Siedemnastolatka podróż w czasie(włamanie do mieszkania)

Siedemnastolatka podróż w czasie(włamanie do mieszkania)Po torcie udałam się spać źle się czułam.
Lecz długo nie pospałam.
Obudził mnie dzwonek do drzwi.
Nie chętnie wstałam.
Myślałam że to jeden z domowników zapomniał kluczy do domu.
Jednak myliłam się  była to Weronika była strasznie zła w ręku trzymała test ciążowy.
Szukała Marka odpowiedziałam jej że nie ma go tu.
Ona odepchnęła mnie i wtragnęła do mieszkania.
Krzyczała i szukała Marka.
Wyprosiłam ją.
Ona powiedziała że wróci.
O całym zejściu opowiedziałam Markowi.
Był bardzo zdziwiony i zmieszany.
Następnego dnia znów pojawiła się Weronika.
Tym razem otworzył Marek.
Weronika rzuciła w niego testem ciążowym.
Marek podniósł ten test ciążowy.
Dwie pozytywne kreski.
Marek zaśmiał się Weronice prosto w twarz.
Powiedział że to dziecko nie jest jego.
Oddał jej ten test i zamknął jej drzwi przed nosem.
Udał się do kuchni z sekretnej skrytki wyciągnął butelkę czystej wódki.
Napił się prosto z gwinta.
Zabrałam mu to i wylałam do zlewu.
Kazałam mu usiąść przy stole.
Usiadł ja też usiadłam i zaczęłam od poważnej rozmowy z nim.
Po rozmowie udałam się do pokoju.
Zasnęłam przy telewizorze.
Rano udałam się na zakupy.
Wychodząc z domu dostrzęgłam białą kopertę na schodach.
Zaadresowaną do Marka.
Wzięłam ją do torby zamknęłam drzwi.
Poszłam w kierunku sklepu.
Po drodze ze sklepu wstąpiłam na grób mamy.
Wracając do domu dostrzegłam otwarte drzwi od mieszkania.
Byłam pewna że zamknęłam drzwi.
Weszłam do środka.
Całe mieszkanie było splądrowane.
Natychmiast wyszłam z mieszkania.
Wyjęłam telefon z kieszeni i zadzwoniłam po policję.
Długo nie musiałam czekać.
Policja przyjechała wytłumaczyłam im wszystko.
Weszli do środka rozejrzeli się nikogo tam nie było.
Po spisaniu moich zeznań odjechali.
Chwilę po tym zdarzeniu wrócił Marek.
Opowiedziałam mu o całym zdarzeniu.
Natychmiast udał się jak poparzony do swojego pokoju.
Ja poszłam za nim.
Zobaczył otwartą szafkę.
Zaczął kszyczeć że nie.
W tej szawce były jego oszczędności.
Całe 3 tysiące złotych.
Udaliśmy się od razu na policję.
Mieliśmy już co do tego pewne podejrzenia.
Policja spisała nasze zeznania.
Od razu zaczęły się poszukiwania Weroniki.
Policja udała się na miejsce pobytu Weroniki.
Niestety tam jej nie zastali.
Recepcjonistka powiedziała że opuściła  hotel z jakimś mężczyzną.
Dokładnie go opisała.
Policja obstawiła wszystkie lotniska i drogi.
Zaczęło się poszukiwanie Weroniki i tajemniczego mężczyzny.....

2 komentarze

 
  • Iga21

    Iga21 · 6 lis 16:14

    No to kiedy następna części?

  • W.k

    W.k · 21 września · 378262696

    Z Weroniki nie jest grzeczna dziewczynka czekam na więcej