Miłosne - str 369

  • Królestwo Mongolii 2

    Na korytarzu, bo nie zdążyłam dobiec do toalety, pojawiła się jakby czarna dziura. Była zbudowana z jakiejś fioletowej lepkiej mazi. Zaryzykowałam i dotknęłam tego ...

  • 48 godzin. - cz. 18.

    Kwietniowa poranna mgła powoli opadała, gdy zielone Punto przemierzało nieśpiesznie trasę numer 94 na wysokości Rzezawy. Zmęczona podróżą para na zmianę szukała ...

  • Ścigani przez śmierć 10, ostatnia.

    Musiał jej dać coś do wina. Kiedy się zbudziła, czuła ból w kroku i to w dwóch miejscach. Bonifacy oznajmił, że rodzice dostaną jeszcze kilka talarów, potem jeden za ...

  • Bielszy odcień bieli.

    KRÓTKIE WPROWADZENIE Ci z Was, którzy czytali moje poprzednie szkice będą doskonale zorientowani i w tej historii i jej bohaterach. Jeśli jednak zaczynasz w tym miejscu – ...

  • Czarna róża#14

    -Justin gdzie ty jesteś? – krzyknęłam i kilka ludzi zaczęło mi się przyglądać. -Kochanie 5 minut – próbował mnie uspokoić. -Mówisz tak od godziny i ciągle cię ...

  • Świat według Suzan cz.3

    Okazało się, że dostawca był kumplem Remka i dzięki temu dostaliśmy zniżkę. -Ma się znajomości.-powiedziałam szturchając Remka łokciem. Odpowiedział uśmiechem ...

  • Beznadziejna miłość.. cz.3

    Witajcie Kochani!! Przepraszam za tak długą nieobecność. Oto kolejna część mojego opowiadania :* Podniosłaś to i okazało się, że o karteczka. Zaintrygowana ...

  • Wspólna pasja 17

    Czytacie jeszcze moje opowiadanie? Jeśli tak to zapraszam do dalszego czytania. ______ ***Kilka dni później*** W redakcji pracuje mi się naprawdę super. Nawet z tym kolegą ...

  • Przypadki Julii Adamskiej cz.17

    Kolejna pobudka miała miejsce około południa. Niebo było jasnoniebieskie niczym oczy Siergieja. Tym razem to ja obudziłam się pierwsza. Mój narzeczony leżał na brzuchu i ...

  • Będzie dobrze cz 5

    W co niby miała bym się ubrać na taką kolację? Żadna z moich sukienek, nie pasowała na taką poważną kolację. No może nie aż tak poważną, jednak wypadało by jakoś ...

  • Stop thinking... - Rozdział 1.

    7 lat wcześniej... - Oddaj ją! - wrzasnęłam zapłakana na głównym placu za moim nowym, znienawidzonym już, domem. Przede mną na trawniku stały dwie małe, brązowookie ...

  • Szczęście w nieszczęściu cz. 8

    Święta minęły tak samo szybko jak przyszły, czułam biegnący przede mną czas i chociaż zawsze próbowałam go dogonić, to nijak mi to nie wychodziło. To zadziwiające ...