Zakochałam się w nim - rozdział 25
- Czego chcesz? – zapytał Jake brata bez żadnych wstępów, gdy tylko zjawił się w umówionym miejscu. – Nie mam zbyt wiele czasu, a przede wszystkim ochoty na rozmowę z ...
- Czego chcesz? – zapytał Jake brata bez żadnych wstępów, gdy tylko zjawił się w umówionym miejscu. – Nie mam zbyt wiele czasu, a przede wszystkim ochoty na rozmowę z ...
Miłej lektury ;* - Jeszcze niedawno to było prostsze, nie mieliśmy takich problemów. Bycie dzieckiem nie zawsze wychodzi nam na złe. Jeszcze niedawno go nie znałam, nie ...
ROZDZIAŁ 5 *KAŚKA* Zgodziła się. Lena mnie intryguje. Naprawdę zaczynam podziwiać tę dziewczynę. Nie jestem pewna, czy ja na jej miejscu zgodziłabym się na taki aneks ...
Południowy Liban. Gdzieś pomiędzy Marjayoun a Sydon. Siedem miesięcy po wypadku okrętu podwodnego 828 -maj następnego roku. Dwa pickupy nagle pojawiły się na tym odludziu ...
Wchodząc do swojego pokoju rzuciłam się na łóżko. Nie myśląc o niczym i mając pustkę w głowie zasnęłam. Obudziłam się rano z beznadziejnym poczuciem humoru a na ...
-Będę siedziała w rozciągniętych dresach, jedząc lody na kanapie i będę miała gdzieś cały świat. Tomek spojrzał na nią zaskoczony. Nigdy nie wyobrażał sobie, że ...
Nie było mnie z tym opowiadaniem prawie rok... Jest tu jeszcze ktoś? :) Wyszyńskiego 8. Jestem. Pukam do drzwi lecz nikt nie odpowiada. Pociągam za klamkę. Wchodzę ...
Obudziłam się. Znowu.. Półprzytomna omiotłam wzrokiem pokój. Był dosyć ładny. Ściany były białe i znajdowały się na nich moje rysunki. Lubiłam rysować i nawet mi ...
Czy istniało coś bardziej dziwnego, odrobinę przerażającego i intrygującego, niż wszelakie żywioły i inne twory Natury? Czy było coś trwalszego, coś bardziej stałego ...
Od całego incydentu minęło dwa tygodnie. Daniel nie poddawał się...cały czas dzwonił,pisał a nawet przychodził wieczorami pod mój dom. Oczywiście udawałam że mnie nie ...
No i dodaje kolejną część :) Mam nadzieję, że się spodoba. Liczę na pozytywne kom chociaż negatywny też się przydają :) Miłego czytania ;* Obudziłam się 10:30 ...
- Jacke, ślicznotko. - uśmiecznął się zawadiacko. Próbowałam się wyrwać ale był silniejszy. - Już nie jesteś taka pewna siebie? Hmm? - czekał jeszcze chwile na ...
Od kluczył drzwi i pozwolił mi wejść do środka, było bardzo w jego stuli, minimalizm, ale przyjemny, można było wyczuć tu ciepło, pokój połączony był z małą ...
Reszta tygodnia minęła spokojnie i bez żadnych rewelacji. Uczyłam się, pracowałam, rozmawiałam z ludźmi. We wtorek wieczorem cała w rumieńcach opowiedziałam Kate, co ...
Marek miał rację. Nie interesowało mnie to, co chciał powiedzieć, nie interesował on. Chociaż był tak bardzo podobny do Pawła, chociaż tak bardzo mi go przypominał ...