyłam że z prawdziwą pasją spoglądają na moje potężne piersi, bardzo ich one intrygowały. Postanowiłam wykorzystać to zainteresowanie i choć trochę zrewanżować się za to co wcześniej robili. Rozsiadłam się wygodnie na środkowym fotelu przodem do kabiny aby bez problemu oglądać jak Wiki i Bambi są rżnięte wciąż na stojaka. Doszło tam do kilku przetasowań bo policjanci pozamieniali się i dziewczynami i dziurkami ale nadal jebali je z pasją doprowadzając raz za razem do orgazmów ogłaszanych radosnymi okrzykami. Pociągnęłam moich partnerów aby usiedli po obu stronach i podałam im moje wielkie piersi wprost do ust. Z ogromnym entuzjazmem przyssali się do obrzękniętych brodawek obejmując je ustami. Chwycili je też w dłonie ściskając i masując z zaskakująca wprawą, natomiast zębami i językiem stymulowali twarde sutki. Wyciągnęłam ręce do boków i lawirując między oparciami a umięśnionymi brzuchami odnalazłam dwie gorące sterczące pały. Chwyciłam mocno za grube podstawy i zaczęłam przesuwać dłońmi góra dół, będąc na ich szczycie ustawiłam kciuki tak aby mocno pouciskać wędzidełka i ujścia dziurek. To zawsze działa, na czubkach od razu pojawiły się duże krople preejakulatu zapewniając lepszy poślizg do masażu a kutasy zaczęły napinać się twardniejąca jeszcze bardziej.
To co robili z moimi ogromnymi cyckami było niesamowicie przyjemne i szybko się ponownie pobudziłam. Jednak miała ochotę aby te dwa młode chuje wypełniły moje szparki, i to jak najszybciej bo bałam się że wystrzelą zaraz równie gwałtownie jak poprzednio. Nie bez trudu wyswobodziłam piersi z ich ust, odkleiły się mokrym dźwiękiem jak od gumowych przyssawek. Dzięki ich pieszczotom brodawki napuchły jeszcze bardziej a sutki wręcz były dwa razy większe niż normalnie. Zobaczyłam rozczarowanie w ich oczach że zabrałam im te dwie piłki do zabawy ale gdy sprawnie wskoczyłam na biodra jednego idealnie nabijając się na dużego kutasa wciąż szeroko otwartą, mokrą cipką wiedzieli że to nie koniec zabawy. Położyłam jego ręce z powrotem na moje cycki i gestem pokazałam drugiemu aby wypełnił moja pupę. Zerwał się gwałtownie, szybko ustawiając się między nogami brata. Gdy przyłożył gruby łeb do rozpulchnionego anusa poprosiłam aby wbił mi go na raz, spełnił moją prośbę i kolejna dziś policyjna pała wypełniła moją dupkę. On też chwycił za moje piersi obejmując mnie ramionami, na szczęście były tak ogromne że starczyło na nich miejsca na dwie pary męskich dłoni. A gdy zaczęli mnie pierdolić wysuwając się na przemian i dobijając na powrót to silna stymulacja masywnych kul zapewniała mi dodatkowe intensywne bodźce. Myślałam że dojdą szybko gdy czułam jak mocno reagują ich penisy na masaż dłońmi, ale gdy już zanurzyli je w moich szparkach to okazało się że są o wiele bardziej wytrzymali. Oddałam im się całkowicie, pozwoliłam przejąć kontrolę i wykorzystać własną inicjatywę, skupiłam się tylko na własnej przyjemności i podążaniu szybką ścieżka do kolejnego orgazmu. A bracia byli zaskakująco zgrani i zgodni, mając możliwości które im zaoferowałam wykorzystali ją w stu procentach. Potraktowali mnie jak żywą gumową lalę, jebali w każdy możliwy sposób jaki wpadł im do głowy, raz byłam na jednym raz na drugim a moja cipka i dupką były też penetrowana naprzemiennie przez oba kutasy. Pieprzyliśmy się na leżąco, na stojąco, klęcząc lub leżąc na ile tylko miejsce w ciasnym wozie pozwalało. Nie robili żadnych przerw i zawsze penetrowali mnie obaj na raz, mi to oczywiście niesamowicie podobało, skupiając się na własnej rozkoszy doszłam chyba ze trzy razy. Widzieli kiedy dochodzę i wtedy starali się jeszcze bardziej zapewniając że rozkosz do której mnie doprowadzali trwała wręcz w nieskończoność płynnie przechodząc w kolejne spełnienie.
