Drabble - Błogie lenistwo.
Leżę wygodnie. Ależ przyjemnie! Jest chyba sobota rano; nie wiem, która godzina. Byczę się leżąc. W końcu zwyczajnie odpoczywam. Nigdzie się nie śpieszę. Niczego nie ...
Leżę wygodnie. Ależ przyjemnie! Jest chyba sobota rano; nie wiem, która godzina. Byczę się leżąc. W końcu zwyczajnie odpoczywam. Nigdzie się nie śpieszę. Niczego nie ...
Papiery rozwodowe. Prawdziwe. Podpisane przez Gavina, czekające tylko, aż i ja złożę swój podpis — i będę wolna. Czy to się działo naprawdę? Byłam tak zmęczona, że ...
Harvey nie zadzwonił. Musiałam przyznać, że naprawdę czekałam na telefon od niego. Gdy tylko skończyłam zmianę, nie mogłam powstrzymać się od zerkania na komórkę ...
Alka-Selzer z sykiem i umownymi bąbelkami rozpuszczał się w szklance. Christine wpatrywała się w tabletkę jak w źródło wszelkich egzystencjalnych odpowiedzi. Po chwili ...
Niepotrzebne nam były oficjalne ustalenia. Nie przy tym, co czuliśmy. Seks z Gavinem też był dobry — nawet więcej niż dobry — ale nigdy nie czułam do niego tego, co do ...
Zadzwonił telefon chłopaka i Emma nakazała przychodzić im na kolację. – Idziemy? Głodna? Ja bym zeżarł w tej chwili wszystko – oznajmił Trevor. – Tak, chodźmy ...
Harvey wyszedł, zostawiając mnie jeszcze bardziej skołowaną niż wcześniej. Siedziałam jeszcze dłuższą chwilę bez ruchu, aż w końcu wstałam, by odgrzać sobie obiad ...
Te trzy cudowne słowa rozbrzmiewały w mojej głowie niczym piękna piosenka. Nigdy nie przestałem. Nie chciałam pytać, czy mnie kochał, bo to słowo wydawało się zbyt ...
Rozdział 2 cz.1 "Nikt nie jest zawsze silny, to tylko pozory" Czuje bolesne ukłucie. Wyrywam ramie z silnego uścisku, a z mojego gardło wyrywa się coś co mogłoby ...
— O mój Boże! — jęknęłam zachwycona, gdy wysiedliśmy z autobusu i pokonaliśmy kilkaset metrów, które dzieliły nas od domku. — Dlaczego od razu nie powiedziałeś ...
Każdy człowiek ma swoją drogę, która prowadzić ma do tego jedynego, upragnionego celu – szczęścia. Jednakże czymże jest owo szczęście? Kiedyś myślałem, że wiem ...
JUSTIN Zaciskałem szczęki, odczuwając piekący ból w kostkach prawej dłoni. Chwilę wcześniej uderzyłem w ścianę, gdy lekarka oznajmiła, że stan zdrowia mamy się nie ...
Druga część opowiadania "Anastazy" Unoszę kieliszek do ust. Wypijam jego zawartość z teatralnym skrzywieniem. Chłopak obok mnie podaję mi od razu drugi. Wypijam ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Od tego rozdziału ...
Rozdział 1 "Nigdy nie mów nigdy" Słabe bicie mojego serca zagłusza huk. Slysze ciężkie kroki i chyba krzyki, ale czyje? Z trudem biorę głęboki wdech, bo wiem ...