Prawdziwy przyjaciel XVIII
Spojrzałam na lekarza, który wyszedł z sali. Miał około metr osiemdziesiąt, krótkie siwe włosy i może z pięćdziesiąt lat. Spojrzał na mnie i Tymona, po czym ...
Spojrzałam na lekarza, który wyszedł z sali. Miał około metr osiemdziesiąt, krótkie siwe włosy i może z pięćdziesiąt lat. Spojrzał na mnie i Tymona, po czym ...
Po kilku następnych minutach wychodzą lekarze, po nich pielęgniarki, jedna z nich zatrzymuję się przed mamą Skyler.. - Na szczęście Skyler żyje, mówi z uśmiechem ...
Natalia – Kuba? Jego oczy zachodzą łzami. – Usiądź, proszę. Zmuszam ciało do posłuszeństwa i siadam sztywno przy stole, ściskając w dłoniach kubek. Odkładam go na ...
,,Wiem, że jestem jedną z tych co nie boją się żyć. Gdy dzień zmienia się w ciemną noc nie przestraszy mnie nic. Wiem, że lubię sama być, trwonić tak cenny czas ...
* * * Dominik * * * Czułem się jak w niebie, kiedy trzymałem jej drobną dłoń szczelnie zamkniętą w swojej. Prowadziła mnie w głąb mieszkania. Zawładnęła mną ...
Od wyjazdu Teściów Ewa co dziennie po pracy brała prysznic i resztę dnia spędzała w szlafroczku lub tylko w stringach. Sobota połowa maja -Ewcia jakieś plany na dziś ...
Natalia Nie potrafię już płakać. Siedzę w samochodzie i nie mam siły przekręcić głupiego kluczyka w stacyjce. Gapię się na przednią szybę, ze wszystkich sił ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Mikołaj Gdy wstałem od razu zastanawiałem się co dziś będę robić. Wyszykowałem się i zszedłem na dół by zjeść śniadanie. Gdy wszedłem do ...
Stanąłem jak wryty i nie mogłem powiedzieć ani słowa. Dosłownie taka sama reakcja była tego mężczyzny, którego przed chwileczką poznałem. -Kiedy będę mógł się z ...
Co on gada?? Jakie oświadczyny? Teraz to ja zatracam się w marzeniach. Najlepsze jest to, że gdyby teraz klęknął i zapytał, czy chcę, to bez najmniejszej chwili zawahania ...
I**Oczami Huberta** Trwamy chyba w tym pocałunku już kilka minut i podczas tego czasu zdarzyliśmy przenieść się na łóżko. Leżę na niej i całuję ją tak jakby miał ...
Nate nocował u mnie cały weekend. W poniedziałek rano ledwo zwlekł się z łóżka. Czy raczej: spadł z niego prosto na podłogę. Zachichotałam. - Bardzo śmieszne – ...
Dni płynęły nie ubłagalnie szybko. Dzieciaki w końcu zaczęły zachowywać się w miarę dopuszczalnie w szkole. Nie sprawiały już większych problemów. Co nie oznaczało ...
Podniosłam się mimowolnie z kanapy, przechodząc do kuchni. Cokolwiek ode mnie mógł chcieć, wybrał najbardziej niewłaściwy na to dzień. Nalałam sobie szklankę wody ...
Na miejscu byłam chwilę przed dziewiętnastą. Bałam się, że Elyas i jego ojciec się pokłócili albo coś znacznie gorszego, skoro zadzwonił do mnie Joe. Zaparkowałam ...