Erotyczne - str 444

  • Pielegniarka i żołnierze 5

    A co jeśli dzielny wojownik zechce zsunąć z pielęgniarki staniczek??? Mam mu nie pozwolić? Sama rozpinam biustonosz… I pozwalam mu na wszystko… na masowanie moich ...

  • „Co to to nie!” – część 13 i 14

    by Koci & Hope Uwaga! Czytasz na własną odpowiedzialność:) 13 Lidia Przez dwie minuty gapię się na zamknięte przed nosem drzwi. – Ty złamany ciulu! – mamroczę ...

  • Paź królowej – 05| Szykuj się

    Obudziłam się z bólem głowy i dziwnie ciężkimi powiekami. Przez chwilę nie wiedziałam, gdzie byłam i co się działo. Zerknęłam na okno. Musiała być jeszcze noc albo ...

  • Źródło Młodości (część 5)

    Amazonia – północ. Nad brzegiem rzeki, trzy ognie płonęły. Ich języki lizały ciemność, rzucając drgające, czerwono-pomarańczowe refleksy na ich nagie ciała. Cienie ...

  • W świecie kłamstw rozdział 37

    Lądowanie w Krakowie było jak uderzenie w betonową ścianę. Wilgotny, duszny upał i zapach spalin brutalnie wyparły wspomnienie krystalicznego, szwajcarskiego powietrza ...

  • Strażniczka Bałtyku (VII) "Bez pardonu"

    Rosyjska Baza Morska Tartus, Syria. Kilka godzin później. Razem z „Priomem” znajdowałem się w sekcji łączności specjalnej. Czekaliśmy na odpowiedź z Moskwy w sprawie ...

  • „Co to to nie!” – część 55 i 56

    by Koci & Hope Uwaga! Czytasz na własną odpowiedzialność:) 55 Lidia Trzy dni później Nie kuźwa! Dłużej tutaj nie udupię! Lekko zdenerwowana zamykam pożyczoną ...

  • Marta i tajemniczy ogród cz. 38

    Wtedy usłyszała zbliżające się kroki. Tajemniczy napastnik wypuścił ją z objęć. Marta nie zastanawiając się ani chwili, ruszyła do przodu. Gdy pojawiło się ...

  • Narzeczony dla Księżniczki - rozdział 21

    Minął ponad tydzień. Z zaplanowanego jednego specjalnego posiedzenia Rady zrobiły się trzy, król Harold w lepszej kondycji pojawił się na wszystkich, chaos trochę ...

  • Marta i tajemniczy ogród cz. 37

    Dłoń, która była na biuście, nie czekała długo, szybko wsunęła się pod bluzkę i znów namacała piersi, ale tym razem przez stanik. – Nie… nie… – szeptała ...