N&N cz.3
Nicholas to prawdziwy zuch chłopak. Od razu wpadłam w jego ramiona, a znamy się jakieś dwadzieścia minut. Jestem pod ogromnym wrażeniem - zaniósł mnie na ławkę ...
Nicholas to prawdziwy zuch chłopak. Od razu wpadłam w jego ramiona, a znamy się jakieś dwadzieścia minut. Jestem pod ogromnym wrażeniem - zaniósł mnie na ławkę ...
- Nie poznałaś jeszcze moich rodziców, ponieważ… ja sam w ogóle nie czuję, żebym ich miał. Moja rodzina rozpadła się kilka lat temu i od tego czasu moi rodzice zajęli ...
-Nauczyłam się! -Gratuluję- pocałował ją w nos, a potem poszedł do kuchni zrobić herbatę, a Tina zabrała koc z szafy. Opatuliła się dokładnie i siadła pod kominkiem ...
Rzuciłam telefon na łózko przełykając ciężko ślinę. Otarłam napływające łzy wierzchem dłoni. Czułam jak jakaś niewidzialna ręka oplata moją szyję w mocnym ...
Nerwowo kroczył w miejscu. Ręce spocone drżą ze zdenerwowania. Inaczej… z podniecenie i niecierpliwości oczekiwania. Spokojnie. Na pewno pomoże wentylacja organizmu ...
Wpuścił przodem swoją piękność i przekręcił zamek w drzwiach. Natychmiast udał się do lodówki, aby nalać po szklance Coli z lodem. Chłonął łyk za łykiem tak ...
mam nadzieję, że Was nie zanudzę tym rozwlekaniem akcji w tej części, ale postanowiłam, że skoro opisywałam w miarę dokładnie przebieg ciąży, to i zrobię tak z ...
Remaster opowiadania, opublikowanego w innym miejscu 10 lat temu. ------------------------ Klik, klik. Wibracja. Wiadomość z Messengera. Naughty Bunny: Jesteś tam? (emotikon ...
Cześć!!! Wiem jestem okropna ale dzisiaj naszła mnie wena i nie mogłam jej nie wykorzystać. Więc zapraszam do czytania. ~~~~~ - Jestem Patryk- brunet wyciągnął rękę w ...
Obudził mnie budzik. Usiadłam na brzegu łóżka i przetarłam oczy. Dziś sobota. Praktycznie jeden dzień w szkole i znów weekend. Mi to pasowało. Obróciłam się i ...
Właśnie zamykam drzwi na klucz. Ubrana bardzo ciepło, bo dzisiejszy poranek nie należy do ciepłych, mam zamiar iść do szkoły. Postanowiłam akurat tego dnia założyć ...
*** Roksi *** Kompletnie zapomniałam o tym, że mam dziś imieniny. Nigdy za specjalnie ich nie obchodzę no bo to tylko imieniny, dzień jak co dzień. Zdziwiło mnie, że Kuba ...
Ostatnio spotkałem człowieka, choć może nie, może to tak naprawdę była mrówka. “Muszę pracować” powtarzała z entuzjazmem nosząc na swych plecach igły sosny ...
Po jakichś trzydziestu minutach powolnego spaceru, dotarłam na umówione miejsce. Nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że Filip też już tam siedział, bo on zawsze był ...
Siedziałam na pomarańczowej kanapie, ubrana w za duże rzeczy Adama. Przez chwilę wmawiałam sobie, że tak naprawdę nie zepsułam ślubu mojej przyjaciółki, a Elyas nigdy ...