Nie zawsze mogłam ale choć w tych chwilach gdy moi chłopcy pieprząc mnie jak lateksową lalkę ustawiali mnie tak abym widziała co się dzieje obserwowałam co robi reszta policyjnego oddziału i oczywiście moja Wiktoria. Akurat jedna dwójka odpinała bezwładne drobne ciało Bambi, chwilę temu doszła głośno krzycząc gdy kutasy wypełniające jej tyłeczek i cipkę wylewały do ich wnętrza gęste porcję spermy. Cała trójka opadła totalnie zmęczona na siedzenia ale mała policjantka szybko doszła do siebie i zaczęła się wić na ich spoconych ciałach. Odnalazła mokre, miękkie już penisy i ochoczo wylizywała każda krople białego nasienia. Chłopcom nie pozostało nic innego niż nabalsamować podrygujący im przed oczami drobny, twardy tyłeczek, użyli tego czym przed chwilą ją wypełnili a co obficie wylewało się z obu jej szparek.
Dostrzegłam też że Aga i Jacek już się nie pierdolą, zostali nadal w kabinie, ona siedziała na jego kolanach a on przeczesując palcami jej kręcone brązowe włosy obdarzał gorącymi pocałunkami buzię, szyję i małe piersi tuląc mocno w ramionach. Coś mi z nimi nie grało, Bambi dawała się rżnąć każdemu ale nie dowódcy, do Agi nikt się nawet nie zbliżał a gdy wzięła do buzi kutasa Krzycha wszyscy patrzyli jak by zobaczyli to po raz pierwszy w życiu. No i najważniejsze że wódz potężnie zerznął mój tyłeczek dopiero na jej prośbę, muszę to z nimi wyjaśnić jak już moi policjanci zaspokoją się moim ciałem.
A byli już na skraju wytrzymałości, prawie słaniali się na nogach i coraz wolniej zmieniali pozycję w których się pieprzyliśmy. Musiałam coś zrobić aby nie padli mi na zawał, nie miałam ochoty skorzystać dziś z moich zawodowych umiejętności. Wykorzystałam za to te z których korzystałam od momentu gdy wsiadłam z Wiktorią do policyjnego busa. Przy kolejnej zmianie pozycji nie pozwoliłam im się dosiąść kleknęłam na podłodze rozszerzając tak mocno uda że ociekającą śluzem cipką dotknęłam blachy podłogi. Podciągnęłam ich do siebie chwytając za mokre kutasy, byli dość wysocy więc w tej pozycji wisiały mi wysoko nad głową. Nie było to dla mnie problemem, zdarłam głowę do góry i wsadziłam sobie oba naraz szeroko otwierając buzię. Nie udało mi się jej na powrót zamknąć ale nie było to do niczego potrzebne, wystarczyło że język miał pełen dostęp i mógł intensywnie stymulować oba wędzidełka naraz. Włożyłam wskazujące palce obu dłoni do rozpłaszczone o ziemię cipki, nabrałam jak najwięcej gęstego śluzu który ją wypełniał i uniosłam do góry, prosto między ich uda. Bez problemu odnalazłam zaciśnięte mocno wejścia do ich tyłeczków i zaczęłam masować okrężnymi ruchami aby się rozluźniły i otwarły.
