Siedemnastolatka podróż w czasie(Pożegnanie z USA)

Siedemnastolatka podróż w czasie(Pożegnanie z USA)Ostatni dzień w USA czas pożegnań.
Będę tęsknić za tym miejscem i za ludzimi.
Nie myślałam że znajdę tu miłość swoje życia.
Ale nie wracam z pustymi rękami.
Wracam z masą wspomnień z przeżyciami i z zdjęciami.
Wsiedliśmy w ostatni samolot do Polski.
Emocje wzięły nad mną górę rozpłakałan się.
Matteo przytulił mnie zasnełam.
Obudziłam się już w Polsce.
Przespałam cały lot.
Na lotnisku czekała ciocia.
Wręczyła nam klucze.
Stanąłam w dzwiach mojego domu rodzinnego.
Otworzyłam dzwi wszystkie wspomnienia wróciły.
Matteo wniósł walizki.
Od razu położyliśmy się spać.
Rano obudził mnie dzwonek do dzwi.
Zeszłam na dół spojrzałam przez wizjer.
Była to ciocia stała z torbą z zakupami.
Otworzyłam dzwi.
Okazoło się że ciocia zrobiłam nam prezent.
Przyniosła nam zakupy.
Nawet nie zdążyłam jej zatrzymać na kawę czy cherbatę.
Zostawiała nam tylko torbę z zakupami.
Zabrałam się za śniadanie dla mnie i Matteo.
Poszłam go obudzić.
Zjedliśmy wspólne śniadanie.
Poszłam się odświeżyć i ubrać.
I zeszłam na dół by posprzątać po śniadaniu.
Poszliśmy na spacer po drodze weszliśmy do kwiaciarni po kwiaty dla babci i mamy na grób.
Udaliśmy się na cmentarz położyłam kwiaty na obu grobach i znicz.
Udaliśmy się tagże nad wodę.
Usiadałam w tym samym miejscu na plaży.
I moczłam nogi z Matteo w wodzie.
Spoglądając na zachodzące słońce.
Następnego ranka obudził nas listonosz miał dla nas paczki z USA.
Zabraliśmy się za rozpakowywanie pudeł.
Zrobiliśmy małe przemeblowanie w sypialini mojej mamy.
Od teraz sypialnia należy do mnie i do Matteo.....

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Iga21

    Nie jest źle ale mogłoby być dłuższe.
    Pisz dalej