Ludowo - moja fantazja cz. 3
Wyobrażam sobie, że jako kelnereczka muszę pochylać się nad stołami, przy których siedzą ci rozwydrzeni panowie… A to żądają, żebym wytarła rozlane akurat przez ...
Wyobrażam sobie, że jako kelnereczka muszę pochylać się nad stołami, przy których siedzą ci rozwydrzeni panowie… A to żądają, żebym wytarła rozlane akurat przez ...
– Jeden pan potrzebuje? – Tak, wagon przedziałowy, miejsce przy wyjściu na korytarz. Zignorował mruczenie pod nosem „ten to ma wymagania” kobiety w okienku. Od pewnego ...
Velma poczuła, że kamienna posadzka pod dłońmi jest zimniejsza, niż powinna... Powietrze w korytarzu cuchnęło siarką i czymś jeszcze – czymś zwierzęcym, ciężkim ...
Nie broniłem się. Już wcześniej zdałem sobie sprawę, że odkąd zrobili ze mnie marionetkę, tak naprawdę nie miałem po co żyć. Nie mogłem wyjść na prostą, nie ...
Podniosła dłoń i zawahała się. Czy aby na pewno robiła dobrze? A może to wszystko to był tylko podły blef, mający na celu upokorzyć ją jeszcze bardziej? Może James ...
Pan Sasza proces negocjacji poprowadził bardzo sprawnie. Dopiął wszystkiego… wręcz zapiął… - Panie Saszo… jest pan sprawnym negocjatorem… tak łatwo uzyskał pan ode ...
Zuzia No nie! Ten koleś mnie rozwala. Nie mam pojęcia, co o nim sądzić, a tym bardziej myśleć o zaistniałej sytuacji. Ale widok włochatej maciory, liżącej twarz ...
Wiadomo, że kapania to bezustanne podróże. Muszę wciąż korzystać z pomocy panów kierowców. Jakie to szczęście, że są nieustanne mili… Fakt, że na ich sympatię ...
Otworzyłem oczy, a Patrycja jakby na to tylko czekała. - Cześć - patrzyła wprost w moje oczy. - Cześć. - Dobrze ci się spało? - A spaliśmy w ogóle? - Krótko, ale ...
- Zamknij się! - wrzasnął, gdy po raz kolejny poprosiła go, by po prostu ją zabił. Tym razem leżała na plecach, wciąż przywiązana do łóżka i zdana na jego łaskę i ...
Nazywam się Gabrysia, ale większość mówi do mnie Gabi. Zawsze myślałam o sobie jak o kimś raczej cichym, takiej, która nie musi podnosić głosu, żeby wiedzieć, kim ...
Ludzie mówią, że śmierć wcale nie jest zła. Podobno jest to tylko kolejny etap naszej podróży. To tylko zmiana kolejnego wcielenia. Śmierć nie jest przeciwieństwem ...
24. grudnia 2002r. Wigilia Xandra już pięć dni tkwi w układzie zawartym z Miguelem. Udaję potulną i grzeczną bo po ostatniej sytuacji przez kilka dni bolała ją głowa ...
Dziś opowiem o niespodziance jaką zrobiła mi Ewa na urodziny. Wiele razy podczas naszych rozmów żaliłem się Ewie, że mam urodziny w styczniu. -A co w tym złego ? ...
Poczułem, jak wszystko w środku momentalnie się zatrzymuje. Nie widziałem jej od trzech lat. Od tamtej nocy pełnej krzyków, niedopowiedzianych pretensji i trzaśnięcia ...