Efekt który chciałam osiągnąć nastąpił szybciej niż się spodziewałam gdy tylko same końcówki palców znalazły się w ich wnętrzu, jeszcze bardzo daleko od miejsca do którego zamierzałam dotrzeć obaj jęknęli głucho ogłaszając tym swój orgazm. Kutasy szarpnęły się mocno prawie wyskakując z wilgotnych miękkich ust i strzeliły salwą gorącej spermy zalewając wnętrze mojej buzi. Szybko przełykałam aby nie uronić ani kropli, mieli jej całkiem sporo jak na takich młodych facetów przystało więc nawet nieźle się nasyciłam pysznym białym nasieniem. Jeszcze zdołałam wyssać ich sprzęty zanim całkiem zmiękły pozostawiając je lśniące tylko od mojej śliny.
Obaj padli wykończeni na swoje fotele a mnie z ziemi podniósł najstarszy z całego oddziału Młody, myślałam że chce mnie jeszcze raz zerżnąć ale tylko wziął mnie w ramiona i posadził na swoich kolanach przytulając mocno.
Chyba czas się zbierać - powiedziała Aga gdy cała nasza w końcu spokojnie odpoczywała po intensywnych czynnościach operacyjnych.
Chcę żeby Twój Jacek zerżnął moją pupkę - trochę nieśmiałym, cichym głosem powiedziała Bambi.
Wszyscy spojrzeli najpierw na nią, później na Age a na końcu na dowódcę.
Nie ma mowy - odparła spokojnym głosem.
No weź mamo - postawiła się gwałtownie - przecież wiem że nie on jest moim tatą.
Słysząc te słowa Wiki opadła szczęka a ja parsknęłam nerwowym śmiechem, to że Aga i Jacek są parą to już dawno się domyśliłam ale takich rewelacji się nie spodziewałam i czekałam co z tego wyjdzie.
A czemu akurat dupkę - zapytała Aga już podniesionym nerwowym głosem - a nie chcesz zrobić mu laski lub dać się przelecieć w cipkę.
Od dawna marzę, widząc jak rżnie twoja dupkę tym swoim olbrzymem aby poczuć go w sobie i dochodzić tak mocno jak ty mamo - odparła cichutko wsadzając sobie paluszek do buzi i zamrugała tymi swoimi wielkimi oczami - a cipką chce aby zajęła się Sandra, Wiki mówiła że jest w stanie sprawić abym trysnęła tak jak one i tego też chce dziś doświadczyć
Ja pierdole - odparła zrezygnowana - wiesz mała że nie potrafię ci niczego odmówić. Ale w tej sytuacji ktoś jeszcze musi wyrazić zgodę.
Otworzyła drzwi kabiny i sprawnie zeskoczyła z kolan dowódcy, podała mu też dłoń aby również wysiadł, podeszli do otwartych drzwi busa stając przed nimi. Bambi, która ponownie była całkiem naga bo pozbyła się całego bojowego sprzętu podeszła do nich. Różnica wzrostu między nią a Jackiem była wprost ogromna, do tego dochodziła jego potężna muskulatura i jej drobniutka budowa co jeszcze pogłębia dysproporcje. A gdy klęknęła u jego stóp otaczając dłońmi potężne udo i podnosząc buzię do góry aby wielki, zwisający w spoczynku kutas znalazł się tuż nad jej rozchylonymi ustami to wydawała się jeszcze mniejsza.
Będziesz musiała zadbać aby był znów twardy - dodała Aga całując i szepcząc coś na ucho Jackowi.
Nie martw się mamo - odparła z młodzieńczą pewnością siebie - mam swoje sposoby.
W końcu doczekaliśmy się reakcji wodza na całą tą sytuację, podniósł podbródek Agi i pocałował gorąco, ich usta zetknęły się na tak długo i dodatkowo patrzyli sobie głęboko w oczy że nie było wątpliwości jak silne łączy ich uczucie. Niema zgoda jej oraz jego na kontakt z innymi partnerami dokonała się właśnie w tym momencie choć przecież doszło do niej już trochę wcześniej. To chyba ta atmosfera której wszyscy się poddali sprawiła że wydarzyło się tego dnia tak wiele niesamowitych rzeczy.
