Vive la F... - Stern. (dodatek - cz. 4)
-To masz czas do jutra, żeby sobie przypomnieć. Mi na dzisiaj wystarczy. – uśmiechnął się szelmowsko i podszedł do krzesła, gdzie na oparciu wisiała zielona, wojskowa ...
-To masz czas do jutra, żeby sobie przypomnieć. Mi na dzisiaj wystarczy. – uśmiechnął się szelmowsko i podszedł do krzesła, gdzie na oparciu wisiała zielona, wojskowa ...
Zdążył jeszcze usłyszeć swoje imię, jak już był na dole. Wskoczył do auta i ruszył jak wariat. Zajebię cię, dziwko! Dotknąłeś ją ostatni raz! – szumiał. Był ...
Szczotkuję zęby, próbując wyrzucić z głowy śpiącego Szymona. Nie dotknął mnie w nocy, a przynajmniej tego nie czułam. Wystarczyło, że był obok. Podnoszę głowę i ...
Nie mieliśmy za dużo czasu na odpoczynek, bo wcześnie rano lecieliśmy na Kostarykę. Byłam kompletnie nieprzytomna i tak naprawdę mało obchodził mnie fakt, że moje tak ...
Wypiłem już wszystko, jedynie butelka czerwonego Chateau stała jak dziwka i spoglądała na mnie. W szyjkę miała wbity korkociąg. Sterczał jak na weselu, w rozpieprzonym ...
Zawsze byłam słaba z chemii. No po prostu tak było. Ledwo trzy. Jednak chemia mnie fascynowała. Szanowałam ją. „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną” ...
,,ostatnie tchnienie’’ Unieś powieki swe drżące i spójrz na mnie. Jestem tu, więc nie jesteś sam. Nie bój się, nic złego ci się nie stanie. Zamiast się smucić ...
Przykazanie piąte – nie zabijaj. Lecz Ty nadal... Jestem jak to drzewo, którego ostrze dopadło krwiożercze, zadając tępy ból. Jazgot niezadowolenia, ten jad sączący ...
Leci setka za setką. Ten wieczór nie skończy się tak szybko ;) ************** Chyba każdy kiedyś chciał uciec na bezludną wyspę. Ona nareszcie była na swojej. Siedząc ...
Elegancko musnął ustami wierzch dłoni i delikatnie odłożył ją na blat stołu. Cathrine wciąż nie była pewna czy się nie przesłyszała. Przywołała słowa sprzed ...
Papierowe drzewa, papierowa trawa. Papierowe kwiatki, papierowe ławki. A na jednej z papierowych ławek siedziało papierowe rodzeństwo. Papierowy chłopczyk. Papierowa ...
Tomasz pojawił się dwadzieścia minut później. Do tego czasu zdążyłam opowiedzieć Paulinie większość wydarzeń, wprawnie omijając szczegóły naszego romansu. Adam ...
Amir postawił na stoliku dwa parujące kubki. Aromat kawy delikatną mgiełką wypełnił gabinet. Madeleine na nowo przyzwyczajała się do mocnego napoju. -Co jest? – rzucił ...
,,Jeśli (…) szukamy podstawowych kryteriów, różniących człowieka od wszystkich pozostałych istot żywych, a tym samym od całej przyrody, to są nimi- prócz szeregu cech ...
-Ok, ok! Wchodzę do metra i zaraz stracę zasięg. – trzymając telefon przy uchu Madeleine przesunęła torbą po obudowie wejściowej bramki. Skan wychwycił schowaną ...