Nowy początek. Cz. 1
Od dwóch tygodni pada. Pogoda mi nie pomaga z przyzwyczajeniem się do tego miejsca. Ale tłumaczę sobie że w końcu mamy jesień i wszędzie jest pochmurno i pada. Zeszłam do ...
Od dwóch tygodni pada. Pogoda mi nie pomaga z przyzwyczajeniem się do tego miejsca. Ale tłumaczę sobie że w końcu mamy jesień i wszędzie jest pochmurno i pada. Zeszłam do ...
Dwie godziny wcześniej: - Nie! -Tak! - Fred, palancie! - George, palancie! - To mój tekst! - Ale ty jesteś palant! - Bo?! - Bo jesteś zazdrosny! - Wcale nie! - To ...
Minęło kilkanaście dni od powrotu z pielgrzymki. Malwina powróciła do życia codziennego, ale podświadomie na coś czekała. I pomimo, że wmawiała sobie, że jest inaczej ...
Kochani napisałam nowe opowiadanie i nie wiem czy jest sens, pisać i dodawać kolejne części.Jak myślicie?? Zależy mi na waszych szczerych opiniach.Tych negatywnych jak i ...
Obraz który mnie zastał dobił mnie psychicznie. Moja matka siedząca na krześle związana na mnóstwo pęków. Nieprzytomna. Przekręcając głowę w lewo moje serce ...
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom.. W przedpokoju stał ON ! Kiedy tak patrzyłam z niedowierzaniem z kuchni wyszedł Filip z dwoma szklankami soku pomarańczowego. -O ...
Dzień jak dzień.znowu dużo nauki , no niestety... Klasa III gimnazjum to nie przelewki. Po ośmiu godzinach w szkole jedyne o czym marzę to znaleźć się w domu i położyć ...
Drzwi od sali wykładowej wreszcie się otworzyły i stanęła w nich Malwina. Szybko wzrokiem poszukała oczekującego Krzysztofa i biegiem rzuciła się w jego stronę. – ...
Maja pakuje swoje potrzebne rzeczy ubrania, swoje ulubione sukienki, kostiumy na plażę, kosmetyki itd. Wraz z siostrą wzięły również aparat fotograficzny, aby uwiecznić ...
Nareszcie nadszedł dzień wyjazdu. Spakowana była już od wczoraj. Kilkakrotnie kontaktowała się z panią Anią i zasięgała jej porad. Umówiła się z Krzysztofem, że ...
3.JESTEM SCARLET. Dwa kwadranse później... -Osiągnięcie kariery jednego z największych producentów muzycznych i wybicie się na własnym studiu nagraniowym nie było takie ...
Oczami Agnieszki: - Dokąd jedziemy? - przymrużyłam oczy, gdyż słońce biło w nie swoimi promieniami - Zobaczysz - jego głos był tak cichy, że prawie go nie słyszałam ...
Minęła już połowa kwietnia. Malwina do obecnej pracy miała chodzić jeszcze tylko do piątku. Jakże cieszyła się, że to tylko 3 dni. Atmosfera była zagęszczona ...
Był piątkowy wieczór. Zuza siedziała na dużym parapecie w swoim mieszkaniu i wpatrywała się w postacie na ulicy. Czekała na swoją najlepszą przyjaciółkę, która lada ...
Wracałem z pracy późną nocą. Dlaczego? Bo jestem typowym korposzczurem i taka już jest ta robota. Szedłem chodnikiem, niebo było dziś nad wyraz czyste dzięki czemu ...