Jacek podniósł klęczącą na ziemi Bambi, zarzucił sobie bez problemu na ramię jej filigranowe ciało i ruszył w głąb polany tak że widzieliśmy jej małą dupkę i machające w powietrzu nogi. Był to dobry pomysł bo słońce było już tak nisko że świeciło wprost w rozwarte drzwi busa zamieniając lodówkę w piekarniku. Cały oddział i oczywiście my ruszyliśmy za nimi, wszyscy byli nadzy, nawet zapodziały się gdzieś te policyjne czapki. Aga usiadła między nami na suchej, spalonej słońcem trawie a reszta otoczyła nas ścisłym okręgiem aby każdy widział to co miało się zaraz wydarzyć
Bambi poprosiła aby postawił ją na ziemi, od razu na niej klęknęła rozpychając się tak że wcisnęła się między jego rozstawione nogi. Byli zwróceni w naszą stronę wielki mężczyzna i drobniutka dziewczyna prężąca swoją wąską i prawie płaską klatkę piersiową ozdobioną tylko różowymi, sterczącymi sutkami. Zanim zaczęła pieszczoty aby pobudzić do życia potężnego penisa wyciągnęła dłoń w naszą stronę i poprosiła mnie abym do nich dołączyła i przygotowała jej pupkę na tego olbrzyma. Ruszyłam do nich na kolanach kręcąc wypiętym tyłeczkiem co wzbudziło ciche głosy zachwytu wśród zgromadzonego towarzystwa. Zatrzymałam się na chwilę przy Bambi i szepnęłam jej parę słów na ucho co spowodowało u niej wybuch radosnego śmiechu. A później już zajęłam miejsce za jej dupką i przyssałam się do penetrowanego już dziś kilkukrotnie anusa nawilżając go na ostateczny test.
Dziewczyna uniosła twarz do góry i mimo dość małych ust zdołała pochłonąć do wnętrza buzi cały gruby łeb kutasa zaciskając wargi tuż pod jego nasadą. Zaczęła od razu intensywnie ssać tak głośne wydając przy tym dźwięki że wszyscy na pewno ją słyszeli. Jej policzki zapadały się w regularnych odstępach a śliną która się między nimi wytworzyła zaczęła ściekać na policzki przez niedomknięte kąciki. Robiła to bardzo długo i namiętnie aż gwałtownie wypluła go z ust krztusząc się i spazmatycznie łapiąc powietrze, fala śliny wylała się przez rozchylone usta, pokryła gęstą pianą całą brodę i zaczęła kapać na klatkę piersiową tak szczupłą w tej pozycji że było widać wszystkie żebra, mostek i oba obojczyki.
Mimo tego że kutas znacznie powiększył swój rozmiar i lekko się uniósł nie był wciąż gotowy i potrzebował znacznie intensywniejszej stymulacji. Bambi przystąpiła do planu B, złapała go drobnymi dłońmi i mimo że miała dość długie palce nie była wstanie objąć go w całości. Jedna dłoń wylądowała tuż przy grubej podstawie a drugą nad nią to i tak została jeszcze pokaźna część którą można było wziąć do buzi. Nie zrobiła jednak tego, w zamian zajęła się opierającymi się o jej czoło jądrami, o dziwo nie były za duże, albo wydawały się takie przy potężnym grubym trzonie u którego wisiały. Otarła obślinioną brodę o napięty worek aby go nawilżyć i o dziwo już po chwili gdy wzięła najpierw do ust jedną z kul a później drugą dała radę pochłonąć obie naraz mieszcząc je w swojej małej buzi. Miałam nadzieję że pamięta o radach które jej udzieliłam gdy oralnie zadowalałyśmy młodych bliźniaków, jeśli nie, jej wymarzony analny seks z dowódcą oddziału skończy się zanim się zacznie.
