Taka nie jestem? I mój kolejny pierwszy raz .Motyle
Jesteśmy chyba trochę jak takie motyle. Piękne zachwycające i nieprzewidywalne. Jedne w jasnych promieniach słońca radośnie skacząc z kwiatka na kwiatek wabiąc swego ...
Jesteśmy chyba trochę jak takie motyle. Piękne zachwycające i nieprzewidywalne. Jedne w jasnych promieniach słońca radośnie skacząc z kwiatka na kwiatek wabiąc swego ...
A co jeśli dzielny wojownik zechce zsunąć z pielęgniarki staniczek??? Mam mu nie pozwolić? Sama rozpinam biustonosz… I pozwalam mu na wszystko… na masowanie moich ...
Kolejne polecenie: - Niech się pani wypnie i poprawia spódnicę na pupie… Muszę przyznać, że te polecenia sprawiały mi niezłą frajdę i zachowywałam się jak rasowa ...
Miesiąc później czułam się bardzo dobrze. Bark szybko przestał boleć, żebra niestety nadal czułam, ale mogłam już porządnie nabrać powietrza w płuca, noga była w ...
Marta przyglądała się Damianowi z kanapy, powoli obracając kieliszek z winem w palcach. Czerwień płynu sączyła się po ściankach szkła jak krew. Oparła się wygodnie ...
by Koci & Hope Uwaga! Czytasz na własną odpowiedzialność:) 13 Lidia Przez dwie minuty gapię się na zamknięte przed nosem drzwi. – Ty złamany ciulu! – mamroczę ...
Lądowanie w Krakowie było jak uderzenie w betonową ścianę. Wilgotny, duszny upał i zapach spalin brutalnie wyparły wspomnienie krystalicznego, szwajcarskiego powietrza ...
Zapraszam na epizod dwudziesty piąty, w którym wszystkie dotychczasowe wątki kryminalne zaczynają łączyć się w całość. *** ROZDZIAŁ 25/30 – Zimowa sztuka wymaga ...
Obudziłam się z bólem głowy i dziwnie ciężkimi powiekami. Przez chwilę nie wiedziałam, gdzie byłam i co się działo. Zerknęłam na okno. Musiała być jeszcze noc albo ...
Minął ponad tydzień. Z zaplanowanego jednego specjalnego posiedzenia Rady zrobiły się trzy, król Harold w lepszej kondycji pojawił się na wszystkich, chaos trochę ...
by Koci & Hope Uwaga! Czytasz na własną odpowiedzialność:) 55 Lidia Trzy dni później Nie kuźwa! Dłużej tutaj nie udupię! Lekko zdenerwowana zamykam pożyczoną ...
Wróciłam w okolice wodospadu, rozglądając się uważnie w poszukiwaniu bezpiecznej kryjówki, w której mogłabym spędzać noce, bez obawy pojmania przez Obcych, lub ...
Co to miało być, do cholery? Raz za razem czytałam smsa, aż w końcu znałam go na pamięć. W głowie miałam gonitwę myśli. Działo się tu coś bardzo dziwnego. Kto ...
Wtedy usłyszała zbliżające się kroki. Tajemniczy napastnik wypuścił ją z objęć. Marta nie zastanawiając się ani chwili, ruszyła do przodu. Gdy pojawiło się ...
— Wyglądasz jak prawdziwa księżniczka — szepnęła Joanna, poprawiając rąbek sukni Marty. — Raczej ty — zaśmiała się panna młoda, mrużąc oczy. — Skąd ty ...