MOJE PRZEKLEŃSTWO CZ.3 Droga donikąd - Halina
MOJE PRZEKLEŃSTWO 3 Droga donikąd - Halina. I nastał 1984 rok, w zakładzie duże zmiany, chodziły słuchy że produkcja motocykli zostanie zakończona, na produkcji ...
MOJE PRZEKLEŃSTWO 3 Droga donikąd - Halina. I nastał 1984 rok, w zakładzie duże zmiany, chodziły słuchy że produkcja motocykli zostanie zakończona, na produkcji ...
Oboje drgnęli, gdy ten głos – chłodny, tnący jak bzyczenie napiętego drutu – przeciął powietrze. Alek napiął się natychmiast, a jego mięśnie pod tatuażami ...
No i ten moment również jest wspaniały. Gładzę się dłonią po nodze, po udzie, po pończosze. Wyobrażam sobie, że to natrętny pan Henio w ten sposób się do mnie ...
To był arcystrategiczny ruch. Udałam się do regionalnego magnata prasowego, właściciela wielu telewizji, portali i gazet. To zdecydowanie najbardziej wpływowy człowiek w ...
Wkrótce przekonałam się naocznie, jak energiczni i szybcy bywają sportowcy! Nie posiadałam się ze zdumienia! Zwłaszcza, gdy pan wyczynowiec tłumaczył mi: - Paniusiu… ...
Deszcz sączył się z nieba bez końca jednostajnym, monotonnym rytmem. Krople spływały po kapturze, twarzy, dłoniach, które dawno już utraciły ciepło. Listopad. Chłód ...
- Bydle — powiedział cicho, obejmując ją ramieniem. - Dlaczego to zrobił? - Bo mu odmówiłam, kiedy był naćpany i pijany jednocześnie — załkała, wtulając się w ...
Przez kolejne kilka dni nasze ścieżki przecinały się z zaskakującą regularnością. Wpadliśmy na siebie jeszcze dwukrotnie na siłowni, gdzie chętnie ze sobą gadaliśmy ...
Perły bujały się na potęgę, kiedy klęczałam na prezesowskim biurku. Warto było zrobić tak staranny makijaż, bo pan prezes zwrócił uwagę na moją buzię… nie tylko ...
- Zajmij się pani kandydatko naszymi interesami… a my zadbamy o twoje… Nie musiał mi pan senator dwa razy powtarzać instrukcji. Z czołobitnością… na kolanach… w ...
WSTĘP Zastanawiałem się czy pisać dalej. Przeczytałem opowiadanie ,,Bałtycki Rybak Dusz"Jammera106 i nie wiem czy moje wypociny się nadają. Postanowiłem jednak ...
Kurwa mać – rugała, zła na siebie i swoją słabość. Wiedziała, że nie może interweniować, że nie pomoże dziewczynie, bo będą z tego tylko kłopoty. Nie potrafiła ...
- Do gabinetu! - warknął ojciec Asi, gdy ta tylko pojawiła się za kontuarem lady recepcyjnej. - Zaspałam, ale przysięgam, że to się nigdy więcej nie powtórzy — od razu ...
Miesiąc później Gdy Alek wszedł do jej gabinetu, w powietrzu od razu dało się wyczuć ozon – zapach nadchodzącej burzy. — Zabieram cię do domu — mruknął. Jego ...
Sportowcy to ludzie, którzy nie lubią nic owijać w bawełnę… no i nie owijali… wprost przeciwnie… prężyli muskuły i… inne męskie atrybuty… Pochyliłam się nad ...