Wszystko wskazywało że pamięta, robiła to delikatnie masując tylko policzkami i językiem, kutas Jacka zareagował odpowiednio uniósł się do góry ale do pełnej sztywności jeszcze mu trochę brakowało. A ja też nie próżnowałam, klęcząc za Bambi lizałam intensywnie jej wejście do pupy, moje pieszczoty oralne i wspomaganie palcami sprawiły że zwieracz całkowicie się rozluźnił, był szeroko otwarty i bez problemu mogłam go penetrować. Robiłam to tylko językiem może nie tak długim jak jej ale podobnie sprawnym, śliniłam go obficie aby był gotowy jak tylko wódz odzyska sprawność.
A Bambi przystąpiła do ostatecznego ataku, wypluła jądra które zalśniły w słońcu gęsto pokryte jej śliną i przekładając ręce z półtwardego kutasa na umięśnione pośladki Jacka zanurkowała między nie wprost do jego ciasnej dziurki. Wyciągnęła swój niesamowity język na całą długość i po wstępnym nawilżeniu zaczęła wsuwać zwinięty w trąbkę organ do środka, to była rada której udzieliłam jej kilka minut temu.
To było coś czego się chyba się nie spodziewał w jej wykonaniu ale zareagował tak jak każdy facet powinien, jęknął przeciągle przez zaciśnięte zęby a jego kutas wyprężył się mocno i sterczał prosto w niebo gotowy do akcji. To wystarczyło aby przejął natychmiast dowodzenie, schylił się i jak piórko uniósł drobne ciało Bambi, krzyknęła zaskoczona bo przed chwilą miała prawie cały język wsadzony w jego ciasny anus a teraz nagle wisiała półtorej metra nad ziemią. Jacek przekręcił ją w powietrzu podrzucając jeszcze wyżej co wywołało jej kolejny okrzyk. Położył ją sobie na szerokiej umięśnionej klatce piersiowej podkładając ręce pod jej uda zadarł je do góry i rozstawił silnie na boki. Bambi objęła go ramieniem za szyję a drugą ręką próbowała chwycić olbrzymiego kutasa aby skierować go do wnętrza rozciągniętej i rozlizanej pupy.
Nie była wstanie tego zrobić jej szczupła ręka była na to za krótka. Na szczęście byłam z nimi ja, klęknęłam u ich stóp tak jak wcześniej ona i chwyciłam w obie ręce potężny trzon penisa, roztarłam na nim ślinę którą wcześniej obficie oplułam czubek. Od razu też przyłożyłam go do wejścia do dupeczki Bambi, wskoczył bez problemu ale reszta inicjatywy należała już do Jacka.
Bałam się że będzie chciał rozerwać ją jednym mocnym pchnięciem, oczywiście nie zrobił tego był doświadczonym kochankiem świadomym swoich rozmiarów. Zaczął delikatnie obniżać Bambi a wielki kutas powoli, centymetr po centymetrze zaczął zagłębiać się w jej drobnym ciałku. Z fascynacja patrzyłam jak jej udekorowany kasztanowym serduszkiem, teraz mokrym, lepkim i potarganymi wzgórek łonowy unosi się aby przyjąć tego potwora. Za nim poruszył się płaski, umięśniony brzuch dziewczyny układając się w pionowy wał pod którym przesuwał się ten olbrzym. Gdy Jacek nie był wstanie już bardziej jej obniżyć to kutas nie zagłębił się nawet do połowy. Uruchomił więc biodra i powoli zaczął pchać je do góry a gruby trzon ponownie ruszył wchodząc coraz głębiej.
Bambi najpierw milczała a później zaczęła jęczeć najpierw cicho ale systematycznie coraz głośniej aż jęk zamienił się w przeciągły gwizd. Nie było w nim oczywiście słychać bólu a tylko wielką rozkosz spowodowana tak masywnym rozepchnięciem przecież nie dziewiczej pupy. A wódz nie poprzestał aż nie wygiął bioder tak mocno że cały kutas wszedł do środka a jędrne pośladki, w tym momencie maksymalnie rozciągnięte oparły się o jego podstawę.
