Piękny sen

Miałem piękny sen. Twoja dłoń sunęła delikatnie po moim nagim brzuchu i parła ku górze. Otworzyłem delikatnie oczy i ujrzałem ciebie leżącą u mojego boku. Byłaś owinięta w czarny lśniący materiał niczym w noc, która sprowadza na mnie błogi sen po ciężkim dniu. Twoje szmaragdowe oczy pochłaniały pożądliwie mój widok, podczas gdy twoja dłoń wkraczała już na moją klatkę. Nagle zbliżyłaś się, aż poczułem twój oddech na swoim policzku i rozkoszną woń twojego ciała. Chwilę później moje palce znalazły twój policzek i obróciłem się do ciebie. Jeden palec zręcznie objął twój podbródek, a drugi musnął wargi, bym po chwili mógł wpić w nie swoje usta. Obróciłaś się na plecy, a ja przygniotłem cię swoim pożądaniem. Nagle oprzytomniałem i zdałem sobie sprawę, że to nie sen.

Dodaj komentarz