Zdrada (nie)kontrolowana – Rozdział VII
Minął dokładnie tydzień od ich wyjścia do klubu. Tydzień, który dla Karoliny i Tomka przypominał ciągły, nieprzerwany stan seksualnego upojenia. Emocje z parkietu nie ...
Minął dokładnie tydzień od ich wyjścia do klubu. Tydzień, który dla Karoliny i Tomka przypominał ciągły, nieprzerwany stan seksualnego upojenia. Emocje z parkietu nie ...
**** Od rana lał deszcz. Świat był szary i mokry. Nie nastrajało to pozytywnie, ale mnie humor dopisywał jak rzadko kiedy. Anita Grześkowiak nieświadoma tego, co dyrektorka ...
**** Odkąd tylko poznałem nieco lepiej zjawisko o imieniu Anita, fascynowały mnie barwy jej oczu. W zależności od tego, jaki nastrój miała w danej chwili anglistka ...
Żadna z nas nie była zachwycona powrotem do pracy na polu. Szklarnie czy robienie bukietów było całkiem spoko, ale praca przy ścinaniu piwonii miała szereg wad ...
- I co córcia robimy? - Zapytała mama na dwa dni przed sobotą. – Chcesz iść? - Trochę się wstydzę, ale też bardzo mnie to podnieca. - Musimy dziś coś odpowiedzieć ...
Nie byłam więc do końca przekonana ani pewna, jak Tomek może to odebrać oraz jak może zachować się, jeżeli niespodziewanie właduję mu się do łóżka. Widziałam ...
Następnego dnia Grzesiek obudził się, czuł się dziwnie spokojny. Rozejrzał się po nie swoim pokoju, na podłodze leżały ubrania Natalii. Brała prysznic. To nie był sen ...
Podobno śmierć jest jedyną sprawiedliwością na świecie. Marne to było dla mnie pocieszenie w obliczu nagłej śmierci mojego wujka i tego, że z powodu jego pogrzebu ...
Nasi sąsiedzi, Kasia i Bartek, byli z pozoru zwyczajnym małżeństwem po czterdziestce — atrakcyjni, towarzyscy, ale bez przesadnej zażyłości z naszej strony. Widywaliśmy ...
Obudził mnie jego dotyk, kiedy całował moje plecy. Pierwsza myśl jak przyszła mi do głowy była taka, że to mój kochanek postanowił pomóc mi w odpowiedni sposób ...
Po Świętach i Sylwestrze nadszedł Nowy Rok, co do którego miałam równie wielkie nadzieje, jak i obawy. Do tej pory wszystko układało się wręcz idealnie. Nie mogłam ...
Prosto z szatni udałam się do pokoju nauczycielskiego. Nie było tam jeszcze nikogo. Zjadłam coś, by nie powtórzyć błędu z rana, i dopiero wtedy wypiłam kolejną kawę. W ...
Życie, rzecz jasna, nie jest prostą wędrówką od jednej chwili do drugiej, trzeciej, czwartej i tak dalej. Toczy się falami i zrywami, możliwe, że w konkretnym kierunku ...
I tak połowy z tych rzeczy najprawdopodobniej w ogóle nie będę używała, ale zabrać trzeba. Typowa kobieca logika, że lepiej mieć na zapas. Na szczęście moja walizka ...
Jak tylko wyjechaliśmy na autostradę, Nicole ściągnęła sukienkę, odsłaniając swoje cudowne piersi. Były to dwa wspaniałe punkty kobiecego wdzięku, w przyćmionym ...