Dramaty - str 103

  • ,, Wymyslony " cz 6

    Cz.6 Uśmiechnęłam się. - Zgoda. Pocałował mnie. - To ubieraj się. - Co? Teraz? - No tak. Zaczniemy od kina. Dzisiaj jest w kinie mój ulubiony film i jak się pospieszysz ...

  • Ukojenie cz. 11

    Wstała i ruszyła do łazienki, a Trevor od razu poszedł zapalić. Nie było jej jakieś dziesięć, do piętnastu minut. – Chcesz się odświeżyć? – spytała po wejściu ...

  • Empiria – rozdział 11

    Wychodząc z kawiarni, trzymałam w ręku kubek z ciepłą herbatą z oferty zimowej — z pomarańczą i goździkami — bo potrzebowałam czegoś na uspokojenie. Gula w gardle i ...

  • Stan przejściowy.

    Upadasz. Podnosisz się. Upadasz. Podnosisz się, bo już wiesz jak. Upadasz, chociaż już wiesz dlaczego i w sumie mogłeś ustać. Wstajesz, wstajesz szybko, otrzepujesz się ...

  • "Tomorrow, inshallah." - cz.1.

    -Trzymałaś go i kopałaś? Terapeuta zapisał ze dwa słowa i zawiesił spojrzenie znad rogowych okularów. -Nie trzymałam. Mówiłam, że był skuty. Za plecami. Nie wiem czy ...

  • Ukojenie cz. 14

    Wziął alkohol i znowu się napił. Był już nieźle zakręcony. Zaczął wykańczać zawartość butelki tak szybko, że ta po chwili była pusta. Rzucił ją w kąt ...

  • Ukojenie cz. 44

    Emma wróciła ze sklepu i włączyła ekspres, a młody schował się w łazience. – Usmażę jajka, może być? – zapytała. – Pewnie, w twoim wykonaniu wszystko może ...

  • "Tomorrow, inshallah." - cz.5

    Amir postawił na stoliku dwa parujące kubki. Aromat kawy delikatną mgiełką wypełnił gabinet. Madeleine na nowo przyzwyczajała się do mocnego napoju. -Co jest? – rzucił ...

  • Drabble - Zmiany hormonalne.

    Zawsze byłam słaba z chemii. No po prostu tak było. Ledwo trzy. Jednak chemia mnie fascynowała. Szanowałam ją. „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną” ...

  • Zagadka

    ................................... ................................... Czy ranne ptaszki umierają wcześnie? ...

  • Drzewo

    Przykazanie piąte – nie zabijaj. Lecz Ty nadal... Jestem jak to drzewo, którego ostrze dopadło krwiożercze, zadając tępy ból. Jazgot niezadowolenia, ten jad sączący ...

  • Ukojenie cz. 27

    Budynek był dość spory, ale wyglądał raczej na magazyn, niż fabrykę. W środku znajdowało się osiem, może dziesięć pustych lokali. Już od progu usłyszał donośnie ...

  • Ukojenie cz. 35

    Dwadzieścia minut później doszli do zaniedbanej okolicy i chłopak wciągnął sympatię do obskurnego budynku. Weszli na drugie piętro i Trevor zapukał do starych, brzydkich ...

  • Ukojenie cz. 13

    Obudził się i zobaczył przez okno, że jest zmrok. Bandaż, którym opasana była jego klatka piersiowa, trochę mu przeszkadzał. Za ciepło w nim było chłopakowi ...