Dramaty - str 94

  • Wymyślony cz. 11

    Cz. 11 Gdy się obudziłam, było coś po dwudziestej pierwszej i nikogo przy mnie nie było. Wystraszona zerwałam się z łóżka, choć w pokoju było już ciemno i mogłam na ...

  • "Tomorrow, inshallah." - cz.14 (ostatnia).

    Madeleine oparła gumowe stópki kul o pierwszy, marmurowy stopień. Już wcześniej ustaliła z Amirem, że wejdzie, właściwie wydźwiga się na podium sama. Wiedziała, że ...

  • Iluzja – rozdział 10

    Po spotkaniu z Harveyem zasnęłam z uśmiechem na ustach. Potrzebowałam tego. Potrzebowałam wyjścia do ludzi, odrobiny rozrywki, przypomnienia sobie, że byłam młoda, że ...

  • My first second life - cz. 2.

    -„Marie. Anne. De’Croix” – wycedził przez zęby Tony i powoli odłożył kartę danych osobowych na metalowe biurko. -„D’ Lacroix.” – korektę zagłuszył syk ...

  • My first second life - cz. 3.

    -Marie Anne, dosiądziesz się w końcu do nas?! -Siadaj na tyłku, albo oberwiesz jak młody. – Tony przełykając porządny kawał steku warknął na dyżurnego nocnej zmiany ...

  • Vive la F... - cz. 27. Coming closer.

    „Wóz albo przewóz” – Keller nacisnęła na klamkę drzwi gabinetu porucznika. Już w momencie, gdy jeden z żołnierzy przekazał jej tragiczną informację, wiedziała ...

  • Vive la F... -cz.4. Skyfall.

    Keller chwyciła się tej szansy jak tonący. Im szybciej postawi rannego oficera na nogi, tym szybciej wróci do domu. Blackmountain prowadził ją kolejnym korytarzem, niosąc ...

  • My first second life - cz. 5.

    -Och, cukiereczku! – gruba murzynka zaśmiała się rubasznie i z impetem klepnęła po szerokich udach, szczelnie wypełniających szare spodnie roboczego kombinezonu ...

  • Vive la F ... - cz.11. Bergues.

    Wystawiając przepustkę na cały obiekt Blackmountain nigdy by nie przypuszczał, że zostanie użyta w ten sposób – drzwi jego gabinetu otworzyły się bezpardonowo, gdy wraz ...

  • Dopóki wystarczy nam sił – 27

    Trzy dni później siedzieliśmy już w poczekalni u lekarza. Udawałem, że nie widziałem przerażonego wzroku Val. Udawałem, że nie wiedziałem o tym, że każdej nocy ...

  • Zakręty losu #52

    – Stał jak słup, przetrawiając to, co usłyszał, po chwili jednak, wypowiadając krótkie: – dobrze, dziękuję, że zadzwoniłeś – chłopak odłożył słuchawkę i ...

  • Carpe diem - cz.3.

    -Przecież to może być jakiś psychol! – Janet skupiła się na oblizywanej łyżeczce. Pianka cappuccino zostawiła biało-brązowy ślad nad jej górną wargą. - A my ...

  • Ukojenie cz. 37

    Zbudził się po dwóch godzinach, wciąż nawalony. Spojrzał na przyjaciółkę – spała. Wstał najdelikatniej jak mógł, na kartce z numerem dopisał: Przepraszam i jeszcze ...

  • Halo?

    Nikt mi nie wmówi, że była zbyt oczywista. - Witaj - ten uśmiech kryjący się gdzieś za wirującymi kosmykami blond włosów wpędzał w zadumę. W zadumę nad życiem, tym ...