Hahaha - nie. cz. !
Siedzę w pokoju, z podciągniętymi pod brodę nogami. Na parapecie pod oknem. Mam z tego miejsca doskonały widok na zaśnieżone ulice. Ludzie chodzą bez celu, nie ...
Siedzę w pokoju, z podciągniętymi pod brodę nogami. Na parapecie pod oknem. Mam z tego miejsca doskonały widok na zaśnieżone ulice. Ludzie chodzą bez celu, nie ...
Zabrałam się znowu za pisanie i mam :) W poprzedniej jest błąd, gdyż jest to 6 część, a nie 5.Bardzo za to przepraszam c: Zapraszam do czytania ! CZESC 7 Kolejnego dnia ...
*Miesiąc później...* Stałam ze spakowaną walizką przy drzwiach, przytulając moją mamę. Tak, to ten dzień. Dzisiaj jest bal maturalny. Nie mam zamiaru iść na niego ...
- Cześć mamo! - krzyknęłam zaraz po wejściu do domu, i udałam się w stronę kobiety - Cześć kochanie, stęskniłam się za Tobą! - powiedziała, po czym zamknęła mnie ...
Wróciliśmy do naszego domku. Wieczorem wszyscy wybraliśmy się na imprezę. Bawiliśmy się całą noc. Do domu wróciliśmy około trzeciej nad ranem. Obudziłam się jako ...
Rano byłam już na nogach przed Michałem. Po maratonie skam długo rozmawiałam z Kubą. Minęło tak mało czasu, a ja strasznie za nim tęsknię. Ostatnio bardzo mało że ...
Hej. To moje pierwsze opowiadanie. Chciałabym żebyście napisali w komentarzu oraz prywatnej wiadomości do sądzicie o moim opowiadaniu. Bo nie wiem czy dalej pisać. Na pewno ...
Moje życie właśnie rozleciało się w proch, a odgłos dłoni z impetem uderzającej o policzek rozbiegł się po pomieszczeniu. Poczułam pieczenie rozchodzące się od jej ...
Obudziłam się. Strasznie bolała mnie głowa. Zobaczyłam siedzących obok mnie rodziców, Kubę i co mnie strasznie zaskoczyło... Kamila. -Co ja tu robię i dlaczego boli mnie ...
Każdy z nas ma swój początek i koniec. Nie ja. Nie jestem typową dziewczyną. Nie mam chłopaka, ani przyjaciół. Jedyną najbliższą mi osobą jest moja przyjaciółka ...
- Ian kazał cię przeprosić za Jareda – powiedziała Kate, ledwo weszłam do mieszkania. Prychnęłam. - Niech idzie do wszystkich diabłów. Oczywiście Jared, nie Ian. - To ...
Zasnęłam, ale graniczyło to z cudem. Impreza trwała do samego rana. Zaczęłam się zastanawiać, czy mamy po drugiej stronie szalonych imprezowiczów, czy to była tylko taka ...
Budzę się nie wyspana, patrzę na zegarek, który wskazuje godzinę 6:00. Kolejny dzień szkoły nadchodzi. Mam nadzieję, że taty nie ma w domu bo nie byłoby ciekawie. Plan ...
Cztery dni później. Środa. Od czterech dni nie odzywałam się do Marcela. Dzwonił jeszcze kilka razy, ale nie odbierałam. Może to nie fair w stosunku do niego, że nie ...
Czułam duszność w klatce. Nagle wszystkie inne sprawy spadły na dalszy plan. Wsłuchiwałam się w sygnał i chyba jeszcze nigdy tak desperacko nie pragnęłam, by ktoś ...