Spojrzałam w górę, brzuszek szczupłej dziewczyny dopasował się do tego co znalazło się w jej wnętrzu, pionowe szerokie wysklepienie na nim sięgało aż za pępek który też był rozciągnięty i zmienił całkowicie swój kształt. Bambi była ponownie półprzytomną, chyba z szczęścia tego czego dopięła, głową jej zwisała bezwładnie a z kącików ust spływały strużki śliny. Całe ciało drżało i pokryło się kropelkami potu był to znak że jest już na samym skraju ekstazy a jeszcze Jacek nie zaczął jej pieprzyć bo dopiero wsadził go jej całego. Postanowiłam że ułatwię jej dojście do tego orgazmu, uniosłam się na kolanach i językiem zaczęłam uderzać w doskonale widoczną, obrzękniętą z pobudzenia łechtaczkę. Wystarczyła kilka mocnych liźnięć a ciszę lasu rozdarł krzyk dochodzącej w ekstremalnie silnej ekstazie dziewczyny.
Jacek wyczuł moment i nie pozwolił jej na spokojne przeżywanie rozkoszy, wiedział że są sposoby aby jeszcze zwiększyć poziom jej pobudzenia. Chwycił ją mocno i przycisnął do swojego ciała aby ją unieruchomić. Teraz do pracy przystąpiły jego biodra i potężnie umięśnione uda, wysunął się na prawie dwie trzecie długości i wsunął go ponownie. Pierwszy raz powoli ale każdym następnym coraz szybciej, Bambi zaczęła pokrzykiwać w rytm tych uderzeń na początku całkiem głośno ale później ciszej aż tylko niezrozumiałe pomrukiwała z ekstatycznym wyrazem na drobnej buźce. Ja, jak już klęczałam wysoko mając jej rozciągane rytmicznie krocze tuż przed oczami zrobiłam to o co mnie poprosiła. Końcówkę języka przyłożyłam do małej dziurki znajdującej się tuż pod łechtaczką a nad wejściem do szparki cipki. Wiedziałam że pieszczoty właśnie tego miejsca potrafią wywołać prawdziwy mokry orgazm, udało się u Wiktorii, udało się u mnie i jeszcze u kilku naszych najbliższych przyjaciółek. I to nie było tylko jednorazowe, można było niejako wyobrazić sobie że się tryska i to się po prostu udawało, czynnikiem koniecznym był jednak potężny poziom pobudzenia i najlepiej wielokrotny wczesniejszy orgazm.
Tym razem musiałam się mocno postarać, Jacek tak już szybko pierdolił pupę Bambi że trudno było utrzymać właściwą pozycję tak silnie podrzucał jej drobne ciało. Mój język skakał między mokrym wejściem a łechtaczką tylko czasami trafiając z pieszczotami w właściwe miejsce, na pewno przyczyniłam się do jej kolejnego orgazmu który zamanifestowała głośnym krzykiem i gwałtownym skurczem całego ciała ale pożądanego efektu wciąż nie było.
Jednak gdy Jacek odrobinę zwolnił, bo widać było po nim pierwsze oznaki zmęczenia, był zlany potem i ciężko dyszał przez otwarte usta. Teraz mogłam dosłownie wkręcić się językiem w właściwy otworek i stymulować go jak najmocniej się dało. Minęło dosłownie kilka chwil gdy Bambi zamilkła całkiem i szarpnęła się tak mocno wykręcając swoje filigranowe ciałko że ledwo ją utrzymał w swoich ramionach. Dalej ją jebał gdy spomiędzy warg cipki buchnęła potężna fontanna połyskujących w słońcu soczków, szerokim wachlarzem uniosła się na pół metra w górę a następnie opadła mocząc mnie doszczętnie od głowy aż do stóp.
Dowódca oddziału chyba widział to po raz pierwszy w życiu, zatrzymał się gwałtownie wypełniając ją jednak w pełni. Bambi straciła przytomność z ogromu podniecenia, a orgazm wciąż szarpał ją silnymi skurczami mięśni mimo że ręce i głowa opadły jej bezwładnie w dół a nogi trzymały się tylko dzięki podparciu ramion Jacka.
