Erotyczne - str 353

  • narodziny nowej Ja cz. 4

    Piątek... Koncert, świetna zabawa, alkohol, tłok i wspomnienie sprzed prawie 14lat. Byliśmy na weselu kuzynki męża gdzieś w okolicach Piotrkowa Tryb. Całość imprezy ...

  • Inni - część 5

    Maja usiadła przy barze i zamówiła sobie drinka. Dostała wychodne od męża i postanowiła się specjalnie nie oszczędzać. Poza tym miała mocną głowę, po studenckich ...

  • Studniówka. Marta i Eryk 2

    - Eryku... proszę... przestań... - protestowała, ale już nie odpychała jego ręki, podniecona, ale też niesamowicie zawstydzona, obawiająca się, że inni uczniowie ...

  • Zostawiony po lekcjach - finał

    …bezceremonialnie podciągnął mi spódnicę. Materiał sunął po udach z cichym, suchym szelestem. Zimne powietrze sali uderzyło w odsłoniętą skórę kontrastem, który ...

  • Odwiedziny II

    Witajcie! Strasznie dużo czasu upłynęło od poprzedniej publikacji. Przyznam się, że nieco zniechęcił mnie fakt, iż poprzedni tekst nie wyszedł z poczekalni choć byłam ...

  • Napastowana cycatka brzuchatka 5

    - Hehehe nie narzekaj paniusiu, przecież wiem, że ci smakowało, lubisz ten mleczny krem w buzi! - Jak pan może... dlaczego tak mnie upokarzacie... "Ostatnio ten - mleczny ...

  • Niania. Część dwudziesta dziewiąta

    No hej kocico, co porabiasz? - usłyszałam w telefonie. - Kocico? Serio? - zapytałam z niedowierzaniem. Muszę przyznać, że Morawski bardzo zmienił się od momentu, kiedy go ...

  • Marta N. - cz. czterdziesta

    Kiedy mama i Tomek opuścili nasze grono, widać było, że słowa Tomka o możliwości wezwania go do Szkoły Morskiej zrobiły smutne wrażenie na każdym z nas i spowodowały ...

  • Marta i olimpijczyk 7 Uczelnia, u profesora

    Jakie to szczęście, że droga mijała szybko. Odwróciłam twarz w kierunku okna. Podziwiałam piękno Wyżyny Lubelskiej, tu pagórek z samotną sosną, tam biała kapliczka na ...

  • Pamiętnik Marty cz. 8 Profesor historii

    Wreszcie doszło do tego, że miałam w swej dłoni jego berło. Boże, jaka byłam przejęta! Oto miałam w swej dłoni męskość tak wybitnego człowieka, dla mnie niemal Boga ...

  • Puk...puk...

    Puk...Puk... Znów zaskrzypiały drzwi... Kotku... doprowadzasz mnie do szaleństwa!!! Wróciłam... Ale dziś będzie szybko, bo firma czeka. Podeszła do Ciebie od razu ...

  • Testament 11

    Anna obserwowała zgromadzonych i zastanawiała się, jak bardzo różni się ten pogrzeb, od innych, w jakich uczestniczyła. Pamiętała płaczących ludzi, całych w czerni ...