Carpe diem - cz.8.
-Boże! Jak cudownie! – Diana nie mogła się nacieszyć morską pianą, chłodno pieszczącą łydki. Zmoczone nogawki beżowych rybaczek zmieniły kolor, który i tak był ...
-Boże! Jak cudownie! – Diana nie mogła się nacieszyć morską pianą, chłodno pieszczącą łydki. Zmoczone nogawki beżowych rybaczek zmieniły kolor, który i tak był ...
– Tylko nie romans – oświadczyła z uśmiechem Jessica. – Widzisz?! Umiem dobierać sobie partnerki! – rozkrzyczał się z dumą Tommy. Trevor włożył nośnik do ...
-Cathy… Jest wpół do dziewiątej. – Janet konspiracyjnie szepnęła, pochylając się nad stołem i prawie wywracając gęsto ustawione butelki piwa. Mark, trzymając rękę ...
W przerwie między sporadycznymi pyskówkami obojga rodzeństwa, chichotem Billy’ego oraz Julie i zrezygnowaniem Emmy po kilkunastu minutach udało im się w końcu zjeść ...
Alarm für AW11 -Często o wszystkim decyduje przypadek. – Mówiła sobie w duchu. Honda stała, błyszcząc w świetle słońca jak najczystszy diament, tonący w majestacie ...
Nikt nie dostaje drugiej szansy! No, prawie nikt. Dwadzieścia cztery lata temu słuchałem wyznania dziewczyny, która weszła na dach dziesięciopiętrowego bloku przy ulicy ...
Klara, ty dupku, dlaczego nie odbierasz? – Usłyszała Darię i kamień spadł jej z serca. – Nie mogłam – mruknęła. Jestem pod twoim blokiem, wyjdź – oznajmiła ...
Doba to zaledwie dwadzieścia cztery godziny. Tylko tysiąc czterysta czterdzieści minut. Jedynie osiemdziesiąt sześć tysięcy czterysta sekund. Niby sporo czasu, ale i tak ...
Oczom dziewczyny ukazało się średniej wielkości mieszkanie. Nie było brudne, ale też nie należało do najczystszych. Nie było roślin i jedynymi ozdobami były ...
Rijad w Arabii Saudyjskiej. Nie możesz pić alkoholu, bawić się i przebywać wśród kobiet, które nie są częścią twojej rodziny. A właściwie to one nie mogą ...
Pozbierał pakiety, wsiadł do auta i ruszył. Jechał bardzo wolno, obraz dwoił mu się i troił od stanu upojenia. Długo trwało, póki dotelepał wóz na skraj lasu. Tam ...
Hej, jestem tu nowa. Uwielbiam pisać. Mam zamiar co jakiś czas wstawiać opowiadania. A o to prolog mojego pierwszego opowiadania, zapraszam. -Kasia, kochanie, Michał już ...
-To było wspaniałe. Dziękuję! – przed wejściem do restauracji Diana wspięła się lekko na palcach i pocałowała Jacka w policzek. Chwycił jej twarz w obie dłonie i ...
- Mam dylemat! – Tony szepnął konspiracyjnie i zabłysnął szerokim, amerykańskim uśmiechem. Może mnie poratujesz…. – odczytał imię na plakietce. -…Lori? ...
Parę następnych dni było cudowne w swojej normalności i zwyczajności. Zaczęliśmy funkcjonować według określonego schematu — rano Harvey szedł do pracy, później ja ...