Daj mi ją - poprosiłam - ona ma już dosyć.
Zamrugał oczami na początku nie rozumiejąc ale podniósł jej bezwładne ciało do góry, z mokrym dźwiękiem zdjął z potężnej, wciąż sterczącej pały, jej dupcia pozostała szeroko otwarta i ociekała potężnie lepkim białym śluzem. Wzięłam ją w ramiona, objęła mnie od razu rękoma przywierając do piersi, ja ważę w porywach pięćdziesiąt kilogramów ale ona była lekka jak puszek. Podskoczyła do mnie momentalnie Aga i już obie zabrałyśmy ją na bok układając wygodnie na kolanach.
A wódz z głośnym jękiem zwalił się na kolana stając na czworakach, był tak wykończony że nie był wstanie ani usiąść ani się położyć więc trwał w tej pozycji. Jednak jego kutas który teraz zwisał mu pod brzuchem lekko skierowany w dół jak u ogiera był wciąż w pełnej gotowości. Takiej okazji nie mogła odpuścić oczywiście Wiktoria, spojrzała na Agę kiwając głową w jego stronę gdy uzyskała jej niemą zgodę ruszyła do akcji. Wsunęła się pod jego tors ustawiła tyłem i pomagając sobie sprawnie rękoma dosłownie wsadziła sobie do dupci jego wielki sprzęt.
Lecz wódz już nic nie mógł ze sobą zrobić, stał w takim stuporze i tylko głośno oddychał mocno pracując bokami klatki piersiowej. To znowu nasunęło mi skojarzenia z ogierem po intensywnym galopie, chyba czas odwiedzić ponownie zaprzyjaźnioną stadninę. Wiki to oczywiście nie rozczarowało że z automatu nie zaczął jej jebać, jak nie był w stanie to trudno, trzeba było sobie poradzić w jakiś inny sposób. Padła cyckami na trawę rozpłaszczając je na boki zaparła się rękoma i mocno wygięła się w plecach wypinając tyłeczek w górę. Teraz pozostało jej już tylko jedno, dosłownie zaczęła się ruchać jego twardym kutasem, opuszczała i podnosiła pupę jeżdżąc bez najmniejszego problemu po grubym, żylastym trzonie. On chyba nie bardzo się na początku orientował co się dzieje ale powoli zaczął kontaktować i odpowiadać na jej pchnięcia swoimi. Klaskanie ich mokrych ciał roznosiło się głośnym łoskotem po całym lesie a ta scena była tak niesamowicie gorącą że nawet nie zauważyłyśmy z Agą że Bambi zniknęła z naszych kolan.
Odnalazła się jednak bardzo szybko, leżała tuż obok, plecami na suchej trawie, miała nogi zgięte w kolanach, szeroko rozstawione na boki i przygięte do pustego już brzuszka. A cała szóstka jej kolegów pieściła ustami każdy dostępny skrawek jej ciała, oczywiście najbardziej pożądaną cipką i dupcią dzielili się sprawiedliwie. Chyba jej się podobało tak duże zainteresowanie z ich strony bo zachęcała ich wesołymi okrzykami tarmosząc dłońmi ich włosy.
My z Agą wtuliłyśmy się w siebie i pieszcząc delikatnie palcami i ustami wróciłyśmy do obserwacji głównych bohaterów. Tam sytuacja uległa lekkiej zmianie Jacek uniósł się na rękach i klęcząc teraz wyprostowany chwycił jedną ręką za jej wąską talię i jak szalony nabijał jej pupę na swojego drąga. A drugą wkręcił w jej krótkie czarne włosy pociągnął w górę aż wygięła się w tył opierając się o jego tors z wielkimi cyckami sterczącymi prosto w niebo. Wiki nie pozostała też obojętna dobijała równie mocno tyłeczkiem jak on aż soki lejące się z jej szparek rozpryskiwały się na boki.
Doszli oboje naraz, Krzychu ryknął jak ranny zwierz a Wiki swoim zwyczajem nagle zamilkła, pompował jeszcze biodrami przez chwilę w tej pozycji zalewając ją porcjami gęstej spermy. Ale po chwili padł przygniatając ją do ziemi, jej ciało było całkiem pod nim ukryte wystawały tylko rozrzucone na boki ręce i nogi.
Chyba trzeba ją wyciągnąć - zaniepokoiła się Aga.
No sama wlazła to i sama wyjdzie - odparłam spokojnie - zobacz jak jeszcze pracuje tyłeczkiem, wciąż jej mało.
Mimo tego co mówiłam jednak obie podeszłyśmy do nich i wspólnym wysiłkiem zepchnęłyśmy bezwładne wciąż ciało Jacka uwalniając ją. Jego kutas przez ten czas tkwił w niej jak korek, mimo że znacznie zmiękł to i tak zapchał ją szczelnie. Gdy jej dupcia została odkorkowana z jej wnętrza zaczął wylewać się gęsty płyn z zmieszanej spermy i jej śluzu. Dopadłyśmy do niej i chłeptałyśmy lepki płyn wsuwając na zmianę języki do gorącego środka. Na koniec jeszcze wylizałyśmy wspólnie całkiem już miękkiego penisa wielkiego wodza a on odzyskawszy zmysły był wstanie tylko gładzić nas po głowach.
Ale to już był definitywny koniec policyjnej interwencji, mimo wysiłków Bambi nie udało się jej postawić już żadnego kutasa do stanu gotowości ale cała szóstka wspólnym wysiłkiem zapewniła jej jeszcze jeden, ostatni szczyt rozkoszy. Jeszcze chwilę powylegiwaliśmy się na leśnej polanie ale zapadający zmierzch sprawił że zaczęliśmy szykować się do powrotu. Policjanci poubierali się w swoje bojowe uniformy a my wcisnęłyśmy się z powrotem w nasze kolarskie ciuszki. Po niedługim czasie odstawili nas prosto na podziemny parking gdzie mieszkałyśmy wyposażając nas na pamiątkę w czapki i dwa te wielkie czarne miecze bojowe. Machałyśmy im nimi na pożegnanie aż błękitny rydwan wpierdolu co idealnie dziś do niego pasowało zniknął za zakrętem
KONIEC
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
2 komentarze
Bisexwaw
Droga Ajeno, gdy wspominałem Ci o swoim pomyśle to nie miałem pojęcia, że zrobisz z tego taki majstersztyk. Jest gorąco, bardzo gorąco. Ze smutkiem muszę zauważyć, że dawne czasy kiedy filmy porno miały fabułę minęły, teraz nagrywa się krótkie filmiki, bez wstępu, niczym kolejne rolki. Owszem fajnie popatrzeć przez moment ale na dłuższą metę to się robi nudne. Gdyby wróciły te czasy byłabyś znakomitą reżyserką i scenarzystką, zgarniałabyś wszelkie nagrody. W każdym razie chcę powiedzieć, że napisałaś kawał dobrej roboty 😘.
AjenaTasmorden
@Bisexwaw moje pierwsze próby pisarskie to właśnie scenariusze filmow porno. Nadal.w widać to jak opisuje wizualnie swoje dziewczyny i miejsca gdzie się rżną. Fabuła też jest podzielona na kilka scen, nigdy nie kończy się na jednej przygodzie. Byłeś bliżej niż myślisz z tym porównaniem😀😛
Milena008
WOW!!! Ale orgia. Naprawdę nie wiem jak ty to piszesz, masz takie zadziwiające pomysły, że naprawdę nie wiadomo czego się po Tobie spodziewać. Ale przygoda 😍
AjenaTasmorden
@Milena008 To nie moja fantazja a wiesz kogo. Ja to tylko ubieram w słowa. I używam różowego wspomagacza weny twórczej😛😛😛
Milena008
@AjenaTasmorden no tak. Ale z Was duet 😁🤣